Kolejny przedstawiciel młodego pokolenia straight edge ze Stanów Zjednoczonych. Nowy York. Miasto jednak niech Was nie zwiedzie, to nie brzmi jak Madball czy Agnostic Front. Tutaj jest nieco więcej luzu i nie ma takiego ziomalowania, czasem pojawia się jakaś melodyjna wstawka, a czasem nawet czysty wokal. Nie brak jednak szybkości, agresji oraz rytmicznych riffów. Zapraszam do odsłuchu. Pamiętam, że ich debiut zbierał bardzo dobre recenzje. Bardzo słusznie.
Skład:
Sebastian - Vocals
Jarred - Guitar
DanMax - Bass
Botti - Guitar
Harry - Drums
Dzięki, pit, za odzew. Z tym Bad Brains coś na rzeczy jest.
Swoją drogą, bohaterowie tematu być może wkrótce zaatakują z nowym materiałem, bo ponoć na ostatnich koncertach grali jakieś nowe utwory. Czekam, czekam.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Świetny, świeżo brzmiący hardcore z dojrzałym songwritingiem i aranżacyjną brawurą podpatrzoną być może u ziomków z Turnstile.
Blind pisze: 4 lata temu
Swoją drogą, bohaterowie tematu być może wkrótce zaatakują z nowym materiałem, bo ponoć na ostatnich koncertach grali jakieś nowe utwory. Czekam, czekam.
Chłopaki na swojej drugiej, imiennie zatytułowanej płycie grają z niezwykłą swobodą, nie dbając o gatunkową prawilność. Tu niemal każdy numer jest hitem, z punktem kulminacyjnym płyty w postaci znakomitego "Hair", ale też słychać doskonale, że lekcje z oldschoolowego NYHC (dziedzictwo zobowiązuje!) zostały przez zespół odrobione z wyróżnieniem.