Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Ostatnimi dniami przygrywają mi dwa albumy tych zasłużonych Brytoli, a mianowicie Killing Ground oraz Into the Labyrinth i muszę rzec, że najbardziej podobają mi się te utwory, w których jest heavy metalowy patos (świetne otwieracze na jednej i drugiej). Te bardziej hard rockowe też dobrze robią, ale jednak mniej. Niemniej, z racji że słuchane są w całości, przyznać muszę, że to dobre płyty (choć do rewelacji trochę brakuje z powodu tych prostych hard rockowych strzałów, które trochę mi zaburzają fenkszuji). Muszę sprawdzać dalej, a najlepiej cofnąć się do początków, bo zacząłem od dupy strony.
Przez większość życia heavy metal to było dla mnie jedynie Iron Maiden, ale z czasem człowiek zaczyna coraz bardziej łaknąć klasycznego grania, więc czeka mnie dużo zabawy. Mam nadzieję.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!

Tagi:
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3802
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Saxon zapowiedział wydanie nowego albumu. Płyta „Hell, Fire And Damnation” ukaże się 19 stycznia 2024 roku, jest już singel, który ją zapowiada.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Odin Quincannon
Master Of Puppets
Posty: 108
Rejestracja: 2 lata temu

Odin Quincannon

Nowy album w drodze. Na gita wskoczył typ z Diamond Head. Po ostatnich reedycjach w sumie obecnie prawie cały katalog Saxon jest dostępny w sklepach. Same dobre informacje.
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 360
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

karp

Hell, Fire and Damnation.
Pierwsze skojarzenie Blood Fire Death. I ta okładka.
Puszczam, wtf ten początek, czyżby Saxon chciało skręcić w kierunku Bathory?
Potem wchodzi hejwiorkowy riff i jesteśmy w domu. Czyli jednak nie będzie Quorthon tribute.

Spoko się słucha, ale znając życie pewnie kolejny album na 3-4 przesłuchania i zapomnienia. Ale chociaż koncerty będą, a w tej kwestii Saxon to absolutni mistrzowie.
Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 43
Rejestracja: 2 lata temu

Termosik

Patrząc na liczbę wyświetleń na youtubie, jest to strasznie niedoceniony zespół, co jest zastanawiające patrząc na te hiciarskie riffy, które wpadają w ucho za pierwszym razem.



Spójrzcie na dół. 9 milionów? To za mało, niby czym się to różni od riffów Judas Priest czy Maidenów...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Hity Judas Priest i Maidenów są o ludziach, a Princess of the Night jest o pociągu i może gdyby pociągi oglądały youtube to by miał taki lovesong więcej wyświetleń.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 43
Rejestracja: 2 lata temu

Termosik

W "Smoke on the Water" od DP również nie nawijają o niczym ambitnym. Ot, żartowniś z ogniem wywołał pożar, ale jesteśmy źli...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No, pewnie ktoś był zły, że fajny lokal spłonął, to w końcu historia oparta na faktach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

yog pisze: 2 lata temu Hity Judas Priest i Maidenów są o ludziach, a Princess of the Night jest o pociągu
Chciałem zripostować, że o samolotach też mają, ale to chyba nie byłaby najbardziej punktująca riposta.

Ale motocykliści, policjanci i rycerze to już ludzie przecież, chociaż nie wiem, ilu rycerzy ogląda youtube.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

A mnie to nie dziwi. Saxon jest spoko, ale gdzie im do klasyków Maiden i Priest. Z pierwszych płyt najbardziej lubię "Strong Arm of the Law", ale jak ją zestawić z "British Steel" z tego samego roku, no to sorry... Ale dalej jest gorzej. Podczas, gdy Maiden i Priest wydawali swoje absolutnie największe dzieła, Saxon stwierdzili, że będą się mizdrzyć do amerykańskich dziewczyn w MTV i dostosują do tego swoją muzykę.

Efekt taki, że gdy Maiden wypuszczali wieczne klasyki jak "Powerslave", "Somewhere in Time" czy SSotSS, to Saxon rozmiękczali formułę jakimiś słodkimi "Destiny" czy tam "Rock The Nations". To zupełnie inny level.

Ostatnie płyty Saxon są bardzo fajne, ale wtedy tworzyło się swoją legendę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3802
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Chyba nie ma drugiego zespołu metalowego, który od 45 lat z taką regularnością wydaje kolejne albumy. Inna sprawa, że gdyby nagrali ich o połowę mniej, to dużej straty by nie było. Tak czy inaczej, „Hell, Fire and Damnation” z pewnością zadowoli najwierniejszych fanów Saxon i miłośników NWOBHM. Płyta pod żadnym względem nie ustępuje wydawanym w ostatnich latach płytom Judas Priest czy Accept.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 168
Rejestracja: 8 lat temu

pampa

Bardzo dobry materiał zawsze czekam na ich płyty z niecierpliwością jak zwykle nie zawiedli. Robią te płyty w swoim stylu świetnie się tego słucha tak trzymać panowie!!!
Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 43
Rejestracja: 2 lata temu

Termosik

"Hell, Fire and Damnation" to z pewnością dobra płyta muzycznie. Nawet okładka jest zajebista, idealnie pod moje klimaty. Z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że wokalista jest już chyba trochę za stary na takie występy, głos jest jęczący, zdziadziały i momentami nieznośny, psujący odbiór.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Możliwe, chociaż moim zdaniem on zawsze miał taki trochę umęczony głos :lol: Niby pasuje, a może po prostu się przyzwyczaiłem? Posłuchajcie np. takiego starego "Waiting For The Night". Badziewna piosenka, ale wokal, gdyby dodać chociaż trochę drapieżności lub pasji to mogłoby być lepiej. To też jeden z powodów, dla których Priest, nie mówiąc o Maiden, są dużo bardziej znani.
Obrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Prawda jest taka, że takiego grania jak stary Saxon to wtedy było na pęczki, tylko są to jeszcze mniej znane zespoły, bo nagrały np. jedną płytę, może trzy. Wokal Saxon oczywiśćie nieporównywalny z IM czy JP, ale i riffy także nie tej klasy, nie oszukujmy się.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
encyklopedia metalu
Posty: 79
Rejestracja: 4 lata temu

encyklopedia metalu

Trzy kawałki na rauszu nie nawiązują wystarczająco do poziomu Thunderbolt.
Lepiej posłuchajcie nowego The Rods, wymiatają chłopaki!
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Dzięki, posłucham. To też klasyka.

Z takiego typu muzyki dinozaurów parę miesięcy temu wyszeł KK's Priest, oczywiście K.K. Downinga, z Ripperem Owensem na wokalu. Też fajna płyta. W sumie chyba bardziej mi się podobała niż nowe Saxon.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3398
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Termosik pisze: 2 lata temu "Hell, Fire and Damnation" to z pewnością dobra płyta muzycznie. Nawet okładka jest zajebista, idealnie pod moje klimaty. Z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że wokalista jest już chyba trochę za stary na takie występy, głos jest jęczący, zdziadziały i momentami nieznośny, psujący odbiór.
Kompletnie tego nie odczułem, jak dla mnie Biff jest cały czas na swoim równym poziomie. Instrumentalnie klasyczna rewelacja, kocham tą ekipę, dla mnie to kwintesencja tego gatunku. Chwała Saxon!!!!! Ten riff-ciary.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 168
Rejestracja: 8 lat temu

pampa

Vortex pisze:
Termosik pisze: 2 lata temu "Hell, Fire and Damnation" to z pewnością dobra płyta muzycznie. Nawet okładka jest zajebista, idealnie pod moje klimaty. Z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że wokalista jest już chyba trochę za stary na takie występy, głos jest jęczący, zdziadziały i momentami nieznośny, psujący odbiór.
Kompletnie tego nie odczułem, jak dla mnie Biff jest cały czas na swoim równym poziomie. Instrumentalnie klasyczna rewelacja, kocham tą ekipę, dla mnie to kwintesencja tego gatunku. Chwała Saxon!!!!! Ten riff-ciary.
Popieram zajebisty kawałek!!!
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3398
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

encyklopedia metalu pisze: 2 lata temu Trzy kawałki na rauszu nie nawiązują wystarczająco do poziomu Thunderbolt.
Lepiej posłuchajcie nowego The Rods, wymiatają chłopaki!
Kompletnie mi to The Rods nie podeszło. To jest inna liga. Rozumiem, że takie rozbraty muzyczne wynikają po prostu z gusta i ok szanuje. Często jest tak, że mimo zbliżonego gatunku, zawartość muzyczna a zwłaszcza ona rozgranicza fakt czy coś się lubi czy nie. The Rods to bardziej stoner heavy. Taki klimat to nie mój klimat. NWOHBM!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Termosik
Posty: 43
Rejestracja: 2 lata temu

Termosik

yog pisze: 2 lata temu Prawda jest taka, że takiego grania jak stary Saxon to wtedy było na pęczki, tylko są to jeszcze mniej znane zespoły, bo nagrały np. jedną płytę, może trzy. Wokal Saxon oczywiśćie nieporównywalny z IM czy JP, ale i riffy także nie tej klasy, nie oszukujmy się.
Problem ze słuchaniem starego metalu jest taki, że wszystko jest bardzo podobne do siebie. Saxon też niczym ciekawym się niby nie wyróżnia, ale jak ktoś wsłucha się w ich twórczość zrozumie, że są niedocenieni. Tak samo Raven, Angel Witch czy Tank.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Moim zdaniem są z grubsza tam, gdzie na to zasługują, tzn. w jakiejś tam drugiej lidze z odznaczeniem za wytrwałość, mają swoich wiernych fanów, ale nie jest to granie tak hiciorskie jak Judasi czy Maideni, bo przeciętny słuchacz wymaga lepszego wokalu.

Raven to ogólnie zasłużona, ale kapela trochę szkolna, wyobrażam sobie ich wiernego fana jako kogoś, kto trochę się spóźnił i jak koledzy z klasy wybierali ulubione zespoły, jednemu się trafiło Iron Maiden, drugiemu Saxon, a temu już zostało tylko Raven i całe życie się oszukuje ;) Angel Witch jestem przekonany, że sami są odpowiedzialni w znacznej mierze za to, że od grania po Maiden stoczyli się w otchłań zapomnienia, no a Tank parę hiciorów srogich miał, ale jednak też trochę cierpią na brak przesadnej rozpoznawalności swojego grania.

Można się łudzić, że powinny te kapele zapełniać stadiony jak ich bardziej znani koledzy, ale że tak nie jest, nie zdecydował o tym wyłącznie przypadek.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 360
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

karp

Saxon ma na koncertach ma pełne sale, regularnie koncertują i wydaje się, że przy tym dobrze się bawią, więc raczej miejsce mają zasłużone, więc też nie nazwałbym ich niedocenionymi.

Fakty są takie, że Judas Priest, czy Iron Maiden to zespoły w dużej mierze pionierskie, a trzy największy klasyki Saxon, to oczywiście doskonale zagrany heavy metal, wręcz esencja NWOBHM, ale trudno je porównać do np. Screaming for Vengeance, Defenders of the Faith, czy do Peace of Mind. No sorry, inna liga.

Inne zespoły NWOBHM podobnie, fajne granko, ale bez podjazdu do tych największych. Pewnie, dużo miało pecha i mogły zrobić większe kariery (Diamond Head np.), ale dużo też się wywaliło na ryj na własne życzenie, czy ze względu na kiepskich menadżerów. Żyćko.
Termosik pisze: 2 lata temu "Hell, Fire and Damnation" to z pewnością dobra płyta muzycznie. Nawet okładka jest zajebista, idealnie pod moje klimaty. Z przykrością trzeba jednak stwierdzić, że wokalista jest już chyba trochę za stary na takie występy, głos jest jęczący, zdziadziały i momentami nieznośny, psujący odbiór.
No nie wiem, widziałem Saxon na żywo kilka razy i za każdym razem łogiń, a Byford bardzo dobrze się starzeje. Na żywo jeden z lepszych zespołów jakie widziałem, z kategorii grających dinozaurów śmiem nawet twierdzić, że najlepszy.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3398
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Podkreslalem to w przypadku ostatniej płyty. Wokal Byford'a jest cały czas w porządku. Bruce wrócił do formy, ale bywały naprawdę kiepskie lata. Z Robem podobnie. Saxon wymiata i koniec kropka.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pampa
Master Of Puppets
Posty: 168
Rejestracja: 8 lat temu

pampa

Ja cały czas miele w samochodzie nowy ich album jest naprawdę zajebisty po każdym względem. Panowie trzymają cały czas fason!!! żałuję , że nie byłem na ich koncercie w warszawie ach.