Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Suicidal Angels

Arson 3 lata temu

Obrazek
Suicidal Angels - thrashmetalowe komando, które uformowało się w stolicy słonecznej Grecji na początku 2001 roku z inicjatywy (wówczas 16-letniego) Nicka Melissourgosa.

Parę miesięcy później Nick (wraz z Kostasem Antoniou) wypuścił swoje pierwsze demo United By Hate, niestety materiał ten jest praktycznie niemożliwy do znalezienia gdziekolwiek. Jakiś czas później do dwójki młodzianów dołącza perkusista Orpheas Tzortzopoulos i w takim oto składzie atakują drugim demkiem o tytule Angels' Sacrifice, dzięki któremu zespół zaczął się promować i grać pierwsze koncerty.

W kwietniu 2004 Suicidal Angels wydaje kolejny materiał promocyjny, The Calm Before the Storm, zbierający bardzo dobre recenzje w europejskich magazynach. Poskutkowało to również wystąpieniem na scenie obok Tankard. Rok 2006 przyniósł wypuszczenie EP-ki Armies Of Hell, która ponownie spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem.

Obrazek
Jeszcze tego samego roku chłopakom udało się podpisać papiery z Old School Metal Records, czego następstwem było wyplucie debiutanckiego pełniaka Eternal Domination przyozdobionego nieco kiczowatą okładką. Aczkolwiek krążek był całkiem niezły, mimo że odgrzewał kotleta (z)mielonego z wczesnego Kreator czy Sodom. I może między innymi dlatego Mille Petrozza bardzo sobie zachwalał przy każdej okazji ową kapelę, od której otrzymał koszulkę podczas wspólnego gigu niemieckiego pioniera thrash metalu oraz Suicidal Angels w Grecji.

Kolejne lata to wzrost popularności młodzian i coraz więcej koncertów obok tuzów metalu takich, jak: Massacre, Onslaught czy Nile. Następnie udało im się podpisać kontrakt z Nuclear Blast i nagrać drugi pełnowymiarowy album Sanctify The Darkness (20 listopada 2009), ale stylowo różnił się już nieco od debiutu, przede wszystkim w warstwie wokalnej. Samobójcze Anioły zaczęły adoptować do swojej muzyki nieco slayerowskich klimatów.

Rok później dogadali się z NoiseArt Records i wypuścili trzeci studyjny album Dead Again. Do bólu klasyczny, opatrzony okładką legendy thrashowych obrazków - Eda Repki. Współpraca z Edem i NoiseArt trwa do dziś i układa się całkiem pomyślnie, bo na koncie Suicidal Angels pojawiły się również bardzo dobry Bloodbath z 2012, a następnie nieco rozwleczony i przygaszony Divide And Conquer z 2014.

W 2016 roku wydany został kolejny pełniak Greków Division of Blood, który w moim odczuciu był wręcz rewelacyjny (zwłaszcza porównując go z poprzednim krążkiem) i prawie obsrałem przy nim zbroję, chociaż niczego na nim nie odkryli. Ale grają taki thrash, jaki lubię.

Podoba mi się również to, że od czasu współpracy z Edwardem, na ich okładkach wciąż pojawia się ten sam motyw. W swoich tekstach traktują głównie o konfliktach religijnych czy nienawiści, ale jest też miejsce na śmierć, mizantropię i - w niewielkim stopniu - politykę. Jedynie żałuję, że za każdym razem, kiedy grają w Polszy, ni cholery nie pasuje mi termin i jeszcze nie miałem okazji zobaczyć ich na żywo, aczkolwiek...

JOIN THE MOSHING CREW!

Skład:
Nick Melissourgos - Vocals, Guitars (2001-present)
Orpheas Tzortzopoulos - Drums (2003-present)
Aggelos Lelikakis - Bass (2013-present) ex-Decomposed Existence, ex-Sarcastic Obedience
Gus Drax - Guitars (lead) (2015-present) Black Fate, Gus Drax, Sunburst, ex-Paradox, ex-Biomechanical
▼ Byli muzycy
Thodoris Paralis - Bass Arpyian Horde, Marauder
Christina Gemidopoulou - Bass (?-2006)
John Koutsamanis - Bass The Brightly Shining Sea
Kostas Antoniou - Bass
Thanos Athanasopoulos - Guitars ex-Speedrush
Themis Katsimichas - Guitars (2004-2009) Sound Novel, ex-Orion's Reign
Sotiris Skarpalezos - Bass (2006-2008) Delete the Mass
Angelos Kritsotakis - Bass (2009-2013) Arkhangelsk, ex-Mortal Torment, ex-Savaoth, ex-SlavEATgod
Panos Spanos - Guitars (2009-2012) Resurgency, ex-Descending (live), ex-Exarsis (live)
Chris Tsitsis - Guitars (2012-2015) ex-Archdaeva, ex-Diablery, ex-Exarsis
Dyskografia:
2002 - United by Hate [demo]
2003 - Angels' Sacrifice [demo]
2004 - The Calm Before the Storm [demo]
2006 - Armies of Hell [EP]
2007 - Eternal Domination
2009 - Bloodthirsty Humanity [kompilacja]
2009 - Sanctify the Darkness
2010 - Dead Again
2012 - Bloodbath
2014 - Divide and Conquer
2016 - Conquering Europe [live]
2016 - Division of Blood
2016 - The Early Years (2001-2006) [kompilacja]
2017 - Thrash Attack [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Su ... gels/27911
Ostatnio zmieniony 12 cze 2017, 20:28 przez Arson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."

Tagi:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 747
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 lata temu

Ze wszystkich albumów greckich traszerów najlepiej moim zdaniem wypada "Bloodbath". Ostre niczym brzytwa slayeropodobne riffy sprawiają, że uznaję tę płyte za jedna z lepszych nowofalowych. Kolejne dwie również bardzo dobre, ale jakoś poprzeczki z 2012 r. nie doskakują. To co przed "Bloodbath" nie miało takiej siły rażenia niestety.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 756
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 3 lata temu

Z "Dead Again" znam dwa kawałki:Reborn in Violence i Violent Abuse i często sobie odpalam w sumie. Kiedyś tam obadam coś w całości.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1932
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Znam dwa ostatnie krążki i trzeba przyznać że Panowie wiedzą po co trzymają gitary w łapskach. Kręcą mnie obydwie płyty, zatem kwestią czasu jest poznanie reszty ich twórczości.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson rok temu

Obrazek

Dnia 9 sierpnia tego roku nakładem NoiseArt Records ukaże się siódmy pełnowymiarowy krążek traszerów z Suicidal Angels. Okładkę do "Years Of Aggression" z klasycznym już motywem przygotował nie kto inny jak Ed Repka.

"Years Of Aggression" Tracklist:
1. Endless War
2. Born of Hate
3. Years of Aggression
4. Bloody Ground
5. D.I.V.A
6. From all the One
7. Order of Death
8. Τhe Roof of Rats
9 .The Sacred Dance with Chaos
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Jest udostępniony nowy kawałek, trochę w stylu Sodom z ostatnich płyt:




Muszę sobie dyskografię odświeżyć, bo dawno nie słuchałem, a pamiętam, że mieli trochę fajnych utworów.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12088
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nie mieli - ta kapela to było, jest i będzie gówno dla tak zwanych neo-kataniarzy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Fallen Angel Of Doom
Posty: 357
Rejestracja: rok temu

kurz rok temu

yog pisze:
rok temu
Nie mieli - ta kapela to było, jest i będzie gówno dla tak zwanych neo-kataniarzy.
No przesadzasz, główka i nóżki chodzą przy tym. Ale faktycznie na dłuższą metę trudne do zniesienia. Ta formuła umiera.
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

Astral rok temu

Dokładnie, Eternal Domination bardzo dobre jest, konkretna thrashowa jazda do przodu bez męczenia buły. Późniejsze też niezłe, dopiero Division of Blood to tragedia i ogromne pokłady nudy i nijakości.
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson rok temu

Ja tam się wynudziłem strasznie na "Divide and Conquer" - ziewam za każdym razem, kiedy to odpalam, bo zupełnie bez pazura jest ten album, aczkolwiek i tak lubię raz na jakiś czas odpalić. Żeby poziewać i ponudzić się. "Division of Blood" jak dla mnie sztos, powrót do lepszego grania, chociaż chyba i tak najbardziej odpowiada mi "Dead Again", ewentualnie "Bloodbath". A kawałek z nowego krążka bez szału, ale mnie tam głowa się do tego buja.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

Astral 11 mies. temu

Ja tam lubię ich posłuchać raz na jakiś czas, ale ten kawałek jest nędzny i zajeżdża ostatnim Kreatorem.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1932
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 10 mies. temu

Myślałem, że im dalej wstecz tym będzie lepiej, tymczasem obadałem zupełnie jak dla mnie przeciętny "Bloodbath". Niby wszystko na swoim miejscu, ale zdecydowanie tej płycie brakuje charakteru, rozjeżdża się tu wszystko w jedną thraszową młóckę.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 747
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 10 mies. temu

Vortex pisze:
10 mies. temu
tymczasem obadałem zupełnie jak dla mnie przeciętny "Bloodbath".
Dla mnie cała reszta dysko SA jest przeciętna jak na gatunek prócz właśnie tego albumu ;) A co do nowych dźwięków - melodyjny traszyk na modłę ostatnich Kreatorów, ale jednak ciut lepiej to wygląda, co nie znaczy dobrze.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1932
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 8 mies. temu

Nowy album nic nowego do dyskografii nie wnosi, kontynuacja obranej przez siebie ścieżki trwa w najlepsze.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
kurz
Fallen Angel Of Doom
Posty: 357
Rejestracja: rok temu

kurz 8 mies. temu

Ja nie wiem jaka to ścieżka, ale energetycznosc tej płyty jest żałośnie niska.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1932
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 8 mies. temu

No właśnie ścieżka średniaków 😉
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 337
Rejestracja: 10 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia 8 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
10 mies. temu
Dla mnie cała reszta dysko SA jest przeciętna jak na gatunek prócz właśnie tego albumu ;) A co do nowych dźwięków - melodyjny traszyk na modłę ostatnich Kreatorów, ale jednak ciut lepiej to wygląda, co nie znaczy dobrze.
Dokładnie tak - nie ma tu nic ani zaskakującego, ani porywającego. Przyjemny thrash, potuptajka, ale bez szału. Na żywo zresztą wypadają podobnie.
yog pisze:
8 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Mark Barney Greenway
Posty: 7
Rejestracja: rok temu

Mark Barney Greenway 8 mies. temu

Lubię tak ze dwie pierwsze

Potem męczenie kota, mogliby przystopować z tymi płytami.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 756
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 3 mies. temu

Wyszło tak, że sobie 'Dead Again' odświeżyłem. Ta płyta to hit za hitem. Chwytliwy ten ich thrash na tej płycie. Lekcje ze Slayera i Sodom odrobione wzorowo. Mam totalnie gdzieś tę nową falę thrashu, ale to kosi niemiłosiernie.

Wróć do „Thrash Metal”