Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Labyrinthus Stellarum

Zsamot

Labyrinthus Stellarum

Obrazek

Dawno temu było sobie Limbonic Art, było też Odium, Sirius,... Wszystkie one przestały grać - chyba - ale jeszcze wcześniej przestało być w dobrym tonie chwalić ich twórczość.

Zatem jeżeli nie obcy ci automat, symfoniczne do oporu granie i pompatyczność rozciągnięta do granic, to dobrze trafiłeś.

Kapele dzielnie prowadzi dwóch młodych kolesi z Ukrainy. Na razie tylko jeden pełniak i 2 single mają na koncie.

Uczciwie powiem, że mocno mi się debiut spodobał. Ja tylko dodam, że całości towarzyszy ciekawa oprawa graficzna kierująca myśli do kosmosu, stworów itp. patetyczne wątki.

Na stronie Metal Archives widnieje, że debiut tylko jako digital, ale to nie jest prawda, bo kupiłem na stoisku z gadżetami sprzedawanymi na pozyskanie środków na jebanie kacapów płytkę w ładnym digi.

No i oczywiście link do debiutu:



Aż sobie zapodam. Nowe singlowe kawałki też się zacnie zapowiadają, zatem czekam na pełny materiał.

Skład:
Misha Andronati - Guitars
Alexander Andronati - Vocals, Keyboards
▼ Byli muzycy
Alexander Kostetskyi - Guitars (2021-2023)
▼ Muzycy koncertowi
Kirill Kurtev - Bass (2023-present) Shit Rotator
Yura - Bass (2023-present) Schizogen
Dmytro Bokhan - Drums (2023-present) Cheshires
Vladyslav Kyndiuk - Guitars (rhythm) (2023-present)
Nordwind - Drums (2024-present) Dying Grotesque, Anamnesis, Zaton, ex-Berkana, ex-Sleepy Sorrow (live)
Dyskografia:
2023 - Tales of the Void
2024 - The Light of Dying Worlds [single]
2024 - From the Nothingness [single]
2024 - Vortex of the Worlds
2024 - Ravenous Planet [single]
2024 - Lost in the Void [single]
2025 - Cosmic Plague [single]
2025 - Rift in Reality

MA: https://www.metal-archives.com/bands/La ... 3540522573
BC: https://labyrinthusstellarum.bandcamp.com/music
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Przypomnę tym, co cenią sobie symfoniczne granie, że już wyszły single z dwoma kawałkami.
Ten drugi zawiera ponownie kawałek z pierwszego singla. Oba są znakomite.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

No i wreszcie jest drugi album.

Jak na razie mogę rzec, że 2 kawałki "singlowe" nadal uważam za rewelacyjne, to całość chyba muszę "przetrawić". No zwłaszcza pierwszy kawałek nieco zaskakuje, bo już zamykający ładnie podsumowuje poprzednie utwory.

Kogo debiut "nie kupił", to chyba tu szkoda choćby minuty czasu, bo stylistycznie ani warsztatowo jest tu niemal tak samo, oczywiście czuć progres. Ale nie on jest tu najważniejszy. Płytkę sobie kupię, bo obecnie tak nie gra nikt, a czasem lubię w takie klimaty odlecieć.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Wyświetliło mi się dzisiaj na TyTubo, popatrzyłem, że Ukraińcy, a oni potrafią w black metal, więc włączyłem. Jakaś kosmiczna okładka sugerowała wymieszanie Blacku z elektroniką i faktycznie, zaczęło się od takiej delikatnej techniaweczki, zachęcającej do dalszego słuchania. Niestety potem wszedł wokal płaski jak front uczennic pierwszych klas podstawówki, a do tego doszły sztampowe tremolowanka i skończyła się moja przygoda z Gwiezdnym Labiryntem. Bo chyba tak się to tłumaczy.

Ktoś w Internetach napisał ostatnio, że jeśli płyta nie przypadnie mu do gustu po 30 sekundach słuchania, to sobie odpuszcza. Poszedłem tą drogą. Aż dziw, że nagrali to nasi wschodni sąsiedzi.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Tak, ale oni są zapatrzeni w Limbonic Art. Daleko tu od ich "macierzystej" klimatyczności znanej z szeregu kapel.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja: 9 lat temu

yog

TITELITURY pisze: rok temu Ktoś w Internetach napisał ostatnio, że jeśli płyta nie przypadnie mu do gustu po 30 sekundach słuchania, to sobie odpuszcza.
To trochę jak odpuszczać sobie książkę po 50 stronach - idiotyzm.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Dodam, że ja wiele książek polubiłem z perspektywy przeczytania całości. Gdy wszystko się klarownie ułożyło.

Pierwszy kawałek może budzić momemtami konsternację, ale potem jest "tradycyjnie".
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Słucham właśnie Vortex of the Worlds (2024r.)
Brzmi trochę jakby Carbon Based Lifeforms połączyć z bm, jedynie wokal trochę przypomina mi miejscami jakieś deathcore, momentami trochę puste darcie japy, ale ogólnie spoko jest, przejrzyście, melodyjnie, jest okej. Że tak powiem - sympatycznie i jako odskocznia od opre/depresyjnych rzeczy. Mało mroku - synthy bardzo łagodzą ciemność i nie są na chama wciskane czy klejone taśmą pcv, tylko ładnie się komponują i mają swoją rację bytu. Są jednak jak dla mnie miejscami zbyt delikatne i ciepłe. Tytułowy numer trochę mi też przypomina Summoning, który kiedyś tylko Land of the Dead czy coś takiego słyszałem.
Następne w kolejce wspomniane Limbonic Art.
Nothing inside.