Abigniot chyba przeżywa w ciągu ostatnich lat swoisty renesans. Pamiętam, że kiedy w pierwszej dekadzie nowego stulecia, nowego millenium odkryłem ich muzykę, musiały wystarczyć mi ściągnięte z kaazy empechujki nagrane na płytę cd. A teraz? Cała dyskografia chyba jest już znów do kupienia w jewellu, digisracku, na wosku, jak kto chce. Aż żal, że kuce to pedały jebane i nie doceniają tak dobrej muzyki, jaką nagrywał w latach 90. ten zespół. Jednak mimo, że według najnowszych badań IPSOS liczba homoseksualistów w Polsce stale rośnie, wciąż nie wszyscy chyba lubią w dupę i to do nich skierowana będzie oferta labelu Darkness Shall Rise, który w marcu wyda ich dema na wosku i cd. Wklejam tu zdjęcie tylko tego drugiego formatu, bo mi się całości nie chce :

Kto ma już na kwadracie wydane sumptem kartoflarzey dema Master's Hammer, ten wie, że nie lecą w chuja i naprawdę przykładają się do tych wydawnictw. W tym przypadku pewnie będzie podobnie, dlatego się skuszę. Abigor nagrywał wtedy przezajebistą muzę, więc warto się zaopatrzyć. Poza tym będzie jeszcze mhroczna koszulka z tym ich wielkim odwróconym krzyżem o jakiej zawsze marzyłem. Kiedy pierwszy i ostatni raz byłem na brudstoku, widziałem w takiej jakiegoś chłopaka. Chciałem mu spuścić wpierdol i ją zabrać, ale zabrakło mi odwagi. Teraz będę mógł mieć swoją! Czystą!