Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2671
Rejestracja: 4 lata temu

Sodom

Pioniere 4 lata temu

Obrazek
Sodom, to obok Kreator i Destruction najjaśniejszy zespół na firmamencie teutońskiego Thrashu.

Ich muzę w sumie poznałem wraz z wydaniem debiutanckiej EP-ki "In the Sign of Evil". Będąc w owym czasie zagorzałym fanem i wyznawcą muzy Slayera z "Show No Mercy", które katowałem niemiłosiernie, po zapoznaniu się z ww. EP-ką, szybko zmieniłem swe zapatrywania. Twórczość Niemców bezgranicznie mnie porwała i zwróciłem praktycznie całą swą całą uwagę na prężnie rozwijającą się niemiecką scenę thrashmetalową.

Jak się później okazało, trio założone przez w Thomasa Such'a aka Tom Angelripper w Gelsenkirchen w 1981 roku stało się nie tylko jednym z najważniejszych zespołów w mym życiu, ale i jednym z najbardziej wpływowych na ogólny rozwój muzyki metalowej.

Obrazek
Skład:
Tom Angelripper - Bass (1981-present), Vocals (1984-present) Onkel Tom Angelripper, ex-Dezperadoz, ex-Die Knappen, ex-Bassinvaders
Frank Blackfire - Guitars (1987-1989, 2018-present) Assassin, Frank Blackfire, ex-Mystic, ex-Kreator, ex-Wortmord, ex-Widia
Husky - Drums (2018-present) Asphyx, Carnal Ghoul, Desaster, Infektor, Metalucifer, ex-Deathfist, ex-Decayed, ex-Metal Inquisitor, ex-Satanika, ex-Crom (live)
Yorck Segatz - Guitars (2018-present) Beyondition

Obrazek
▼ Byli muzycy
Bloody Monster - Drums (1981) ex-Export, ex-Extrem, ex-Stress
Chris Witchhunter - Drums (1981-1992) (R.I.P. 2008) ex-Destruction (live)
Aggressor - Vocals, Guitars (1981-1984) ex-Bloody Law, ex-Gravedigger
Grave Violator - Guitars (1984-1985) Wortmord
Destructor - Guitars (1985-1986) (R.I.P. 1993) ex-Kreator
Ahäthoor - Guitars (1986) ex-Darkness
Michael "Micha" Hoffmann - Guitars (1990-1991) ex-Checker Patrol, ex-Sadist, ex-Assassin
Andy Brings - Guitars (1991-1995) ex-Powergod, Andy Brings, Double Crush Syndrome, ex-The Traceelords
Atomic Steif - Drums (1992-1996) ex-Sacred Chao, ex-Stahlträger, ex-Assassin, ex-Holy Moses, ex-Violent Force, ex-Living Death
Strahli - Guitars (1995-1996) (R.I.P. 2011) ex-Unwanted Youth
Bobby - Drums (1996-2010) Tank, ex-Crows, ex-Randalica, Dortmunder Jungs, Hungöver, ex-Onkel Tom Angelripper
Bernemann - Guitars (1996-2018) ex-Crows
Makka - Drums (2010-2018) Despair, Everflow, ex-Voodoocult, ex-Kreator (live), ex-Lacuna Coil (live), ex-Rotting Christ (live), ex-Rumble Militia (live), ex-Flaming Anger
▼ Muzycy koncertowi
Uwe Baltrusch - Guitars (1989) ex-Mekong Delta, ex-House of Spirits, ex-Target (live)
Obrazek
Dyskografia:
1982 - Witching Metal [demo]
1984 - Victims of Death [demo]
1985 - In the Sign of Evil [EP]
1986 - Obsessed by Cruelty
1987 - Expurse of Sodomy [EP]
1987 - Persecution Mania
1988 - Mortal Way of Live [video]
1988 - In the Sign of Evil / Obsessed by Cruelty [kompilacja]
1988 - Mortal Way of Live [live]
1989 - Agent Orange
1989 - Ausgebombt [single]
1990 - Better Off Dead
1991 - Live στο Ρόδον [live]
1991 - The Saw Is the Law [single]
1991 - Sodomania [kompilacja]
1992 - Tapping the Vein
1993 - Aber bitte mit Sahne! [EP]
1994 - Live in der Zeche Carl [video]
1994 - Get What You Deserve
1994 - Marooned Live [live]
1995 - Masquerade in Blood
1996 - Ten Black Years - Best Of [kompilacja]
1997 - 'Til Death Do Us Unite
1999 - Code Red
2001 - M-16
2003 - One Night in Bangkok [live]
2005 - Lords of Depravity I [video]
2005 - Sodom [boxed set]
2006 - Sodom
2007 - The Final Sign of Evil
2010 - Lords of Depravity II [video]
2010 - The Art of Killing Poetry [kompilacja]
2010 - In War and Pieces
2012 - 30 Years Sodomized: 1982-2012 [kompilacja]
2012 - Official Bootleg - The Witchhunter Decade [kompilacja]
2012 - The Big Teutonic 4 [split]
2013 - Epitome of Torture
2013 - 5 Original Albums in 1 Box [boxed set]
2014 - 5 Original Albums in 1 Box [boxed set]
2014 - Hellion Rising / Water Boarding [split]
2014 - Sacred Warpath [EP]
2015 - The Big Teutonic 4 - Part II [split]
2016 - Days of Retribution [kompilacja]
2016 - Decision Day
2016 - Inside My Crosshairs / Warmongers [split]
2017 - Shrill Cries, Angel Dies [boxed set]
2017 - Demonized [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sodom/419
http://www.sodomized.info/?l=en

Tagi:
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 849
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 4 lata temu

Dla mnie obok Slayera i właśnie Kreatora TOP3 jeśli chodzi o thrash. Chyba najrówniejsza z wymienionycbn kapel. Jedyną dla mnie wpadka jest tegoroczna płyta. Wspaniałe albumy te starsze, tj. "Obsessed By Cruelty", "Persecution Mania", "Agent Orange", "Better Off Dead" jak i późniejsza "M-16", "In War And Pieces" czy "Epitome Of Torture". Wielka kapela.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 4 lata temu

Co tu dużo pisać. Legenda, kult i jedna z kapel stawiająca podwaliny gatunku. Albumy do "Better off Dead" wchodzą mi jak zimne piwo i po prostu je uwielbiam. Później jest kilka mielizn i meandrów ale też kilka naprawdę udanych płyt.

Dla mnie nr 2 jeśli chodzi o niemiecką specyficzna scenę thrashową. Uwielbiam to brudne smołowate, lekko cuchnące pierwszą falą blacku brzmienie z "In The Sign Of Evil" i dwóch pierwszych pełniaków.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4780
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

Faktycznie, ten zespół to legenda. W szczególności uwielbiam "In The Sign Of Evil" i 3 pierwsze pełniaki. Z teutońskich thrashów Sodom pasuje mi najbardziej. Kawał solidnego i siarczystego grania. Pozostałe albumy pozostawiłem do odświeżenia w bliżej nieokreślonej przyszłości, bo w większości mam je słabo osłuchane albo wcale.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

In the Sign of Evil najlepsza epka ever chyba, piękne brzmienie i wspaniałe UGHy. Największy z kultów. Obsessed by Evil też zacne, ale to już nie to, co wcześniejszy atak krzyżackiego kata.

Persecution Mania też wyborna, Agent Orange za sprawą wielkich szlagierów pokroju Ausgebombt czy Remember the Fallen zawsze przyjemnie posłuchać. Zresztą koncertówka Mortal Way of Live z tamtych czasów też pozytywna.

Better Off Dead i Tapping the Vein bdb, ale już rzadziej wracam niż do debiutanckiej EP i pierwszych 3 albumów. Późniejszego Sodomu już jakoś dobrze nie znam, ledwie po dwa razy słyszałem każdą płytę pewnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 63
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth 4 lata temu

Dla mnie zespół porażka i nie wiem, czemu ludzie się tak nim zachwycają (zrzynka z całej ówczesnej sceny Bay Area na każdym albumie, czasem kiepskie popłuczyny po Slayerze), przesłuchałem praktycznie wszystkie ich album i żaden nie zapadał mi w pamięci, tak jak to ma się w przypadku Kreatora czy Destruction, gdzie uwielbiam prawie lub wszystkie ich albumy :)
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Moim zdaniem płytki Destruction, te Infernal Overkille itp. się dość solidnie postarzały, a In the Sign of Evil i Persecution Mania wciąż brzmią przezajebiście. Spokojnie stają w szranki z Flag of Hate czy Pleasure to Kill. Reszta niemieckiej sceny jest daleko za tymi 4 krążkami.

Destruction dużo lepsze na żywo niż z płyt, bo w studio zdarza im się przynudzać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Shagvarth
Posty: 63
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Nowe Jeruzalem

Shagvarth 4 lata temu

yog pisze:Moim zdaniem płytki Destruction, te Infernal Overkille itp. się dość solidnie postarzały, a In the Sign of Evil i Persecution Mania wciąż brzmią przezajebiście. Spokojnie stają w szranki z Flag of Hate czy Pleasure to Kill. Reszta niemieckiej sceny jest daleko za tymi 4 krążkami.

Destruction dużo lepsze na żywo niż z płyt, bo w studio zdarza im się przynudzać.
Dawno nie słuchałem Destruction więc w wolnej chwili odświeżę sobie ich nagrania ;)
We pray only Death
and drink from the chalice
of
Nekronihilistik Misanthropy
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2671
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 4 lata temu

A jak dla mnie, pomimo zmian stylistycznych wszystko, co wydali od In the Sign of Evil po Better Off Dead włącznie jest na arcymistrzowskim poziomie - mogę tych płyt słuchać w nieskończoność i nigdy mi się nie znudzą.
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 4 lata temu

Ja do starych płyt zawsze chętnie wracam i jak nie wiem co mam włączyć to często sobie zapodam jakiś album sodom.Nowsze wydawnictwa to już inna bajka niby kichy nie ma, ale zachwycać się też nie ma czym.A koszulkę in the sing of evil mam już parę ładnych lat sprana, wyblakła, ale zawsze dumnie się ją nosi choć kobieta już ją chciała na straty przeznaczyć nie raz.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 4 lata temu

yog pisze:Moim zdaniem płytki Destruction, te Infernal Overkille itp. się dość solidnie postarzały, a In the Sign of Evil i Persecution Mania wciąż brzmią przezajebiście. Spokojnie stają w szranki z Flag of Hate czy Pleasure to Kill. Reszta niemieckiej sceny jest daleko za tymi 4 krążkami.

Destruction dużo lepsze na żywo niż z płyt, bo w studio zdarza im się przynudzać.
Mi właśnie Destruction najbardziej odpowiada z niemieckiej sceny. Infernal Overkill, Eternal Devastation i Release From Agony to dla mnie znakomite albumy. Tuz za Destruction Sodom a z Kreatorem zawsze mi jakoś było najmniej po drodze jeśli chodzi o teutońską wielką trójkę
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 4 lata temu

Dla mnie ta kapela jest najlepszym thrashem teutońskim, ale nie z powodu M16 czy Agent Orange, a właśnie dzięki bluźnierczym początkom, dającym podwaliny pod cały satanistyczny nakurw ekstremalny. Odbicia słychać nie tylko w Sarcofago, bo i daleka czkawka odbija się nawet w grze Blasphemy. Kult. Naiwny bo naiwny, ale kult.

PS - Pioniere, jak dojebiesz temat to nie ma chuja w powiecie, ale chyba każdy z użytkowników umie obsługiwać Metal Archives?
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2062
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Ja natomiast należę zdecydowanie do zwolenników właśnie agentów i m-16nastek. Perfekcyjne thrashowe wystrzały się na tych płytach znajdują a i agresji im nie brakuje, na pewno nie jest ona tak spotęgowana jak na początku, ale mimo wszystko naparzanka jest niezła. Nowsza twórczość leży mi podobnie, po prostu Sodom to Sodom i tyle w temacie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Speedy
Posty: 63
Rejestracja: 3 lata temu

Speedy 3 lata temu

Agent Orange , M16, Nuclear Winter, Moje faworyty ... no co tu dużo mówić klasyka i Legenda w sama w sobie.. a słyszałem też pogłoski że są noo naprawdę hardcorowymi pijakami i że mają problemy alkoholowe i to takie dotkliwe ....
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Speedy pisze:Agent Orange , M16, Nuclear Winter, Moje faworyty ... no co tu dużo mówić klasyka i Legenda w sama w sobie.. a słyszałem też pogłoski że są noo naprawdę hardcorowymi pijakami i że mają problemy alkoholowe i to takie dotkliwe ....
Chyba Persecution Mania? :P

tak to już milion razy pisałem, że In the Sign of Evil > wszystko
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Speedy
Posty: 63
Rejestracja: 3 lata temu

Speedy 3 lata temu

no dokładnie Persecution Mania ...

z YT słucham a ktoś babola popełnił i ja też nazywając ten album Nuclear Winter... I powiem tak każdy ma inne ucho mnie pasuje to i będę tego słuchał i nikt nie podważy mojego zdania. Każdy lubi to co lubi
deathwhore
Tormentor
Posty: 3364
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

yog pisze:
Speedy pisze:Agent Orange , M16, Nuclear Winter, Moje faworyty ... no co tu dużo mówić klasyka i Legenda w sama w sobie.. a słyszałem też pogłoski że są noo naprawdę hardcorowymi pijakami i że mają problemy alkoholowe i to takie dotkliwe ....
Chyba Persecution Mania? :P

tak to już milion razy pisałem, że In the Sign of Evil > wszystko
Ale Obsessed By Cruelty to słyszałeś i jesteś głuchy, czy nie słyszałeś?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

in the sign of evil >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> obsessed by cruelty

(mam to wesołe wydanie z In the Sign of Evil/Obsessed by Cruelty na jednym cd)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3364
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Też mam. Obsessed jest kurwa złe, chaotyczne i złe, tam się to po prostu wylewa. Jedna z moich ulubionych płyt w ogóle. Tam wszystko jest idealne, numery i brzmienie. Najbrzydsza płyta Niemców, dla mnie to jest właśnie black metal, a nie kurwy z lasu i melodyjki rodem z casio. Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z Conqueror :D
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

deathwhore pisze:In the Sign of Evil jest kurwa złe, chaotyczne i złe, tam się to po prostu wylewa. Jedna z moich ulubionych płyt w ogóle. Tam wszystko jest idealne, numery i brzmienie. Najbrzydsza płyta Niemców, dla mnie to jest właśnie black metal, a nie kurwy z lasu i melodyjki rodem z casio.
Brzmienie garów (pieńków) z epki uwielbiam ;D Chyba też kawałki trochę bardziej hiciorskie też (bardziej piosenkowe), z totalnie nośnymi refrenami

Burst Command Til UAAAAAAAAARGH!!!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4780
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Zarówno "In The Sign Of Evil" jak i "Obsessed By Cruelty" to zajebiste pozycje, mocno inspirujące dla całej black metalowej sceny. Z drugiej strony "Persecution Mania" i "Agent Orange" też doskonałe, choć to już nieco inny thrash niż wspomniane wcześniej materiały. Tak czy siusiak, Sodom rozdaje kurwa karty w niemieckim, czy też teutońskim thrash metalu i tyle w temacie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Agent Orange całościowo chyba mniej mi wchodzi niż starsze dokonania (trochę już błyszczący ten thrashyk tam jest), ale Remember the Fallen i Ausgebombt to pierdolone hymny
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2671
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Ja pomimo różnic brzmieniowych i zróżnicowaniu pokładów czerni śmiało mogę stawiać znak „=” pomiędzy nie tylko EP-ką a debiutem, ale i całą ww. czwórką, gdyż są one dla mnie, nie tylko jednymi z najlepszych pozycji w teutońskim Thrashu, ale i ogólnie całym T Metalu — nie zapominając oczywiście o ekstremalnych thrashowych początkach szwajcarskiego Messiah.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1045
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 3 lata temu

Dla mnie zespół bez słabej płyty , powiem więcej przynajmniej z paroma wybitnymi . Na Metalmanii rozdał , dla mnie koncert festiwalu , poczułem się jakbym miał znowu 15 lat i energia mnie rozwalała....trzymają się Panowie dowalili z taka siła , że głowa mała , bardzo dobre brzmienie , i ten luz i radość grania po prostu METAL!!!!!
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3217
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

HUMAN pisze:
3 lata temu
Dla mnie zespół bez słabej płyty
A "Get What You Deserve"?
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 3 lata temu

Vexatus pisze:
3 lata temu
HUMAN pisze:
3 lata temu
Dla mnie zespół bez słabej płyty
A "Get What You Deserve"?
To jeszcze nie jest szczyt beznadziejności Sodomu. Od czasu do czasu można posłuchać, choć w porównaniu do poprzednich płyt jest słaba. Moim zdaniem najsłabsze jest Masquerade in Blood.
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 849
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 3 lata temu

"Decision Day" też jest kiepściutkie.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 3 lata temu

Czit pisze:
3 lata temu
"Decision Day" też jest kiepściutkie.
Prawda, także się zawiodłem na zeszłorocznym longplay'u.
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 687
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

Ostatnia płyta rzeczywiście mocno przeciętna, poprawna, ale "tylko" dobra.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 849
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 3 lata temu

Jak to się dziwnie stało, ze obecnie Overkill ma lepsze "jebnięcie" niż Sodom i Kreator? :) Overkill zawsze był taka lżejszą kapelą, a te dwie niemieckie maszyny były tym thrashem brutalniejszym :)
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 4 lata temu

Soulless 3 lata temu

@up

Dla mnie nowy Sodom jest spoko (szarpnąłem sobie oryginałkę) lepszy niż nowy Overkill, za to nowy Kreator spuśćmy litościwe w kiblu :)

Taki uznany za słabszy "Get What You Deserve" był wtedy czymś innym , pewnie bo dorzucał brud punka do muzy Niemców. Jak teraz go zapodałem po latach nie jest taki zły
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 3 lata temu

Czit pisze:
3 lata temu
Jak to się dziwnie stało, ze obecnie Overkill ma lepsze "jebnięcie" niż Sodom i Kreator? :) Overkill zawsze był taka lżejszą kapelą, a te dwie niemieckie maszyny były tym thrashem brutalniejszym :)
Dobre pytanie :D The Grinding Wheel skojarzyło mi się trochę z The Years of Decay i Horrorscope, co dla mnie jest sporym plusem. Sodom do niedawna też nieźle grał, M-16, Sodom i Epitome of Torture to całkiem dobre pozycje (pamiętam jak ktoś na starym forum mocno przechwalił EoT porównując je do Agent Orange :mrgreen: ). Skoro Sodom do niedawna grał tak dobrze, to czemu nagle się spierdolił? O Kreatorze już nawet nic nie będę mówił, gdyż zespół już od dawna wali pipidówy.
Soulless pisze:
3 lata temu
@up

Za to nowy Kreator spuśćmy litościwe w kiblu :)
Tutaj się zdecydowanie zgadzamy :D
Soulless pisze:
3 lata temu
Taki uznany za słabszy "Get What You Deserve" był wtedy czymś innym , pewnie bo dorzucał brud punka do muzy Niemców. Jak teraz go zapodałem po latach nie jest taki zły
No chyba dlatego Get What You Deserve jest tak niedocenione. Choć osobiście mnie zniechęciła produkcja, wypadła dużo gorzej niż na poprzednich płytach.
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

In the sign of evil to było to oj tak, dalej rozmemlane, typowe, teutońskie wysrywy do zaorania jak krowi placek przez losowy band z bay area
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Gruby Wiór pisze:
3 lata temu
In the sign of evil to było to oj tak, dalej rozmemlane, typowe, teutońskie wysrywy do zaorania jak krowi placek przez losowy band z bay area
Nie słyszałeś nigdy Persecution Mania, czy tak sobie pierdolisz dla kurażu? Jakaż to kapela z Bay Area tak dogłębnie orze Sodom z drugiego czy trzeciego albumu? Bo chyba nie Exodusy bez Baloffa czy inne Testamenty?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Dark Angel
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Chyba nie z debiutu? ;) Z Dark Angel w ogóle mam ten problem, że wszyscy się Darkness Descends podniecają w nieskończoność, a jak dla mnie to ich zaledwie 3cia płytka względem sytości. Przy Leave Scars czy Time Does Not Heal to Darkness Descends brzmi jak ścieżka dźwiękowa z Benny Hilla :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Chyba nie z debiutu? ;) Z Dark Angel w ogóle mam ten problem, że wszyscy się Darkness Descends podniecają w nieskończoność, a jak dla mnie to ich zaledwie 3cia płytka względem sytości. Przy Leave Scars czy Time Does Not Heal to Darkness Descends brzmi jak ścieżka dźwiękowa z Benny Hilla :P
Patrząc na to co on wypisuje na tym forum dochodzę do wniosku, że niezbyt przepada on za muzyką metalową.
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Płyty 2-4 wyśmienite są.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

HUMAN pisze:
3 lata temu
Dla mnie zespół bez słabej płyty , powiem więcej przynajmniej z paroma wybitnymi .
Weto! Oczywiście większość dyskografii Sodom wznosi się ponad przeciętność, ale powiedzcie szczerze, serio uważacie ostatnie dokonania Sodom za świetne? Pominę ostatni beznadziejny Decision Day, ale przecież z Epitome of Torture i In War and Pieces można byłoby złożyć jeden bardzo dobry longplay. Problemem na tych dwóch są miałkie utwory typu God Bless You, entersandmanowy Styptic Parasite, Invokating The Demons czy Into The Skies Of War. Ten detal psuje mi odbiór tych płyt, bo jednak są tam też znakomite kawałki jak Stigmatized czy Through Toxic Veins. Kończąc ten temat, warto też wspomnieć o asłuchalnym Get What You Deserve i przeciętnych Masquerade in Blood (fajne brzmienie, tylko kompozycje średnie) i 'til Death do Us Unite.

Natomiast najlepsza pozycja w dyskografii.... kiedyś bez wahania rzuciłbym In the Sign of Evil, z którego bije zła, opętana atmosfera. Teraz jednak uważam, że to miano należy się Persecution Mania. Ta płyta to przecież soundtrack do świata po zagładzie nukleranej, gdzie żyją już tylko karaluchy i Bractwo Stali. Bije z niej taki apokaliptyczny klimat beznadziei, świata bez wody pitnej i z zanieczyszczonym powietrzem. No i bije ona wcześniejsze nagrania kompozycjami - Tom i spółka poszli mocno do przodu, utwory na PM są znakomicie zaaranżowane, czego dobitnymi przykładami są Christ Passion, Enchanted Land czy Electrocution. No i jeszcze jedno... gitara. Ja pierdolę, użycie whammy w takim Nuclear Winter to mistrzostwo świata i po tym kawałku postanowiłem nauczyć się grać z użyciem wajchy.

Zajebiste Agent Orange i Better off Dead nie mają już tego klimatu, są bardziej klarowne i "lajtowe", dlatego postawiłbym je za mocno niedocenianym Tapping the Vein.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 2 lata temu

Stary Sodom to thrash jaki lubię, często prawdziwie wpierdolowaty, wściekły, czasem bardziej blackmetalowy, innym razem jeszcze heavy/speed metalowy. Najbardziej lubię Tapping the Vein, za tą nieujarzmioną agresję, wściekłość, szybkość. Witchhunter wymiatał tam na bębnach :D Persecution Mania dałbym na drugim miejscu, za niesamowity klimat i ogólnie porządny thrash w stylu Sodomu. Na trzecim Better Off Dead, potem In the Sign of Evil, Obsessed by Cruelty i dopiero potem Agent Orange. Pozostałe krążki są daleko z tyłu, to już nie było to samo.
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Może to niepopularny pogląd, ale Persecution Mania ma strasznie brzmienie spierdolone, płaskie kosmicznie (może tak postnuklearnie brzmi dzięki temu). Czysto muzycznie to najlepszy Sodom obok krzyżackiego kata, a debiut i 2-3 pozostałe płytki nieco w tyle. Nowsze Sodomy ok, ale dawno nie słuchałem i nie wracam tak do Sodomitów jak i Kreatorów, chociaż i tak lepsze to niż Machine Heady, Pantery, Sepultury i reszta tamtych czasów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 2 lata temu

No ja właśnie np. bardziej lubię Persecution Manię od Pomarańczowego Agenta, bo większy chaos i choroba większa. Riffy ostre jak maczeta.
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 2 lata temu

Kiedyś w okresie intensywniejszego poznawania cięższego grania zasłuchiwałem się w "masquerade in blood" oraz "agent orange" na zmianę. Obecnie mam tylko na jednym CD "in the sing of evil" wraz z "obsessed by cruelty". Do pierwszego pełnego albumu nigdy nie mogłem się przekonać... ale poprzedzającą EP'kę zawsze odsłuchuję z ogromną przyjemnością.

"Persecution mania" nawet nie słyszałem w całości. Kawałek "nuclear winter" robi robotę i prędzej czy później sprawdzę. Taki ze mnie trasz maniax :mrgreen:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

persecution mania jest duuuuuużo lepsza niż obsessed by cruelty :P a nie wiem, może i debiut jest super zajebisty, ale też mam to wydanie z in the sign of evil i jak już epka przeleci to mocno spada intensywność i bluźnierczość muzy na pełnoprawnym albumie w tym porównaniu
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 2 lata temu

Sylwek, obczaj obczaj, wejdzie Ci: jest chamsko, do przodu, ale z jajem. "Christ Passion" totalnie zajebisty kawałek.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

No ja bym tylko wywalił z niej do bonusów cover Motorhead: wykonany co prawda dobrze, ale na moje to nie zgrywa się z resztą kompozycji na Persecution Mania przez ten rock'n'rollowy radosny feeling.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 2 lata temu

Na Agent Orange masz "Ausgebombt", lubisz? W sumie podobny feeling i równie radosny, skoczny kawałek :D Ja tam lubię i cover Motorhead i "Ausgebombt". Miła chwilowa odskocznia od sieki :D
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 2 lata temu

Do bonusów wpieprzyłbym jeszcze Bombenhagel, bo kompletnie tego kawałka nie trawię.
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Blind pisze:
2 lata temu
Na Agent Orange masz "Ausgebombt", lubisz?
Jasne, IMO zgrywa się z pozostałymi utworami na Agent Orane lepiej niż to Iron Fist na Persecution Manii. Ogólnie lubię kawałki od Sodom z tym motorheadowym feelingiem - Stalinorgel to też zacny utwór. A, zajebiste jest też punkowe Fuck the Police z 'til Death Do Us Unite, polecam jak nie znasz.

BTW M-16 to top 3 najlepszych thrashowych albumów XXI wieku. Co numer to petarda, naprawdę wiekopomne dzieło Niemiaszkom wyszło.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Nasza dyskusja wstrząsnęła samym zespołem, bo Sodom się prawie rozpadł :v

W składzie pozostał tylko i wyłącznie wujaszek Tom Angelripper. Czyżby planował grać do laptopa? ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Thrash Metal”