Ponad 80-letni Hassell powrócił w tym roku z nowym albumem i samym otwierającym kawałkiem rozstawił ambientową smarkaterię po kątach. Temat należy mu się jak nic. Jon Hassell jest trębaczem szerzej znanym ze współpracy z Brianem Eno oraz twórcą tzw. "Czwartego Świat" - ambientowej niszy będącej połączeniem muzyki tła, jazzu i bardziej egzotycznych, rytualnych dźwięków. Wracając do Eno, podobno ten masę pomysłów na swój najlepszy album (Ambient 4: On Land ma się rozumieć) bezwstydnie podpieprzył Jonowi, zresztą ten według Hassella początkowo miał być kolaboracją obydwu panów.
Vernal Equinox brzmi jak nagrany na wzgórzu nad Amazonią w sierpniowy poranek. Bardzo wciągający materiał.
Co byś drogi założycielu tematu polecił dalej. Interesują mnie jakieś tribal dark ambienty, bez jakichś dżezroków.
Dwie ostatnie przesłuchałem, przyjemnie to brzmi, choć nie ma mocy Vernal. Może muszę podejść jeszcze raz, co pewnie zrobię.
I pytanie poza konkursem, dlaczego nie ma tematu o ambientowym Brianie Eno?
Edit. Właśnie znalazłem nowe wydanie archiwalnego koncertu. Słucham, jest ciekawie. Może kupię winyla?