Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

Sacrilegium

darnoksss

Obrazek
W temacie o NORTH pustki, ciekawe czy tutaj się ktoś wypowie. Od razu na wstępie przyznam się, że znane są mi tylko dwa materiały tego zespołu, a mianowicie: Wicher i split z NORTH, który został przeze mnie wspomniany w pierwszym zdaniu. Nie dalej jak w niedziele wieczorem zrobiłem sobie spacerek w stronę Elektrociepłowni Siekierki (dużo zieleni po drodze) z okazji pierwszego śniegu. Na słuchawkach miałem między innymi podczas tej podróży album Wicher. Wspaniała jest to muza, oj wspaniała bez dwóch zdań. Klawisz wykorzystany oszczędnie i przemyślanie, budujący nastrój. Riffy surowe i świdrujące, bardzo klimatyczne w dodatku mega mi pasi takie brzmienie wioseł jakie jest na tym albumie. Wokal nie jest wybitny ale pasuje do reszty muzyki. Kawałek ze splitu z NORTH to prawie 11-minutowa epicka kompozycja. Generalnie jeśli ktoś lubi pogański klimat to łykanie na bank (o ile nie zna). Razem z drugą płytą NORTH , jedynka tego zespołu to chyba moje ulubione płyty w tych klimatach z tamtych lat. Nie ma co gadać, lepiej posłuchać:




Ostatni skład:
Suclagus - Guitars, Bass (1993-2000), Guitars, Vocals, Keyboards (2015-?) ex-Hefeystos
Hellthorn - Bass (2017-?) ex-Beheaded, ex-Acrum
▼ Byli muzycy
Horm - Drums ex-Lord of Evil, ex-WAR 88, ex-Norden (live), ex-Hefeystos, ex-Sonheillon
Nantur Aldaron - Vocals (1993-2000, 2015-2017) ex-Belfegor, ex-Hefeystos
Thoarinus - Drums (1995-1998) ex-Marhoth, ex-Nox Lunaris, ex-Christ Agony
Armeus - Drums (1999-2000)
Aleksandra - Keyboards (1999-2000)
C - Bass (2015-2017)
Radoslav "Hammerman" Szczepański - Drums (2015-2018) Calm Hatchery, ex-Everything Is Fire, ex-The Black Thunder (live), ex-Tehace
Martin - Guitars (2017-2019) Acrum, Three Eyes of the Void, ex-Beheaded
Nizioł - Drums (2018-2019) Acrum, Aeonian, Three Eyes of the Void, ex-Maroon Quince, ex-Xificurk (live)
Dyskografia:
1994 - Sleeptime [demo]
1996 - Jesienne szepty [split]
1996 - Wicher
1998 - Recidivus [demo]
1999 - Embrace the Darkness [demo]
2000 - Jesienne szepty / Przedświt... [split]
2015 - Angelus [single]
2016 - Anima Lucifera
2017 - Ritual [EP]
2019 - Ritus Transitorius




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sacrilegium/7321
BC: https://sacrilegium.bandcamp.com/music
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2602
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

To jeden z pierwszych polskich bm zespołów, który tak naprawdę w stu procentach mnie kiedyś chwycił i w sumie nie puścił do dziś. Dwa materiały, o których przypomniał kolega wyżej, jak i nawet samo demo Sleeptime, którego akurat nie tak dawno słuchałem do poduszki, to klasa i top rodzimych lat 90'.
Kto twierdzi inaczej, niech milczy...bo kara będzie surowa :evil:
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Gdy miałem lat -naście, jakoś w ogólniaku, miałem ostrą zajawkę na mitologię słowiańską, czytałem Gieysztora i takie tam. W Media Markt leżało sobie Wicher wydane przez Pagan, więc liczyłem na coś zajebistego. Nie miałem pojęcia, ze to jakiś black metalowy lokalny kult, sama płyta już wtedy była ledwo co dostępna, a ja ją wziąłem ze sklepu z pralkami.

O kurwa, nie. Koślawe w swojej nieudolności, śmieszne w swoim zadęciu. Przez lata co jakiś czas próbowałem wracać, że może coś zrozumiem, że uszy się przyzwyczaiły do bzyczenia, że może wcześniej to było za radykalne na młode uszy, może za radykalny byłem ja. Nie, niezależnie od wieku i okoliczności, zawsze rezultat był jeden. Słabizna.

Po reaktywacji zmienili klimat, nauczyli się obsługiwać instrumenty, ale poziom muzyki udało im się utrzymać.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

deathwhore pisze: 2 lata temuW Media Markt leżało sobie Wicher wydane przez Pagan,
Z ciekawości, ile zapłaciłeś?
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

30 zł. Tylko to mogło być jakoś w 2003, może 2004 roku.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1836
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

W sumie zdziwiłbym się, mając na podstawie Twoich wpisów pewne wyobrażenie o Twojej konstrukcji psychoakustycznej, jakby Ci się to podobało :)

Dla mnie zajebista płyta, ale też mam przy takich rzeczach świadomość, że jak komuś takie coś nie wchodzi, to nawet nie ma sensu przekonywać, bo do czerpania z takich rzeczy satysfakcji potrzebne jest chyba specyficzne pozytywne uprzedzenie i nastawienie...
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

deathwhore pisze: 2 lata temu 30 zł. Tylko to mogło być jakoś w 2003, może 2004 roku.
Obecnie to wydanie można opylić za naprawdę sporą sumę.
porwanie w satanistanie pisze: 2 lata temuDla mnie zajebista płyta, ale też mam przy takich rzeczach świadomość, że jak komuś takie coś nie wchodzi, to nawet nie ma sensu przekonywać, bo do czerpania z takich rzeczy satysfakcji potrzebne jest chyba specyficzne pozytywne uprzedzenie i nastawienie...
Myślę, że nastawienie o którym piszesz tyczy się w szczególności tzw. "kultusów" ;p
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Ja to oddałem do komisu uprzednio przegrywając na CDr, bo wtedy stwierdziłem, że takiego syfu nie potrzebuję, ale zostawię sobie do sprawdzenia na przyszlość. Wtedy nie za bardzo miałem dostęp do internetu i nie wiedziałem co kupiłem.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
jaskapela
Posty: 25
Rejestracja: 2 lata temu

jaskapela

Ja tam nie słuszę żadnej koślawości na Wicherze. Za to na debiucie Sacrofuck już jak najbardziej.

Jeżeli Wicher to koślawa muzyka to również i Burzum musi być w takim razie koślawe (tak wiem że na Burzum nie ma tego dodatkowego elementu Chociażby z Emperor ale rdzeń black metalowy jest niemalże identyczny).
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

jaskapela pisze: 2 lata temu Ja tam nie słuszę żadnej koślawości na Wicherze. Za to na debiucie Sacrofuck już jak najbardziej.
Myślę, że jak na tamte czasy to wręcz zajebiście zagrana płyta. Zwłaszcza jeśli chodzi o niszę w jakiej się poruszali.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
jaskapela
Posty: 25
Rejestracja: 2 lata temu

jaskapela

To przecież słychać. Nie rozumiem zarzutów o koślawość.
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

Zrobiłem research i o Gontyna Kry też nie ma tematu. W tym samym okresie wydali album Welowie. Stylistyka podobna acz brzmi to trochę inaczej. tematu nie chce mi się zakładać ;p
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

jaskapela pisze: 2 lata temu Ja tam nie słuszę żadnej koślawości na Wicherze. Za to na debiucie Sacrofuck już jak najbardziej.

Jeżeli Wicher to koślawa muzyka to również i Burzum musi być w takim razie koślawe (tak wiem że na Burzum nie ma tego dodatkowego elementu Chociażby z Emperor ale rdzeń black metalowy jest niemalże identyczny).
No ja słyszę na obu, chociaż nie wiem jaki jest związek między tymi zespołami, oprócz tego, że jeden typ z drugiej kapeli nie lubi muzyki tej pierwszej. No i jednak sorry - w Sacrilegium riffy idą obok perkusji nagminnie, pewnie częściej niż idą razem.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
jaskapela
Posty: 25
Rejestracja: 2 lata temu

jaskapela

Jest związek i to duży. Obydwie zaczynają się od liter Sacr.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

deathwhore pisze: 2 lata temu w Sacrilegium riffy idą obok perkusji nagminnie, pewnie częściej niż idą razem.
Wzorowo. To w końcu pogański black metal, a nie pierdolona filharmonia.

Osobiście uważam, że Sacrilegium jest zarówno koślawe i naiwne w tym swoim pogaństwie, jak i jest niekwestionowalnym kultem polskiego black metalu. Nie uważam co prawda, że to jakieś niesłychane osiągnięcie typu najlepsza płyta polskiego blacku, ale uroczy relikt czasów dawnych z pewnością i pewnie też rzeczywiście jeden z panteonu albumów lat 90 gatunku.

Okładka reedycji niestety moim zdaniem totalnie nietrafiona z tą swoją pastelową paletą kolorów, jak z jakiejś jebanej Młodej Polski. Zgaduję, że to miało być nawiązanie do tekstu kawałka Wicher falami ognia, ale słabo to się komponuje z klimatem płyty i ta stara, cudaczno-koślawa znacznie lepsza. Miały to być pewnie "łuny ogniska" i "cztery świata strony", ale jakoś do muzy to nie bardzo pasuje. To nie Stworz, że Tetmajer w tych kolorach pasuje jak ulał.

Swoją drogą,wspomniany kawałek to najlepszy sztosik na płytce. Tekst o strasznym, z martwych powstałym poganinie dostarcza wiele radości.

Pękła topiel ostrzami cięta wielkich nożyc,
Wypłynął z dna klocem lipowego drewna,
W muł i zielsko obrosły, utopiony bożyc - i ożył.
Podźwignął się w łunach ogniska,
Poczwórna twarzą w cztery świata spojrzał strony...


Późniejsze, równiejsze już dokonania, mnie nie przekonują niestety za bardzo.
jaskapela pisze: 2 lata temu Jeżeli Wicher to koślawa muzyka to również i Burzum musi być w takim razie koślawe (tak wiem że na Burzum nie ma tego dodatkowego elementu
Nie wiem, czy słyszałeś debiut Burzum, ale jest on kurewsko koślawy. Na szczęście.
darnoksss pisze: 2 lata temu Zrobiłem research i o Gontyna Kry też nie ma tematu. W tym samym okresie wydali album Welowie. Stylistyka podobna acz brzmi to trochę inaczej. tematu nie chce mi się zakładać ;p
Gontyna na Welowie to jeszcze trzy poziomy koślawości wyżej, zakrzywienie czasoprzestrzeni nieosiągalne dla większości wannabe-blackmetalowców. Wspaniała płytka, uwielbiam, jedna z moich ulubionych, jak dla mnie sporo lepsza od Wicher.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

Zastanawiam się, czy jest sens dyskutować w kontekście kapeli, która gra bm czy gra koślawo albo nie. w końcu na tym polega po części urok tego typu płyt/zespołów. A już zwłaszcza odnośnie do tych uroczych reliktów (jak to trafnie nazwałeś). Można się licytować, co jest bardziej a co mniej koślawe, tylko po chuj? To trochę jakby zrobić test zapiekanek z jakiś małych budek, do których się ma (lub nie) sentyment i dyskutować na temat tego czy bułka za twarda albo czy sera za mało/za dużo.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1836
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

darnoksss pisze: 2 lata temu Zastanawiam się, czy jest sens dyskutować w kontekście kapeli, która gra bm czy gra koślawo albo nie.
W sumie chyba jest... Dla mnie
  • kapela, która potrzebuje grać koślawo, żeby było "blackmetalowo";
  • kapela, która gra koślawo. a przy okazji autentycznie blackmetalowo;
  • kapela, która gra autentycznie blackmetalowo, a przy tym niekoślawo
to są różnej klasy kapele i jak dla mnie nic nie szkodzi mieć to poukładane pod tym kątem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Koślawość nie jest czymś, co jest subiektywne jak smak zapiekanek. Na Welowie Gontyna nagrywała perkusję pod nagrane już tracki gitar i to słychać ewidentnie, nic tam się nie trzyma kupy i rozjeżdża co chwila. Co nie odbiera materiałowi zajebistości, jednak obiektywnie jest to zagrane koślawo po bandzie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1836
Rejestracja: 9 lat temu

porwanie w satanistanie

No, ale jakoś ciekawie się tego słucha, też polubiłem ten materiał, chociaż ja akurat wolę Wicher. W sumie obiektywnie ta muzyka jest w jednostce czasu mniej przewidywalna, niż gdyby było to nagrane od linijki ;)

Nowa okładka ich opus magnum faktycznie z dupy, to w sumie główny powód, dla którego tego albumu nie kupiłem. bo tak poza tym to straszny, z martwych powstały poganin rządzi niepodzielnie na polsko-pogańskim firmamencie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

porwanie w satanistanie pisze: 2 lata temu Nowa okładka ich opus magnum faktycznie z dupy, to w sumie główny powód, dla którego tego albumu nie kupiłem.
U mnie podobnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5469
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Najlepszy polski BM w moim prywatnym rankingu. Póki co nic nie potrafi przebić tego klimatu. Szczęściem urodziłem się głuchy, inaczej wolałbym słuchać jakiegoś grindcore o sraniu do japy, ale perkusja chodziłaby równo z riffami, niż takiej dobrej muzyki, pobudzającej wyobraźnię. Lubię sobie posłuchać o tym, że w "czystej pościeli leży me ciało" zawsze, kiedy wypiorę pościel. Do Wichru grali dobrze, te nowe płyty to już niestety modny, współczesny BM. Ale przynajmniej nie jest koślawy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 9 lat temu

Pogan696

deathwhore pisze: 2 lata temu Gdy miałem lat -naście, jakoś w ogólniaku, miałem ostrą zajawkę na mitologię słowiańską, czytałem Gieysztora i takie tam. W Media Markt leżało sobie Wicher wydane przez Pagan, więc liczyłem na coś zajebistego. Nie miałem pojęcia, ze to jakiś black metalowy lokalny kult, sama płyta już wtedy była ledwo co dostępna, a ja ją wziąłem ze sklepu z pralkami.

O kurwa, nie. Koślawe w swojej nieudolności, śmieszne w swoim zadęciu. Przez lata co jakiś czas próbowałem wracać, że może coś zrozumiem, że uszy się przyzwyczaiły do bzyczenia, że może wcześniej to było za radykalne na młode uszy, może za radykalny byłem ja. Nie, niezależnie od wieku i okoliczności, zawsze rezultat był jeden. Słabizna.

Po reaktywacji zmienili klimat, nauczyli się obsługiwać instrumenty, ale poziom muzyki udało im się utrzymać.
Od kiedy w black metalu liczy się jakiś kunszt muzyczny? Prawdziwy black wg mnie, ma mieć otoczkę i atmosferę z konkretnym przekazem, a nie granie pod linijkę z nutek. Ja na dzień dzisiejszy, naprawdę wolę wrócić do Sacrilegium czy starej Arkony niż codziennie słuchać kolejnych Manbryne czy Totenmesse (które mimo wszystko nagrały spoko albumy ostatnio), które z pierwotnymi założeniami BM mają niewiele wspólnego. Jest to brutalna, tnąca muza, ale brak im tej właśnie iskry,... naiwnej, prostej, ale twórczej i szczerej jako to było w Sacrilegium czy innych Fullmoonach, Velesach czy innych Infernusach. Osobiście uwielbiam Wicher i uważam za jedną z najlepszych płyt w historii polskiego "BLACK METALU". Niezwykle atmosferyczna i szczera płyta.


Czasami też dziwią mnie podwójne standardy. Taki Varg jak ten ślimak przeciągał 3 akordy na krzyż plumkając sobie przy tym na CASIO i dla dużej rzeszy ludzi jest to MASTERPIECE! Ale jak w takim Sacrilegium struna się omsknie to już "meeehhh, mogli się bardziej postarać"... FAK JU ALL BICZ!!! :geek:
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5469
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Metal, to fenomen w świecie muzyki. Tylko tu zespoły, których muzycy nie potrafią grać, nagrywają lepsze płyty, niż ci, którzy skończyli szkoły muzyczne. :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

TITELITURY pisze: 2 lata temu Metal, to fenomen w świecie muzyki. Tylko tu zespoły, których muzycy nie potrafią grać, nagrywają lepsze płyty, niż ci, którzy skończyli szkoły muzyczne. :D
Chyba nie tylko metal w takim razie bo do kanonów weszły też płyty z innych gatunków, które nie są metalowe a były nagrywane przez prostaków. Ok, czepiam się trochę ;p.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Pogan696 pisze:Od kiedy w black metalu liczy się jakiś kunszt muzyczny?
No dla mnie w muzyce się liczy, a czy ktoś sobie tę muzykę black czy srak metalem, to jest mniej istotne. Jeszcze zabawniejsze są próby tworzenia podniosłej atmosfery i powagi w sytuacji w której muzykanci się gubią między sobą.

A jakichś Mandaryne czy Titeliturymesse też nie będę słuchał, chyba że dostanę za to pieniądze, no szanujmy się.
Pogan696 pisze: Czasami też dziwią mnie podwójne standardy. Taki Varg jak ten ślimak przeciągał 3 akordy na krzyż plumkając sobie przy tym na CASIO i dla dużej rzeszy ludzi jest to MASTERPIECE!
Varg? To ten gość co piszczał jak bachor który rzuca się w sklepie na podłogę, bo stara nie chce kupić cukierków?
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3209
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

No piszczał, ale grać potrafił przyzwoicie, choć wirtuozem nie był. Nie grał ponad swoje możliwości a podniosłą atmosferę tworzył za pomocą posiadanych umiejętności, stąd jego wyższość.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

Ale wokalistą był zawsze chujowym wybitnie :)
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2602
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Zajebistym był wokalistą - do Filosofem włącznie idealnie pasuje mi wszystko.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5469
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Varg, to był geniusz. Grać jeden riff przez całe Jezus tod tak żeby się nie nudziło. Techniczny life metal wymięka.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3209
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Tam jest więcej riffów. Bodaj trzy, ale każdy genialny.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 9 lat temu

Pogan696

deathwhore pisze: 2 lata temu
Pogan696 pisze:Od kiedy w black metalu liczy się jakiś kunszt muzyczny?
No dla mnie w muzyce się liczy, a czy ktoś sobie tę muzykę black czy srak metalem, to jest mniej istotne. Jeszcze zabawniejsze są próby tworzenia podniosłej atmosfery i powagi w sytuacji w której muzykanci się gubią między sobą.
Wszystko cacy, ale nie przesadzajmy, z tym że każdy zespół musi być wybitny muzycznie. Można sobie na poziomie poplumkać na gitarcach, ale to nie znaczy, że np. jakiś deff będzie drugim Death, bo fajnie się słucha jak chłopaki szarpią strunki. Szczerość, atmosfera i pewna doza niedoskonałości w tym wszystkim to podstawa. Wprawny słuchacz ekstremy wychwyci wszystko. Nawet w pojebanym goregrind, itp. Są oczywiście na świecie spierdoliny, co zamiast machać łbem powinni machać łopatą, ale nie róbmy np. z takiego Sacrilegium jakieś podwórkowej kapeli, bo coś tam nie styka czasami. Klasyki zawsze mają pewną dozę prostactwa i amatorki.

Darkspace. Czy tam słychać finezję, techniczne wykształcenie? To czysty soniczny rozpierdol, z którego jakiś cudem słuchacz potrafi wynieść skojarzenia z przestrzenią kosmiczną i wyobrażać sobie jak próżnia gniecie mu jaja. Czysty geniusz.

Pierwsze Sacrófago. Proste do bólu riffozy i solówy, ale z tego ile potrafili zagrać to wynieśli tyle atmosfery rozkładu, wódy i blasfemii, że można było przymknąć oko na niedoskonałości i zwalić konia.

Na Wicherku są niedoskonałości i to słychać. I z tego co nie potrafili zagrać to dowieźli atmosferą (klawisze robią robotę). Dla mnie kozak.

Do kurna "purystów" - można sobie odsłuchać covery od Drudkh starego jeszcze Sacrilegium: Recidivus z dema '98 i , Tam gdzie gaśnie dzień... z Jesiennych Szeptów, co by z amatorskiego gnoju pierwotnej kapeli wydobyli trochę muzycznej truflozy 8-).
Awatar użytkownika
deathcrush
Tormentor
Posty: 929
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush

Obrazek
Pro Morte i Total War z dumą przedstawiają:
Sacrilegium - Recidivus MC
Pro Tape limit: 100 sztuk (50 czarna, 50 biała).
Dostępne pod adresami:
sorghorde@gmail.com
total_war_666@wp.pl
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5469
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Polać poganowi6661488!

A o Throneum Deafwhore napisał był tak:
Wcześniej te numery były surowe, prymitywne, ale jednocześnie zapadające w pamięć, wściekłe. Co ciekawe celowo zagrane krzywo :lol:
Także, jak life metal zagrany jest krzywo, to celowo, a kiedy black metal, to jest to nieporadne granie i "liczy się muzyka". ;)
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 228
Rejestracja: 2 lata temu

darnoksss

TITELITURY pisze: 2 lata temuTakże, jak life metal zagrany jest krzywo, to celowo, a kiedy black metal, to jest to nieporadne granie i "liczy się muzyka". ;)
Nie widzę w tym hipokryzji poniewaz w gatunku black metal kult niechlujstwa, braku umiejętności i pałowania się nad ideologią jest zdecydowanie większy niż w death metalu. Słuchając muzy Throneum raczej nie można powiedzieć, że ci kolesie nie potrafią grać. Słuchając pierwszych rzeczy Sacrilegium, pierwszego dema arkony, pierwszych dem behemoth itp. zdecydowanie widać różnice w skillu grania na instrumentach. Po prostu czasem wychodziło to lepiej a czasem gorzej.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5469
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Co nie zmienia faktu, że jeśli tu krzywo i tam krzywo, a liczy się muzyka, to ocena powinna być podobna.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Dokladnie tak, bo liczy się efekt. Jeżeli chcesz uzyskać ścierwo i chamówę, to używasz środków przeznaczonych do zrobienia ścierwa. Throneum nie starało się tworzyć podniosłej atmosfery, a maksymalny naturalizm, więc delikatne krzywizny były jak najbardziej uzasadnione. Grając muzykę upadlenia, odchodząc maksymalnie od estetyki, możesz sobie na to pozwolić. Jesteś w tym spójny, środki wyrazu są adekwatne do treści którą przekazujesz.

W przypadku takiego grania jak Sacrilegium, czyli nastawionego na tworzenie atmosfery, gdy to co grasz ma ambicje stanowić hymny dla jakichś tam pradawnych bóstw, to grając niezdarnie najwyżej ośmiaszasz podmiot swojej muzyki, całą atmosferę trafia szlag i brzmisz kuriozalnie.

Mówiąc bardziej obrazowo, gdyby muzyka metalowa była wsią na Polesiu: Throneum to napierdolony SSamogonem cham z widłami, który gazetą to najwyżej podciera dupę po sraniu (ale to tylko jak ma gazetę), po przerzuceniu pięciu ton ziemniaków i jebnięciu żony w leb po obiedzie, który idzie z widłami Ci wpierdolić, bo mu wlazłeś na pole. Nie oczekujesz finezji.
W tym samym środowisku Sacrilegium byłoby lokalnym księdzem, który próbuje mówić piękne kazania, ale jest tak samo napierdolony jak ten poprzedni.

Inna sprawa, że poziom krzywizn w Throneum jest na poziomie takiego Sadistik Exekution, które jednemu z kolegów na forum jawi się jako "ultraprecyzyjna, techniczna sieka".
TITELITURY pisze: Co nie zmienia faktu, że jeśli tu krzywo i tam krzywo, a liczy się muzyka, to ocena powinna być podobna.
Dlaczego?
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18425
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ale Sacrilegium to jest atmosfera czasów dawnych, prostych, prostackich wręcz, pogańskich, ludowych obrzędów i rytuałów na cześć pór roku wokół drewnianego bożka. Ludowe granie nigdy nie jest równe, zawsze się rozjeżdża, z tego prostego powodu, że lud nie ma żadnej edukacji muzycznej, ma w nią wyjebane, co więcej, odnajduje urok w tych rozjazdach, a w euforii czy ekstazie religijnej oddaje się bez wielkiego rozmysłu pląsom ku czci bóstw. Słyszałeś kiedyś wiejskie zaśpiewy?

Podsumowując, pierdolisz Pan ostro.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2602
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

deathwhore pisze: 2 lata temu W przypadku takiego grania jak Sacrilegium, czyli nastawionego na tworzenie atmosfery, gdy to co grasz ma ambicje stanowić hymny dla jakichś tam pradawnych bóstw, to grając niezdarnie najwyżej ośmiaszasz podmiot swojej muzyki, całą atmosferę trafia szlag i brzmisz kuriozalnie.
Nie bardzo rozumiem. Czyli co, oczekiwałbyś od młodych chłopaków zaczynających przygodę z pogańskim black metalem finezji i dopracowanych dźwięków??:) No bez jaj, to dopiero byłoby śmiechu warte. Przecież to ma być właśnie i koślawe i surowe, nacechowane minimalizmem... Kto nie rozumie, niech odpuści sobie bm, szczególnie ten polski z pierwszej połowy lat 90tych.
*edit , pościk wysłany nie widząc powyższej odp yoga
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Ale Sacrilegium to jest atmosfera czasów dawnych, prostych, prostackich wręcz, pogańskich, ludowych obrzędów i rytuałów na cześć pór roku wokół drewnianego bożka. Ludowe granie nigdy nie jest równe, zawsze się rozjeżdża, z tego prostego powodu, że lud nie ma żadnej edukacji muzycznej, ma w nią wyjebane, co więcej, odnajduje urok w tych rozjazdach, a w euforii czy ekstazie religijnej oddaje się bez wielkiego rozmysłu pląsom ku czci bóstw. Słyszałeś kiedyś wiejskie zaśpiewy?

Podsumowując, pierdolisz Pan ostro.
Ja tam w tym takiej atmosfery nie słyszę. Ja tu, jakbym na to nie patrzył, widzę próbę budowania podniosłej atmosfery jakiejś pogańskiej mszy. Klawiszki jak z kościoła, deklamacje, natchnione zaśpiewy. Wszystko zrobione w nieudolny sposób, który skutkuje tym, że zamiast prostackich, pogańskich obrzędów, słuchając tej płyty mam przed oczami obraz nastoletniego metalowca, który udając mrocznego lorda próbuje dorwać się do krocza koleżanki. Nie jestem nastoletnią, pogańską metalówką, żeby to do mnie trafiało.
Ludowe granie nigdy nie jest równe, zawsze się rozjeżdża, z tego prostego powodu, że lud nie ma żadnej edukacji muzycznej, ma w nią wyjebane
W drugiej części masz zapewne dużo racji, natomiast w części pierwszej pierdolisz Pan ostro, z tego prostego powodu, że do równego grania nie trzeba żadnego wykształcenia muzycznego, a zwyczajne wyczucie rytmu. U wiejskich muzykantów nie jest to wcale rzadkie.
brzask pisze: Nie bardzo rozumiem. Czyli co, oczekiwałbyś od młodych chłopaków zaczynających przygodę z pogańskim black metalem finezji i dopracowanych dźwięków??:) No bez jaj, to dopiero byłoby śmiechu warte. Przecież to ma być właśnie i koślawe i surowe, nacechowane minimalizmem... Kto nie rozumie, niech odpuści sobie bm, szczególnie ten polski z pierwszej połowy lat 90tych.
Gdy słucham muzyki to nieszczególnie mnie interesuje czy to młodzi chłopcy, czy stare chłopy. Nie przyszedłem na próbę do zespołu młodszego brata, żeby dawać im "słowa na zachętę, bo dopiero zaczynają i bardzo się starają". Dla mnie efekt który osiągnęli jest po prostu bardzo słaby, śmieszny i tyle, nagrany przy użyciu środków nieprzystających do kreowanej atmosfery.
Ale jeżeli Ci zależy, to mogę napisać w ten sposób: jak na polski, pogański black metal z lat 90 to absolutna czołówka, bo to też będzie prawda. Ale przypomnę, że Imperium wyszło w tym samym roku i ta muzyka m