Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1526
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Today Is The Day

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Ryją banię czy nie ryją?



http://www.todayistheday.us/
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12539
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Kiedyś mi ryło i uznałem, że jakieś gówno. Od tego czasu nie słucham, a dziesięć lat myślę już stuknęło od tej okazji. Znalazłem wtedy o nich info w jakiejś gazetce anarchistów. Wywiad był z tym głównym panem z zespołu i jakieś straszne kontrowersje pamiętam rzucał, niemalże w stylu: nakarmić świnie ludźmi, niech dowiedzą się, co to cierpienie. No ale może zmyślam, bo mi nie przypadło do gustu?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1526
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Zmyślasz.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12539
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Taka gazetka to była - co poradzę, że mi się tak teraz kojarzy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2853
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

A to Steve udzielił kiedyś normalnego wywiadu? Facet za bardzo się stara.

Czy po "Axis of Eden" nastąpiła jakaś zmiana kierunku, albo nagrali coś naprawdę mocnego?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2878
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

TiTD to piekna i cudownie sliczna muzyka. Taki postrockowy grindcore doom :)

O, popatrzcie na te cudeńka:




pit pisze:
2 lata temu
A to Steve udzielił kiedyś normalnego wywiadu? Facet za bardzo się stara.

Czy po "Axis of Eden" nastąpiła jakaś zmiana kierunku, albo nagrali coś naprawdę mocnego?
Tak, Pain Is a Warning i Animal Mother ;)

Ciekawostka #1: W ubieglym roku wydali nowy album :) którego nie ma.

2017 TBA Expected release: 2017 Label: The End Format: TBA

Ciekawostka #2 (dla metala): Seth Putnam spiewal na Sadness Will Prevail a Derek Rody bembenil w bandzie przez rok (2007-2008)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2853
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

I jeszcze kolesie z Mastodon.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

W ogóle pamiętam gdy pierwszy raz zetknąłem się z Mastodon, na wysokości debiutu, to widniał opis coś w stylu "zespół gości z Today Is The Day".

Doskonała kapela. To jeden z tych zespołów których styl pasuje mi idealnie i uwielbiam praktycznie wszystko co robią, łącznie z Sadness Will Prevail i Pain Is A Warning, na które przecież większość narzeka.

Steve sprawia wrażenie postaci kontrowersyjnej, ale wydaje się jednak dość ogarnięty, widać że duży wpływ na niego miały amerykańskie problemy społeczne, no i gość ma zajebiste hobby.

Dorzucę kilka video, które też są świetne:



Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2878
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Nie wiem jak ale mi udało się i nigdy nie przesłuchalem czegokolwiek od Mastodon. Jakoś zawsze kojarzylem ich z Trivium i takie tam... :) A tu cyk. Today, Scott Kelly kurwa może warto?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12539
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Mastodon męczenie buły, ale jednak bez porównania lepszy zespół od Trivium :P To jest taki doomo/stonero/jakiśtam progresywny metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2853
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
Nie wiem jak ale mi udało się i nigdy nie przesłuchalem czegokolwiek od Mastodon. Jakoś zawsze kojarzylem ich z Trivium i takie tam... :) A tu cyk. Today, Scott Kelly kurwa może warto?
Debiut to imo wariacje w około wczesnego High on Fire. Fajna rzecz. Dwójka: Lovecraft, wspomniany Scott Kelly oraz Neil Fallon. Trzeba coś jeszcze dodawać?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
Debiut to imo wariacje w około wczesnego High on Fire.
No i właśnie Today Is The Day. Dla mnie najlepsza rzecz od nich.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2878
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

E, chyba niewiele straciłem. Nie lubię High on Fire.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Ale lubisz Today Is The Day :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12539
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Ale niewiele straciłeś :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2853
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

To oczywiście kwestia gustu. Today is the Day to noise'owy wkurw na wszystko, a kapele w stylu Mastodon, High on Fire i Lair of the Minotaur zawsze traktowałem jako próbę odebrania "epickiego" metalu kapelom w stylu Manowar (plus kilka kopniaków w żebra).

I ja coś wrzucę, Big Black Sabbath:

Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1166
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Mój post z innego tematu:
Mieli kilka dobrych płytek, ale parę smrodów też wypuścili. I do tych smrodów dodałbym Temple Of The Morning Star, chujowe liryki i pełno sampli. Jak wchodzi noise rock to jest spoko, ale połowa albumu to zabawy w klauna Pipo.

Supernova 1992 - 7.5/10
Willpower 1994 - 7.5/10
Today Is The Day 1996 - 6/10
Temple Of The Morning Star 1997 - 4/10
In The Eyes Of God 1999 - 5/10
Sadness Will Prevail 2002 - 9/10
Kiss The Pig 2004 - 6/10
Axis Of Eden ‎2007 - 6/10
Pain Is A Warning 2011 - 8/10

Konkludując - jak grali noise rocka na dwóch pierwszych to było bardzo fajnie, lubię! Potem okres chujowni, opisanej wyżej. Sadness Will Prevail - blisko geniuszu. Potem dwie niezłe grind/noisecorowe płytki. Pain Is A Warning to ich najnormalniejsza płyta - bardzo przebojowa i dobrze wchodzi, dla mnie ich drugi najlepszy materiał. Ostatniej nie znam.

Kult Temple Of The Morning Star jest dla mnie całkowicie nie zrozumiały. Zawsze uważałem to za chujowizne, ale dopiero teraz jak porównałem to z ostatnim longiem od japońskiego Endon... wtedy zrozumiałem jak nic nie znaczącym pierdem jest Świątynia. Endon rozkurwia ten materiał na atomy.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2878
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

No ale pomiedzy tymi albumami jest 20 lat roznicy i postepu :)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1166
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
No ale pomiedzy tymi albumami jest 20 lat roznicy i postepu :)
Mądrze prawisz ale takie Through Silver In Blood wyszło rok wcześniej a kurwi do dziś na atomy. Tak samo wiele klasycznych hałasów jak The Gerogerigegege czy Melt-Banana.

Problemem moim z tą płytą jest słaby koncept - czyli fajne kawałki w ilości 30% plus sranie mordą jakichś sampli w ilości 70%. Odwrócić proporcje to może bym polubił. Z drugiej strony Sadness Will Prevail kupuję w całości.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2878
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Ja bym stawiał na gust bo co niby jest chociażby obiektywnie porównywalne z środkiem dysko Neurosis? Zresztą to inna estetyka. Ogólnie pojętego doomu TitD nie grali nigdy.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1166
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
Ja bym stawiał na gust bo co niby jest chociażby obiektywnie porównywalne z środkiem dysko Neurosis? Zresztą to inna estetyka. Ogólnie pojętego doomu TitD nie grali nigdy.
Dlatego wymieniłem potem dwie uznane projekty noise`owe "Tak samo wiele klasycznych hałasów jak The Gerogerigegege czy Melt-Banana."

Lubię noisecore i takie kesperymenty jak TITD. Chociażby debiut i dwójkę od bohaterów tematu : P
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"

Wróć do „Metalownia”