Będę tym razem pisał z konta Hajasza. Tak więc... Baczność pizdeusze! Oto przed wami, prawdziwy szlag na kucowski ryj, prosto ze Śląska, konkretnie Rydułtowy. Powstali gdzieś w połowie lat 80-tych, nagrali kilka demówek i dali kilka koncertów, po czym lider wyjechach do ojczyzny Tuska w celach zarobkowych. Nie zapomniał jednak o graniu i tak w 1995 ukazuje się płytowy debiut. Teksty drą łacha ze wszystkich. Żydów, mudżinów, pedałów, a także sezonowych punków i skinów. Muzyka prost i skoczna, w sam raz do kujawiaka tańcowania. Jak śpiewa Ramzes: nasze palce są zbyt grube, by grać wymyślne solówki. Nasze ręce są brudne od smaru, to ręce chłopców z zawodówki!
Jebać kucy i wykształciuchy. Słuchać sierściuchy:
1995 - Mechaniczna Pomarańcza
1998 - Git Rock
2003 - Trzecia Połowa.
Poza tym dema i trochę rarytasów od ślunskich wujasów.