Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Gnaw Their Tongues i Maurice de Jong

Lis

Obrazek


Maurice de Jong - Holender/Surinamczyk odpowiedzialny za muzyczny terror przy pomocy swoich rozlicznych projektów. Wszystkiego nie znam, bo i rzeczy to nie łatwe, a słuchanie ponad miarę grozi uszczerbkiem na zdrowiu. Mories jest oczywiście znany tam gdzie trzeba, ale postaram się po krótce przedstawić tym których nigdy nie zaatakował. Ogólnie tematem przewodnim we wszystkim co robi jest zło wszelakie, mniejsze bądź większe, no, głównie większe. Posługując się przy tym black metalem, muzyką symfoniczną, drone, dark ambientami, industrialem, noise czy funeral doomem, oraz rożnorakimi hałasami.

Gnaw Their Tongues - muzyczny horror i najbardziej znana nazwa. Pokaźna dyskografia, a i niejednolita stylistycznie. Generalnie mamy tutaj doczynienia z połączeniem black metalu z orkiestracjami, ambientem, funeral doom, noise i drone, w różnych proporcjach. Moje ulubione to Reeking Pained and Shuddering, For All Slaves... a Song of False Hope, Eschatological Scatology, Abyss of Longing Throats i kolaboracja z Alkerdeel pod tytułem Dyodyo Asema.

Aderlating - tutaj black metal schodzi na dalszy plan, a pierwsze skrzypce przejmują black ambient, ritual, death industrial czy drone. Polecam osobom lubującym się w dark ambientach, w swych najbardziej straszących formach.

Seirom - zdecydowanie najlżejsze dźwięki od owego jegomościa, choć charakterystyczny niepokój ciągle unosi się w powietrzu. Eksperymentalny drone/ethereal, z walającym się nawet tu i ówdzie blackgazem. Dość minimalistyczna i spokojnie płynąca muzyka. Uwielbiam Goodbye Cold Nights.

De Magia Veterum - karykaturalna i zdeformowana forma tak zwanego religijnego black metalu. Wszystko jest tu o wiele brzydsze i hałaśliwsze od klasycznych aktów tego nurtu.

Cloak Of Altering - można by powiedzieć że to industrial black metal, ale nie jest to, jak zawsze w przypadku Moriesa, tak oczywiste. Bardzo kwaśna i psychodelicza muzyka. Dwie pierwsze cenię, dalej już za bardzo kakofoniczne się to zrobiło. Nie żebym nie lubił kakofonicznej muzyki, po prostu w tym wydaniu nie za bardzo mi się podoba.

Jest jeszcze przynajmniej raz tyle nazw sygnowanych jego nazwiskiem, ale słyszałem je albo wcale albo pokrótce. Pewnie przyjdzie kiedyś i na nie pora.

Skład Gnaw Their Tongues:
Mories - Everything (2005-present) Black Mouth of Spite, Caput Mortuum, Cloak of Altering, De Magia Veterum, Hagetisse, Malorum, Pyriphlegethon, The Black Mysteries, ex-Astral, ex-Atrocious, ex-Soulwound, ex-The Nefarious Cult, ex-Cauteror, ex-Ophiuchus, Aderlating, It Only Gets Worse, Mors Sonat, Offerbeest, Pompidou, Seirom, ex-Dimlit Hate Cellar, ex-Temple of Will
▼ Muzycy koncertowi
Eric - Electronics (2015-present) Aderlating
Grietje de Haan - Electronics (2015-present)


Dyskografia Gnaw Their Tongues:
2006 - Spit at Me and Wreak Havoc on My Flesh
2006 - Horse Drawn Hearse [EP]
2007 - Deathdrone 3 [EP]
2007 - Forest / Rapture 2007 [demo]
2007 - Preferring Human Skin over Animal Fur [EP]
2007 - ...Spasming and Howling, Bowels Loosening and Bladders Empyting, Vomiting Helplessly... [kompilacja]
2007 - Die Mutter wählt das Todtenkleidchen [EP]
2007 - Issei Sagawa [EP]
2007 - Reeking Pained and Shuddering
2007 - Bubonic Burial Rites [EP]
2007 - Dawn Breaks Open like a Wound That Bleeds Afresh [EP]
2008 - An Epiphanic Vomiting of Blood
2008 - Constructing Enochian Temples / Mary Magdalene [split]
2008 - Devotion [EP]
2008 - My Womb Is Barren [EP]
2008 - Narcosa / Gnaw Their Tongues [split]
2008 - For All Slaves... a Song of False Hope [EP]
2008 - The Genocidal Deliverance [single]
2009 - Gnaw Their Tongues / Lunar Miasma / Mrtyu / Xela [split]
2009 - All the Dread Magnificence of Perversity
2009 - To Rend Each Other like Wild Beasts, till Earth Shall Reek with Midnight Massacre
2009 - Painforged / Gnaw Their Tongues [split]
2010 - Kaolo [EP]
2010 - Dimlit Hate Cellar [EP]
2010 - In Hoc Signo Vinces [split]
2010 - Tsutomu Miyazaki [EP]
2010 - The Blotched and the Unwanted [kompilacja]
2010 - L'arrivée de la terne mort triomphante
2011 - Per Flagellum Sanguemque, Tenebras Veneramus
2012 - Corephallism / Gnaw Their Tongues [split]
2012 - Demonologists / Gnaw Their Tongues [split]
2012 - Lurking in the Shadows [split]
2012 - Eschatological Scatology
2012 - Mars [split]
2013 - Sulfur [EP]
2014 - Dyodyo Asema [kolaboracja]
2014 - Wir essen Seelen in der Nacht [EP]
2015 - Collected Atrocities 2005-2008 [kompilacja]
2015 - Abyss of Longing Throats
2015 - NV [kolaboracja]
2016 - Split LP [split]
2016 - Wenn die leere Seele zur Hölle fährt [EP]
2016 - Hymns for the Broken, Swollen and Silent
2017 - Gnaw Their Tongues / Bismuth [split]
2017 - Chambers of Tuam [EP]
2017 - A Raven Flew over the Land of the Beheaded Children [EP]
2018 - Genocidal Majesty
2018 - Aan het licht teruggeven [EP]
2018 - Burning Ad Infinitum [kolaboracja]
2018 - The Atrocious Silence of Our Wounds [EP]
2018 - Kapmeswonden en haatliederen







MA: https://www.metal-archives.com/bands/Gn ... gues/87503
BC: https://gnawtheirtongues.bandcamp.com/music
Ostatnio edytowany przez Lis 8 lat temu, edytowany łącznie 1 raz.

Tagi:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Człowiek instytucja. :) Wciąż jakoś nie mogę się zebrać w sobie i przebrnąć przez cała dyskografię, a jest to taki specyficzny rodzaj "hałasu", który wymaga skupienia i nie może robić za muzykę tła. A że od dłuższego czasu tych momentów ciszy i spokoju mam tyle co kot napłakał to jest jak jest. :) Czasem doskonale przyrządzona mieszanka stylistyczna, a czasem koncepcja w miarę jednorodna stylistycznie - zależy od wydawnictwa. Polecam każdemu kto ceni muzyczne szaleństwo i eksperymenty. :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Słabo znam twórczość Gnaw Their Tongues, ale coś już kiedyś słyszałem tyle, że nie pamiętam co. Nieważne, sprawdziłem właśnie tegoroczny "Genocidal Majesty" i nie powiem, wbiło mnie w fotel. Cholernie nieprzyjazny słuchaczowi materiał, zawierający duże stężenie patologii dźwiękowej i klimat choroby psychicznej...dla mnie miodzio. Raz na jakiś czas lubię się uraczyć czymś tak chorym, a mamy tu power electronics wymieszany z black metalowym zgiełkiem. Czytając kilka opinii widzę, że nie jestem odosobniony w swoim przekonaniu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

GTT to projekt, który z założenia jest dość ciężkostrawny lub nawet nieprzyswajalny dla przeciętnego słuchacza metalowej muzyki. Niektóre materiały mocno ryją banię i bardzo dobrze. :) Nie słucham tego zbyt często, bo też nie zawsze mam ochotę na tego typu dźwięki. Nie zapoznałem się jeszcze z całą dyskografią, ale powoli nadrabiam zaległości.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4167
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

świeży split z Sator - strony obu zespołów z osobnych bc niestety:

Gnaw Their Tongues:

Sator:
Awatar użytkownika
hellpanzer
Master Of Reality
Posty: 209
Rejestracja: 5 lat temu

hellpanzer

Postanowiłem zmierzyć się z dyskografią i przesłuchać wszystkie materiały GTT w kolejności od najstarszego. Jestem na kompilacji ...Spasming and Howling, Bowels Loosening and Bladders Empyting, Vomiting Helplessly... i co mogę powiedzieć... muzyka z początkowego okresu, o dziwo, wydaje się całkiem przystępnie zagrana (oczywiście w porównaniu do choćby takiego All the Dread Magnificence of Perversity, które, jak na razie, uważam za najbardziej popierdoloną płytę szalonego Holendra).
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2453
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

hellpanzer pisze: 2 lata temu Postanowiłem zmierzyć się z dyskografią i przesłuchać wszystkie materiały
:shock: O kurde, no to ostro...tylko wyjdź czasem z domu by zaczerpnąć trochę tlenu
Tą kolaborację poniżej wrzucałeś w inny wątek, więc dodaje by nie uciekło - dobra rzecz.
hellpanzer pisze: 3 lata temu
Kolabo Gnaw Their Tongues i Dragged Into Sunlight to chyba moje ulubione wydawnictwo w którym maczał palce Maurice De Jong. Mniej chorych dźwięków, więcej muzyki. Świetny krążek.

@Pioniere ten ostatni split z Sator ciekawy - przyjemnie sobie to płynie. Dość przystępna rzecz jak na Gnaw... choć słyszałem na razie może z 1/4 dorobku..
Z tych nowszych rzeczy sprawdzałem sobie też niedawno Cadaver Shrine gdzie pod tą nazwą Maurice ukazuje swoją wizję death/doom metalu
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4167
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Dodam jeszcze wcześniejszy tegoroczny split z Déhà, będący koncept albumem, gdzie obie grupy prezentują kompozycje zainspirowane Świętem wiosny Igora Strawinskiego

Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3802
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

"Salvation Body" to pierwszy singiel z nowego albumu "The Cessation of Suffering". Krążek ukaże się 24 listopada dzięki Consouling Sounds Records.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3802
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

“The Cessation Of Suffering " to album idealny dla wielbicieli taplania się w stanach psychotycznych.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

O, to dla mnie.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Ostatnio, ze względu na śliczną okładkę, zarzuciłem Collected Atrocities 2005-2008. Urzekające, ze wsparciem substancji psychoaktywnych znakomicie pobudza kreatywność literacką :) Polubimy się, spodziewałem się czegoś bardziej nieprzystępnego.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Wszedłem na bandcampa Moriesa i widzę że przez ostatnie 2-3 lata przybyło mu chyba drugie raz tyle projektów co miał.
deathwhore pisze: Polubimy się, spodziewałem się czegoś bardziej nieprzystępnego.
W GTT ten poziom nieprzystępności jest dość różny, trafiają się rzeczy od których zęby mogą się pokruszyć.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2453
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Płyty Per Flagellum Sanguemque, Tenebras Veneramus wyżej nie widzę a przy okazji innego wątku zatrzymałem się przy niej i słucham sobie kolejny raz.
To taka solidna ścieżka dźwiękowa do horroru zawierająca m.in. noise, bm, drony, ambient, syntezatory i trochę sampli...
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Pioniere pisze: 2 lata temu Dodam jeszcze wcześniejszy tegoroczny split z Déhà, będący koncept albumem, gdzie obie grupy prezentują kompozycje zainspirowane Świętem wiosny Igora Strawinskiego
Ten Deha w 5 lat wydał 32 regularne albumy i zdaje się drugie raz tyle epek, komplikacji, singli.. Mories to jego idol czy jak?

Odpuściłem sobie ostatnie płyty GTT od czasu Abyss of Longing Throats, więc mam zamiar teraz nadrobić, na pierwszy ogień idzie The Cessation Of Suffering. Świetne intro, gdzie te chóry giną pod harsh noisowym walcem. Dalej HN też jest sporo, co mnie bardzo pasi. Fajnie że trochę kombinuje i zmienia charakter, osobiście życzyłbym sobie przeniesienia ciężaru z funeral doom, na średnie tempa, albo chociaż bardziej tradycyjny doom, za dużo już tego.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Bandcamp swego czasu walnął niewielki artykuł na temat twórczości Maurycego.

https://daily.bandcamp.com/lists/mauric ... rce=footer
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Ostatnio jakoś nic nowego nie wychodzi pod szyldem GTT. Czyżby mu się znudziło?
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2453
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Ta jasne. W 23' wypuścił 3 materiały w tym w końcówce roku płytę The Cessation of Suffering - nie słuchałem jej, może kiedyś. Wolę te jego dłuższe kawałki a tu takie 3-4 minutówki same widzę.
W sumie dobrze, że odświeżyłeś bo po kilku okrążeniach ze Skitliv zastanawiałem się nad jakaś następną patologią właśnie;)
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Obrazek

Album koncept, mroczna opowieść o śmierci, w różnych jej aspektach, straty, żałoby, cierpieniu, rozkładzie... Mories genialnie układa tu aranżacje, wszystko ma swoje logiczne miejsce, przy tym po mistrzowsku operuje emocjami, poczucie beznadziejnego końca dosłownie osiada na skórze i powoli, nieubłaganie się przez nią przeżera. Każda płyta GTT jest inna, ale na każdej słychać że to ten sam projekt i nie da się go pomylić z niczym innym. Na L'arrivée de la terne mort triomphante funeral black metalu jest nieco mniej, za to dominują martrial industrialne, ambientowe i symfoniczne dźwięki, w duchu Pendereckiego czy Wagnera, neoklasyki w stylu Elend, czy nawet Dead Can Dance, gdyby DCD grali w piekle (fragment z cytatami z Host of Seraphim miazga). Ciemność zdecydowanie tu dominuje, ale jest chyba więcej niż na innych płytach pięknych neoklasycznych motywów, tworzonych za pomocą rogów, smyczków i chórów. Całą zimę mam fazę na GTT i inne projekty Moriesa, ale tę płytę słucham od kilku tygodni zdecydowanie najwięcej. Polecam bo wbrew pozorom GTT to nie tylko hałas dla wariatów.
Vexatus pisze: rok temu Ostatnio jakoś nic nowego nie wychodzi pod szyldem GTT. Czyżby mu się znudziło?
Coś o tym wspominał jakiś czas temu (chodzi o GTT), ale mówił też że jest pewny że mu przejdzie. Twierdzi że kiedyś był bardziej mroczną osobą, nie wychodził z domu tylko dzień i noc tworzył, aż sam sobie zdał sprawę że jest tego za dużo, a teraz to rodzina dzieci i w ogóle normalne życie.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Lis pisze: 11 mies. temu Całą zimę mam fazę na GTT i inne projekty Moriesa, ale tę płytę słucham od kilku tygodni zdecydowanie najwięcej. Polecam bo wbrew pozorom GTT to nie tylko hałas dla wariatów.
Tej płyty jeszcze nie słuchałem. Zaraz będzie słuchane...
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis



Jakoś to przegapiłem, może dlatego że średnio jestem zainteresowany teledyskami. Video Gnaw Their Tongues & The Body. No dobra, GTT i gościnne Chip King do utworu z Genocidal Majesty (na płycie jest jeszcze jeden numer z jego udziałem).

Edit. Swoją drogą że jeszcze nie zrobili wspólnie całej płyty.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Obrazek

Cała Straszna Wspaniałość Perwersji to płyta której można się wystraszyć, na przykład słuchając w pustym domu, po zmroku, i nie chodzi tyle o momenty gdy jakieś udręczone niewiasty krzyczą let me go albo somebody help me, ale o tą przerażającą atmosferę która unosi się nad całością. Co rusz pośród tych sadystycznych orkiestracji i drone doomowych walców wynurzają się dark ambientowe cienie niczym jakiś psychopata zza rogu nocnej uliczki, jak np w numerze tytułowym gdzie za industrialnymi uderzeniami kryją się dźwięki jakichś piwnic czy czegoś tego typu, a instynkt samozachowawczy każe nam odruchowo oglądać się za siebie. Podobno to najlepsza płyta GTT, nie jestem pewien, ale i tak polecam.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Pełna zgoda z ostatnimi, dużymi wpisami użytkownika @Lis a akurat jestem na świeżo, bo ostatnie kilka dni dość sporo słuchałem.

L'arrivée de la terne mort triomphante to wraz z All the Dread Magnificence of Perversity czołówka dokonań projektu, chociaż nie powinienem chyba tak mówić, bo chociaż znam go już sporo lat, to może z połowę wydawnictw przesłuchałem? Ale jak słucham, to wracam przeważnie do nich dwóch plus do Kapmeswonden en Haatliederen. Tutaj wjeżdża zdecydowanie przystępniejszy Maurycy, bo płyta jest chyba najbardziej atmospheric black metalowa ze wszystkich. Ciągle słychać chorobę i zło (opresję, a jakże, też), ale całość płynie melodyjnymi riffami w atmosferycznym sosie i w porównaniu z takim choćby Genocidal Majesty jest to muzyczka dla miękkich uszy pizdeuszy. Co z tego, skoro to świetny album? Pokazujący, że będąc projektem dla odchyleńców mniejszych czy większych można pokazać im środkowy palec i zrobić coś dla normika, co jednak będzie na poziomie nieosiągalnym dla wielu.

Z tych, które jeszcze od Gnaw Their Tongues lubię to z pewnością warto wymienić świetną kolaborację z Dragged Into Sunlight. Ideolo wypracowane granie między muzyką jednych i drugiego. O, i co do kolaboracji jeszcze, bo zdaje się gdzieś w wątku padło pytanie, czemu Gnaw Their Tongues nie nagrało kolaboracji z The Body? Ja akurat uważam, że właśnie dlatego, że obecnie obydwie formacje mają zbyt dużo wspólnego, żeby taka kolaboracja miała coś więcej do powiedzenia niż nieciekawa ciekawostka. Może kiedyś, kiedy The Body jechało bardziej ciężki doom a GTT postawiłoby na atmosferykowanie udekorowane death/industrialem to wyobrażałbym sobie to lepiej?

Zresztą dotychczasowe kolaboracje obydwu projektów o wiele bardziej wychodzą "poza strefę komfortu" niż na własnych pełniakach. Pytanie więc, czy na kolaboracji ze sobą nawzajem także chcieliby uderzyć w takie rejony? Wtedy z pewnością mogłoby z tego być COŚ.
Panzer Division Nightwish
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Dla mnie wszystko co wyszło pod nazwą GTT jest genialne, z innymi projektami bywa różnie, ale facet i tak ma niesamowity talent. Mories bardzo starannie podchodzi do pisania muzyki, wbrew temu co można by sądzić po tak przepastnej dyskografii, tworzy utwory na dany album które potem szlifuje, poprawia, kroi, szatkuje aż osiągną ostateczną perfekcyjną formę, ten proces potrafi trwać całymi miesiącami, a nawet latami, do pełnej satysfakcji.
Duże albumy, ale i na tych mniejszych wydawnictwach jakie rzeczy się dzieją, death industrialna dylogia poświęcona japońskim seryjnym mordercom, melodyjny symfoniczny black metal na Dawn Breaks Open Like A Wound That Bleeds Afresh, dark ambientowe, trochę w duchu martrial industrial Sulfur, Burning Ad Infinitum z Crowhurst gdzie mamy i power electronics, i black metal, i grind i metalcora..
Teraz czekam aż przyjdzie drone doomowe The Genesis of Light.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Lis pisze: miesiąc temu Dla mnie wszystko co wyszło pod nazwą GTT jest genialne
On już tak ma, że jak się za coś zabierze to zwykle wychodzi mu to świetnie. Bardzo dobrze pokazuje to różnorodność muzyki na różnych wydawnictwach - to są dość zróżnicowane dźwięki, ale zawsze na wysokim poziomie.
Lis pisze: miesiąc temu Duże albumy, ale i na tych mniejszych wydawnictwach jakie rzeczy się dzieją
Na EPkach też jest sporo materiałów, które zrywają papę z dachu. U mnie akurat trwa teraz tydzień nadrabiania zaległości, bo niektórych materiałów GTT jeszcze nie słyszałem.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Przerabiam dokładnie kolejne materiały wydane pod szyldem GTT i wszystkie z tych przesłuchanych po raz pierwszy są na całkiem wysokim poziomie. Najbardziej mnie zdziwił najnowszy pełniak "The Genesis of Light", bo dość znacznie odstaje od reszty i jego podstawę stanowi dość spokojny i klimatyczny Drone. Bardzo ciekawy i udany płyt.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

No właśnie miałem pisać że ta Geneza Światła to chyba będzie pierwsza płyta sygnowana nazwą GTT która mi średnio podejdzie, podsłuchłem z połowę z bandcampa, taka muzyka niczym się nie wyróżniającą, jakbym słuchał demo Sunn O), czyli jest dobrze ale w sumie to normalnie, każda kolejna płyta była wyjątkowa i zaskakiwała czymś innym, przenosiła to Pandemonium w różne rejony piekła, a tu najbardziej zwykł drone doom.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Lis pisze: tydzień temu każda kolejna płyta była wyjątkowa i zaskakiwała czymś innym
No to najnowsza zaskoczyła pod tym względem najbardziej. ;) Płyta bardzo się różni od poprzednich i faktycznie słuchaczom przyzwyczajonym do dźwiękowego szaleństwa może się nie spodobać, bo dominuje na niej drone, spokój i klimat.