TITELITURY pisze:
Długograj jednak bardziej mi się podoba, no ale GM, to już klasa sama w sobie, więc trudno tu mówić o słabym graniu.
Też bardziej mi siada długograj, ale epka choć nieco inna, to też reprezentuje dość wysoki poziom. Jedna z ciekawszych współczesnych kapel death metalowych w moim mniemaniu. No i koncertowo też bdb
A u mnie dobry wpierdul z rana (w południe xD):
Zhrine jest kolejnym kandydatem do płyty roku. Pewnie złota by nie wygrał, ale miejsce w pierwszej dziesiątce zapewnione. Gra tam hipsterski ziutador ze Smarkidagny i to słychać. Ludzie wyglądają jak pederaści po jebaniu gdzieś na wydziale teologii, ale rzeźbią w śmierdźmetalu tak, że wystarczyło mi raz wysłuchać tej płyty, żeby zaraz kupić na oryginalnym nośniku. "O take death metale walczyłem" powiedziałby Wałęsa, gdyby zamiast przez płoty, wskakiwał na scenę podczas gigów ( na czym historia by tylko skorzystała, szczególnie historia Polski ).
TITELITURY pisze:
Ludzie wyglądają jak pederaści po jebaniu gdzieś na wydziale teologii,
Łomatko, kogo oglądasz w akcji
Co do reszty pełna zgoda - to jest taki miks blacku, riffowych zawijasów, postów itd. wrzucony do death metalowego wora.
Zarąbista płyta, gdzieś to można nabyć w Polsce za rozsądną kasę?
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Zhrine bdb cios, w moim tegorocznym top będzie napewno
Ja zaś słucham, a w zasadzie dalej odświeżam chronologicznie swoją kolekcję płyt. Leciały wczoraj i dziś obie części "Manifestacji" Deathspell Omega - kurna teraz bardziej mi się wkręciły niż kiedyś.
A przed wyjściem do pracy ten oto cud USBM:
Atmosferyczny fiński OS DM z udziałem typka z ex-Slugathor, Desecresy. Muza w klimatach od Demigod przez Convulse, Funebre po Adramelech. Niedawno wydał nowy album, wiec wziąłem się za odświeżanie debiutu.
Nie lubie ani Archgoat, ani Satanic Warmaster, ale ten split kupiłem z dwóch powodów. 1. koleś miał to w distro i opchnął mi po znajomości taniej, 2. tym razem Satanic Warmaster gra z jajem, zamiast smęcić i wyszło to mu tak zajebiście, że nie mogłem oderwać uszu. Lubię black metal z elementami heavy ( polecam Slaegt ! ), a tutaj wyszło to bdb i tylko dlatego te nagrania jako jedyne trafiły na oryginalnym nośniku na moją półkę.
TITELITURY pisze:
Nie lubie ani Archgoat, ani Satanic Warmaster, ale ten split kupiłem z dwóch powodów. 1. koleś miał to w distro i opchnął mi po znajomości taniej, 2. tym razem Satanic Warmaster gra z jajem, zamiast smęcić i wyszło to mu tak zajebiście, że nie mogłem oderwać uszu. Lubię black metal z elementami heavy ( polecam Slaegt ! ), a tutaj wyszło to bdb i tylko dlatego te nagrania jako jedyne trafiły na oryginalnym nośniku na moją półkę.
Doskonały split, nie mam jeszcze na półce, ale z czasem uzupełnię. O ile wielkim fanem Satanic Warmaster nigdy nie byłem (ale grają poprawnie i lubię sobie czasem odpalić), to na tym splicie mocno dali radę. Za to Archgoat od dawien dawna jest jedną z moich ulubionych śfińskich kapel, więc specjalnie dla nich (i żeby uzupełnić swoją kolekcję ich płyt) zakupiłbym ten split.
Kontamination pisze:Sisters of Mercy - First and Last and Always
Bdb. Lubię SoM, poznała mnie z tą kapelą korepetytorka z matmy - studentka z niebotycznie wielkimi cyckami, w których byłem zakochany jako piętnastolatek buzujący pierwszym, młodzieńczym testosteronem.
Chyba zostałem fanem Master's Hammer:
Dla mnie najważniejszy, najrówniejszy i najlepszy album ekstremalnego doomu. Potępieńcze wycie Jonasa na tym krążku można otoczyć kultem równie eternal co śmierć, o której szepczą poczerniałe róże z In Silence Enshrined.
Destroy their modern metal and bang your fucking head