I znowy bracia Germanie z jednym z najlepszych projektów sceny lat 90-tych tzw. muzyki klubowej. Jak generalnie prawie całą tą sceną gardziłem tak ten jedyny zespół potrafił nagrać zajebisty album Electro City. Tak właśnie słucham tego zawsze jak najlepszego grindcore'a.
Albumy: 1996 - The World Of Music Instructor 1998 - Electro City
Electric City of Music Instructor to moja pierwsza kaseta kupiona "za swoje", tzn. za hajs ze sprzedanych butelek itp. . Jarałem się okrutnie i chcaiłem mieć dresiwa jako oni. Technical Lover do dziś to niezła "pościelówa" . Nie wstydzę się .