Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Illdisposed

Hajasz

Obrazek

Obrazek

Pierdolone pedałuchy a tematu od tym zespole nie ma!!! Z czym się kojarzy Dania? Klocki Lego, gang Olsena i... Illdisposed!!!

To jest stara szkoła i decior na niemożebnym poziome. Ja wiem, że ich dyskografia w chuj długa no ale te początku to ciosy totalne. Zaistnieli gdzieś tak w środku szwedzkiej nawałnicy i po świetnym demo już dwa lata od powstania wydali album debiutancki. Four Depressive Seasons to monument i mityczny graal deciora. Album przeklęty bo wydany w jakimś duńskim garażu raptem w 500 szt. przez co praktycznie przeszedł bez echa a to kawał potężnego grania. Totalnie bezkompromisowy death metal z potężnym brzmieniem i growlem z samego dna. Dalej historia jest klasyczna niczym tureckie seriale albo łzawe telenowele z Wenezueli. Dymanko od strony wytwórni, kolejne demko i kolejny kontrakt na płytę. Znowu jakaś garażowa stajenka wydaje Submit, który chyba jeszcze bardziej przechodzi niezauważony na scenie a sam album ot taki sobie więc żalu mniej. Gdyby był Rysiu to by zakręcił globusem i pewnie zatrzymałby go w punkcie wyjścia czyli znowu dymanko. Racja ale jest 1997 rok death metal praktycznie nie istnieje a zespół wydaje swoje opus magnum czyli There's Something Rotten... in the State of Denmark. I nie, nie wydało to żadne Earache czy Nuclear Blast tylko znowu duńska stajenka, która tak jak powstał tak się obsrała. Dalsza historia tego zespołu jest mi znana jak przez mgłę. Istnieli dalej i wydali sporo płyt a ja pamiętam, że z tego wszystkiego bardzo dobry był album To Those Who Walk Behind Us będący powrotem do stylu z debiutu. Co ciekawe po drodze Illdisposed wydawał płyty dla Roadrunner, AFM aż w końcu zagnieździł się w Massacre Records, dla której wydaje do dzisiaj. Jakie to są płyty nie mam pojęcia choć patrząc na MA i oceny wydają się porządne.

Skład:
Bo Summer - Vocals (1991-present) ex-Mortor Rahm, ex-At the Grave, ex-Panzerchrist, ex-Hvid Røvfuld Band, ex-Slasher
Jakob Batten - Bass (1999-2003), Guitars (2004-present) Defacing God, ex-Infernal Torment, ex-Undertaker
Ken Holst - Guitars (2011-2019, 2023-present) Kadavermarch, ex-Adversary, ex-Crocell, ex-Compos Mentis
Kussen - Bass (2012-present) Crocell, ex-Demolition Inc.
Michael Olsson - Drums (2024-present) Blood Eagle, Defacing God, ex-Caro, ex-HateSphere (live)
▼ Byli muzycy
John Doe - Bass
Ronnie R. Bak - Bass (1991-1998) ex-Angel Accelerator Death
Michael Enevoldsen - Drums (1991-1994) ex-Angel Accelerator Death, ex-Panzerchrist
Lasse Bak Laart - Guitars (1991-2005) TrenchRipper, World War 5, ex-Goat, ex-HellEvator, ex-Mortor Rahm, ex-Panzerchrist, ex-Slow Death Factory
Hans Wagner - Guitars (1991-1992)
Morten Gilsted - Guitars (1993-1997) ex-Slow Death Factory, ex-Furious Trauma, ex-Negative Polarity
Rolf Rognvard-Hansen - Drums (1995-2001) Caustic, SuperCollider, ex-ThunderWhip, ex-Slow Death Factory
Lars Hald - Drums (1995) Infernal Death, ex-Deadflesh, ex-Dominus
Tore Mogensen - Guitars (1997-2002) World War 5, ex-Atmosfear
Thomas Jensen - Drums (2003-2013)
Jonas Kloge - Bass (2004-2012)
Martin Thim - Guitars (2005-2006) ex-Exmortem, ex-Mordulv
Franz Hellboss - Guitars (2007-2011) Blood Eagle, ex-Dominus, ex-Volbeat, ex-Deadly Sins, ex-Dirt Torpedo
Kim Langkjaer Jensen - Drums (2013-2014) ex-Koldborn, Black Swamp Water, ex-Dawn of Demise
Rasmus Schmidt - Drums (2014-2024) Hyperdontia (live), ex-Killing Gandhi, ex-Corpus Mortale, ex-Maceration, ex-Myrkur (live), ex-Procession (live), ex-Downlord, ex-The Omnihil
Rasmus Henriksen - Guitars (2019-2023) (R.I.P. 2025) ex-Demolition Inc., ex-Die, ex-Infernal Torment, ex-Ofring, ex-At the Grave, ex-Crocell, ex-Panzerchrist, ex-TrenchRipper, ex-Slow Death Factory
▼ Muzycy koncertowi
Ronnie R. Bak - Bass (2012) ex-Angel Accelerator Death
Rolf Rognvard-Hansen - Drums (2012) Caustic, SuperCollider, ex-ThunderWhip, ex-Slow Death Factory
Lasse Bak - Guitars (2012) TrenchRipper, World War 5, ex-Goat, ex-HellEvator, ex-Mortor Rahm, ex-Panzerchrist, ex-Slow Death Factory
Morten Gilsted - Guitars (2012) ex-Slow Death Factory, ex-Furious Trauma, ex-Negative Polarity
Dyskografia:
1992 - The Winter of Our Discontempt [demo]
1993 - Four Depressive Seasons
1993 - Soulstorm [demo]
1994 - Return from Tomorrow - Attitudes and Long Term Adjustment of Patients Surviving Cardiac Arrest [EP]
1995 - Submit
1995 - Helvede [kompilacja]
1997 - There's Something Rotten... in the State of Denmark
2000 - Retro
2001 - Checkpoint #3 [split]
2001 - Kokaiinum
2002 - Kokaiinum / Retro [kompilacja]
2003 - Promo 2003 [demo]
2004 - 1-800 Vindication
2005 - We Suck, Live Aarhus 2004 [video]
2006 - Our Heroin Recess [single]
2006 - Burn Me Wicked
2008 - The Prestige
2009 - To Those Who Walk Behind Us
2011 - There Is Light (But It's Not for Me)
2012 - The Best of Illdisposed 2004-2011 [kompilacja]
2012 - Sense the Darkness
2013 - The Best of Illdisposed 2004-2012 [kompilacja]
2014 - With the Lost Souls on Our Side
2016 - Grey Sky over Black Town
2019 - Reveal Your Soul for the Dead
2024 - Spitting Your Pain [single]
2024 - I Walk Among the Living [single]
2024 - In Chambers of Sonic Disgust



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Illdisposed/1222
GRINDCORE FOR LIFE
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Wieli Bo wielkie Illdisposed ,
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Nie było tematu? Wstyd.
Ja ten band bardzo sobie cenię, powoli uzupełniam na CD. Są lepsze i gorsze, ale zawsze mam do nich mega słabość. Mają swój styl, czasem nieco więcej wpuszczą nowinek, ale na zasadzie innego zagrania itp. Trzon pozostaje niezmienny.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Temat był na starym forum. Sam zakładałem i pamiętam, że Hajasz znał jeno debiut. Przez 8 lat nadrobił dwie kolejne, które są nie gorsze. Dodać wypada, że death metal Illdisposed zawiera sporo ciekawych zabiegów aranżacyjnych, nawet na najbardziej klasycznym debiucie są np odgłosy dymania kozy. Czasem na kilka fraz zamajaczy klawisz lub elektronika. Z nowszych bardzo dobre jest Prestige z 2008.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Był temat na starym forum, bo trochę tam marudziłem. Oj tak, Prestige bardzo udany album. Chwytliwość może się ładnie łączyć z mocnym pierdolnięciem. Ale też ich wokal zawsze pięknie całość "dołuje". Nie ma mowy, by ostatecznie wyszło za lekko. Ja słucham z ogromną przyjemnością.
Jakby ktoś miał wątpliwości:



Mój ukochany to Like Cancer.

Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1554
Rejestracja: 8 lat temu

pp3088

Bardzo lubię debiucik z rasowym death metalem. Świetna okładka albumu, która jest niesamowicie death metalowa bez konieczności pokazywania flaków, trafiony pomysł! Tak jak mówiłem debiut zamiata i można sobie nawet makowca pokręcić, chyba moja ulubiona płyta death metalowa z Danii.
Obrazek

Z tego co pamiętam to Submit był troszkę gorszy od debiutu ale był nadal przyjemnym kawałkiem metalowego grania.

Natomiast "There's Something Rotten... in the State of Denmark" zawsze jawił mi się jako zbyt dalekie odejście od grania które lubię. Nakręcony postem Hajasza stwierdziłem że odpalę sobie jeszcze raz, tak by sprawdzić czy miałem rację. No i miałem rację, ale po kolei.
Szekspirowy album to już daleko posunięta wariacja na temat death metalu. Co my tu mamy? Melodic death, death `n roll, a momentami nawet jakieś lekko groove metalowe rytmy. I tak chociaż mamy szlagiery na ryj jak rasowy "Wake Up Dead" z bujającym riffem(kto by pomyślał że cover Megadeath będzie najlepszym utworem na płycie :D) czy energetyczny otwieracz "Psychic Cyclus I-III" to z drugiej strony mamy takiego "Pimpa" który nie tylko zawiera komiczne, czyste post-grungowe wokale ale także słabiutkie groove metalowe riffy. Na plus także instrumentalny "Insturmentally Illdisposed", dobra kompozycja. Reszta utworów to takie melodeathowe stany średnie. Na szczęście mamy tu do czynienia z gustowym melodeathem, a na fiński wariant tego stylu na szczęście nie ma co liczyć. No i ten utwór końcowy, totalnie od czapy :D

Jeżeli ktoś lubi środkowe Sentenced z Amoku to ten album też powinien mu szybko podejść.

Pora odświeżyć resztę płyt, najbardziej ciekawi mnie Kokaainum na którym pełno było Panterowych riffów. Czyli to czego tygryski nie lubią najbardziej.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Odświeżyłem Kokaiinum, jak i kilka innych płyt bohaterów tematu. Nadal nieżle poniewiera ten duński def z niespodziankami. Obok klasycznych def metylowych riffów, dobre melodie w nienachalnych proporcjach. Są też ciekawe zabiegi aranżacyjne, nawet na dość tradycyjnym debiucie. Modern def metyl? Chyba oni to zaczęli.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem