HailToPaganGods
Posty: 69
Rejestracja: rok temu

IRON MAIDEN [Run For Your Lives Tour 2025/2026] 2.08.2025 Warszawa, PGE Narodowy

HailToPaganGods

Obrazek

idziecie? :twisted:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Nie. Iron Maiden, to legenda. Niech taką zostanie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
attila
Posty: 22
Rejestracja: 2 lata temu

attila

Ide. Zobaczyc po raz kolejny (moze po raz ostatni).
Ponoc na PGE chujowe naglosnienie.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Byłem tylko raz na narodowym i do ideału było daleko z dźwiękiem, ale też bez przesady. Byłem na gorzej nagłośnionych koncertach klubowych. Ale ja nie jestem maniakiem jakości, w domu też nie mam super kabli ze złota i nie słyszę różnicy jak ktoś takie ma, więc pewnie po prostu mam małe wymagania. Podobno na bokach od sceny, szczególnie ma V, jest lepiej z dźwiękiem i tam właśnie posadzę dupę, sprawdzę.

Ironi nie zapowiadają końca działalności, ale wobec problemów Nicko wiadomo, że wszystko możliwe. Za bardzo ich lubię żeby odpuścić. Szczególnie, że grają repertuar z serii nadpłyt. Cokolwiek nie zagrają, to setlista będzie totalna.
Ostatnio edytowany przez TheAbhorrent rok temu, edytowany łącznie 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Ja też ich bardzo lubię. Dlatego odpuszczę ten spęd przypadkowych ludzików, idący na geriatryczny już niestety Mejden. Nie tylko Nicko ma problemy. Dickinson fałszuje od jakiegoś czasu i robi miny srającego kota, gdy odtwarza dawne numery. Gitarzyści też już nie ta forma. To samo czeka Metaliczkę. Teraz są jeszcze w świetnej formie o dziwo. Ale liczę na jeszcze jedną dobrą płytę i pożegnalną trasę. Mejdeni powinni zejść ze sceny niepokonani kilka lat temu.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Z jednej strony czaję, z drugiej to wszyscy się starzejemy. Nie oczekuję, że zobaczę młodzieniaszków z Live After Death. No i zawsze można pytać, czy lepiej tak jak Maiden, czy jak Judas Priest z młodymi byczkami w składzie.

Trasa sprzedaje się rewelacyjnie. Chyba ludzie czekali na ten repertuar, jednak poprzednie trasy nie sprzedawały się aż tak dobrze.
Obrazek
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

A ja podchodzę do tego tak, że chce ich jeszcze raz zobaczyć live. Nie widziałem od trasy Somewhere back... i chce się z nimi pożegnać. A 420 za płytę to dla mnie zaproszenie.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
attila
Posty: 22
Rejestracja: 2 lata temu

attila

Ja ostatnio kilka lat temu w Krakowie.
Dla mnie to bardzo wazna kapela. Jedna z pierwszych (metalowych), ktora poznalem.
Za nastolatka z wypiekami na twarzy ogladalo sie koncerty/teledyski.
No i sluchala sama muze rzecz jasna : ).
Pamietam pierwszy raz jak ich widzialem w Chorzowie (supportem byl chyab Edgay i Kat) - ciary na plerach.
Cos niesamowitego.
Chce jeszcze raz : ).
Tym bardziej, ze jak juz ktos chyba wspominal setlista ma bys sroga i dotykac glownie klasykow.

Ostatnia dobra plyta natomiast to rzecz jasna BNW.
Kolejne sa strasznie generyczne... ale i tak slucham i dostrzegam w niech dobre numery.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2462
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

attila pisze: rok temu Ostatnia dobra plyta natomiast to rzecz jasna BNW.
Kolejne sa strasznie generyczne... ale i tak slucham i dostrzegam w niech dobre numery.
A słuchałeś The Book of Souls?
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

brzask pisze: rok temu
attila pisze: rok temu Ostatnia dobra plyta natomiast to rzecz jasna BNW.
Kolejne sa strasznie generyczne... ale i tak slucham i dostrzegam w niech dobre numery.
A słuchałeś The Book of Souls?
Średnia jak na Mejden.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
attila
Posty: 22
Rejestracja: 2 lata temu

attila

brzask pisze: rok temu
attila pisze: rok temu Ostatnia dobra plyta natomiast to rzecz jasna BNW.
Kolejne sa strasznie generyczne... ale i tak slucham i dostrzegam w niech dobre numery.
A słuchałeś The Book of Souls?
Pewnie, ze tak.
Podoba sie w miare. Ale do BNW sporo brakuje wg mnie.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2462
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

'Średni' to może on jest dla kogoś nielubiącego dłuższych i bardziej złożonych kompozycji?
Dla mnie to album wybitny i najlepszy jeśli chodzi o okres od Brave New World włącznie .. a patrząc na całość dyskografii to spokojnie pierwsza piątka.
Bardzo równy bez slabszych kawałków, wirtuozerka pełną gębą i instrumentalnie i wokalnie.
No i nagrać taką płytę po czterdziestu latach!?
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Mnie po czasie lepiej podchodzi Final Frontiers. S. Harris miał ambicje nagrać 15 płyt studyjnych i zakończyć karierę. FF jest 15 stąd taki tytuł, ale trzasnęli se jeszcze dwie średniaki. No i na żywo już nie ma tego ognia, co choćby na pamiętnym Rock in Rio w 2000.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Dla mnie The Book Of Souls jest numerem jeden, ale patrząc od dołu zestawienia. Ironi nabrali w pewnym momencie maniery wydłużania kawałków przez powtarzanie tego samego fragmentu, ale na tej płycie to już przegięcie pały. Senjutsu natomiast doceniam i oczywiście nie jest to żadna rewelacja jak na Iron Maiden, ale ma swoje zajebiste momenty i sam jestem zdziwiony, jak często do niego wracam (ściślej mówiąc do CD nr 2, do pierwszego prawie wcale).

Ostatnio z kumplem z tego samego rocznika zaczęliśmy gadać o tym, jak wypadają Ironi po powrocie Bruce'a. Wiecie, jak my poznaliśmy ten zespół to Blaze był na wokalu. Klasyki z poprzedniej epoki zespołu były niedoścignionymi wzorami. Aż tu nagle Dickinson wrócił i hype był taki, jakby sam mesjasz zstąpił na ziemię. Brave New World słuchali wszyscy i wszyscy się tym jarali. Ja też. Ale jak już emocje opadły, to jednak BNW jest po prostu słabsze niż starsze płyty. Dobre, nawet bardzo, ale ile razy można powtórzyć, że to nowy, wspaniały świat i w nowym, wspaniałym świecie i nowy, wspaniały świat, a my jesteśmy braćmi krwi i jesteśmy braćmi krwi i jeszcze jesteśmy braćmi krwi?

No ale dobra, jest skład na 6 osób, 3 gitary, jest Dickinson, to teraz czekamy na płyty lepsze od BNW, prawda? Czy z perspektywy lat nie powinniśmy czuć się raczej rozczarowani?

Wracając do trasy, to nie dziwię się, że bilety sprzedają się jak chyba nigdy wcześniej. Iron Maiden od debiutu do Fear of the Dark to jest nadzespół nagrywający nadpłytę za nadpłytą. A potem już nie, chociaż bywało lepiej i gorzej.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Dlaczego było świętowanie powrotu Bruce'a? Mam wrażenie, że sam band nie pogodził się, że został "porzucony".
I nowy - ówczesny - wokalista nie dostał należytego wsparcia. W każdym razie ciągle musiał coś udowadniać. Kurcze, Bruce odszedł i tyle.
Niezależnie, to powrót Bruce'a wraz z gitarzystą od siebie pokazywał, kto będzie karty rozdawał. Szkoda, że potem poszli w kolosy 70 minutowe.
W heavy płyta powinna mieć 10 kawałków i tyle. Takie 45-60 minut.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Pamiętam pisemka muzyczne z tamtych czasów, wszędzie ekscytacja. No i nie wiem jak u Ciebie, ale to się udzieliło moim znajomym. BNW było nieprawdopodobnie wyczekiwane.
Obrazek
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Temat jest o konkretnej trasie więc może setlista na ruszt. Czego można się spodziewać, co zaskoczy i życzenia of course.
Pewnie poza numerami, bez których się nie obejdzie będą niespodzianki.
Życzę sobie:
Seventh son...
Children of the Damned.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Jest plan jechać .
Neon47
Posty: 3
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kozienice

Neon47

Bilet na górną trybunę zakupiony. :)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7703
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Wiadomo, że jak Iron Maiden wraca do Polski to Vexiu tam być musi, bo inaczej się udusi... :twisted:
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Jedyną szansą żebym nie jechał jest to, że może będę wtedy na urlopie poza krajem.
Bo jak nie, to córka mnie zmusi, żeby jechać.
Byliśmy na ostatnich 2 trasach w Warszawie i Krakowie i za bardzo to polubiła.

Sam to już nie wiem ile razy byłem na Maidenach ale do tych 2 ostatnich miałem kilkuletnią przerwę, bo poprzedni był Wrocław a to już 2016. Pewnie dlatego, że to był najgorszy ich koncert na jakim byłem i poczułem przesyt.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7703
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Chłopaki z Guns N’ Roses grali koncert na PGE Narodowym kilka dni temu i podobno akustyka znowu fatalna. Kilka lat temu widziałem koncert Iron Maiden w tym miejscu i było pod tym względem bardzo słabo. Obawiam się, że tym razem może być podobnie... Dla odmiany nagłośnienie IM w krakowskim Tauronie za każdym razem mieli znakomite. Po jaką cholerę znowu grają w Warszawie? :(
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Vexatus pisze: 6 mies. temu Chłopaki z Guns N’ Roses grali koncert na PGE Narodowym kilka dni temu i podobno akustyka znowu fatalna.
To absolutna nie prawda, że akustyka była fatalna. Kilku znajomych było i powiedzieli, że to najlepszy wykon Gunsów jak grali industrial noise.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
attila
Posty: 22
Rejestracja: 2 lata temu

attila

ktos sie orientuje na czym polega bilet EA na stadione narodowym?
czy to jest tylko mozliwosc wczesniejszego wejscia na plyte?
czy jest jakies golden circle ?
HailToPaganGods
Posty: 69
Rejestracja: rok temu

HailToPaganGods

Wcześniejsze wejście na płytę, bez Golden Circle.
Awatar użytkownika
attila
Posty: 22
Rejestracja: 2 lata temu

attila

dzieki
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Setlista z ostatnich, niemieckich występów:

Murders in the Rue Morgue
Wrathchild
Killers
Phantom of the Opera
The Number of the Beast
The Clairvoyant
Powerslave
2 Minutes to Midnight
Rime of the Ancient Mariner
Run to the Hills
Seventh Son of a Seventh Son
The Trooper
Hallowed Be Thy Name
Iron Maiden
+
Aces High
Fear of the Dark
Wasted Years

Moim zdaniem bardzo dobra!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Zacnie. Ciekawe ja Bruce brzmi w tych numerach z epoki Paula?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7703
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

dj zakrystian pisze: 6 mies. temu Zacnie. Ciekawe ja Bruce brzmi w tych numerach z epoki Paula?


Na ich ostatnim koncercie na którym byłem grali coś z jedynki i wypadło to całkiem nieźle. Na wideło z ostatniego koncertu z Berlina też słychać, że daje radę.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Na starych koncertach, których słyszałem wiele a i mam niemało, utwory z 1 i 2 były grane ma porządku dziennym i Bruce nie miał z nimi żadnych problemów. Wiadomo, śpiewa inaczej niż Paul więc co kto woli.
Natomiast wiadomo,cze czas średnio obszedł się z jego głosem więc bardziej bym się obawiał o takie Hallowed... na przykład.

Mnie cieszy, że pójdzie tyle z Killersów bo ta płyta relatywnie często u mnie się kręci. Takie prawdziwe NBWHM! Bardzo gitarowy album. Debiucik też łykami w całości a na pierwszej walkmanowej składance był Upiór... toteż się cieszę, że znów to grają. Szkoda, że nie ma Running willd , tam jest zajebista rytmika, Nicko trochę kładł ten numer, teraz może miałby szansę zabrzmieć jak dawniej.
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Jadę się z nimi żegnać. Szkoda że nie będzie Children of the Damned ale reszta listy bardzo mi pasuje. Seventh son mam nadzieję że spełni moje oczekiwania na żywo. Ze względu na akustykę wziąłem płytę, może będzie lepiej.
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Śpiewa inaczej, ale oczywiście, że daje radę. Jak może nie dać rady?

Najważniejsza informacją pod kątem akustyki - dach otwarty. Mimo wszystko to robi różnicę.
Obrazek
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

Podobno nie można nic wnieść. Pytanie czy nerka przejdzie?
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Bez przynajmniej jednej nerki może być ciężko ;) Ale jeżeli mówisz o torebce to ja bym nie próbował, bo szkoda nerwów. Ochroniarze na eventach LN bywają nadgorliwi, a napisane jest jasno - żadnego pakunku.
Obrazek
edi_gein
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: (...)

edi_gein

:evil:
In the depths of a mind insane, fantasy and reality are the same.
Awatar użytkownika
SepticSchizo
Posty: 45
Rejestracja: 9 mies. temu

SepticSchizo

Juz widzę ze jest w internecie płacz i lament nt. akustyki (podejrzewam, ze głównie Janusze z trybun). Na płycie przed scena było wszystko lux słychać. Jedynie co sie można przyczepić to miałem wrazenie, że od pewnego momentu zdarzało sie im grać bardzo nierówno. Nie wiem czy ktos zauważył, jak w pewnym momencie na koniec któregoś kawałka ten nowy Dawson tak grał nie równo na perce, ze Bruce schodząc ze sceny po kawałku pokazał mu dwa razy środkowy palec ;)
Awatar użytkownika
attila
Posty: 22
Rejestracja: 2 lata temu

attila

Iron Maiden na Narodowym...
chciale sam sie przekonac to dostalem
calkowita porazka. sciana dzwieku. wyszedlem w 3/4 koncertu i bawilem sie lepiej rozmawiajac z ludzmi
to jest generalnie niepojete bo support (chujowy bo chujowy) brzmial o niebo lepiej
nawet "doctor doctor" puszczane przed wyjsciem na scene kapeli brzmial.. normalnie
dla mnie to jest niezrozumiale jak to moglo tak wygladac. serio zal bylo tego sluchac
nawet ciezko mi stwierdzic, czy zespol jest w formie bo rozroznic mozna bylo pojedyncze riffy i solowki
zarowno 20 m przed scena jak i z bokow - to samo. z kazdym kawalkiem mialem nadzieje, ze to sie poprawi, ale ni chuja

odnosnie samego przedstawienia, no to ja nie wiem. ludzie niby zadowoleni, ale jak dla mnie poszli na latwizne. zamiast zmiany scenografii co utwor (pamietam jeszcze kilka lat temu wiszaca replike spitfire'a!), jebneli telebim i jakies motywy z okladek/singli puszczali
oj wielkki to byl zawod....

gdyby nie fakt, ze mialem okazje pierwszy raz troche pochodzic po centrum warszawy (calkiem przyjemne te deptaki maja w centrum! trzeba przyznac!), to wyjazd bylby porazka

ehh
no nic
nigdy wiecej na koncert na PGE
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 624
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Nie no, dość dobrze było.
Nagłośnienie, jak na miejsce koncertu, było spoko. Przynajmniej na płycie.
Chłopaki są nadal w formie.
Nowy pałker daje radę. Ma feeling. Bruce na poziomie z ostatnich lat. Steve trochę mniej ruchawy ale on nadal TO ma.
Względem gitar to początek koncertu to popis Dave'a. Zastanawiałem się trochę gdzie są pozostali ale od The Clairvoyant gdy Adrian wszedł z riffem głównym to on przejął główną rolę. Yannick robił za statystę i pojawił się wyraźnie dopiero w Fear od the dark. To faktycznie była kwestia realizatora i to się mogło nie podobać ale najwyraźniej taki był koncept realizatora - 2 w tle i 1 gitara z przodu. Dzięki temu dobrze było słychać co gra ten 1, pozostałych gorzej.

Mniej teatru było, to prawda ale bynajmniej nie jestem rozczarowany.
Niestety córcia odpadła w trakcie i kilka utworów przesiedziałem z nią w kącie i tam faktycznie było chujowo. Na szczęście to był krótki kryzys. Najbardziej szkoda mi Seventh Son bo to jeden z moich ulubionych kawałków i nie pamiętam kiedy ostatnio go na żywo grali.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7703
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Koncert niestety był dość średni. Byłem pozytywnie zaskoczony nagłośnieniem, bo było całkiem znośnie (jeśli ktoś regularnie bywa na koncertach na tym obiekcie to dobrze wie, że z nagłośnieniem bywa bardzo różnie). Nagłośnienie i selektywność taka sobie, ale w porównaniu do poprzedniego ich koncertu w tym miejscu było duuużo lepiej (poprzednim razem była totalna kupa). Niby panowie się uwijali na scenie i wszystko było spoko, ale bez rewelacji. Największy minus tego występu to strasznie biedna scenografia - światła/pirotechnika standard + telebimy. Edek chyba tylko dwa razy kręcił się po scenie, a o podwieszonym myśliwcu Spitfire i innych cudach nie było nawet śladu. Ale i tak bawiłem się doskonale, bo to Iron Maiden, czyli poziom nieosiągalny dla większości zespołów. Odgrażali się na koniec, że jeszcze wrócą. No i dobrze, tylko powinni zagrać ponownie w Krakowie (dwa ostatnie koncerty w Tauronie były dużo lepsze).



Co do bembeniarza grającego z nimi obecnie na żywo - moim zdaniem Simon Dawson bembeni bardzo dobrze i bardzo dobrze się wpasował w ten zespół, choć było kilka momentów, w których się bateria rozjeżdżała z resztą instrumentów (wystarczy wideło powyżej odpalić). Ogólnie facet daje radę i to co się momentami z perkusją wyprawiało to chyba raczej wina jakichś problemów z monitorami odsłuchowymi niż braku umiejętności. :) Poza tym widać od razu po jego bardzo skromnym zestawie, że gość nie ma jakiegoś przerostu ego i gwiazdorskich zapędów. :)