Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3813
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: From Hell

प्रलय (Pralaya)

Szajtan

Obrazek
Zespół powstał w 2023 roku i od razu zaznaczył swoją obecność kasetą demo wydaną przez Fallen Temple. Za projektem stoją muzycy dobrze znani podziemiu: Boroovy (Kult Mogił, Upon the Altar) oraz wokalista dawnego Temple Desecration. Sama nazwa „प्रलय” oznacza w sanskrycie kosmiczną zagładę i doskonale oddaje charakter ich twórczości – dusznej, chaotycznej i wypełnionej aurą końca świata.

W tym roku duet wydał swój pełnoprawny debiut – "Beyond the Tattered Curtain of Unspeakable Madness" nakładem Ancient Dead Productions. Album to ponad 40 minut black/deathowej apokalipsy, pełnej masywnych riffów, miażdżących blastów i chorobliwego klimatu. W muzyce słychać echa Blasphemy, Grave Upheaval czy Temple Nightside, ale zespół dokłada do tego własny pierwiastek szaleństwa – od spowolnionych, dusznych fragmentów po horrorowe sample i niepokojące przejścia. Na szczególne wyróżnienie zasługuje wokal Demoniaca, który brzmi bardziej jak opętana istota niż człowiek – charczenia i obłędne zawodzenia tworzą aurę absolutnego chaosu. Płyta nie tylko miażdży brzmieniem, ale też hipnotyzuje atmosferą – i bez wahania może pretendować do miana debiutu roku.


Obrazek
Skład:
Thisworld Outof - Drums Kult Mogił, Upon the Altar, Genius Ultor (live), ex-Ortank, ex-Eclypse, ex-Schismatic, ex-Túrin Turambar, ex-Cremaster (live), ex-Devilyn, ex-Heatenic Noiz Architect, ex-Late Awake
Demoniac - Vocals, Guitars, Bass, Effects
▼ Muzycy koncertowi
L.Th - Bass Deus Mortem, Sigihl, Infernal War (live), Voidhanger (live), ex-Outre, ex-StrommoussHeld, ex-Them Pulp Criminals (live)
Dyskografia:
2023 - Reborn of Terror promo [demo]
2024 - Fallen Temples [EP]
2024 - Satanic Violence [EP]
2024 - Satanic Violence / Fallen Temples [kompilacja]
2025 - Beyond the Tattered Curtain of Unspeakable Madness



MA: https://www.metal-archives.com/bands/%E ... 3540548173
BC: https://desecrationcommand.bandcamp.com/music
Ostatnio edytowany przez Szajtan 5 mies. temu, edytowany łącznie 2 razy.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4931
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

To Kuras z Pawłem jako Ancient Dead to wydali, a nie Dark Descent.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3413
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Podeszła mi ta płyta, lubię takie odhumanizowane granie.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Od dłuższego czasu zewsząd dochodziły mnie ochy i achy przy tej nazwie a kręcenia makowca tak ostrego, że aż słuchać było jak pękają żyły też było mnóstwo. Zatem sprawdziłem no i po pierwsze primo, gdzie temu do płyty roku. Meh.
Blasphemy na CAŁE szczęście nie uświadczyłem no bo jednak tutaj persony potrafią grać i robią to fachowo. Co do samej muzy najbardziej leżą mi utwory wydarte po polsku czyli drugi i ostatni. Nawet wiele da się rozpoznać tekstu co przy takim ogniu nie zawsze jest możliwe. Na szczęście co prawda pod sam koniec a w zasadzie ostatnie dwa kawałki się opamiętali i zagrali bardzo wolno dla kontrastu albo chuj wie ale robią robotę bo szczerze to już na czwartym zaczęło mnie ogarniać ziewanko bo można odnieść wrażenie, że leci cały czas pierwszy kawałek a tylko zmieniają się drobne detale jak jakieś niby hinduistyczne przeszkadzajki czy inne chwilowe sampelki. Niestety jest tego niewiele i raczej jesteśmy skazani na wykurw trwający prawie 30 min aż do wspomnianych ostatnich dwóch kawałków kiedy robi się czarna plaża. Jako, że dzisiaj smaliło słońce okrutnie toteż może nie był to odpowiedni pejzaż do słuchania więc sprawdzę ponownie w bardziej umiarkowanym klimacie a może odnajdę tam swoją vimanę. Na ten moment taka sprawiedliwa siódemeczka bo jednak całość dosyć monotonna a kawałki też raczej czasowo dużo ponad średnią trwania.

P.S. Nie wiem skąd Kajetan dopierdolił tym Dark Descent ale gdyby to się okazało prawdą to w większości kraju gwintownice byłyby towarem pierwszej potrzeby.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2462
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Jak usłyszałem zapowiadający płytę singiel Aeon Dissolution podjarałem się - no dobre granie mówię, ciekawy death metal z głębin hadesu 8-) z elementami black, a i do tego świetne death/doomowe zwolnienia pod koniec numeru....
No i mamy bardzo dobrą całość z dobrze wyważonym graniem jeśli chodzi o szybkość i wolniejsze partie. Nie powiem, że po pierwszym odsłuchu nie miałem podobnego wrażenia co @Hajasz czując lekki niedosyt jeśli chodzi o środek płyty i mniej urozmaicone granie.
A jednak słuchając całości któryś tam już raz, ładnie to wszystko się układa i na tą chwilę nie zmieniłbym tu już za wiele.

Tak sobie myślę, że tą płytą to nasi - przynajmniej w moim rankingu - nokautują ostatni TTB, który blednie w tej konfrontacji. Celowo je zestawiam bo to przecież podobne podejście do grania.

Skoro wspomniane TTB, jak i choćby Black Curse, są w dziale deciora to nie wiem czy i Pralaya nie pasuje do niego bardziej niż do bm.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Exsul
Posty: 4
Rejestracja: 4 mies. temu

Exsul

Debiut tego zespołu bardzo mi podszedł, na tyle, że poświęciłem zespołowi miejsce na swoim veście. Najlepiej wypadły kawałki po polsku, ale ogólnie płyta ma zajebistą atmosferę. Co prawda demówki preferuję nieco bardziej (szczególnie fallen temples), ale ten album najpewniej znajdzie się w moim top 10 roku (top 5 raczej nie patrząc na nadchodzącego Coronera, Species, Masters Hammer, Christ Agony i Tetragmamacide).

Obrazek
Exsul
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4931
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Dobra, pierwszy raz zasiadłem i pierwszy raz posłuchałem. Pierwsza styczność w ogóle, nie licząc koncertu kilka tygodni temu. I od razu z JSN. Czy było warto?

W CHUJ! Właściwie niby wiedziałem czego oczekiwać i miałem podejrzenie graniczące z pewnością, że mi się spodoba, ale wiadomo, jak czasami bywa, vide ostatni Vassafor, czy Invocation. Tutaj od razu wpadło mi w ucho brzmienie, styl grania, utwory, teksty, grafiki. Jest w tym oczywiście coś z Teitanblood, jest coś z Witchrist czy z Diocletian, ale generalnie, to jest to, poniekąd za sprawą raczej małej liczby takich płyt na naszej scenie, całkiem świeże granie.

Obrazek

Ja zawsze lubię teksty po polsku w metalu, a kiedy są dobre i do tego dopełniają zajebisty kawałek, to nic, tylko klaskać. I tak wszystkie trzy polskojęzyczne utwory na materiale robią robotę, a takie chóralne śpiewy świątynne jak w Epitafium sprawiają, że morda mi się cieszy jak złoto.

Ogólnie jest na tej płycie moc powolnych walców i to jest bardzo dobra rzecz, bo wolny nakurw zawsze w cenie. Dwa zamykacze to wprost idealne zamknięcie rytuału, w którym dzięki albumowi mogliśmy uczestniczyć. Czołówka płyt, które słyszałem w tym roku, póki co.
Panzer Division Nightwish
tomder
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 8 lat temu

tomder

DiabelskiDom pisze: 4 mies. temu Dobra, pierwszy raz zasiadłem i pierwszy raz posłuchałem. Pierwsza styczność w ogóle, nie licząc koncertu kilka tygodni temu. I od razu z JSN. Czy było warto?

W CHUJ! Właściwie niby wiedziałem czego oczekiwać i miałem podejrzenie graniczące z pewnością, że mi się spodoba, ale wiadomo, jak czasami bywa, vide ostatni Vassafor, czy Invocation. Tutaj od razu wpadło mi w ucho brzmienie, styl grania, utwory, teksty, grafiki. Jest w tym oczywiście coś z Teitanblood, jest coś z Witchrist czy z Diocletian, ale generalnie, to jest to, poniekąd za sprawą raczej małej liczby takich płyt na naszej scenie, całkiem świeże granie.

Obrazek

Ja zawsze lubię teksty po polsku w metalu, a kiedy są dobre i do tego dopełniają zajebisty kawałek, to nic, tylko klaskać. I tak wszystkie trzy polskojęzyczne utwory na materiale robią robotę, a takie chóralne śpiewy świątynne jak w Epitafium sprawiają, że morda mi się cieszy jak złoto.

Ogólnie jest na tej płycie moc powolnych walców i to jest bardzo dobra rzecz, bo wolny nakurw zawsze w cenie. Dwa zamykacze to wprost idealne zamknięcie rytuału, w którym dzięki albumowi mogliśmy uczestniczyć. Czołówka płyt, które słyszałem w tym roku, póki co.
Nie mam na fizycznym nośniku i chyba to błąd bo album jest doskonały.
Mało tu warmetalu, krążek jest na wskroś brutalnie, duszno death metalowy. To mi się podoba!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Jedna z nielicznych płyt które w tym roku kupiłem całkowicie w ciemno. Czeka co prawda na swój odsłuch w odpowiednim czasie, bo tymczasem masa innych rzeczy czeka. Sądząc po tym co napisaliście wyżej, ale również i gdzieś z opinii z sieci myślę że się nie zawiodę, gdyż wszystko wskazuje że jestem potencjalnym odbiorcą takich dźwięków :) Od siebie dodam na ten moment, że bardzo ładnie wydany jest ten album, a wkładka budzi pewne skojarzenia z Tetragrammacide.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
deathcrush
Tormentor
Posty: 899
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush

Album jest ciężki, mroczny i apokaliptyczny. Siadł mi od razu. Fajne są te wstawki w tle. Chociaż bardzo podobne to do Kultu Mogił.