Awatar użytkownika
Soulless
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 4 lata temu

Tankard

Soulless 4 lata temu

Obrazek
Dla mnie thrashowy kult i tyle. Każda płyta podobna, każda równie dobra. Szybko, thrashowo i nawet zajebiście melodyjnie.

Moi faworyci to The Meaning of Life i ostatnie płyty, które pokazują, że panowie są w formie jak 20 lat temu, mimo że płyty są do siebie podobne, jak Tyskie do Lecha. Doskonała muzyka do sponiewierania się browarem w wakacyjne grillowe wieczory.

Tankard stroni od polityki. Oprócz jajcarsko piwnych kawałków o chlaniu, dupach i rypaniu (Open All Night, Puke, Ugly Beauty), mają też bardziej zaangażowane teksty (Death Penalty - o karze śmierci czy "ekologiczny" Dancing on Our Grave). Dostało się też urodzinom jezusa:
Fuck Christmas! All the time
Now I've got my yuletide pride!
Fuck Christmas! All the time
I've got Jesus on my side!
Fuck Christmas! Fuck Christmas!
Fuck Christmas! All the time!
Zwróćcie uwagę na oryginalną okładkę The Meaning of Life: Papież Wojtyła, Mike Tyson i kanclerz Kohl zmarnowani przy jednym stole ;D. Wygląda jakby cała noc chlali przy Tankard.

Skład:
Frank Thorwarth - Bass (1982-present), Vocals (1982) ex-Tankwart
Gerre - Bass (1982), Vocals (1982-present) ex-X-Mas Project, ex-Tankwart
Olaf Zissel - Drums (1994-present) ex-Autopsia, ex-Killrays, ex-Mäthrasher, ex-Tankwart
Andy Gutjahr - Guitars (1998-present) Lightmare, ex-Creed, ex-Seventh Avenue, ex-Treasure Seeker
▼ Byli muzycy
Oliver Werner - Drums (1982-1989) ex-Chased Crime, ex-Darkstar
Andy Boulgaropoulos - Guitars (1982-1998) ex-Tankwart
Axel Katzmann - Guitars (1982-1995) ex-Nemesis, ex-Tankwart
Bernhard Rapprich - Guitars (1982)
Arnulf Tunn - Drums (1989-1993) ex-Nemesis
▼ Muzycy koncertowi
Gerd Lücking - Drums (2015-?) Holy Moses, Lightmare, Klonque (live), Giftdwarf, ex-Trampire, ex-Rebellion, ex-Melancholic Seasons (live), ex-Courageous, ex-Rawboned
Dyskografia:
1984 - Heavy Metal Vanguard [demo]
1985 - Alcoholic Metal [demo]
1986 - Zombie Attack
1987 - Chemical Invasion
1988 - Tankard / Celtic Frost [split]
1988 - The Morning After
1989 - Alien [EP]
1989 - Hair of the Dog [kompilacja]
1990 - The Meaning of Life
1990 - Open All Night [video]
1990 - Thrashing East [split video]
1990 - Doomsday News III - Thrashing East Live [split]
1991 - Fat... Ugly & Live [live]
1992 - Stone Cold Sober [single]
1992 - Stone Cold Sober
1993 - Ich brauch meinen Suff [single]
1994 - Two-Faced
1995 - The Tankard
1998 - Disco Destroyer
2000 - Kings of Beer
2002 - B-Day
2004 - Beast of Bourbon
2005 - Chemical Invasion / Zombie Attack [kompilacja]
2005 - Fat, Ugly and Still (A)Live [video]
2006 - The Beauty and the Beer
2006 - Schwarz-weiß wie Schnee... [EP]
2007 - Best Case Scenario: 25 Years in Beers
2007 - Alcoholic Metal Since 1982 [boxed set]
2008 - Thirst
2009 - Open All Night - Reloaded [video]
2010 - Vol(l)ume 14
2012 - A Girl Called Cerveza
2012 - Alcoholic Metal [kompilacja]
2012 - The Big Teutonic 4 [split]
2014 - A Girl Called Cerveza - Live / Among The Dead [split]
2014 - Fooled by Your Guts [single]
2014 - R.I.B.
2014 - Destruction / Tankard [split]
2015 - The Big Teutonic 4 - Part II [split]
2016 - Oldies & Goldies - The Very Best of the Noise Years 1986-1995 [kompilacja]
2017 - Arena of the True Lies [single]
2017 - One Foot in the Grave
2017 - Schwarz-weiß wie Schnee (Eagles & Tankards) [EP]
2018 - Hymns for the Drunk [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Tankard/535
https://www.tankard.info/
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki

Tagi:
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Nie przepadam za ich muzą, ale jeden album lubię. Mianowicie rozchodzi się o "Thirst", stylistyka jak najbardziej, prze ze mnie lubiana, no a tekstowo to już w ogóle, ale jakoś nie kręci mnie ta muza do końca, za dużo monotonii w niej płynie jak dla mnie. Mimo to szanuje za tyle lat grania i jakby nie patrzeć chlania ;)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2965
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

"A girl called Carveza" - zdecydowanie najlepszy teledysk metalowy "ever"
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Hohoho, tacy jesteśmy fajni, wyluzowani, pijemy piwko, heheh, śmieszki, wypierdalać. Gardzę.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 985
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

deathwhore pisze:Hohoho, tacy jesteśmy fajni, wyluzowani, pijemy piwko, heheh, śmieszki, wypierdalać. Gardzę.
Ale Acidów zdaje się lubisz a to podobne klimaty :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Acid Drinkers to coś co lubię, chociaż trochę wstyd. Ale nie śpiewali w kółko o piwku.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

E tam acid drinkers to siki. Mam ich gdzieś zupełnie jak ty gardzisz Testament. Mimo wszystko nowe nagrania na bąk lepsze od nowej metallicy
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Soulless pisze:Dla mnie thrashowy kult i tyle. Każda płyta podobna, każda równie dobra.
Z tym że wszystkie są aż tak podobne, to lekka przesada — może późniejsze i mają taką tendencję. Słucham ich prawie od samego początku i w zasadzie to lubię bardziej lub mniej wszystkie ich płyty, choć szczególnym sentymentem darzę jeszcze mocno Speed-owy debiut oraz dwa kolejne albumy, przeładowane wręcz totalna thrashową młócką. Z biegiem czasu forma niemieckich weteranów jakoś zbytnio nie spada — toteż i ostatni album R.I.B. (Rest in Beer) z przyjemnością często gości w mym odtwarzaczu. Całkiem niedługo będzie okazja do sprawdzenia powyższego stwierdzenia, gdyż ekipa z Frankfurtu już szykuje do wydania na swe 35-lecie nowy album. Ukaże się on na przełomie wiosny i lata pt. „One Foot In The Grave” nakładem Nuclear Blast.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2965
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

deathwhore pisze:Hohoho, tacy jesteśmy fajni, wyluzowani, pijemy piwko, heheh, śmieszki, wypierdalać. Gardzę.
Nie ma nic "godnego pogardy" w piciu piwa, byciu wyluzowanym, śmianiu się i ogólnie w byciu "fajnym". Ja tam bym chciał być wyluzowanym, fajnym piwem, które uśmiechałoby się do fajnych ludzi.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12752
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

deathwhore pisze:Hohoho, tacy jesteśmy fajni, wyluzowani, pijemy piwko, heheh, śmieszki, wypierdalać. Gardzę.
Nie wiem, może ja źle zacząłem z nimi przygodę, bo na masakrycznym kacu od The Morning After, ale nieco podobne zdanie mam. Większość dyskografii słyszałem, ale dla mnie to 2 liga najwyżej

Jak by nie było, 2 czerwca Tankard wyda nowy album, 17 w karierze:

Obrazek

Zapowiedź albumu:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

@yog zacznij jeszcze raz od debiutu, a zobaczysz, że w końcu zaskoczy i zarazisz się nim niczym niegdyś piciem alkoholu od kolegów z podstawówki. A gdy już przełamiesz pewną barierę, późniejsze płyty dużo łatwiej Ci podejdą.

btw. Fajna okładką - już che mi się takiego T-shirta.
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 3 lata temu

yog pisze:Większość dyskografii słyszałem, ale dla mnie to 2 liga najwyżej
Ło Cię chuj, za przeproszeniem, co ja tu czytam?! :shock:

@Pioniere dobrze prawi, jedyneczka to jest piekielnie dobry album, łeb sam się buja - szorstki, surowy thrash z konkretnym pierdolnięciem. Dwójeczka równie dobra, chociaż już bez takiej agresji. W zasadzie każdy album bardzo lubię.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12752
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

No mówię, zacząłem przygodę z tą kapelą na masakrycznym kacu i mnie od tego czasu wkurwiają, bo łeb mnie bolał od tego i uraz pozostał ;D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Jak już wcześniej wspomniałem jedynka jest totalnie na-Speed-owna. Nie wiem jak @yog, jako wielki fan Speed Metalu, może gardzić takim Thrashem. Kolejne albumy to Thrash w czystszej postaci, oferujący festiwal może niekiedy nieco repetywnych riffów, które najlepiej wchodzą po kilku browarach, a przez dość jazgotliwe i ostre brzmienie, wymagają trochę czasu na oswojenie się z nimi. Z pewnością, gdy przełamiesz tą dziwną barierę pokacowego odrzucenia, czas ten okaże się być pozytywnie zmarnowanym ;)
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Nie do końca musi tak być, bo ja już kilka dobrych podejść miałem do Tankard, w niemal każdym stanie psycho-fizycznym i cały czas ciężko mi się do ich muzy przebić. Chociaż to czysty thrash, to za dużo w tym monotonii, jak już wyżej wspomniałem. Kilka kawałków jak najbardziej, ale całe płyty....ciężko mi dotrwać do końca.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 3 lata temu

Pierwszy utwór z nadchodzącej płyty - "Arena of the True Lies": https://www.youtube.com/watch?v=hXto44JfQOQ

W zasadzie Niemcy kontynuują to, co na "R.I.B." - i słusznie.
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Ja tam kontynuacji zbytnio tu nie słyszę. Zawiodłem się na tym utworze — mam nadzieję, że reszta nie będzie doń wcale podobna i będzie to klasyczny, ociekający piwną pianą Tankard.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12752
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

W poszukiwaniu emerytury:



Nawet spoko, choć daleko do zachwytów
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2661
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Tak tylko w porównaniu do numerów z ostatniej płyty, to faktycznie dość blado wypada - prawie cały utwór "na jednym riffie" zagrany. Jeśli się nie poprawią przy kolejnych, będzie to płyta, która jednak nie znajdzie u mnie swego miejsca. A szkoda, liczyłem na nieco więcej.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2059
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Hahaha, ja to widocznie mam zupełnie inaczej z tą kapelą. Tak jak za nimi nie przepadam i wracam w zasadzie tylko do "Thirsty", to "One Foot In The Grave", będzie drugim takim albumem. Weszła mi ta płytka, a wiadomo że nie ma wielkiej filozofii w muzyce Tankard, więc otwieram browara i bawię się dobrze :)
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1605
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Mi tam nowa płytka od piwożłopów przypadła do gustu. Brzmieniowo czy kompozycyjnie nie ma tu nic nowego - ale słucha się tego znacznie przyjemniej niż średnie Rest in Beer czy nudnawe i przepitolone A Girl Called Cerveza. Jest tu porządny thrashowy nakurw jak w Pay to Pray czy The Evil That Men Display, w ale są też fajne melodyjne motywy jak refren tytułowego utworu czy moim zdaniem najlepsza kompozycja tego albumu, czyli Arena of the True Lies. Dobry album.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1605
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Całkiem fajna epka wyszła niedawno, w sam raz pod piwsko, czipsy i meczyk w TV. Przyjemny, nośny thrashyk.

Obrazek

Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
IrasArgor
Posty: 45
Rejestracja: 3 lata temu

IrasArgor 3 lata temu

Może to fajne i wesołe granie ale zupełnie nie w moim klimacie. Znaczy gdzie tam w knajpie czy u znajomych w tle może to lecieć bez bólu dolnych części ciała ale jakoś nigdy nie byłem fanem tego rodzaju thrashu. Jestem prostym facetem w tym gatunku chcę albo łojenia jak biczem albo progresywnego zacięcia. Nie będę szkalował, to po prostu nie jest to.

Wróć do „Thrash Metal”