Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2195
Rejestracja: 10 lat temu

Veilburner

Blind

Obrazek

Obrazek

Veilburner to nietuzinkowy projekt ze Stanów Zjednoczonych, który od 2014 roku gra nieco eksperymentalny black metal z domieszką death metalu. W przeciągu dziesięciu lat projekt ten dorobił się siedmiu pełniaków, co z reguły może budzić pewne obawy o jakość muzyki. Jednak po odsłuchaniu The Three Lightbearers, Noumenon oraz The Duality of Decapitation and Wisdom zapewniam, że męczenia buły nie odnotowałem. Odnotowałem natomiast granie, które do gustu przypaść może osobom ceniącym sobie Mayhem, Dodheimsgard, Deathspell Omega czy Blut Aus Nord. To, co jednak wyróżnia Amerykanów, to to, że próg wejścia jest znacznie lżejszy, bo muzyka mimo swej dziwaczności i złożoności okazuje się być stosunkowo przebojowa. Na pewno niczym ta muzyka nie zaskakuje, ale w pewien sposób satysfakcjonuje.

Nie brakuje tu nieco mechanicznych, zimnych riffów (co świadczy raczej o sympatii członków owego projektu do industrialu) czy wokali, które momentami przypominają Maniaca w swych najlepszych latach.

Słucham sporo od kilku dni i mam zamiar sprawdzić również pozostałe albumy, żeby zweryfikować, czy rzeczywiście da się regularnie nagrywać płyty trwające po +/- pięćdziesiąt minut i nie stracić przy tym na jakości.

Na nowym albumie zastosowali taki patent, że skoro to ich siódma płyta, to ma ona siedem utworów trwających równo po siedem minut każdy.

Dzięki @Pioniere i @Vortex za wzmianki o ich nowej płycie.

Skład:
Mephisto Deleterio - All instruments (2014-present) ex-The Tenth Circle
Chrisom Infernium - Vocals (2014-present) Torture Ascendancy 1307, ex-Humanity Decayed, ex-Pyrrhic Salvation

Dyskografia:
2014 - The Three Lightbearers
2015 - Noumenon
2016 - The Obscene Rite
2018 - A Sire to the Ghouls of Lunacy
2021 - Lurkers in the Capsule of Skull
2022 - VLBRNR
2024 - The Duality of Decapitation and Wisdom
2025 - Longing for Triumph, Reeking of Tragedy
2026 - All That Glimmers Is Gloam




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ve ... 3540385778
BC: https://veilburnerband.bandcamp.com/music
yog pisze: 4 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
TITELITURY pisze: 6 mies. temu Na złość rodzicom dam dupy koledze z brokułem na głowie !
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3515
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Pacze, zero wpisów, a to rzeczywiście brudne, przebojowe, nietuzinkowe granie, nawet bym powiedział, że to ani Death, ani Black, tylko ich własna liga, podwórkowa, ale liga. Piszę o ostatnim albumie, reszty nie znam. A, i wokal jest taki jak lubię, przy czystych rejestrach bliski patosu, w growlu bliski blekowemu. Polecam.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18499
Rejestracja: 10 lat temu

yog

Nie wiem, czy własna liga ten zespół, bo póki co kończę odsłuch The Duality of Decapitation and Wisdom i upodobanie panów do Mayhem z czasu mniej więcej plus minus Chimera jest tu ordynarnie nachalne. Nie, że złe to jakieś, bo nie, ale jednak jak mam chęć posłuchać Attili to bym raczej odpalił Ordo Ad Chao, jak Maniaca, to Grand Declaration of War, natomiast jak pociągowych riffów Blasphemera, to Chimerę właśnie.

Zobaczymy, czy się obroni, jak jeszcze ze dwa razy odpalę do porządków.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3646
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Tymczasem pojawił się już nowy album, jak widać tej płodnej, bardzo ciekawej kapeli.
14.11.2025

"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3646
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

....i kolejny 16.10.2026
Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5511
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

No nie ma tragedii. Faktycznie, jak rzekł był JogoMajo, The false Mayhem wjechało tu za mocno, a ta muzyka wydaje mi się patchworkiem zszytym z Norwegów oraz jakiegoś industrialu dla ubogich duchem pokroju NIN , czy Maryli Mięson, ale całość nie jest sumą części, więc w całokształcie wychodzi to może nie oszałamiająco, jednak na tyle sprawnie, żebym się musiał wkurwiać, że znów zmarnowałem swój wolny czas na słuchanie jakiegoś gówna, które poleciliście kierowani swoim bezguściem oraz owczym pędem i modą. Czasem hamburgerożercom nawet udaje się zrzucić gorset muzycznych wzorców, a wtedy ponoszą ich wodze fantazji i robi się z tego naprawdę ekstremalna muza ( kawałek Phænomena Obscura ), chociaż lepiej moim zdaniem wychodzi im użycie elektroniki ( następny utwór ), szkoda tylko, że nie jest tak cały czas, efektem czego pełniak wydaje mi się nieco przydługi o co najmniej trzy utwory, gdzie zespół już goni w piętkę. Pełne zasko. Myślalem, że nasz forumowy Beniaminek tylko wałkuje jakiś pop metal spod znaku Carcass, a tu założył temat o zespole może nie wybitnym, ale z pewnością od sztampy odbiegającym. A wszystko mimo tego, że nie ma keybordu Casio i nazizmu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.