Ciekawe co by z takiej współpracy wyszło. Gatunkowo i stylistycznie to JKB i BaN jakoś mi do siebie nie pasują, ale to czyni tego typu informację jeszcze bardziej interesującą.
no co ty. pedalska muzyka to ta z okladkami od moyena. Kutasek na kutasku co by poudawać przed mamę że to o szatana się rozchodzi...Derelict pisze: 2 lata temu Teraz to już przegięli pałę z kakofonią i wyszła sroga siara. Queer black metal.
Słuchałem sporo nowego albumu tj. drugiej części Disharmonium /Nehab/ w ostatnich tygodniach. Masz tu nieco kontynuacji takiej właśnie, nazwijmy to, myśli - ale w ujęciu 2 dekady późniejdarnoksss pisze: 2 lata temu The Work Which Transforms God /.../
To co mi najbardziej robi w tym albumie to ten odhumanizowany i bardzo gęsty klimat. Ta muza brzmi bardziej jakby nagrały ją złe maszyny a nie ludzie.

Proste, zajebisty, pod właściwie każdym względem album. Właśnie sobie odpaliłem, bo musiałem się czymś odtruć po gównie, jakim okazało się Our Survival Depends On Us. No, ale po co pisać o zespole dla ciot, skoro można napisać dwa słowa o świetnym albumie, jakim jest debiut bohaterów niniejszego wątku?blue_calx pisze: rok temu Jestem pod wrażeniem Ultima Thulée , atmo bm w jednolitym klimacie na całym albumie, bez cienia popy. Zapadające w pamięć fragmenty, momentami muza wręcz refleksyjna. Ulubiony z wymienionych
Wszystko się zgadza.DiabelskiDom pisze: rok temu Bezdyskusyjnie jedna z dwóch najzajebistszych płyt Blut Aus Dem Nordem. Drugą jest, rzecz jasna, pierwsza Memoria Vetusta.

Bo to świetna rzecz. W zasadzie kapela/projekt bez słabego wydawnictwa.kyu pisze: rok temu Kurde a ja od dłuższego czasu najczęściej sięgam po Hallucinogen, taka ze mnie pizda, a nie prawdziwek!
Mocno kontrowersyjne jest to co piszesz bo dla mnie chłód jest tam dalej choć ubrany na dwójce dodatkowo w rozbudowaną melodyjność i podniosły nastrój.Thorgal pisze: 11 mies. temu Jedynie co mi nie pasuje to podtytuł. "Epoka lodowcowa"? Lód i chłód to jest na debiucie. Tu muza jest cieplutka prawie jak w Autumn... Druciarzy![]()
Stawiam na DsO i przezajebisty mini album Diabolus Absconditus - dla mnie absolutny ich top. Wisielczy klimat podbity przesterowanymi gitarami, kurwa no palce lizaćThorgal pisze: 11 mies. temu Względem MoRT, to chyba nie o nią jednak mi chodziło, bo posłuchałem jej trochę z sieci i...
...
z tym stęchłym, duszącym, chorobliwym brzmieniem, czy może to jednak coś od Dethspell Omega było?
Spodziewałem się kontry. Ale co poradzę, że tak zacząłem odbierać tą płytę? Bez fizyczniaka tego nie czułem i bardzo się zdziwiłem.brzask pisze: 11 mies. temuMocno kontrowersyjne jest to co piszesz bo dla mnie chłód jest tam dalej choć ubrany na dwójce dodatkowo w rozbudowaną melodyjność i podniosły nastrój.Thorgal pisze: 11 mies. temu Jedynie co mi nie pasuje to podtytuł. "Epoka lodowcowa"? Lód i chłód to jest na debiucie. Tu muza jest cieplutka prawie jak w Autumn... Druciarzy![]()
Autum Aurora też mi tu średnio pasuje bo to bardziej leśny kierunek i odmienne podejście. Choć oczywiście nie jest to lodowaty las ze stycznia i lutego a bardziej jakaś późna jesień.
No właśnie nie na siłębrzask pisze: 11 mies. temu Wspomniałeś też o B. Hammerheart hmmm.. no na siłę może trochę gdy w kilku miejscach bardziej wyeksponowane są klawisze i podniosłe czyste wokale/chórki..
Dokładnie tak !!!!! Nie, żebym nie cenił płyt wymienionych, jako faworytów DD - są one przewykurwiste, przez swój niepowtarzalny klimat, kompozycje i w ogóle, lecz magia pierwszej Memorii, rzuca taki mityczny cień na resztę, niczym księżyc podczas zaćmienia Słońca, mamiący rzesze wyznawców Ra, gotowych oddać życie za swego boga.yog pisze: rok temuWszystko się zgadza.DiabelskiDom pisze: rok temu Bezdyskusyjnie jedna z dwóch najzajebistszych płyt Blut Aus Dem Nordem. Drugą jest, rzecz jasna, pierwsza Memoria Vetusta.
Poza niemiecką gramatykąyog pisze: rok temuWszystko się zgadza.DiabelskiDom pisze: rok temu Bezdyskusyjnie jedna z dwóch najzajebistszych płyt Blut Aus Dem Nordem. Drugą jest, rzecz jasna, pierwsza Memoria Vetusta.
The name "Blut aus Nord" translates from German as "Blood from the North", though the non-standard grammar suggests nautical jargon (a more standard phrasing would be "Blut aus (dem) Norden" or "Blut von Nord(en)", though cardinal directions are seldom used in spoken German to begin with).
Czyli jednak nie błąd?TITELITURY pisze: 11 mies. temuThe name "Blut aus Nord" translates from German as "Blood from the North", though the non-standard grammar suggests nautical jargon (a more standard phrasing would be "Blut aus (dem) Norden" or "Blut von Nord(en)", though cardinal directions are seldom used in spoken German to begin with).
W tym przypadku literówa moderatora Buby, który nazwę chciał poprawić na gramatycznąLis pisze: 11 mies. temu A to nie jest tak że ta nazwa, niby nie poprawna, jest poprawna w którymś tam z wielu dialektów i odmian języka niemieckiego, do dziś mających się całkiem dobrze na terenach Rzeszy?
Smyku, każdy widział, jak Cię Volksdeutsch spod Opola zmasakrował, nie musisz tak ostentacyjnie odwracać uwagi milionów czytelników od siebie w kierunku mojej osobydeathwhore pisze: 11 mies. temu
W tym przypadku literówa moderatora Buby, który nazwę chciał poprawić na gramatyczną![]()
