Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Fear Factory

Vexatus 3 lata temu

Obrazek
Fear Factory to jeden z najważniejszych metalowych zespołów lat 90-tych XX wieku. Zespół powstał w 1989 roku pod nazwą Ulceration i w rok później przemianował się na Fear Factory. Za powstanie zespołu odpowiedzialni byli Dino Cazares i Raymond Herrera. Początkowo na styl zespołu największy wpływ miał Grindcore i Death Metal, ale zespół szybko zaczął zmierzać w stronę dość specyficznej stylistyki industrialnej.

Obrazek
Wydany w 1992 roku debiutancki album Soul of a New Machine przynosi 55 minut wybuchowej mieszanki nowocześnie zaaranżowanego Death Metalu i wpływów industrialnych. Album wyróżnia się bardzo dobrym brzmieniem, specyficznymi, prostymi i rwanymi riffami z dużą ilością pauz, mechaniczną pracą perkusji i wokalami stanowiącymi mieszankę growlu i czystych wokali. Na płycie znalazło się sporo naprawdę udanych kawałków, a sam album był jak na tamten czas dość nowatorski i robił spore wrażenie.

Obrazek
Wydana w 1993 roku EPka Fear Is the Mindkiller zawiera industrialne remiksy kilku kawałków z debiutanckiej płyty. EPka jest całkiem ciekawa i momentami kopie tyłek tak samo jak wydany rok wcześniej pełniak. :)

Obrazek
Płyta Demanufacture wydana w 1995 roku to dla wielu najlepsze i najważniejsze wydawnictwo zespołu. Dla mnie niekoniecznie, choć jestem w stanie zrozumieć fenomen tej płyty. Całkiem dobre i momentami przebojowe kawałki, wypolerowane brzmienie i otoczka nowego zjawiska na scenie metalowej - wszystko to sprawiło, że album zaatakował mainstream i w swoim czasie sporo namieszał. :) Zespół w dalszym ciągu rozwija swoją dość nowatorską formułę muzyczną, ale dla mnie ta płyta jest już zdecydowanie zbyt mało ciężka i brutalna. 3 lata później wychodzi kolejna płyta i od tego momentu Fear Factory właściwie już mnie nie interesuje...

Obrazek
Concrete to nagrana w 1991 roku i wydana ostatecznie w 2002 roku płyta, która miała być pierwotnie debiutem Fear Factory. Zespół nie był zadowolony z umowy z producentem płyty (wtedy jeszcze niezbyt znanym) Rossem Robinsonem i sprawa znalazła ostatecznie swój finał w sądzie. Robinson zachował prawa do nagrań, a zespół prawa do utworów. Na płycie znajduje się 16 kawałków, z których niemal wszystkie zostały potem ponownie nagrane i wydane na innych pełniakach - najwięcej na Soul of a New Machine. Concrete prezentuje nieco inne oblicze zespołu, niż znane z debiutu. Muzyka jest bardziej prymitywna, pozbawiona nieco industrialnych naleciałości, kawałki są nieco inaczej zaaranżowane, brzmienie jest brudne i surowe. Coś pięknego. :)

Obrazek
Zespół odcisnął swoje piętno na scenie metalowej i był to jeden z najważniejszych metalowych zespołów lat 90-tych XX wieku. Uwielbiam Soul of a New Machine, Fear Is the Mindkiller i Concrete. Demanufacture już nieco mniej, a pozostałych płyt właściwie nie mogę słuchać. :) Warto jeszcze wspomnieć, że zespół (moim zdaniem) raczej kiepsko prezentuje się na koncertach, trudno uzyskać tą specyficzną atmosferę i brzmienie, a Burton C. Bell to totalna porażka - na żywo nie potrafi (równo) zaryczeć, ani odtworzyć czystych wokaliz.



Skład:
Dino Cazares - Guitars (1990-2002, 2009-present), Vocals (backing) (1990-2002) Asesino, Divine Heresy, DieKlute, Jasta (live), ex-Brujeria, ex-Excruciating Terror (live), ex-BodyBag, ex-Hated... and Proud!, ex-Roadrunner United, ex-The Douche Lords
Burton C. Bell - Vocals (1990-present) Ministry (live), Ascension of the Watchers, ex-Geezer, ex-City of Fire
Mike Heller - Drums (2012-present) Azure Emote, Castrofate, Control/Resist, Excommunicated, Gorepunch, Malignancy, Raven, WretchedPain, ex-World Under Blood, ex-Zillah, ex-Success Will Write Apocalypse Across the Sky, ex-Disembowel, ex-System Divide
Tony Campos - Bass, Vocals (backing) (2015-present) Asesino, Ministry, Cavalera Conspiracy (live), Attika 7, Buck Satan and the 666 Shooters, Max & Iggor Cavalera, ex-Brujeria, ex-Dia de los Muertos, ex-Possessed, ex-Prong, ex-Soulfly, ex-Agony (live), ex-Attika, ex-Static-X
▼ Byli muzycy
Dave Gibney - Bass (1990-1991)
Raymond Herrera - Drums, Percussion (1990-2009) ex-Arkaea, Kush, ex-Asesino, ex-Brujeria, ex-Phobia, ex-Burn It All
Andy Romero - Bass (1991-1992)
Andrew Shives - Bass (1992-1993) ex-Lynx, ex-Oblivion
Christian Olde Wolbers - Bass, Vocals (backing) (1995-2002), Guitars (2003-2009) ex-Asphyxia, ex-Arkaea, Beowülf, Burn It All, Kush, PowerFlo, Sunflower Dead, ex-Threat Signal (live), ex-Cyclone, ex-Roadrunner United
Byron Stroud - Bass, Vocals (backing) (2003-2012) Zimmers Hole, ex-Caustic Thought, ex-Strapping Young Lad, ex-Tenet, City of Fire, Imonolith, ex-Devin Townsend, ex-Just Cause (live), ex-3 Inches of Blood (live), ex-Fuel Injected .45, ex-The Ani Kyd Band, ex-Unit:187
Gene Hoglan - Drums (2009-2012) Dark Angel, Mechanism, Pitch Black Forecast, Testament, Zimmers Hole, Anthrax (live), ex-Daemon, ex-Meldrum, ex-Strapping Young Lad, ex-Tenet, ex-Brendon Small, ex-Dethklok, Death DTA (live), ex-Devin Townsend, ex-Just Cause, ex-Memorain, ex-Viking, ex-Opeth (live), ex-Unearth (live), ex-Forbidden, ex-Death, ex-Wargod, ex-Old Man's Child (live), ex-The Almighty Punchdrunk, ex-The Ani Kyd Band
Matt DeVries - Bass, Vocals (backing) (2012-2015) Nitro (live), ex-Chimaira, ex-Ringworm, ex-Six Feet Under, ex-Lamb of God (live), ex-Unearth (live), ex-Ascension, ex-DescEnsioN
▼ Muzycy koncertowi
Reynor Diego - Keyboards (1994-1995)
Rhys Fulber - Keyboards (1997) Conjure One, Delerium, Intermix, Front Line Assembly (live), ex-Nailbomb (live)
John Bechdel - Keyboards (1998-2004) Ministry, Ascension of the Watchers, ex-Prong, ex-Murder, Inc., ex-Killing Joke (live)
Tony Jelencovich - Vocals (2012) Commander, Death Destruction, Transport League, Icon in Me, ex-C-187, ex-B-Thong, Iron Shit Snakes, M.A.N., ex-Angel Blake, ex-Outshine, ex-Mnemic (live)
Jessie Sanchez - Bass (2014) Bonded by Blood, Circle of Violence, Warbringer, Black Oil, ex-Holy Grail, ex-Kauze
Dyskografia:
1991 - Los Angeles Death Coalition [split]
1991 - Demo 1 [demo]
1991 - Demo '91 [demo]
1992 - Breaking Barriers [split]
1992 - Soul of a New Machine
1993 - The Breed Beyond [split]
1993 - Fear Is the Mindkiller [EP]
1995 - Replica [single]
1995 - Demanufacture [EP]
1995 - Demanufacture
1996 - Dog Day Sunrise [single]
1997 - Machines of Hate [single]
1997 - Remanufacture [single]
1997 - Remanufacture [EP]
1997 - The Gabber Mixes [EP]
1997 - Remanufacture [kompilacja]
1997 - Burn [EP]
1998 - Resurrection [single]
1998 - Shock [single]
1998 - Revolution [EP]
1998 - Edgecrusher [single]
1998 - Obsolete
1998 - Resurrection [EP]
1999 - Cars [single]
1999 - Descent [single]
1999 - Messiah [kompilacja]
1999 - Cars [EP]
2001 - Digimortal [single]
2001 - Invisible Wounds (Dark Bodies) [single]
2001 - Linchpin - Interactive CD sampler [single]
2001 - Digimortal
2001 - Linchpin [single]
2001 - Digital Connectivity [video]
2002 - Concrete
2003 - Hatefiles [kompilacja]
2004 - Cyberwaste [single]
2004 - Archetype
2004 - Archetype [single]
2004 - Bite The Hand That Bleeds [single]
2004 - Bite the Hand That Bleeds and Related Archetypal Imagery [video]
2005 - Moment of Impact [single]
2005 - Spinal Compression [single]
2005 - Super Nova [single]
2005 - Transgression
2005 - Live on the Sunset Strip [EP]
2006 - Transgression [single]
2006 - 15 Years of Fear Tour [EP]
2006 - The Best of Fear Factory [kompilacja]
2009 - Powershifter [single]
2010 - Mechanize
2012 - Recharger [single]
2012 - The Industrialist
2012 - Carmageddon Soundtrack [split]
2012 - The Complete Roadrunner Collection 1992-2001 [boxed set]
2015 - Soul Hacker [single]
2015 - Protomech [single]
2015 - Dielectric [single]
2015 - Genexus

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Fear_Factory/189

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4785
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Za czasów gimbazy uwielbiałem ten zespół. Sentyment pozostał dotąd, choć obecnie rzadko do ich muzyki wracam. Największą estymą darzę albumy "Demanufacture", "Obsolete" i "Digimortal". Przyznam także, że "Archetype" i wszystkich albumów wzwyż nie słyszałem dotąd. Nie mniej jednak mam je ciągle na liście do sprawdzenia, właśnie przez wzgląd na sentyment. Poza tym jest to jedna z lepszych kapel łączących metal z industrialnym klimatem w mojej opinii. No i na koniec wisienka - panowie kumplowali się swego czasu z Cypress Hill ;)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Po przesłuchaniu "Obsolete" i "Digimortal" byłem tak zdegustowany, że nawet nie sprawdzałem już żadnego kolejnego albumu. Może obczaję resztę płyt w wolnej chwili. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12777
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Nie lepiej sobie Brujerię odpalić, zamiast tych nudów? :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Postanowiłem przesłuchać wszystkie pozostałe płyty Fear Factory - niektórych całe lata nie słuchałem, a niektórych jeszcze wcale nie słyszałem...

Obrazek
Obsolete zaczyna się riffem bardzo typowym dla Fear Factory i przez jakiś czas można odnieść wrażenie, że to kontynuacja poprzedniej płyty - partii gitary basowej dalej trzeba się domyślać, a czyste wokale w pierwszym kawałku brzmią jak autoplagiat. Niestety kilka minut później przypomniałem sobie dlaczego nie lubię tej płyty. Od drugiego kawałka zaczynają się jakieś Nu Metalowe wygibasy, piaty jest tak słodki, że mam ochotę się porzygać... Cover Cars Gary'ego Numana z jego gościnnym udziałem to jakieś nieporozumienie. Najlepiej na całej płycie wypada Concreto, czyli kawałek z pierwszej wersji debiutu - nagrany ponownie na potrzeby singla Dog Day Sunrise i ponownie wykorzystany na Obsolete jako jeden z bonusów. Nie polubię tej płyty.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2017, 10:11 przez Vexatus, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3036
Rejestracja: 3 lata temu

pit 3 lata temu

Zespół obiektywnie dobry (przynajmniej wcześniejsze albumy), dla mnie jednak zawsze byli odrobinę zbyt "mechaniczni".
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 3 lata temu

Kiedyś dużo słuchałem ich debiutanckiego albumu. Późniejsze były już niesłuchalne.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

STALOWY SYLWEK pisze:
3 lata temu
Kiedyś dużo słuchałem ich debiutanckiego albumu. Późniejsze były już niesłuchalne.
Te najpózniejsze też.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1203
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

W temacie industrial metalu jestem purystą. Tylko Godflesh i mu podobne twory mi wchodzą. Fear Factory zupełnie do mnie nie trafia - chociaż dwie pierwsze płyty doceniam za wpływy/pomysły. FF czy Ministry skupiały się w swojej twórczości na pewnego rodzaju rytmice, groove itp sprawach przez co często ciężar utworów był znacznie ograniczony. W konsekwencji ich wygibasy były mniej szalone niż taki drum `n` bass, nie mówiąc już o breakcore. Dlatego też nie słucham za często, a płyt po Concrete słuchałem raz. I więcej nie chcę.
Warto jeszcze wspomnieć, że zespół (moim zdaniem) raczej kiepsko prezentuje się na koncertach, trudno uzyskać tą specyficzną atmosferę i brzmienie, a Burton C. Bell to totalna porażka - na żywo nie potrafi (równo) zaryczeć, ani odtworzyć czystych wokaliz.
Z tego co zapodałeś to faktycznie tak to wygląda. Słabo.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 107
Rejestracja: 3 lata temu

Haghi 3 lata temu

Mam "Digimortal" na cd i na tym moja znajomość kapeli się zakończyła. Owszem, mam za sobą odsłuchanie każdej płyty ale jakos do mnie nie trafiali. Wolałem wtedy Machine Head :)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Obrazek
Już od pierwszego kawałka słychać, że może być kiepsko - więcej na Digimortal Nu/Groove Metalu i elektronicznych ozdobników, niż typowych dla Ferar Factory charakterystycznie poszatkowanych riffów. O potworkach w stylu Invisible Wounds (Dark Bodies) czy Back the Fuck Up nie warto nawet wspominać... Brzmienie trochę się zmieniło w stosunku do poprzednich dwóch produkcji i to raczej na minus - partie basu są podbite i wyraźniejsze, ale gitary są jeszcze bardziej suche. Jest to ostatnia płyta Fear Factory jaką do tej pory słyszałem (pomijając Concrete). Płyta zrobiła na mnie tak niekorzystne wrażenie, że obrzydziła mi ten zespół na długi czas. :)
pp3088 pisze:
3 lata temu
Z tego co zapodałeś to faktycznie tak to wygląda. Słabo.
Wspomniałem o tym, bo pod koncertami FF na YT często widzę komentarze fanów, którzy starają się przekonać cały świat, że Burton C. Bell po prostu się starzeje i kiedyś śpiewał lepiej. Na ile się orientuję (a słucham ich od ponad 20 lat) to od zawsze na żywo wypadał bardzo często po prostu słabo.
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 3 lata temu

Jakiś czas temu i mnie zebrało się na przesłuchanie całego Fear Factory. Concrete i Soul of a New Machine jak zawsze wchodzą zajebiście. Wygląda na to, że tylko te płyty przetrwały u mnie próbę czasu :)

Pozostałe płyty ostatnio dość kiepsko mi wchodzą. Na Demanufacture i Archetype miałem ostrą fazę jeszcze kilka lat temu, obecnie rzadko zdarza mi się słuchać. Już częściej zapodam sobie Obsolete i Digimortal. Można jednak od czasu do czasu odpalić całą dyskografię Fear Factory wraz z płytami Napalm Death z lat 1996-1998).
Będzie mi tu mekał.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3367
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Z tym zespołem mam związaną pewną anegdotkę, aczkolwiek kompletnie nieśmieszną. Otóż mam Demanufacture i to mam to od bardzo dawna, może z 5 albo i 6 lat. Nigdy tego nie włączyłem. Boję się.

Tyle mojej styczności z zespołem, ale jako, że mam ich płytę, to chyba mogę się na ich temat wypowiedzieć, nie?
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 3 lata temu

Kiedyś bardzo sobie ich ceniłem, dzisiaj jest mi już obojętne co oni tam wydają. "Soul Of A New Machine", "Demanufacture", "Obsolete" i "Mechanize" to jedyne do czego chcę powracać jeśli o dyskografię FF chodzi.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 976
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

Wędrowycz pisze:
3 lata temu
Za czasów gimbazy uwielbiałem ten zespół. Sentyment pozostał dotąd, choć obecnie rzadko do ich muzyki wracam. Największą estymą darzę albumy "Demanufacture", "Obsolete" i "Digimortal". Przyznam także, że "Archetype" i wszystkich albumów wzwyż nie słyszałem dotąd. Nie mniej jednak mam je ciągle na liście do sprawdzenia, właśnie przez wzgląd na sentyment. Poza tym jest to jedna z lepszych kapel łączących metal z industrialnym klimatem w mojej opinii. No i na koniec wisienka - panowie kumplowali się swego czasu z Cypress Hill ;)
Mam podobnie. Kiedyś słuchałem, lubiłem, obecnie, czasem włączę jakieś pojedyncze utwory.

Digimortal większość kawałków zaczyna się zajebiście 'No One" czy "Damaged", ale zwrotka to nuda w chuj no i tak cała płyta wygląda. Archetype początkowo fajne ze względu na wyeksponowany bas i całkiem niezłe refreny, ale po kilku odsłuchach płyta nudzi okropnie. Kolejną po Archetype słuchałem, ale pamiętam tylko, że chujnia, a więc:
EdusPospolitus pisze: dzisiaj jest mi już obojętne co oni tam wydają.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

deathwhore pisze:
3 lata temu
Z tym zespołem mam związaną pewną anegdotkę, aczkolwiek kompletnie nieśmieszną. Otóż mam Demanufacture i to mam to od bardzo dawna, może z 5 albo i 6 lat. Nigdy tego nie włączyłem. Boję się.

Tyle mojej styczności z zespołem, ale jako, że mam ich płytę, to chyba mogę się na ich temat wypowiedzieć, nie?
Ale to mało wiarygodne, najdłużej to wytrzymałem parę tygodni z odsłuchem nowo nabytej płyty, własnie z obawy, ze moze być chujnia. Ale 5-6 lat? Tak czy inaczej Demanufacture raczej nie wywoła totalnej obstrukcji, więc nie ma się czego bać. Kichy zaczęli tworzyć nieco pózniej.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 3367
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Ja jej nie nabyłem, tylko dostałem. Pamiętasz metal.pl? Na pewno pamiętasz :D Jeden gość stamtąd przekazał mi to za darmo na kasecie.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

deathwhore pisze:
3 lata temu
Ja jej nie nabyłem, tylko dostałem. Pamiętasz metal.pl? Na pewno pamiętasz :D Jeden gość stamtąd przekazał mi to za darmo na kasecie.
Pamiętam, sam poprosiłem o bana :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

A ja postanowiłem przesłuchać wszystkie ich płyty, których jeszcze nie słyszałem, bo się kiedyś obraziłem na ten zespół. :) Dzisiaj kilka razy przesłuchałem "Archetype" i poza początkiem pierwszego kawałka, kilkoma fajnymi riffami i coverem Nirvany niewiele mi utkwiło w pamięci. Tak trochę jednym uchem wpada i drugim wypada.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 4 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Za nastolatka lubiłem debiut i Obsolete. Tę drugą sprawdziłem wczoraj, z ciekawości jak zabrzmi po kilku latach. Niestety, raz- te nu metalowe wątki mnie odrzucają (tego się akurat spodziewałem), dwa- kurde, nic ciekawego nie ma w tych utworach (a miałem inne wspomnienia, jak to się człowiek zmienia). Wyjątkiem może być końcówka- numer tytułowy (fajny industrial-metalowy kop), i całkiem klimatyczne dwa ostatnie.
Machine

Machine 3 lata temu

Gówno warta kapela, która się skończyła po 3 płytach, a wiem co mówię, bo znam cały ich dorobek: "Digimortal" to plastikowa chujnia, "Archetype" to jakiś tandetny Pop, "Transgression" to w ogóle jakaś pierdolona niewiadoma, a cała późniejsza reszta to jedna wielka jałowa papka. Krótko i na temat.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Obrazek
Płyta Archetype wydana w 2004 roku to pierwszy album nagrany w trzyosobowym składzie. Dino Cazares przestał być członkiem Fear Factory - wszystkie gitary i bas nagrał Christian O. Wolbers. Do momentu wydania tej płyty trudno było sobie wyobrazić Fear Factory bez Cazaresa, ale szczerze mówiąc jego brak nie jest w najmniejszym stopniu odczuwalny. :) Odejście Cazaresa nie miało najmniejszego wpływu na styl zespołu. Płyta brzmi nawet całkiem nieźle i zawiera zdecydowanie lepsze kawałki niż na poprzednim albumie Digimortal - znajdziemy tutaj sporo typowych dla FF poszatkowanych riffów i dużo mniej Nu/Groove Metalu. Z drugiej strony jest tu także mniej jakichś bardziej wyrazistych momentów - płyty słucha się całkiem przyjemnie, ale niewiele z tego (poza kilkoma przebojowymi fragmentami) zostaje w głowie po przesłuchaniu.
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 104
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 3 lata temu

Vexatus pisze:
3 lata temu
Odejście Cazaresa nie miało najmniejszego wpływu na styl zespołu.
No tutaj to jeszcze odejście Cazaresa nie miało wpływu na grupę, jednak rok później chłopaki poczuli się zbyt swobodnie i zaczęli odpierdalać chujnię najgorszego sortu. Już wolę Digimortal od Transgression :)

Archetype kiedyś bardzo lubiłem, jeszcze parę lat temu obok Demanufacture była to dla mnie pozycja obowiązkowa.
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1606
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Stanowczo teraz nie docenia się, ile ta kapela namieszała na scenie. Debiut jest ok. Ale to dopiero zajawka szaleństwa, dwójka to taki kanon, że nawet ciężko coś tu rzec, żeby nie trąciło banałem. Totalnie mnie Demanufacture pochłonęło. Długo tego nie mogłem dorwać na kasecie. ;) Aż wreszcie w Krakowie razem z limitowaną edycją Wolfheart. ;)

Pamiętam jak na Krupówkach w Zakopcu był dobry sklep muzyczny i pytam o Fear Factory, a koleś mi podaje... Fun Factory. Ot, jeszcze ten numer potem z dwa razy miałem. ;)

Obsolete jakoś nie chwycił, źle do niego podszedłem. To już inna muza. Obiektywnie mówiąc- dojrzalsza. Potem jest różnie, ale rozumiem tego krytykanctwa. Musze sobie odświeżyć poszczególne krążki. Na pewno, ktoś kto lubi tzw. nowoczesne granie, musi znać tę muzę, wszak to oni mocno zaważyli na jej stylu.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 490
Rejestracja: 2 lata temu

mork 2 lata temu

Za gówniaka sluchalo się na działce u kumpla na pełnej p*ździe aż glosniczki od komputera rzęziły (kto to wtedy słyszał o subbuferach). Nie wiem z jakich płyt to konkretnie było bo była to piracka składanka, ale jednak racji tego sentyment mam. Mimo, że od lat kapeli już nie słuchałem.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Zsamot pisze:
2 lata temu
Stanowczo teraz nie docenia się, ile ta kapela namieszała na scenie. Debiut jest ok. Ale to dopiero zajawka szaleństwa, dwójka to taki kanon, że nawet ciężko coś tu rzec, żeby nie trąciło banałem. Totalnie mnie Demanufacture pochłonęło.
Jak już pisałem chyba w pierwszym poście w tym temacie - FF to jeden z najważniejszych zespołów lat 90-tych ubiegłego wieku. Namieszali naprawdę ostro w swoim czasie. :) Dla mnie "Soul of a New Machine" na zawsze pozostanie ich najlepszym materiałem, bo nie sądzę, żeby mieli jeszcze nagrać cokolwiek w tym stylu. Brzmienie i klimat tej płyty do dzisiaj powalają. Z "Demanufacture" jest ten problem, że są na niej bardzo dobre kawałki, ale brzmienie mnie osobiście odrzuca - jest zbyt wypolerowane i czyste, żeby nie powiedzieć, że wręcz sterylne i przez to brak tej muzyce ciężaru i brutalności. Ale tak widocznie musiało być, bo chłopaki byli nastawieni na osiągnięcie komercyjnego sukcesu i dlatego "Demanufacture" brzmi właśnie tak - gdyby ten album brzmiał jak jedynka, to z całą pewnością nie odniósł by takiego sukcesu komercyjnego.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12777
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Ostatnio sobie czegoś słuchałem, chyba Lykathea Aflame, które jest z 2000 roku i tak skonstatowałem, że choć Fear Factory straszliwie nie lubię, to wpływ na różnorakie gatunki ich muza miała znaczny w tamtym czasie (czyli pewno w przełożeniu i na dzisiejsze).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

yog pisze: wpływ na różnorakie gatunki ich muza miała znaczny w tamtym czasie (czyli pewno w przełożeniu i na dzisiejsze).
W swoim czasie mieli ogromny wpływ i w dalszym ciągu jakoś tam wpływają (niekoniecznie dobrze) na ciężką muzykę.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1606
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 lata temu

Zaraz, zaraz... zarzut o kloniczne brzmienie Demanufacture, które miało być właśnie płytą z muzyką z totalnym piętnem technologii? To zarzut???
Sugerujesz, że to płyta "skrojona" pod oczekiwania? Ale kogo?? Nikt tak wtedy nie grał.

Czasem kapela się pogubiła, ale... To też tylko ludzie, wzajemne tarcia, poderwanie partnerki koledze, ...

Ja im życzę jeszcze dobrych płyt, bo mają swój styl i wiele kapel z nich otwarcie czerpie, nieco "zapominając", kto tak naprawdę stworzył ten styl grania.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 2 lata temu

Szykuje się nowe wydawnictwo od FF, premiera w 2019 roku.

http://heavyrock.pl/fear-factory-nagral ... -w-2019-r/
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
HUMAN
Tormentor
Posty: 1045
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 2 lata temu

to oni jeszcze istnieją ...az sobie puszcze debiut
Molotow 666
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 3 lata temu

Molotow 666 2 lata temu

"Archetype" właśnie u mnie gra... Mam sentyment do FF... Jakims cudem właśnie album z 2004 do mnie trafia w 100 % Uwielbiam.... Cover NIRVANA świetnie odegrany.... Bardzo chwale...
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2996
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Opowiem anegdotę a w tle "odświeżę" albumy które kojarzę. Pewien nieżyjący już znajomek, podarował mi kiedyś kilka kompaktów które zamienił na lepsze. Bylo to jakieś 8 lat temu. Ja, pamiętam miałem już czas i pieniądze na powrót do aktywniejszej interfiksacji death metalem oraz nadgonieniem kilku lat straconych na zapierdalanie w polu. Jakie tam FF które od momentu zaistnienia uważałem za przedstawicieli tego nu-wego metalu, wiec wiadomo. Pass :)

Pamiętam Coś tam z Maszyny było nawet OK. Ale to się nie liczy bo nie pamiętam całości. Dobra, to co aktualnie leci z youtuba trochę mnie przeraza!




Roadrunner i Nuclear Blast :)


He he. No ale ten zespól, podobnie jak większość jakichkolwiek wcześniej, to przede wszystkim stare płyty... Demunufacture

Demunafacture. Nie wiem jak wy ale dla mnie jest to nu-metalowy odpowiednik Goodflash, tak w rozkroku pomiędzy staro-szkolną,, ciężką estetyką a nowymi środkami wyrazu. Nie wiem, nie kupuje ogólnie struktury ich kawałków, ich stylu oraz ogólniej - sposób na industrial, chociaż przyznam, ze riffy rzeczywiście łoją. Bardzo często przywodzą na myśl Stanik-X. Taki nu metal jak Roots Sepultury i cały ten Wayne, jedna z tych kapel pozytywnie przeze mnie odbieranych. Ale tych zaśpiewów nie znoszę. Momenty ciekawsze to np. takle:



Sepultura i Godflesh postanawiają nagrać od nowa Chaos AD hahaha Wiec nie jest tak źle... do ok. 2:10 i chuj.



Soul of a New Machine. A tu spróbuję przedstawić stenogram przebiegu pierwszego kawałka: W ogóle nie kupuje gówna na początku pierwszego kawałka, zbiera mnie na wymioty. Bum wchodzi pięknie wystrugane deathmetalowe grzanie i seria zajebistych riffów. Potem cepeliada, porządny krzyk który powinni używać 100% czasu, krzyk zmieszany z pedaliadą, break nu-corowe przejście, nu metalowy fragment, ładny industrialny wpierdol, intensyfikacja wpierdolu, akcenty, wpierdol, akcenty. Koniec kawałka. Dobre w chuj gitary i podła w chuj cala reszta. Sorry ale nie chce nic więcej. Ale nie nie szanuje.

Nie będę ich więcej odświeżał, za godzinę mecz a ja tego nie polubię. To granie jest wyraziste przez pierwsze 10 minut potem staje się monotonne. Niestety to nie dla mnie.


A, anegdota. Jak robiłem porządek w rzeczach to wyjebałem wszystkie te i inne płyty gierki do śmietnika przed posesją. Niedługo potem zjawił On, i Jacek Daniel, kolega poznanym na emigracji. Będąc pod wpływem alkoholu zdradziłem mu los chujowych i niepotrzebnych mediów. Również pijany kolega postanowił przeszukać śmietniki. Niestety odnalazł w nich swoje płyty. Ahahahahahha.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4785
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Leci "Obsolete", które parę lat temu odkupiłem od kolegi za jakieś śmieszne pieniądze. O chuj, ale to się źle zestarzało :P nawet się nie spodziewałem, bo kiedyś bardzo mi się podobało, ale jak to wyżej pisałem było to w czasach gimbazy. W ogóle na przestrzeni lat zauważyłem, że coraz ciężej trawię te wszystkie nowoczesne metalowe twory, poza pojedynczymi przypadkami. Tutaj to słownie parę wałków jest dla mnie obecnie słuchalnych, a nawet i one już sporo straciły na atrakcyjności. Ocena zatem zjeżdża w dół, a mam obawy, że jak za parę lat znowu odpalę to może być jeszcze gorzej. A takie "Descent" to taki przyjemny nu-metalowy wałek do ponucenia dziecku jest. Okładkę nadal lubię bardzo, zawartość muzyczną już zdecydowanie mniej. Ciężko przez cały album w skupieniu przejść.
Aha, zapomniałbym - bonusowy wałek "Messiah" chyba jeden z najciekawszych z tego albumu jest. On chyba zresztą do gry pod tym samym tytułem był robiony o ile mnie pamięć nie myli.

Jedna rzecz tylko nie daje spokoju, bo słuchając tych gitar tak sobie myślę jak wiele kapel oni zainspirowali z tych wszystkich nu metalowych tworów. Mam wrażenie, że to chyba jedna z ich głównych inspiracji była.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12777
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Fear Factory i Pantera chyba najważniejsze :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4785
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

yog pisze:
rok temu
Fear Factory i Pantera chyba najważniejsze :)
O tym samym pomyślałem, ale celowo o Panterze nie wspomniałem, żeby nie wywoływać kolejnej gównoburzy :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3036
Rejestracja: 3 lata temu

pit rok temu

Winnych jest dużo. Nie żebym sam nie dażył sympatią SOAD i Deftones.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2683
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere rok temu

@Wędrowycz @yog : niewłaściwe przypisanie "zasług" - chyba pojęcia Groove Metal i Nu Metal wam się skrosowały i wpadły do betoniarki z Industrial Metalem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12777
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Słyszałeś kiedyś abominacje pokroju Coal Chamber? ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2683
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere rok temu

Może i kiedyś jakieś pojedyncze video widziałem, a co to ma do rzeczy? Groove, na którego rozwój chyba największy wpływ miała Pantera, to jedynie element składowy w Nu Metalu, za którego powstanie ją obwiniacie, a to jedynie fragment szerokich wpływów muzy np. takiego Korna.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12777
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Ale my z Wędrowyczem nie mówimy o Kornie, tylko o nu metalu post-linkinparkowo-limpbizkitowym, Static X-ach, Coal Chamberach i takim właśnie groove na industrialno-rwanych riffach z plastiku ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2683
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere rok temu

Przecież Korn to jeden z głównych przedstawicieli, prekursorów Nu Metalu, również łączący go często z szeroko ujętymi wpływami Groove, Funk, Industrial Metalu, czy Hip Hop-u. Fakt, że nico bardziej wpadają w ucho, nie popadając w plastik, w przeciwieństwie do w/w przez yoga, no ale to nie odrywa ich od reszty kapel, grających na rwanych riffach (dżyn-dżyn :P)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4785
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

No o KoRnie nie myślałem, a co do Coal Chamber to kiedyś nawet lubiłem :D nie wiem co prawda jak to teraz by wypadło, muszę sprawdzić. Tyle, że ja mówiłem o samym Fear Factory, ale i Pantera się nasunęła. Tak w ogóle to w Fear Factory również mamy elementy groove metalu, więc nie widzę problemu @Pioniere ;) a miałem na myśli wpływ na inny gatunek, czyli nu metal właśnie, czyli w skrócie myślowym na wszystkie nowoczesne kapele metalowe, bo czy to alternative czy nu czy coś innego to nie ma znaczenia, wszyscy i tak wiedzą o co kaman.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Widzę, że szerzej się tu jeszcze nie wypowiadałem więc pora coś nieco skrobnąć o FF

Najbardziej lubię oczywiście początki. Debiut mocno podobny do Napalm Death, rzuca się tu w sluch sporo industrialnych smaczków, ale napierdol też jest konkret. W każdym razie lubię i miło tego posłuchać. "Demanufacture" z kolei podryfował już gdzie indziej, ale to świetny album. Nie ma tu tej "ekstremy" co wcześniej, chociaż w ogóle to nie przeszkadza w samej muzyce. Miażdży tu produkcja, riffy, wokale, a już najbardziej te industrialne wstawki (np. w "HK", "Body Hammer", "A Therapy for Pain", "Pisschrist") - coś wspaniałego :D

Dalej jakoś mnie te ich następne płyty nie porywają (poza zaskakująco niezłym "Mechanize"). W sensie "mogą być", ale nic więcej. Za dużo tam lajtowizn, za mało konkretów. Ogólnie czasem se do nich wrócę, ale zazwyczaj wybór pada na dwie pierwsze płyty.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Versatile X
Posty: 66
Rejestracja: rok temu

Versatile X rok temu

FF tylko do "Obsolete", a całą resztę z "Digimortal" na czele: pod walec! :twisted:

Poznałem ich za dzieciaka na Vivie, kiedy pewnego wieczora nagrywając teledyski na video natrafiłem na ich genialną "Replicę", którą potem wałkowałem niemal bez końca. Bracik miał ich krążek, więc go pożyczyłem i niesamowity był mój zgas gdy się okazało, że mój ukochany singiel pochodzi z "Demanufacture", a to co odsłuchałem od bracika okazało się gównianym "Digimortal"... :lol: Koniec końców zasłuchiwałem się za młodu w ich dorobek, ale jakoś w ciągu ostatnich 2 lat ponownie do tego wróciłem po długim czasie niesłuchania i... No, właśnie.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3219
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Pierwszy pełniak "Soul of a New Machine" jest świetny, EPka "Fear Is the Mindkiller" też daje radę. Wydana po latach "Concrete", która miała być pierwszą płytą, jest pod niektórymi względami jeszcze lepsza. Bardzo lubię ich wczesne materiały. Nawet "Demanufacture" lubię, choć to już zupełnie inna muzyka. :)

A tak to się wszystko zaczęło:

Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1606
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Nie znam ani jednej osoby, co przez Korna trafiła do Pantery. W druga stronę owszem, ale to na zasadzie pójścia w softy i odpuszczenia sobie tych klimatów w efekcie ostatecznie.

Debiut ok, ale co tu dużo ściemniać, Demanufacture do dziś zmiata klimatem. Potem jest różnie, ale... to zawsze oni, swój styl i polot. A nie kojarzę, by ta muza jakoś w Polsce była inaczej adresowana niż do fana Metal Hammera, bo w pewnym momencie kapele z Roadrunner to chyba tylko tam były tak pieczołowicie omawiane i promowane...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 989
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian rok temu

Zsamot pisze:
rok temu
Nie znam ani jednej osoby, co przez Korna trafiła do Pantery. W druga stronę owszem, ale to na zasadzie pójścia w softy i odpuszczenia sobie tych klimatów w efekcie ostatecznie.

Debiut ok, ale co tu dużo ściemniać, Demanufacture do dziś zmiata klimatem. Potem jest różnie, ale... to zawsze oni, swój styl i polot. A nie kojarzę, by ta muza jakoś w Polsce była inaczej adresowana niż do fana Metal Hammera, bo w pewnym momencie kapele z Roadrunner to chyba tylko tam były tak pieczołowicie omawiane i promowane...
Najpierw byla Pantera, ktora poznalem od goscia co mial silownie i przy CfH i Vulgar wyciskal sztangi i inne hantle, pozniej Fear Factory a na koniec Korn. Ale ta kolejnosc to chyba tylko dlatego, ze tak sie ukazywaly ich plyty a ja juz troche lat mam. Co do FF to Demanufacture w momencie ukazania sie rozpierdalalo umysl. Takie to sterylne, belduszne a jednak tkwil w tym jakis deus ex machina.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4785
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

U mnie było podobnie, najpierw w kolejności była Pantera, a potem mniej więcej w tym samym czasie KoRn i Fear Factory. Panterę poznałem przez starszego kolegę na koloniach jakoś ok. 11 roku życia.

Zarówno Pantera jak i Fear Factory mi się zdezaktualizowały na przestrzeni lat, ale KoRn pozostał i dalej go lubię i chętnie do niego wracam. Taka puenta ode mnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 688
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 2 mies. temu

I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Wróć do „Metalownia”