Już pisałam ale się powtórzę, że te wszystkie wydania jednych z najlepszych płyt w historii ekstremalnej muzyki, które w wersji FDR pociska Earache to kpina z fanów. Tak biednie to wydane i tak tandetnie, że strach to stawiać nawet obok płyt z muzyką cygańską. Za chwilę będą robić wersje z płytą w woreczku strunowym z okładką wielkości znaczka pocztowego i dołączoną karteczką z tytułami.
Earache zawsze zajmowała się głównie dymaniem zespołów i zdzieraniem z fanów. Wszystko się zgadza.Hajasz pisze: rok temu Już pisałam ale się powtórzę, że te wszystkie wydania jednych z najlepszych płyt w historii ekstremalnej muzyki, które w wersji FDR pociska Earache to kpina z fanów.
Zgadza się. Robili dokładnie to samo co Nuclear Black, Century Media i Peaceville.Vexatus pisze: rok temu Earache zawsze zajmowała się głównie dymaniem zespołów i zdzieraniem z fanów. Wszystko się zgadza.
Problem w tym, że to on jest liderem w Morbid Pędzel i robi co chce, a ma chłop kłopoty z alko, które bagatelizuje. Skoro po jeździe na bani i aresztowaniu, potem zasłabnięciu na scenie, dalej daje w czapę, to jest na dobrej drodze dołączenia do Alexiego L, który też przepił życie.Zsamot pisze: rok temu Zabrakło lidera, by nim wstrząsnąć. Szkoda, no ale niestety trzeba kontrolować używki...
Trafne porównanie.dj zakrystian pisze: rok temuProblem w tym, że to on jest liderem w Morbid Pędzel i robi co chce, a ma chłop kłopoty z alko, które bagatelizuje. Skoro po jeździe na bani i aresztowaniu, potem zasłabnięciu na scenie, dalej daje w czapę, to jest na dobrej drodze dołączenia do Alexiego L, który też przepił życie.Zsamot pisze: rok temu Zabrakło lidera, by nim wstrząsnąć. Szkoda, no ale niestety trzeba kontrolować używki...

Bo w głębi serca są nadal katolami i wkurwia ich prawdziwa wolność. Perkusista ma być taki, a nie inny.TheAbhorrent pisze: rok temu A co złego jest w tym, że gościu znalazł coś, co daje mu siłę do zmagań z codziennością? Nawet i Bóg, w czym problem? Mam wrażenie, że niektórzy uprawiają odwrócone Radio Maryja.

Słusznie napisane! Trzcigodny @Hajasz racja 100% Twój Majestat mnie onieśmiela Krzychu!Hajasz pisze: 3 mies. temu Wyimaginowanym problemem tego albumu u metali jest zakodowanie w ich małych mózgach, że to miało być połączenie elektroniki z det metalem.
Wielu pewnie spodziewało się jakiegoś Hocico lub zbliżone a otrzymali nadal walący w ryj morbidowski det metal. Przypuszczam, że sam zespół stwierdził, że takie połączenie im za dobrze nie wychodzi stąd raptem kilka takich elementów na tej płycie i ten niesławny Too Extreme.
Zatykając uszy tylko na tych elementach cała reszta to jeden z lepszych morbidów a kto tego nie rozumie to niech zapierdala do casto po gwintownicę.

Też to mam. Szkoda tylko, że tych kilka "poukrywanych" tracków (między masą pustych) na CD, to wyłącznie wałki instrumentalne.Elementw pisze: miesiąc temu Na moim CD z epoki był szczyt wkurwiającej mody pod tytułem ,,ukryte ścieżki". Jest tam ze sto traków w tym wiele pustych
Dokładnie taka miała być. Skoro wszyscy bawili się wówczas korektorem ustawiając „uśmiech metalowca„ (wycięty środek, podbita góra i dół), Morbid Angel specjalnie puściło płytę z brzmieniem ustawionym na płasko, żeby każdy mógł ustawić eq pod siebie. Podobnie jest z tymi wszystkimi gównami na tej płycie, masz sobie zgrać płytę do plików i ustawić intra w takiej kolejności i ilości, w jakiej uznasz za słuszne.Blind pisze: 4 tyg. temu Niedoceniony, z całą pewnością. Na temat brzmienia Heretic masz bardzo osobliwą opinięAż sobie w ostatnim czasie posłuchałem płyt z Tuckerem, a więc również Heretic, i jeszcze bardziej niż kiedykolwiek ubolewałem nad tym brzmieniem. Dla mnie tego typu produkcja nie daje się w pełni rozwinąć tym kompozycjom, bo to majestatyczne i masywne granie, a więc z mojego punktu widzenia, przydałoby się takie samo brzmienie, by te utwory mogły w pełni zabłysnąć. Tak pozostaje przyjemność z kompozycji i niesmak z powodu produkcji, którą określiłbym jako płaską i suchą.
Pewnie tak, ja w ogóle lubię nietypowe produkcje, Heretic, Serpents Of The Light, Breeding The Spawn czy Ordo Ad Chao uwielbiam między innymi za właśnie to, przełamanie monotonii produkcyjnej na scenie metalowej, coś innego, wyjątkowego.Blind pisze: 4 tyg. temu Niedoceniony, z całą pewnością. Na temat brzmienia Heretic masz bardzo osobliwą opinię![]()