Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Jak zawsze pierdolisz farmazony. Jak się prowadzi firmę, to się zarabia. Ty byś pewnie za darmo wydawał. Poza tym akurat dzięki temu złemu Wardzale był fajny magazyn, tanie, dostępne (wreszcie!!!) kasety, katalogi i poczucie, że ktoś, kto zamawia jedną kasetę, jest tak samo ważny jak kilkadziesiąt. Naklejki, plakaty. Ba, nawet odręczne listy do zamówień. Ale najlepiej jebnąć "zarobić".

I jakoś nie pamiętam obrażania na Arcturus, chyba, że wśród mitycznych ludzi w twoim otoczeniu.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Równie dobrze możesz to samo napisać o debiutanckiej płycie Nightwish i setkach innych, które promowali nawet jak w recenzjach zajmowały ostatnie miejsce to i tak w gazecie pojawiała się recenzja kogoś "spoza" magazynu. Zapominasz tylko o jednym, że zarabianie wiąże się z uczciwością a nie zachwalaniem wszystkiego co się wydaje nawet kiedy niestety ale jest to gówno.

No i dobrze, że nie pamiętasz obrażania Arcturus bo nikt nie obrażał tylko podobnie jak w przypadku DMDS twrdzi black metalowcy nazywali dwójkę Arcturus gównem ot i cała historia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1877
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł

no rzeczywiście może i kasety z mystic były tańsze, ale kosztem np jakości papieru. co do brzmienia, nie wypowiadam się bo słuchało się tego na byle gównie. zresztą tym się mniej człowiek interesował. nie rozumiem tego krystalizowania przeszłości i zakrzywiania obiektywnej historii. z całym gównem i złotem. przecież to te same odcienie tego samego koloru muzycznej rzeczywistości. pieniądze. Dziuba np nie pierdolił się w tańcu. i co, teraz nie wypada przypominać? ależ wypada. przedstawić sprawę tak jak wyglądała. dodatki i makulatura. do dzisiaj przecież wrzucają do paczek, a jak nie wrzucają to i tak plakaty, naklejki i inne śmieci jako dodatek do winyla czy co tam ludzie kupują. Zsamot, ja rozumiem sentyment, no ale oburzać się na garść prawdziwych faktów to troszkę za wiele dla mądrego chłopa. metal hammer, mystic czy morbid noizz przy starciu z bardziej podziemną literaturą to w większości były akcje promocyjne, pchające sprzedaż. może tego kiedyś nie rozumieliśmy po prostu. wolny rynek i jego prawa dopiero się krztaltowały a nam, najważniejsze były wino i balety.

na ten przykład podam Heya. totalnie z innej beczki. nikt nie zaprzecza wkładu Izabelin czy agniechy w rozwój polskiego rocka, ale z drugiej, nikt nie zaprzecza że nie o dobroć w tym chodziło tylko napierdalanie siana. Nosowska potwierdzi.

wracając do Hajasza, sam kiedyś puszyłem się nad jego gezgraniczną miłością do działalności Diga z uszobólu. tyle że obok miłości do wczesnych wydawnictw, pojawiła się także krytyka powodów którymi gość się głównie kierował. gdybyś zwrócił na to uwagę, wasze dwa posty dopełniły by się, przedstawiając obraz rzeczywistej rzeczywistości. pamiętam tłumaczenie że dymanie kapel to ich wina bo młode chlopaczki i naiwne. ta, tyle że chłop o szczerych intencjach nie wykorzystał by sytuacji, tylko pomógł i wychował. jaki z tego wniosek? taki że biznes muzyczny a słuchanie muzy w domowym zaciszu, czy samo metalowanie to dwa odrębne zagadnienia, mimo że powiązane. wcale tak nie było, że wszyscy byli piękni i szlachetni a wszędzie tylko miłość panowała i szacunek.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Dla Ciebie makulatura - dla mnie te flayery, ulotki były tłem całego pokoju wyklejanego do ostatniego centymetra. Ju kurwa nie rób się taki dorosły, ze nie jarał Cię plakat czy naklejka. Ba, powiem, że teraz naklejka i plakat dołączany do konkretnej CD czy winyla to limit. ;-) Zatem chyba nie jest to taka zbędna "makulatura", jak to próbujesz umniejszać. Sama muzyka na fizyczniaku to fetysz, digi, slimy, itp.

Czego niby kurwa nie rozumiałem? Byle debil kumał bazę: Metal Hammer to kapele Metal Mind, Morbid Noizz - baaardzo długo tylko ich, Mystic - sama nazwa.
Kwestia kaset: jakościowo najlepsze - już za pirata robił Takt, po przejściu na jasną stronę robili oni dla Metal Mind, do czasu, aż wychodziły bez śrubek koszmarki, co nie chciały się kręcić. Wkładki niby fajne, ale mocno okrawane, chyba, ze to był Tiamat czy inny flagowiec.

Morbid Noizz/ Loud out - denne pudełka czasem krzywe, taśmy średnie, wkładki baaaardzo zróżnicowane. Voodoo Kinga bosko, Last Chapter Hypocrisy jak pirat... Tłukł im kasety GM, czyli stare dobre MG. Jakość ok. Ale bez szaleństw.

Mystic - nawet najsłabsze kapele wkładki porządne, cieńszy papier, denne pudełka, ale wkładki do nich przycięte. No i oni nie jebali tych hologramów na froncie, tylko na folii.

Oj z Heyem, to lekko falstart. Tam rządy p. Kanclerz zmiażdżył ten band na etapie "?". Hey im fiknął, to i "?" wyszedł tylko na CD, który był wtedy kosmosem. Kasety długo nie było. A całą uwagę pchano w erzac: Big Day. Izabelin to przede wszystkim konglomerat studia plus wytwórnia. A potem szedł Pomaton i skończyły się skrupuły. w 5 sekund. Kasia Kanclerz też się skończyła.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1877
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł

haha Zsamot, dobrze piszesz tyle że gdybyś odrzucił niepotrzebne emocje.

za dzieciaka, oczywiście wyklejałem, tapetowałem. Tyle że teraz mam lat 40+, jebią mi naklejki. flyery wciąż znajduje w kopertach. na pudełka nigdy uwagi nie zwracałem a jak już coś kupię to często nawet wkładek nie oglądam. liczy się muzyka a nie bajery. rozumiem że swoje mieszkanie, ty dalej masz całe oklejone od deski do deski w rozmaite makulatury(?)

dla mnie makulatura teraz, kiedyś oczywiście skarby. tyle że teraz jest teraz a kiedyś było kiedyś. co w tym prostym fakcie złego? myślę że nic.

P. s. Nosowska dużo pierdziała jak to Izabelin później pomaton rozkręcili biznes dzięki ich muzyce
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ale jakie emocje są niepotrzebne? Mam zrozumieć, ze Ty żadnych emocji nie zawarłeś? Litości...

Nie wykleiłem, bo ... nie mam teraz tych plakatów, ale chyba sobie ponownie to zrobię, mam swoją norę, gdzie Ślubna nawet nie wchodzi. Zatem mam tam pełną wolność. ;-)

W temacie:

Arcturus to ostro zatrząsł niektórymi jak wyszły remiksy. Wtedy rzeczywiście były mocno zróżnicowane oceny. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Z tych remixów to moim faworytem jest rapowany Masta of Disguise, zajebiste sute biciory. Długo myślałem, że to Garm tam rapuje, ale się parę lat temu - niedawno - dowiedziałem, że "gangstafications by S.C.N." to skrót od norweskiej formacji So called negroes. Chyba nawet bardziej lubię, niż oryginał z La Masquerade Infernale, który też jest zajebisty, jak i cały album, będący perłą w koronie klawiszowego blacku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Remiksy muszę posłuchać, jestem ciekaw dzisiejszej oceny. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1877
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł

Zsamot pisze: 3 lata temu Ale jakie emocje są niepotrzebne? Mam zrozumieć, ze Ty żadnych emocji nie zawarłeś? Litości...
nie jakie tylko kiedy. fakty nie potrzebują emocji.

kończymy tą dyskusję. już wystarczy 😁
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Hellhammer z gminną nagrodą kulturalną ;)
Hellhammer awarded the Cultural Prize 2023 in Trysil Municipality! He will be honored at the culture house Hagelund on Saturday 13th. January 1 at a time 19. After a short break there will be a free concert with Arcturus.
https://www.trysil.kommune.no/aktuelt/v ... 17107.aspx
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Nagrodzili go za całokształt, tak jakby zaraz miał umierać. ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nathas pisze: rok temu Obrazek

Cały mój ulubiony Arcturus na dwóch niebieskich placuszkach 😍
Nienawidzę plastikowego brzmienia tego remastera Constellation, który odziera tę epkę z jej zajebistej surowości. Aspera też słabo brzmi, ale nie aż tak. Dla mnie to jedne z najważniejszych płytek z black metalem, dlatego od tej wersji zawsze byłem jak najdalej. Constellation mam w wiernym oryginałowi wydaniu KYRCK, Asperę w amerykańskim first pressie, a od paru lat także wszystkie winyle 1991-2002 w boxie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Thorgal pisze: 9 mies. temu Co do ww. Arcturusa to zdania faktycznie były podzielone , @Zsamot dobrze pamięta. Ja bardzo lubię ten album. Wcześniejsze pelniaki też.
Ja raczej pamiętam, że The Sham Mirrors wywołał mniej emocji niż poprzedni album bo był płytą taką kontynuacją debiutu. Przecież tam Garm położył takie voxy, że Wacław twardnieje. Właśnie sobie czytam to i owo o tej płycie i okazuje się nawet nie wiedziałem, że Tore Ylwizaker, który miksował go ale i udzielał się na wielu wiekopomnych płytach postanowił udać się do krainy wiecznych łowów polować na białe bizony.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Thorgal pisze: 9 mies. temu Co do ww. Arcturusa to zdania faktycznie były podzielone , @Zsamot dobrze pamięta. Ja bardzo lubię ten album. Wcześniejsze pelniaki też.
Dla mnie to najlepszy Arcturus. Najwięcej słuchany, najbardziej lubiany. La Masquerade Infernale też bardzo dobre, ale jednak wolę Lusterka.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Płyta kapitalna ale czy najlepsza? Takie wypośrodkowanie stylu.

Chyba jednak moim faworytem jest Maskarada no i bardzo dużym sentymentem darzę debiut - brzmienie tej płyty w ogóle mi nie przeszkadza, mam w dupie jak.miała brzmieć bo kupiła mnie tym, czym jest.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

La Masquerade Infernale duuuuuuuużo lepsze, tam każdy kawałek to cios ostateczny, Constellation dużo lepsze, na The Sham Mirrors to wszystko się robi trochę zbyt ułożone, do geniuszu LMI tam chyba tylko Radical Cut sięga, ale płytka wciąż 11/10 i jest na półeczce, tak jak wszystkie inne z okresu 1991-2002, w boxie. Na cd też w tym boxie jest, z tego co pamiętam. I poza boxem też mam.
Hajasz pisze: 9 mies. temu Tore Ylwizaker, który miksował go ale i udzielał się na wielu wiekopomnych płytach postanowił udać się do krainy wiecznych łowów polować na białe bizony.
Ano, tak swe urodziny przyświętował ostatnio.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Thorgal pisze: 9 mies. temu Płyta kapitalna
Takiej nie nagrali bo musiałby to być album w stylu EP'ki My Angel!!!
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Dla mnie to wszystko od My Angel do The Sham Mirrors jest co najmniej 10/10 :) Włącznie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Tak patrzę i w tym roku mija 10 lat od ostatniej płyty, która to także ukazała się 10 lat po poprzedniej więc może w tym roku coś się pojawi chociaż na ich FB widzę, że tylko koncertowanko.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Nawet na starym forum było swego czasu narzekanie, że "Sham.." zachowawcze itp. Ja ten album uwielbiam. Jest też pewnie najmniej teatralny, co nie tworzy tej specyficznej atmosfery, na którą nie zawsze mam ochotę.

Maskarada to taka opowieść, pięknie się toczy i porywa. Płyta będąca w swojej własnej kategorii. Teatr i zarazem muzyczny monolit.

Debiut bardzo lubię za klimat. Ale nie wiem, jak bym to dziś odebrał. Podobnie te mini i całą resztę.

No jeżeli nie mają za wiele konceptu, to może lepiej niech koncertują. Zawsze to lepiej posłuchać i popatrzeć na swe uwielbiane bandy- vide Emperor - niż być totalnie rozczarowanym.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

The Sham Mirrors to świetna płyta, płynie od początku do końca i w zasadzie nie ma sensu ciachać jej na kawałki.
Inna sprawa, że po Maskaradzie poprzeczka wisiała niebotycznie wysoko i muzycznie nie było wyjścia innego jak zrobić mały krok wstecz (w sensie tej rzekomej zachowawczości).
Zsamot pisze: 9 mies. temu Maskarada to taka opowieść, pięknie się toczy i porywa. Płyta będąca w swojej własnej kategorii. Teatr i zarazem muzyczny monolit.
Zgadza się. Może teraz widziałbym to inaczej, ale w tamtych czasach nie pamiętam płyty, która tak mocno wgryzałaby się z każdym kolejnym przesłuchaniem. Aż trudno uwierzyć, ile latek mieli ehmm panowie twórcy tego (jakże dojrzałego) arcydzieła.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2453
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Nigdy mnie nie zachwyciła ich muza , ba... ja jej wręcz nie lubię .. choć sumiennie sobie sprawdzałem kolejne wydawnictwa ze względu na nazwiska..
A takie śmiałe tezy jak zestawianie ich początków z Ulver kwituję wręcz parsknięciem;) /gdzieś na górze widziałem w wątku/.
No nie, nie ta liga!
A może i ta..? bo muzycy pierwszoligowi...no ale tworzony przez nich teatrzyk niestety nie dla mnie, ten przesyt klawiszy/cepeliada nie do przebrnięcia;)
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Swój stosunek do kapeli przedstawiłem w poście na poprzedniej stronie. Jest to teatr i nieco awangarda, ale cepelii tu nie uświadczyłem. Coś długą przerwę sobie panowie zrobili, ale jak słusznie @Hajasz zauważył już wcześniej też taka była. Chętnie sprawdziłbym coś nowego. Tymczasem skoro podbiliście trochę postów w temacie może wrzucę do kolejki na najbliższy czas.
Odium Humani Generis
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Na Metalmanii 2017 mnie rozwalili , tez czekam na nówkę !
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

brzask pisze: 9 mies. temu A takie śmiałe tezy jak zestawianie ich początków z Ulver kwituję wręcz parsknięciem;)
Są nawet lepsze od Ulver, bo mają klawisze Sverda i wokal Garma, a przy okazji gitary Samotha i gary Hellhammera :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2453
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Co kto lubi...dla mnie Vargnatt i Bergtatt są o piekło lepsze :twisted: ...a już w kategoriach czysto blekowych i cytując klasyka - generalnie Arcturus brzmi przy Nattens madrigal jak piosenki pana TikTaka :D
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No, ale w Arcturus raczej nie chodzi o wygrywanie w konkurencji na najbardziej blackowy zespół świata, tylko o to, jaki klimat tam robią klawisze. Dla mnie Constellation to najlepsza epka norweskiego blacku, a Garm to ulubiony tamtejszy blackowy wokalista i uważam, że najlepsze wokale położył właśnie podczas nagrywek do Arcturusa, nie Ulver.

Tylko właśnie ta muzyka jest zbudowana naokoło parapetów i jeśli dla kogoś jest ich w tej kapeli nadmiar, to niestety będzie mu ciężko. Natomiast dla mnie, do klawiszy Sverda - i jego solówek na nich przede wszystkim - żadne inne blackowe klawisze się nawet nie zbliżają, a La Masquerade Infernale pozostanie w gronie najważniejszych płyt mojego życia aż po grób.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

HUMAN pisze: 9 mies. temu Na Metalmanii 2017 mnie rozwalili , tez czekam na nówkę !
Mi też koncert się podobał, ale pamiętam ile osób obok mnie narzekało i wychodziło. Może tak wypadało? ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2453
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

W A.
yog pisze: 9 mies. temu klimat robią klawisze
a zasadzie ich przesyt i nadmiar ..
Nie mój klimat jeśli chodzi o bm - nie kręci mnie takie granie. Za dużo lukru. Ale częstujcie się dowoli :)
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No, właśnie w nich za bardzo lukru nie ma w przeciwieństwie do większości blackmetalowego Casio, tam jest chłód przestrzeni kosmicznej, migotanie odległych gwiazd i warkocze komet, cukierków raczej nie ma, tylko jest duuuuuuuużo melodii, bo i widoczki jak się nocą w Norwegii patrzy w gwiazdy piękne. Te klawisze to jest takie dźwiękowe odwzorowanie pulsowania zorzy polarnej, a nie cepelniane melodyjki, jak to zazwyczaj w blacku.
brzask pisze: 9 mies. temu W A.
yog pisze: 9 mies. temu klimat robią klawisze
a zasadzie ich przesyt i nadmiar ..
To trochę tak, jakbyś stwierdził, że u Szopena za dużo klawiszy :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

yog pisze: 9 mies. temu No, właśnie w nich za bardzo lukru nie ma w przeciwieństwie do większości blackmetalowego Casio, tam jest chłód przestrzeni kosmicznej, migotanie odległych gwiazd i warkocze komet,
Ja bym na fali tej poetyki powiedział, że to - nomen omen - najjaśniejsza gwiazdka, jaka zaświeciła na metalowym (ale absolutnie nie czarnym!) firmamencie lat 90., gdy metal aspirował... właśnie wysoko, do tych gwiazdek. Oczywiście mówię o Maskaradzie. Tutaj też dobrze, że fujara zmiękła przy tytułowaniu, na Satanisty jeszcze przyszedł czas.
Rok wcześniej takie wielkie arcydzieło usilnie robiono z "Theli". Jak dzisiaj brzmi "Theli", a jak LMI?
Oczywiście, można tego (i tamtego) nie strawić, można nie lubić, ale, jak już zatrybi, to ta płyta nie ma swojego "best before".
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Właśnie pewnie dość łatwo nie zatrybić, bo nie jest to płyta, którą się czai od razu, ale racja, że jeśli chodzi o ą ę oczytany metal z lat 90. to maskarada jest #1.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Jak się komuś te cyrkowe melodie kojarzą z lukrem to nic się na to nie poradzi. Widać nie jest to dla każdego.
Mnie te klawiszowe motywy kojarzą się często z melodyjkami z karuzeli z wesołego miasteczka co wcale nie oznacza, że są słodkie. To taki horror z lunaparku / coś z Kinga Diamonda. Niewątpliwie element charakterystyczny, nadający muzyce nieco kosmiczny efekt. Dla mnie to rodzaj "poświaty" jednak, jeśli komuś nie leży, to nie ma dla niego pojazdu do żadnej z płyt Arcturusa.

Ps. Z Ulver to dokładnie ta sama liga choć inny styl. Jak Floydzi i Crimsoni.