Wydawało mi się że będzie dobrze jak wjechali na dzień dobry z moim ulubionym kawalkiem A Hidden Ceremony Of Blood And Flesh z nowej plyty...no ale nie.., bo to co na płycie a na żywca nijak miało się niestety do siebie. No ale jak może być inaczej skoro dalej na upartego występują tylko we dwóch? Liczyłem, że w końcu zabiorą jakichś dodatkowych grajków a tu dalej nic..
Ta muza nie ma duszy na żywca bo w połowie napierdala jest przecież z generatora i żadna lepsza setlista jej nie uratuje.
Byłem drugi raz i drugi raz słabizna. Trzeciego nie będzie.
Edit/widzę że przeskoczyło na nast.stronę więc by było wiadomo gdzie co i kiedy - Wrocław 30.05.2025
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Nie no, każdy z poprzednich razów, jakie widziałem, był zajebisty, a zawsze grali we dwóch. Czy to na obskurnej scence w piwnicy, czy w dużym klubie, czy w wielkiej sali. Zawsze był sztos. Po prostu to wczorajsze na odjeb się.
Wielu rzeczy nie zagrali, które mogliby zagrać. I to jest podstawowy zarzut - za krótko!
Z zegarkiem w ręku 60min. ale wliczając bis, na który trzeba było czekać ok 5min. Bida!
Poza tym było dobrze. Może bez rewelacji ale mniej więcej tego się po nich spodziewałem.Cieszę się więc, że z powodu wyjazdu służbowego zawitałem do Warszawy - inaczej byłbym we Wrocławiu gdzie, jak czytam coś nie pykło....
W kwestii grania w 2. Cuż, to jest band 2-osobowy a ich muzyka nie potrzebuje basu do budowania głębi brzmienia. Inquisition to gitara+wokal+perkusja. Pod tym względem było wystarczająco. Na płytach są smaczki gdy Dragon nagrywa drugą linię gitary ale to są zwykle pojedyncze nuty, czasem jakaś melodyjna wstawka - tego i tak nie byłoby słychać.
Natomiast co chciałbym im oddać: mają dobrą chemię między sobą i chylę czoła przed Incubusem. Gościu całkowicie odpowiadamy za sekcję rytmiczną i trzyma ją w ryzach. Kilka razy dostrzegłem jak Dagon łypie na niego, kiedy wejść z riffem i to było dobrze poukładane "od tyłu" Gościu robi świetną robotę za garami. Ładnie napierdala kiedy trzeba. Korzysta z blach, czasem je przytrzymuje. Jest wszechstronny. Klasa!
No nie, nie mogę się zgodzić z tym, że nie potrzebny im bas albo drugie wiosło. OK drugie wiosło może być grane z kaseciaka ale granie bez basu to tak jakbyś oglądał pornosa bez penetracji. Nie ma sensu!!! To nie jest marka jak Napalm Death, który potrafi zrobić rozpierdol bez basu i drugiej gitary.
To jest Inquisition i jak widzę na MA to mają bas, klawisze i drugą gitarę. Oni chyba podobnie jak ten Bolzer na lajvie zawsze się obsrają bo idąc w zaparte i grając w "oryginalnym składzie" nie ma opcji aby to zabrzmiało jak z płyty. Wspominam Bolzer bo widziałem ich raz a oni też podobno odkrycie i och i ach w metalu ale na koncercie to sik węża był. Taki ich ultra hicior Archer zabrzmiał jakby spasła meksykanka spierdziała się po ostrym burrito.
Tak więc uważam, że albo granie w duecie z myślącym dźwiękowcem albo niestety dzielenie się kasiorką z sesyjnymi, którzy odegrają to co trzeba.
Bölzer na F.O.A.D. zniszczył i rozjebał tak, że nie było co zbierać. Wcześniej dwukrotnie widziałem ich obsranych, i pierwszy leciałem pod scenę żeby się z nich śmiać po raz trzeci. Jednak, jak się okazało, będąc dalej we dwóch sprawili, że majty naznaczyłem ejakulatem. Jeden z lepszych koncertów, jakie widziałem.
No to tylko znaczy dokładnie to co napisałem, że brakujące dźwięki lecą z kasetki a za konsoletką siedzi myślący dźwiękowiec, który robi za brakujący skład.
@Hajasz ja piszę o tym jak mi to brzmiało na koncercie. A brzmiało dobrze.
Pisząc "gitara+wokal+perkusja" miałem na myśli rzeczy istotne dla brzmienia w tym wypadku. Tak, tam jest często keyboard, który można puścić z taśmy. Basu na płytach nie słychać, raczej druga linia gitary robi jakieś plumkanie na strunach basowych w zwolnieniach.
Gdzie Ty masz info na MA o gitarze basowej? Ja widzę, że Dagon na niej grał do 1998. Na płytach też nie przypominam sobie żeby był wymieniany, choć opisy tego co robią są dość barwne.
Na pewno ekipa przyoszczędza na graniu w 2. Ten 3-ci koleś np. na gitarze przydałby się choćby po to by wydłużyli gig do tej 1, 5godz. Teraz jest za krótko
Ps. @brzask muszę zweryfikować swoją opinię nt nowszych płyt żabolca. Zrobiłem więcej niż odświeżenie w ramach przygotowań do koncertu i te ich nowsze wydawnictwa jednak się bronią. Nawet sprawiłem sobie Black Mass For A Mass Grave jako pamiątkę pokoncertową, teraz ją piłuję i to jest album, który faktycznie nie odstaje od tych starych.
Ja tam nie zagłębiałem się w ten bas tylko widzę, że na debiucie jednak ktoś szarpał grubego. Jeżeli potem świadomie zrezygnowali i okroili sekcję rytmiczną z podstawowego instrumentu to ich sprawa. Wiesz jak dla mnie to może nawet wyjść jeden typ i grać na gitarze, nakurwiać kopytem w jedną centralę a nawet grać na ustnej harmonijce. To nie moje dźwięki ale lubię kiedy zespół jak najwięcej potrafi odegrać samemu to co na płycie a nie, że leci sobie z kasetki.
No i moim zdaniem oni to ogarniają: perka, wioslo i skrzeczenie. Czasem jakiś podkłady lub sample ale za dużo tego nie słyszałem.
Dużo lepiej to brzmiało niż jak zespoły z automatem perkusyjnym grają. Tu była muzyka żywa, na szczęście.
Hajasz pisze: 7 mies. temu
No to tylko znaczy dokładnie to co napisałem, że brakujące dźwięki lecą z kasetki a za konsoletką siedzi myślący dźwiękowiec, który robi za brakujący skład.
?????
Przecież napisałem, że grali we dwóch i we dwóch wykręcili doskonałość na samą gitarę, perkę i wokal. Dokładnie jak bohaterowie tematu na każdym ich koncercie, jaki widziałem.
Kompletnie nie zrozumiałeś. Zagrali właśnie wszystko tak, jak na płytach, dodatkowo opatrzyli to świetnym brzmieniem, którego z jakichś powodów brakowało dwukrotnie wcześniej.
Druga gitara w Inquisition jest mega ważna, wg. mnie wręcz kluczowa - poza samymi solówkami jest bardzo dużo momentów w których to ona wysuwa się na pierwszy plan i ciągnie kawałek , zastępuje można powiedzieć klawisze i tworzy niepowtarzalny klimat. I dlatego mnie to tak razi, że jest ona na żywo ciągle puszczana z komputerka...a gdy do tego dochodzi jeszcze bardzo średnie wykonanie, tak jak akurat to w piątek, to ja nie kupuje tego już w ogóle.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Ale to przecież nie jest tak, że oni tylko napierdalają a cały sosik jest z komputerka. Jeśli tak było w piątek to serdecznie współczuję. W sobotę grali swoje. Żabol grał solówki, grał zwolnienia, czasem poszedł pogłos na przesterze a on miał przestrzeń na plumkanie. Mało co leciało z taśmy. A że brzmienie było dobre efekt finalny bardzo mnie zadowalał.
Tak więc w ogólności masz rację ale chyba dzień wcześniej miał miejsce jakiś fajans. Sam nie znoszę sztuczności w muzyce a w Odessie tego nie było słychać. Nie ma waliłem się też, żeby nie było, że zaburzona percepcja itd.
On March 26, 2018, the band was dropped from Season of Mist, from a tour with Satyricon, and from that year's Maryland Deathfest as former allegations of possession of child pornography from 2008 were brought up against Dagon. As revealed to be in the public record by metal news website MetalSucks, Dagon pleaded guilty to Unlawful Display of Sexually Explicit Material and Obstructing a Law Enforcement Officer in a plea bargain after the National Center for Missing & Exploited Children detected an account uploading sexually explicit photographs of "young females in their early teens or pre-teens" to the photo-sharing website Photobucket in November 2006, the account being traced to Dagon. A subsequent investigation of his computer revealed as many as 2,000 files recovered depicting Inquisition, Dagon and his wife, and more child pornography, involving both young girls and boys. Enough of the latter category existed to fill four DVDs with images and videos. The charges did not require him to register on the Washington Sex Offender Public Registry.
Inquisition has been accused of being a Nazi/white supremacist band or at least having racist band members. Band frontman Jason "Dagon" Weirbach had an electronic/noise side project called 88MM. The project was named after the 8.8 cm Flak 18/36/37/41 artillery weapon employed by Nazi Germany during Spanish Civil War and World War II. 88 is also frequently used by neo-Nazis as a numerical code for "HH", with H represented as the eight letter in the English alphabet, standing for "Heil Hitler". 88MM was included on the compilation called Declaration of Anti-Semetic [sic] Terror with the track "14 Showerheads, 1 Gas Tight Door". The compilation was released by white supremacist record label Satanic Skinhead Propaganda. Antichrist Kramer who owns the label has also drawn the cover art of all Inquisition albums from 2004 to 2010. Inquisition also appeared on a compilation CD called From Colombia With Hate by Sylphorium Records. In the booklet of the CD there is an image of the band in front of a Nazi flag.
Chuj to kogo obchodzi. Jeżeli black metal ma nadawać się do słuchania, to jego twórca musi być popierdolony, inaczej muzyka będzie gówniana. Jak grajek jest za normalny, to będzie jebał „z popielnika na wojtusia”, jak będzie zjebem, to z tego popielnika zrobi black metal i tyle. W sumie dlatego pogardzam nieco black metalowcami, bo albo grają gówno, albo są ludźmi z którymi dłuższe przebywanie byłoby dla mnie przykre. Ale tylko tacy mogą zrobić fajny black metal.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian