Dla mnie żaden. Niech nagrywają sobie bluesowe płyty! Może się jeszcze kiedyś doczekasz...dj zakrystian pisze: rok temu Dla mnie mogą nawet nagrać płytę bluesową. Jak będzie dobra, to jaki problem?
https://www.facebook.com/photo?fbid=961937125929723&set=a.539759834814123 pisze:We are aware of a fault on the b side only in a small batch of vinyl copies of ‘It Beckons Us All’.
Please be reassured that we will resolve this issue and anyone who has purchased a copy of this release will be given the opportunity of a replacement disc.
We apologise for the inconvenience.
Peaceville Records.
O fakers, jaki dyletant :V Tak, ciekawe jak udowodnisz, że od nowości nieodpakowana płyta lp jest akurat z tą wadąVexatus pisze: rok temu Podobno na części LP z najnowszym pełniakiem pojawiają się jakieś bardzo duże błędy uniemożliwiające prawidłowy odsłuch, bo płytki źle wytłoczone i jakieś pizdeczki się o to srają, bo nie kumają, że rarytas kolekcjonerski się im trafił.No chyba, że to jakaś duża ilość kopii jest tak zepsuta...
Ahahahaha, karmazynowy i jego mądrości, rozdział 11034. Tak, dotłoczą "na już" na "asapie" następną serię czarnej płytyyog pisze: rok temu Nie wiem, kto taki się sra, skoro zarówno Peaceville jak i samo Darkthrone się już do tego odniosło, że wymienią (albo pewnie raczej doślą). Do tej pory jeszcze się nie ucieszyłem nigdy z posiadania wadliwego winyla, ale pewnie słaby ze mnie kolektor![]()
Tam jakiś grubszy problem z tłoczeniem chyba był i niektórych partii instrumentów nie było słychać, a inne się na siebie nakładały. Mniejsza z tym...TITELITURY pisze: rok temu Cześć pierwszego bicia Imperatora wyszła w różowej okladce ze względu na problem w drukarni. Mój kolega sprzedał to, jak twierdzi ( relata refero) jakiemuś dzieciakowi z dobrego domu za 3 kafle...
Ale nie wiem kto chciałby kupić niesprawny winyl.
Peaceville to jest poważny label, a nie Zakład Pracy Chronionej w Kurwidołku Dolnym, z którego jakimś cudem udało Ci się wypełznąć. Dadzą sobie z tym radę.4-HO-MiPT pisze: Ahahahaha, karmazynowy i jego mądrości, rozdział 11034. Tak, dotłoczą "na już" na "asapie" następną serię czarnej płyty:D:D:D:D Ty wiesz ile od czasu zamówienia tłoczenia do dostawy produktu musi minąć miesięcy??? Dostaną klienci nowe płyty, ale w przyszłym roku najprędzej.
Przypierdol się do gościa o coś czego nie napisał i o czym nie było mowy i bądź wielki i wspaniały jak 4-HO-MiPT!4-HO-MiPT pisze: O fakers, jaki dyletant :V Tak, ciekawe jak udowodnisz, że od nowości nieodpakowana płyta lp jest akurat z tą wadą:D:D:D:D:D
Co za sentymentalne pierdolenie.Piękne jest to, że można się tak bardzo różnić w kwestii muzyki.
Hm, nie bardzo rozumiem czego się spodziewałeś zatem. Przecież słychać od jakiejś dekady co aktualnie grają...a jeśli nazywasz nową płytę monotonną i rozwleczoną to absolutnie omijaj trzy poprzednie.Vexatus pisze: rok temu Niestety nie porwała mnie ich nowa płyta. Niby jest trochę dobrych riffów, ale wszystko jest strasznie rozwleczone, monotonne i praktycznie na jedno kopyto. W dodatku zdecydowanie brakuje ciężaru. Nie tego się spodziewałem.![]()
Dlaczego? Przecież trzy poprzednie były lepsze, szczególnie w momentach, kiedy panowie zapuszczali się w doomowe klimaty. Nowa płyta nie ma pierdolnięcia i jest po prostu nudniejsza od kilku poprzednich. Tylko tyle i aż tyle. Mogę mieć własne zdanie czy nie wolno i od razu wpierdol?brzask pisze: jeśli nazywasz nową płytę monotonną i rozwleczoną to absolutnie omijaj trzy poprzednie.
Wczoraj dyletant, dzisiaj typowy black metalowiec... Czas umierać...brzask pisze: to od bardzo dawna nie jest już muzyka dla typowych black metalowców.
Astral Fortress i Old Star to akurat ich najgorsze płyty z XXI wieku.Vexatus pisze: rok temu
Dlaczego? Przecież trzy poprzednie były lepsze, szczególnie w momentach, kiedy panowie zapuszczali się w doomowe klimaty.
Od razu wpierdol.
Uderzysz typowego black metalowca dylenanta w okularach?
Bardzo je lubię.DiabelskiDom pisze: rok temuAstral Fortress i Old Star to akurat ich najgorsze płyty z XXI wieku.Vexatus pisze: rok temu
Dlaczego? Przecież trzy poprzednie były lepsze, szczególnie w momentach, kiedy panowie zapuszczali się w doomowe klimaty.
No bo z nimi tak jest. Posłuchasz jeszcze i będziesz nucił. Jak tak z nimi mamPerun82 pisze: Rzadko tak mam , ale DT nowe wchodzi po kilku przesłuchaniach,
Specjalnie dla Ciebie odsłucham dzisiaj trzeci raz!brzask pisze: rok temu Przecież oni pierdzielą farmazony po jednym odsłuchu! Ja tam jestem zdania by takich zespołów jak DT po jednym czy nawet dwóch przesłuchaniach na szybko jednak nie oceniać.
Mi się podoba. Niestety nie mam długich włosów.TITELITURY pisze: rok temu Wreszcie spodobał mi się jakiś album Darkthrone i już cieszyłem się, że wreszcie będę miał kolegów w długich włosach, a tu okazuje się, że ten akurat nie przypadł wam do gustu. Kurwa!
Ja słuchałem tetragrammacide chyba z 10 razy, żeby usłyszeć, co się wam w tym podoba. Nie udało się, ale doceńcie próbę. Idź moim śladem, nie poddawaj się, z raz obranej drogi, nie zawracaj w tył!
Mi się podoba. Niestety nie mam długich włosów.
Mi przypadł, nie mam długich włosów
No właśnie nie. Wtedy byś miał e-kolegów, a to nie to samo...
Towarzyszu na nowej płycie to nigdzie. Zapewne Towarzysz coś źle przeczytał albo inaczej zrozumiał.kurz pisze: rok temu Panie Chorąży, gdzie panu Wacław drgnął, bo jedyny dla mnie sensowny moment, to na początku trzeciego kawałka, jakieś marne kilkanaście, może dziesiąt sekund?
Z kolei moim zdaniem And In That Moment I Knew the Answer może nie tyle, że niepotrzebny ale najsłabszy moment na płycie. Wybrzmiewają mi tu echa Candlemass i czuję, że drzemie tu spory, niewykorzystany potencjał.Blind pisze: rok temu Trzy okrążenia od wczoraj.
Umówmy się, na tym albumie niepotrzebne jest jedynie The Heavy Hand, bo odstaje. Teraz jak leciał ten kawałek to pomyślałem, że pasowałby do Total Death, ale byłby wtedy najgorszym utworem na tamtym wybitnym albumie. No takie na siłę Celtic Frostowanie. Na szczęście trwa jedynie około 4 minuty. Reszta tej nowej płyty natomiast jest świetna.
And In That Moment I Knew the Answer - pewnie mnie popierdoliło od słońca, ale tutaj słyszę nawet echa My Dying BrideZajebisty instrumental.
Najlepsze na płycie są prawdopodobnie Black Dawn Affiliation i The Bird People of Nordland.
Z każdym kolejnym odsłuchem płyta zyskuje i sytuacja jest rozwojowa. Przy okazji mi smaka narobiła na inne albumy Norwegów.