Taka fota musi zasiąść tu gdzie jej miejsce.
Dokładnie tak, mam tę kasetę, i nie wiedziałem wtedy o co chodzi, czy to jakieś bonusowe utwory które są tylko na jakieś wersji cd czy ki chuj. Co za kretyn podjął taką decyzję.Zsamot pisze: 2 lata temu Z abducted były jaja, bo Morbid Noizz, bo oni tedy już wydawali pozycje z Nuclear Blast - skrócił sobie program Abducted o 3-4 utwory. płyty. Co prawda niby człowiek miał tę wkładkę i tam były utwory, co nie leciał,y, ale MN tak syfnie potrafił wydać kasetę, że nikogo nic nie dziwiło. Dopiero jak kupiłem sobie na CD ten album, to byłem mocno zdziwiony.![]()
No i na tym należy poprzestać. Potem nagrali jeszcze ze 3 dobre płyty i tyle. Niestety w ich przypadku zmiana wokalisty mocno odbiła się na jakości. Gdyby dalej darł mordę Masse to nawet te dobre płyty byłyby ciosami.
Ta kaseta Morbid Noizz wyglądała jak niemiecka, tylko mały pasek z logiem i info na skrzydełku, gdzie i kto dystrybucją się zajmuje.Lis pisze: 2 lata temu To ja już sam nie wiem, mam to gdzieś w pudle na strychu u rodziców, także nie mogę sprawdzić. Ale możemy umówić się że to wina Niemców.
na niej oprócz poprostu ogólnie klasowego metalu jest tyle doom-deathowych motywów, że zaczarowali mnie na bardzo długo.. A otwierający płytę Apocalypse z tymi klawiszami na dzień dobry? Na kolana!
Pisząc o Cloned masz na myśli Hypocrisy ?Hajasz pisze: rok temu Proponuję porządnie zasłuchać się w płytach Cloned i Into The Abyss bo to najlepsze albumy ich z okresu kiedy jeszcze nie zachciało się mocno melodyjkować.
Ja już tak z przyzwyczajenia. Płyta miała mieć taki tytuł ale Peterowi rura zmiękła i zrezygnował.
Dokładnie też tak uważam i z tego okresu to najsłabsze The Fourth Dimension, Abducted i Final Chapter. The Fourth Dimension zdecydowanie za długa i w kilku momentach zwyczajnie przynudza a pozostałe dwie to takie w połowie do posłuchania a w połowie granie dla wypełnienia.deathwhore pisze: 4 mies. temu Aż do Into the Abyss to bardzo dobry zespół, raczej monumentalny i podniosły, niż stricte melodefowy.
Daj szansę samozatytułowanej. Tam jest dużo różnych tematów, ale całościowo bardziej przebojowo niż na nowszych płytkach. Na których też - moim skromnym - nie ma intencjonalnego zarzucania sieci na - horribile dictu - dzieciolubnych. Ale może przykładam inną miarkę do "wieku (metalowego) przyzwolenia".Krzysiek pisze: 4 mies. temu Dwie płyty uwielbiam Worship I Arrival, chyba moje ulubione jeśli chodzi o Death Metal. Starsze rzeczy jakos mnie nie wciągnęły.
Ta z dupy teoria ma jakieś uzasadnienie?Macki pisze: 4 mies. temu Ale takie granie Hypocrisy było pod takich słuchaczy Children od Bodom.
Ewentualnie dla ciuli, którzy lubią jakieś kapele ze względu na sentyment![]()
Jeśli jakaś kapela gra świetne płyty i ją się lubi to jest dobrze. Ale jeśli ta sama kapela idzie z płytami w dół i zaczyna grać "do kotleta" a jakaś grupa osób dalej cieszy wafla to są frajeramiZsamot pisze: 4 mies. temuTa z dupy teoria ma jakieś uzasadnienie?Macki pisze: 4 mies. temu Ale takie granie Hypocrisy było pod takich słuchaczy Children od Bodom.
Ewentualnie dla ciuli, którzy lubią jakieś kapele ze względu na sentyment![]()
Bo ja mam inną: zjebani życiowo mają problem z kapelami, których nie lubią. Normalni zajmują się pasją.
Dobrze, poprawię się.kataton88 pisze: 4 mies. temu @Zsamot - ale można kulturalnie napisać, że ktoś, kto nie lubi późniejszych płyt na zasadzie "tylko demka i debiut", ma małego fiuta, nie ma powodzenia u kobiet, a nie od razu, że jest zjebany życiowo. Nagminnie wpadasz w te tematy spięty jak debiutant mma na galę w Kłobucku.