Lis
Moderator globalny
Posty: 2065
Rejestracja: 9 lat temu

The Axis of Perdition

Lis

Obrazek

Obrazek

Angielska kapela eksplorująca tereny black metalu, dark ambientu i horroru. Kto ma znać to zna. Trzy pierwsze tytuły to klasyka takiego grania. Pełna mroku i zgrozy muza, głęboko osadzona w klimatach Sillent Hill, Lovecrafta czy Twin Peaks.

Skład:
Brooke Johnson - Guitars, Bass, Vocals (2001-present) Acritarch, Diezektor, Halo of the Sun, Hesper Payne, Necropolitan, Phaleg, ex-Nord, ex-Kult of Eihort, ex-Mine[thorn], Irradiant, Pulsefear, ex-Void of Silence, ex-Today the Sun Dies, ex-Vortex Syndrome, ex-Crabsu
Michael Blenkarn - Keyboards, Programming, Guitars (2001-present) Ahamkara, Necropolitan, Nemorous, Phaleg, The Inmost Blight, ex-Wodensthrone, ex-Kult of Eihort, ex-Undying, Cauldhame, Pulsefear, ex-Mine[thorn]
▼ Byli muzycy
Ian Fenwick - Bass ex-Mine[thorn], ex-Hesper Payne
Dan Mullins - Drums Blasphemer, Morte Lune, My Dying Bride, The Deathtrip, Written in Torment, ex-Broken, ex-Epitaph, ex-Kryokill, ex-Mine[thorn], ex-The Enchanted, ex-Thine, ex-Heathen Deity, ex-Hesper Payne, ex-Code (live), ex-Conan (live), ex-閃靈 (live), ex-Bal-Sagoth, ex-Sermon of Hypocrisy, ex-Monstrance
Saulius Bielskis - Electronics Haeiresis, Sisyphean, ex-Inquisitor, ex-Nyksta (live), ex-Jane Doe Drowned, Terralienus, Velemara, ex-Sanctophoby
Leslie Simpson - Narration, Vocals
▼ Muzycy koncertowi
Chris Walsh - Guitars (2010) That Hideous Strength, ex-Wodensthrone, Aureolis, Crabsu, ex-Nemorous
Richard Brass - Guitars (2010) Broken Oath, ex-Vomicide, Gehazi, ex-Atavist, ex-Cruciamentum, ex-Skeleton Gong, ex-Winterfylleth, ex-Moriarti and the Sith, ex-Wodensthrone, ex-Res1st4nce
Dyskografia:
2002 - Corridors [split]
2003 - The Ichneumon Method (And Less Welcome Techniques)
2004 - Physical Illucinations in the Sewer of Xuchilbara... (The Red God) [EP]
2005 - Deleted Scenes from the Transition Hospital
2009 - Urfe
2011 - Tenements (Of the Anointed Flesh)
2013 - Corridors [kompilacja]
2020 - Effluvia [EP]
2021 - Disturbance in the Perpetual Screen (2021) [single]
2023 - Chained in the Damnation Asylum [single]
2024 - Apertures

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Th ... ition/7836

Tagi:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5154
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

W zasadzie znam tylko świetny "Deleted Scenes...", czyli niepokojące połączenie industrialu i black metalu i dark ambientowe "Urfe". Ten drugi bardziej jako ciekawa odskocznia od gitarowego łomotu, ale Wycięte Sceny to już wysoki poziom mechanicznego zła. Jeden z moich faworytów na albumie - Pendulum Prey momentami brzmi ewidentnie jakby zarejestrowano tam krzyki gościa zarzynanego przez Pyramid Heada. Wszystko otoczone zmechanizowanym, nieludzkim black metalem i ambientowym ciastem. Bardzo ciekawa rzecz.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Shadow of Endor
Posty: 2
Rejestracja: 9 lat temu

Shadow of Endor

Momentami gitarowy i bębniarski łomot, nawet przypomina jakieś Infernal War, momentami łomot wymieszany z Ambientem/Industrial z dziwnym, nie podpadającym mi wokalem. Może i ciekawe ale nie dla mnie to.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Kiedyś bardzo lubiłem, ale dawno nie słuchałem tej kapeli. Przemawia do mnie już sam koncept na jakim panowie oparli swoją muzykę - Silent Hill, Twin Peaks, Lovecraft, uwielbiam to wszystko więc jestem potencjalnym targetem na jaki skierowany jest takie granie. Muzycznie też mi pasowało, bo to industralny black metal o zabarwieniu horrorowym. Trzeba będzie coś odpalić na nowo, bo już zapomniałem jak to wszystko brzmiało, a opis kolegi DiabelskiDom znowu mnie zainspirował :)
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5154
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

Widzę, że skurwysyny się reaktywowali. Wzrasta zatem szansa na kolejny materiał. Akurat sobie ostatnio odświeżam ich materiały z naciskiem na debiutancki The Ichneumon Method (And Less Welcome Techniques) i Urfe, bo Wycięte Sceny mam osłuchane bardzo dobrze. Debiut, poznany stosunkowo niedawno to jedna z lepszych płyt z industrialnym black metalem, bardzo mało znana (jak i cały projekt) i dlatego też często pomijana w różnego rodzaju podsumowaniach czy tam wymiankach nt tego co kto w gatunku lubi. Wściekła, mechaniczna i przesiąknięta chorobą a co najważniejsze, nie jest doklejanką bitów do black metalowego napierdolu. Tutaj obydwa gatunki, czyli industrial i black metal, może z jakąś domieszką dark ambientu wzajemnie się przenikają, mechaniczne riffowanie pływa w mechanicznym sosie pogłosów, szumu i automatu perkusyjnego a nad całością unosi się duch nawiedzonego psychiatryka.

Zupełnie inaczej ma się sprawa na Urfe. Tutaj black metal został zepchnięty na totalny margines, praktycznie wcale go tu nie ma, jedynie w dwóch numerach na kilkadziesiąt sekund wjeżdża tremolująca twardo gitara i warkot, jedynie po to, by za chwilę ustąpić miejsca temu, co króluje na tym dwupłytowym wydawnictwie, czyli dark ambientowi. Półtorej godziny niepokojów, przerażenia, dialogów z samym sobą i osaczenia. Bardzo przytłaczający klimat, bardzo przyziemny i fabryczny, nie schodzący do jaskini ani też nie odlatujący w otchłanie kosmosu, pokazujący dobitnie, że ci, którzy grają ekstremalny metal jak najbardziej potrafią tworzyć też we wspomnianym nurcie, muszą jedynie posiadać do tego talent a nie brać się za to na siłę.

Aha, z ciekawostek, to perkusista An Axis of Perdition, niejaki Dan Mullins zajął się miksem i masteringiem najnowszej, nadchodzącej płyty The Deathtrip ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5154
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

W końcu wpadł drugi album tego zacnego projektu. Zatem stan półkowy The Axis of Perdition prezentuje się u mnie tak:

Obrazek
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 279
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

DiabelskiDom pisze: 7 lat temu Widzę, że skurwysyny się reaktywowali. Wzrasta zatem szansa na kolejny materiał.
Niby się reaktywowali, ale ta "Effluvia" którą wydali 2 lata temu to biedne jest strasznie - takie plamy klawiszowe bez pomysłu. Tak po prawdzie, to Tenements też już było mocno średnie, a Urfe też tyłka nie urywało. Debiut, epka i sceny były nie do podjebania. Btw też się pochwalę moimi CD:
Obrazek
Brakuje Tenements - nie czułem potrzeby kupowania go. Pomimo, że Urfe to bardziej słuchowisko niż album TAoP i wyziewu na nim jak kot napłakał, to jednak zachowano na nim charakterystyczny styl grania (druga płyta). Tenements był już nieco inny i zbyt jednowymiarowy jak na mój ówczesny gust muzyczny. Może sobie go posłucham dzisiaj i zobaczę, czy po tylu latach niesłuchania ten album jeszcze będzie dla mnie w jakikolwiek sposób atrakcyjny.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1876
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł

Kolega kazał mi to zrobić. To chuj, ryje po nocy deleted scenes i nadziwić się nie mogę że to w blackmetalu siedzi. Raptem parę nergalowych wokali i tykająca perka.... Sprawdzę więcej bo więcej tu antymuzyki niż metalu. Vide I not for music Empitnessów przypomina.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 279
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

13 grudnia ukaże się nowy album o tytule "Apertures".
Tracklista:
1. Corrupted Pulse 02:36
2. Metempsychosis 07:57
3. The Undercity Await 02:51
4. Chant of the Worshipful Prey 06:06
5. Sewer of Lethe 01:58
6. The Truth Is There to Tear Apart 06:30
7. Unimaginable Depths 02:36
8. Private Acts of Abnegation 06:42
9. Flesh Underfoot 03:48
10. I Am Odium 06:26
Jednego numeru można już posłuchać:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5154
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

Wpadło za śmieszne pieniążki debiutanckie płyciwo i, analogicznie do Porta Nigra, po dobrych kilku latach bez żadnej odświeżki.

Obrazek

Tutaj kaliber już dużo cięższy, przystępności tyle, co kot nasikał, ale kto spodziewa się przystępności i gładkości w zmechanizowanym horrorze? Muzycznie jednak Anglicy również się bronią i po latach ciągle dostają dużą okejkę za ten przerażający konglomerat black metalu, dysonansów, dark ambientu i industrialnego choróbska. Klimatyczna w wykręcony sposób, ale też wymagająca skupienia muzyka.

Kurde, a zamykacz jaki dokurwiony! Rewelacja! Świetne!

Btw ja w ogóle nie słyszałem najnowszego albumu sprzed dwóch lat. Idealnie się więc złożyło pod przypomnienie twórczości.
Panzer Division Nightwish