dj zakrystian pisze: 4 mies. temu
Zsamot pisze: 4 mies. temu
Niestety, ale wielu powinno iść do przysłowiowej fabryki, skoro im tak źle w zespole...
Niejeden cymbał, nie wie jakie go spotkało szczęście, że zarabia na tym, co lubi. Jak sie nad tym pochylić, to taki Kałboj, poza byciem bucem, miał dużo determinacji by zawlec te bandę przepitych leni do studia, czy na scenę. Każdy kij ma dwa końce.
Kwestia czy faktycznie lubią to co robią, czy lubili kiedyś, a potem "tak już zostało" - i jest odklepywanie wyuczonej rutyny i powinności. Zresztą, w naturze człowieka leży nie docenianie tego co się ma, a oglądanie się na innych i marzenia o sięgnięciu niebios.
"Metal i Piekło" naprawdę warto przeczytać - brutalna demitologizacja magicznej otoczki tego zespołu (pomijając może Regulskiego, Mrowca i paru osób mniej lub bardziej zbliżonych do zespołu, które są w pozytywnym świetle przedstawione). Nawet człowiek nie wiedział jakie to są toksyczne klimaty, począwszy od atmosfery w zespole, kończąc na całym tym biznesie muzycznym, gdzie normą było np. sabotowanie występów konkurencji i innych smaczkach, po czytaniu których, czytelnik ma się ochotę przerzucić z metalu na tybetańskie mantry. Od samego czytania o tych perypetiach, można poczuć wypalenie, haha.