Awatar użytkownika
Haexan
Posty: 26
Rejestracja: 7 mies. temu

Haexan

Zespol sredni. Tzn polski i nudny do wyrzygania, bo prostacki i taki wlasnie polsko-cienki. Posluchac mozna, bez emocji. Nie to ze nienawidze zaraz, niech sobie beda i graja te swoje nudnawe nutki.

Z ciekawostek - w programie 1 z 10ciu polskich zabek wystapil pan w koszulce MGLA. Dotarl do finalu.

Tagi:
Evil
Posty: 11
Rejestracja: rok temu

Evil

Z okazji 10 rocznicy wydania Exercises in futility. M. dograł wokal i Bass do gotowego nagarnia perkusji i gitar i wypuścili kawałek, który pierwotnie miał być cześcia Exercises
Evol77
Posty: 85
Rejestracja: rok temu

Evol77

Piękne. Nadkapela.

Bardzo potrzebuję nowej Mgły.
Awatar użytkownika
raymoont
Master Of Puppets
Posty: 193
Rejestracja: 3 lata temu

raymoont

Trochę mnie to martwi, bo fakt, że dograli wokal i bas do starocia i puszczają takie "odgrzewane kotlety", świadczy o tym, że z nowym materiałem są raczej w ... lesie (żeby nie ująć tego inaczej ;) ) i wątpliwe, żeby nowy pełniak pokazał się w tym roku (co przecież sami zapowiadali). Ciekawe, czy to wynika z faktu, że tak mocno "dopieszczają" pomysły na nową płytę.. czy zwyczajnie na tyle wysoko zawiesili sobie sami poprzeczkę, że teraz utknęli w jakimś martwym punkcie.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1789
Rejestracja: 8 lat temu

porwanie w satanistanie

Zajebisty kawałek, tekstowo i muzycznie idealnie uzupełnia Ćwiczenia, a fakt, że napisano go wcześniej w żaden sposób nie czyni go mniej wartościowym od świeżej kompozycji. Nie sądzę, żeby sięgniecie po ten utwór z miejsca świadczyło o tym, że z nową muzyką są w lesie, równie dobrze mogli przecież właśnie przy okazji sesji nadchodzącego albumu dokończyć ten kawałek.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Kawałek całkiem spoko, ale taki 100% typowy dla tego zespołu - słyszysz pierwsze dźwięki i dokładnie wiesz co usłyszysz za chwilę. ;) No i bardzo dobrze, bo przecież większość fanów lubi ten zespół właśnie za ten charakterystyczny styl. Też czekam na nowego pełniaka. :)
Awatar użytkownika
Menes
Posty: 14
Rejestracja: 5 mies. temu

Menes

Z jednej strony słychać, że to numer z Ćwiczeń..., z drugiej zaś - gdzieś w tle wybrzmiewają echa With Hearts.... Stoi w lekkim rozkroku pomiędzy tymi dwoma etapami twórczości i nic dziwnego, że nie załapał się na tracklistę. Ot, typowe dziecko międzyczasu, ale w żadnym stopniu mu to nie ujmuje.
Awatar użytkownika
zalo
Posty: 56
Rejestracja: 3 lata temu

zalo

Przesłuchałem ten nowy „stary” utwór i tak jak bardzo lubię mgłę oraz album exercises tak ten numer brzmi jak jakiś odrzut. Brak w nim czegoś co zostanie na dłużej w pamięci. Wleciał i wyleciał mi z uszu od tak. Mimo wszystko fajnie że dali o sobie znać i bardzo czekam na nowy pełniak. Mam nadzieję że pojawi się jeszcze w tym roku na jesieni.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Kawałek narobił ochoty na odpalenie często jebanego za bycie mało innowacyjnym Age of Excuse. Ale ja tam lubię to co się dzieje na garach pod koniec numeru II i na gitarowym refrenie w numerze III. Dla mnie ten numer to najmocniejszy punkt albumu.
Wnerwia mnie tylko rozklejanie zgniłego pieroga na samym początku tej płyty i ogólnie robi się trochę ziewanie, nie wiem, instrumentalnie jest fajnie, ale może w wokalu brakuje tego ładunku emocjonalnego, który był na poprzedniczce. Musiałbym przerobić jedno i drugie raz po raz kilka razy, ale chyba nie pali mi się do tego.
Ostatnio edytowany przez blue_calx 4 mies. temu, edytowany łącznie 1 raz.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

A komu w tej muzyce potrzebna jest innowacyjność? Innowacyjny to ten projekt był na początku kiedy wypracowywali sobie ten ich bardzo charakterystyczny styl.
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Grunt, żeby z ostatniej Grozy za mocno nie zrzynali. :roll:
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Ale ładny Burzum, ten ostatni numer Mgły.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
orkysz
Posty: 1
Rejestracja: rok temu

orkysz

raymoont pisze: 4 mies. temu świadczy o tym, że z nowym materiałem są raczej w ... lesie
Niekoniecznie, z postu na fb wynika raczej że priorytety mają odpowiednie, a do staroci wrócili rocznicowo, bo termin najbardziej odpowiadał.
Physical release is not a priority. Might come later, next year maybe, once actual new things are taken care of.
Mam nadzieję że się nie mylę, bo po takim newsie jest jeszcze większa ochota na nowy LP :D
Awatar użytkownika
Menes
Posty: 14
Rejestracja: 5 mies. temu

Menes

Vexatus pisze: 4 mies. temu A komu w tej muzyce potrzebna jest innowacyjność?
Jak zwykle sezonowcom ;) Problem stary jak świat fonograficzny, przylepiają się tacy kiedy kapela jest na szczycie tylko po to, aby później stękać jak to kurła kiedyś było, a teraz to nie jest. Szkoda nerwów na takich dziadów z korpo mentalnością ciągłego wzrostu, jak tylko następca ich "ukochanego" albumu nie przebije poprzednika, to od razu odpalają protokół poszukiwań prącia w czekoladowej grocie. Wszystko rzecz jasna z powodu oczekiwań nadętych niczym topielec po zbyt długiej kąpieli w rzece.

Czy twórczość Mgły może do kogoś nie trafiać? Jak najbardziej tak, to nie zupa pomidorowa.
Czy obiektywnie (na ile to możliwe) patrząc Mgła wypuściła kiedyś słaby album? Nie, nawet płyta XYZ (tutaj każdy niech podstawi tytuł tej najmniej lubianej) jest po stokroć ciekawsza niż szczyt możliwości większości kapel BM.
Czy chłopaki mają swój niepodrabialny sznyt? Zdecydowanie tak, wystarczy kilka dźwięków i już wiadomo kto zagościł na odsłuchu. To prawdopodobnie jedna z najważniejszych miar sukcesu dla niemal każdego artysty.
Czy realnie przebiją kiedyś Ćwiczenia...? Cóż, prawdopodobnie nie, ale naprawdę chcę się tutaj mylić.

A jak ktoś koniecznie pragnie innowacji to droga wolna i szeroka jak krakowska scena, jest KSM, jest Hauntologist, są też zespoły spokrewnione i spowinowacone - zawsze to znajoma nuta zagrana na trochę inną modłę.
Dla fanów tzw. innowacji za wszelką cenę szczerze polecam Lulu, będące jak wiadomo perłą w dyskografii Metalliki :twisted:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Nie lubię zupy pomidorowej i Mgły, wyszedłem kiedyś z ich koncertu, żeby zdążyć na tramwaj i się nie tłuc nocnym, a także nie uważam, żeby ten projekt był innowacyjny na początku kiedy wypracowywali sobie ten ich bardzo charakterystyczny styl.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Menes
Posty: 14
Rejestracja: 5 mies. temu

Menes

yog pisze: 4 mies. temu Nie lubię zupy pomidorowej i Mgły
O gustach się dyskutuje, ale się ich nie krytykuje :mrgreen:
Ale pełna zgoda, w ogólnym tego słowa rozumieniu Mgła nie jest innowacyjna, to nadal tylko i aż bardzo solidny pod względem warsztatowym zespół, który ukuł swój charakterystyczny styl grania. Nie zmienia to faktu, że jadą na patencie wyznaczonym przez pionierów gatunku i realnego postępu za wiele tu nie ma.
Być może nie wybrzmiało to zbyt wyraźnie, natomiast pisząc o innowacyjności miałem na myśli oczekiwania, że z każdą kolejną płytą kapele mają wynajdować koło nowo - zupełnie nie chodziło mi pchanie wagonika całego gatunku do przodu.
Wagonik metalu (nie tylko bleczurów), przynajmniej w mojej opinii, został dopchnięty do stacji docelowej gdzieś na przełomie wieków i nie spodziewam się tu ani rewolucji, ani realnej innowacji, skoro te nie nadeszły od przeszło dwóch dekad. Zostaje nam docenianie dobrze napisanej muzyki, czasem mniej lub bardziej charakterystycznej, ale nadal ułożonej z klocków, które ktoś inny wystrugał dawno temu. Nawet ułożenie ich w innej kolejności wciąż jest pracą odtwórczą.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5210
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Słusznie prawi, polać mu !
Nie lubię (...) Mgły, wyszedłem kiedyś z ich koncertu, żeby zdążyć na tramwaj
Ja chciałem wyjść, ale koncert był w Krakowie i następny tramwaj do mnie do domu jechał dopiero o 7.20 rano.

Nie słuchałem nowego utworu i słuchać nie zamierzam. Ten hord był zajebisty , kiedy robił za odskocznię od KSM, potem zaczął mnie nudzić o czym pewnie już tu pisałem. Zasada jest prosta i ogólnie znana: jak malujesz ryj , grasz zajebisty black metal, a kiedy zakładasz na twarz rajstopy starej , przestajesz.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Jesień była całkiem ładna, szaro, ponuro, i trochę polubiłem się z ostatnimi płytami Mgły, taka próba ożenienia black metalu z radio rockiem, Burzum z Oasis, co oczywiście nie musi być wadą, ale też ujęła mnie ta melancholijna atmosfera tych numerów, idealnie łączyła się z ciężkim ołowianym niebem podczas długich samotnych spacerów.
Toteż zrobiłem sobie taki prezent ..no i wiadomo że polska scena bm jest najlepsza na świecie
Obrazek