Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Mass Hypnosia

Nucleator rok temu

Obrazek

Obrazek

W dzisiejszym odcinku cyklu "Podróżuj z Brutallandem" zawitamy do Filipin. Tak, wiem, ten kraj nie jest zbyt przyjazny dla turystów i akty porwań cudzoziemców nie są jakąś abstrakcją, jednak to właśnie stamtąd pochodzi Mass Hypnosia, która od 2009 roku nakurwia niszczący niczym bungo konglomerat death i thrash metalu. Zainteresowani mieli okazję zetknąć się z grupą stosunkowo szybko, bo już rok po narodzinach zespołu na rynku ukazał się debiut Attempt to Assasinate, który choć nieco bardziej udany od podbojów Belzebobra na Tinderze, to jednak zdradzał jeszcze brak doświadczenia i niezdarność instrumentalistów.

Przełomem okazał się wydany 6 lat później album Toxiferous Cyanide, który okazał się znaczącym krokiem naprzód względem poprzedniczki. Znajdująca się na nim muzyka to połączenie wczesnego Kreatora, starą Sepulturę, Sadus, Dark Angel i Possessed, przyprószone echami Hellhammer. Mamy więc mordercze strzały na pysk, wgniatające w ziemię marszowe pochody i melodie, które nasz yogmen określiłby pewnie mianem "depresyjnych". Dodatkowo wszystko podkreślone wzorowym odegraniem - podobać mogą się zwłaszcza partię bębnów i agresywne wokalizy zajeżdżające nieco tymi od Morbid Saint. Zresztą wystarczy rzucić okiem na okładkę płyty - z takim obrazkiem Toxiferous... nie miało prawa być słabe.

Zaś tegoroczne Vicious jest jeszcze lepsze! Tu pierwsze trzy minuty pokazują, z czym będziemy mieć do czynienia - zapomnijcie o stękaniu niczym na ostatnich wydawnictwach Slayer czy rzępoleniu balladek, które mogłyby stawać w szranki z Nothing Else Matters. Filipińczycy niczym wkurwieni terroryści na wyspie Palawan podjeżdżają i podrzynają gardła. Co ciekawe, okazjonalne heavy metalowe wtręty czynią tę muzykę całkiem chwytliwą, paradoksalnie nie ujmując jest agresji i brutalności. Przy drugim utworze adrenalina buzuje tak, że ma się ochotę dokonać jakieś masakry rodem z tej głośnej swego czasu gry komputerowej Hatred. Ta pozycja to nieustanny huragan ociekających furią riffów, cierpiętniczych wokaliz, wszystko to skąpane w cudownie chłoszczącym bębenki uszne brzmieniu. Przy tej płycie nawet większość grindowych wyjców odpada, takie to kurewsko agresywne.

Każdy maniak agresywnej młócki powinien być zadowolony, a jeśli nie to cóż.... "The Weak Shall Die", przywołując tytuł jednego z kawałków z tegorocznego arsenału filipińskich zabójców.

Skład:
Emman Tadena - Bass
Karl Rosales - Vocals, Guitars
James Esguerra - Drums (2015-present)
▼ Byli muzycy
Mike Seitz - Drums
Glenn Paul Mariano - Drums
Glen Requillman - Guitars
Kenneth Quidem - Drums (2011-2012, 2013-?) ex-Bersikulo, ex-Against the Sky, ex-Inch of Influence
Paul Magat - Drums (2012-2013) ex-Dahong Palay, ex-Deiphago (live), ex-Kabaong ni Kamatayan / KNK
▼ Muzycy koncertowi
Kenneth Quidem - Drums (2011-present) ex-Bersikulo, ex-Against the Sky, ex-Inch of Influence
James Esguerra - Drums (2015-present)
Dyskografia:
2010 - Attempt to Assassinate
2011 - Blood Spotted Bullet Face [demo]
2013 - Merciless Metal Destruktors [split]
2015 - Thrash Daisakkai [split]
2016 - Toxiferous Cyanide
2017 - Vicious [demo]
2017 - Drawing Aggression 2 (Overlords of the Orient) Disk#1 [split]
2018 - They War, We Conquer [demo]
2018 - Death Decay [EP]
2019 - Vicious



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ma ... 3540318502
BC: https://ihate.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:

Wróć do „Thrash Metal”