Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Dzień dobry.
Krótkie podsumowanie przeoranych albumów w tym tygodniu.
1. RIP - pędzi, nie zwalnia, sypie melodiami i trzyma wysoki poziom przez całą płytkę, nie nudzi się. Nosferatu zjada klasyczne instrumentale wielkiej czwórki sraszu.
2. - Z dwójki zapamiętałem tyle, że była podobna do jedynki. Więcej tak samo dobrych ciosów i wymiatania na gryfach.
3. Non stop Color (no more color) - Tu też pędzą, za to utwory zdają się być bardziej zapamiętywalne i chwytliwe. Poziom jest cholernie wysoki i zawsze brzmi to w miarę świeżo. Produkcja już czystsza i bardziej czytelna.
4. Mental Vortex - z początku wgniótł mnie w ziemię, po obadaniu starszych materiałów stwierdzam, że poprzeczka została obniżona (więcej średnich temp, robi się miejscami nudnawo po czasie), choć są tu momenty, riffy i solówki, które zapamiętasz przez całe życie.
5. Grin - stonowane, chwytliwe, klimatyczne. Brzmi to trochę jak wypadkowa między Non Stop Color, a Mental Vortex. Tu też chyba przemawia więcej klawiszu. Dla jednych najlepsza, dla innych wciąż solidna. Brakuje trochę tej galopady.
Nothing inside.

Tagi:
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Wywiad z okazji pierwszego koncertu w Serbii.
Kolejna płyta ma być czymś zbliżonym do No more color i Mental Vortex. Są też wspomnienia ze Spodka '89r. i dwa dobre słowa o Mercyful Fate.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Właśnie wciągnąłem "Punishment for decadence", które przyszło na oryginalnym niemieckim wosku w ramach zamówienia do uzupełnienia kolekcji.
Mnie ta muza ciągle jara!

Bardzo solidny band, z własnym podejściem do tematu.
Nie czekam na nowy album ale szacunek za to, co zwojowali w epoce!


edit: "Punishment"
Ostatnio edytowany przez Thorgal rok temu, edytowany łącznie 1 raz.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Zajebista muza, wcale się nie starzeje. Z tej płyty najbardziej mi siada Sudden Fall i Shadow of a Lost Dream, i tak jak kiedyś jarałem się Mental Vortex, tak jednak teraz przyznaję, że te starsze albumy są dużo bardziej treściwe. Wczoraj z tech thrashu puściłem sobie trochę Toxik "Think This" i albo ten mastering, że gitara rytmiczna się tam zlewa mocno i znika, albo ten wokal trochę mnie wybijał z immersji, z klimatu, ale kur*a, tutaj u Coronera to jest zawsze klasa.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

blue_calx pisze: rok temu Zajebista muza, wcale się nie starzeje. Z tej płyty najbardziej mi siada Sudden Fall i Shadow of a Lost Dream, i tak jak kiedyś jarałem się Mental Vortex, tak jednak teraz przyznaję, że te starsze albumy są dużo bardziej treściwe.
Ja mam reedycję Mental Vortex z 2018 (o tę, tu: https://www.discogs.com/release/1218743 ... tal-Vortex) i wydaje mi się, że trochę brakuje jej dynamiki. Nie mam z czym porównać ale pamiętam, że jak ostatni raz słuchałem to brakowało mi tego. Do tego stopnia, że od tego czasu stoi niesłuchana i to już dłuższy czas. Musze ponownie odpalić bo muzycznie to tam się bardzo dużo dzieje i zawsze lubiłem tą płytę. Mam nadzieję, że to efekt słuchania po czymś bardziej mięsnym...
blue_calx pisze: rok temu Wczoraj z tech thrashu puściłem sobie trochę Toxik "Think This" i albo ten mastering, że gitara rytmiczna się tam zlewa mocno i znika, albo ten wokal trochę mnie wybijał z immersji, z klimatu...
Oba stare albumy Toxik (nowych nie znam w ogóle) to jednak zupełnie inny "tech" niż Coroner. Bliżej klasycznego US-thrashu, więcej melodii... Chyba wolę właśnie "Think This", może zimniejsza ale taki był zamysł i mnie się to podoba. Jedynka też bardzo dobra!
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Podobno w tym roku nowy album , pisze te słowa jeszcze 31 marca .
Po tylu latach , wiem jedno będą kontrowersje . :D
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

HUMAN pisze: 9 mies. temu Podobno w tym roku nowy album , pisze te słowa jeszcze 31 marca .
Po tylu latach , wiem jedno będą kontrowersje . :D
Ta, jasne! Nie chcę ci psuć nadziei ale ten nowy album to miał być już w 2017r. i chyba w 2022r też.

Widziałem te wywiady z Royce'm i Baronem ale to, że gdzieś tam powiedzieli, że byli w studio i nagrali coś nowego i jacy to oni są teraz dojrzalsi niż kiedyś, to jeszcze o niczym nie świadczy. Jeśli faktycznie coś nowego nagrali i nawet to jest dopracowane, jak zdają się sugerować, to równie dobrze mogą być to z 2 utwory opracowane podczas przygotowań do koncertów.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

𝕬𝖙𝖙𝖊𝖓𝖙𝖎𝖔𝖓 𝖊𝖛𝖊𝖗𝖞𝖔𝖓𝖊!

You've all been very patient over the last couple of years, now we ask you to just bear with us a little longer.

We hereby announce the 𝖊𝖝𝖈𝖑𝖚𝖘𝖎𝖛𝖊 𝖗𝖊𝖑𝖊𝖆𝖘𝖊 𝖘𝖍𝖔𝖜 for our 6𝖙𝖍 𝖘𝖙𝖚𝖉𝖎𝖔 𝖆𝖑𝖇𝖚𝖒, taking place at Dynamo Zürich (offiziell) on the 14𝖙𝖍 𝖔𝖋 𝕹𝖔𝖛𝖊𝖒𝖇𝖊𝖗! Supported by none other than Tar Pond.

Save the date and stay tuned, more infos will follow soon.

Yours truly,
𝕮𝖔𝖗𝖔𝖓𝖊𝖗
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2689
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot



Nowy utwór.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Uuuu, to za dziesięć lat można się spodziewać albumu. Kawałek niestety mnie nie poskładał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Prawie nie brzmi jak Coroner.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Dość nowocześnie, to też mi się rzuciło w ucho. Przypomniało mi coś z Testamentu z Brotherhood of the Snake z 2016. Nie zachwyciło, ale dajmy czas.
Premiera Dissonance Theory 17 października 2025r.
► Pokaż
Obrazek
Jest też klip: www.youtube.com/watch?v=3O8PtResaY8
Nothing inside.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

No to ja się wyłamię . Podszedł mi ten utwór , czekam na całość . Na Metalmanii w 2017 mnie zawiedli ,słaby występ . Jak wyruszą w trasę promującą nowy album i zachaczą o Polskę i zdrowie mi pozwoli zweryfikuje na żywo . Tymczasem wracam do starszych materiałów , bo dla mnie nie mają znacząco słabych punktów w końcu to Coroner a nie Kreator /Czasami zwany Kretynorem :D /, bo już słyszałem opinie ze nowy utwór materiały ekipy Petrozy nowsze przypomina .
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Utwór ok, ale poczekajmy na całość. Wtedy zobaczę, a raczej posłucham chętnie nowych rzeczy od Szwajcarów. Co do występu na Metalmanii to się nie zgodzę, jeden z lepszych momentów całego festu. I to było mocno komentowane, bo i oczekiwania były spore.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Kolejna karta odsłonięta, tym razem wyższa niż poprzednia. Singiel Symmetry pokazuje, że zespół nadal potrafi pędzić na złamanie karku sypiąc ryfami i dobrze kleić swoją współpracę. Dobry użytek ze zmian tempa.
Mnie zadowala!
Nothing inside.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Jako, że wnet szykuje się dobry balet z moim kolegą Twardym to postanowiłem wiedząc mniej więcej co będzie katowane sobie odświeżyć bo lata nie słyszałem. Tak więc dzisiaj wjechał R.I.P. i nie chce wyjechać. Oj pamiętam jak w moje łapska wpadła owa demówka i była katowana w piwnicy z kumplami bez endu. Nawet wtedy inny kumpel Schandor powiedział, że nie zdziwi się jak ten materiał pojawi się jako debiutancki album no i dzisiaj muszę przyznać, że skurwiel miał nosa. Oczywiście demówka a płyta to dwa światy ale ja należę do obydwóch!!!
Uwielbiam ten album nawet w tej "czystej" wersji niż demówka bo to co istotne same kawałki pozostały tylko minimalnie naruszone ale finalnie jest to kierwa petarda taka, że góralom kierpce miażdżą paluchy. Na wersji CD na 13 kawałków aż 5 to intra ale w żaden sposób nie są to jakieś wypełniacze bo to jedne z najlepszych motywów instrumentalnych jakie zdobiły płyty z lat 80-tych. U Twardego zapewne będzie wjazd z czarnucha więc odrobinę krócej ale smak pozostanie ten sam. Mam przed oczami wizję jak Tomcio Warrior zaśpiewał na tym albumie i musiał Wacław grzmieć. Nie mogło być inaczej.
To jest debiut, pełen wjazd, żaden luzik. Jeszcze dzisiaj zrobi kilka kółek no bo ciągle mało kiedy takie płyty się kończą a kiedy następuje cisza Wacław prosi o więcej!!!
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Na nowej płycie w wersji CD mają się pojawić numery bonusowe chyba z tego demo właśnie.
Chyba, że mi się coś jebie. Czytałem gdzieś w pośpiechu kilka dni temu a nie mam nastroju na szperanie...
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

A ja jakoś tak już instynktownie poszedłem po fali i poleciała dwójka i trójka. Ja to od zawsze ultra fanem thraszu nie byłem i już raczej nie będę bo osłuchałem się bardzo dużo płyt, gdzie zajebistą muzykę masakrował wokal tzw. nie do przejścia.
No ale w Coroner tak kierwa na szczęście nie jest. Co prawda w porównaniu z debiutem wspomniane kolejne dwa albumy są o wiele "grzeczniejsze" ale nie zmienia to faktu, że ten ogień aż wypala. Mamy schyłek 2025 roku i mam takie życzenie aby bardzo spora grupa wszelakich zespołów posłuchała tych płyt nagranych w końcówce lat 80-tych z prostego powodu. BO ONE KURWA BRZMIĄ!!!
Ludki prawie 40 lat temu weszły do studia pierdolonego analogowego i wykręcają dźwięki, które dla wielu dzisiaj są nie do osiągnięcia.
Coroner klasyfikuje się jako techniczne granie więc no proszę ja ciebie jak tak to ja chcę więcej. Dzisiaj na hasło techniczne granie automatem mam prysznic z dupy bo przed uszami mam ekipę, w której każdy gra swoje i tylko oni wiedzą kiedy całkiem przypadkowo trafią na tę samą nutę i zacznie to razem "gadać". Wtedy techniczne granie to był owszem pokaz fachowego granka ale to wszystko trzymało się określonych ram i finalnie był rozpierdol.
Będę musiał wypytać Twardego o co chodziło z tą okładką z drugiej płyty, że na czarnuchu była taka, które później już się nie pojawiła. Przypuszczam, że poszło coś o prawa autorskie ale nie pamiętam ale mózg Twardego po używkach odsłania wiele tajemnic.
Trupek ze skrzypcami na kolejnych wersjach płyty stał się inspiracją dla pewnej ekipy? Wiecie jakiej? Pojawił się na kilku ich okładkach oczywiście w ichniejszej wersji. Właśnie kończą się kolorki a ja chłonę dalej jak gąbka ale trzeba zrobić pas i obsłuchać coś innego aby nie było, że wynik bitwy będzie z góry rozstrzygnięty.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

No tak, zdecydowanie Punishment For Decadence to najlepszy ze stricte techthrashowych Coronerów i jeden z dwóch najlepszych ich albumów (obok Grin).

Obrazek

Jako, że udało mi się dorwać kompletnego firsta, to sobie od rana zrobiłem coronerkowanko, najpierw zawożąc Dorotkę do roboty i w drodze na pakę, a teraz już z nośnika, prawilnie, siedząc w fotelu (bo kanapa chwilowo wyszła).

Doskonałe granie, technicznie zakręcone, pozostając jednocześnie w chuj chwytliwym i "muzycznym" - taki Masked Jackal to przecież jest taki pierdolony cios, że tylko ściągać gacie i kręcić śmigłem po pokoju. Albo następujący po nim instrumental; no przecież łeb mi się zaraz chyba urwie! Pod każdym względem rewelacyjny łomot i jedna z ulubionych płyt thrashowych w ogóle. Właśnie taka, jak lubię. Techniczna, mroczna i wściekła.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Jackal, Sudden Fall, Shadow of a Lost Dream zajebiste numery na zajebistej płycie. Same konkrety, wszystko się zgadza, wokal w mixie schowany dodaje uroku i sprawia, że mi akurat słucha się przyjemniej. Zespół powala techniką i kreatywnością, a zwłaszcza na tamte lata, dla mnie top srasz.
Nothing inside.
Awatar użytkownika
blue_calx
Tormentor
Posty: 604
Rejestracja: 6 lat temu

blue_calx

Nowy album solidny. Nie brzmi jak wczesny Coroner, może bardziej jak ten z No More Color, choć też nie do końca.
Mam wrażenie, że zmiana perkusisty nie wyszła zespołowi na plus, choć przesłuchanie albumu raz czy dwa nie odkryje wszystkich kart.
Muzyka spójna stylistycznie, ciemne, jakby industrialne motywy, riffy nie są tak charakterystyczne jak na Mental Vortex, że wyłamują drzwi od chaty, ale solówki są już mega i dostajemy też małe solo na parapecie. Dla fanów to jest must listen, ja bym chętnie na CDku wciągnął i posłuchał na spokojnie w domu. Trinity świetny kawałek, jak to w Coronerze - jest trochę to nieoczywiste i coś do odkrycia zostaje po jednorazowym przekroczeniu czasu trwania albumu.
Edit: Nie pasuje mi feeling tego perkusisty. choć solidny technicznie, to jednak sypanie kartofli praktycznie bez przerwy trochę przesłania przestrzeń i gryzie się kiedy gitara chce zwolnić. Trochę szkoda.
Nothing inside.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Tyle lat czekanie i wreszcie jest . Weekend więc z nowym Coroner u mnie .
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3398
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

U mnie przy piąteczku też się parę razy pokręcił, i kuźwa jestem zadowolony. Ciężko żeby kapela po 30 latach weszła do studia, cofnęła się w czasie i odwzorowała jeden do jednego styl który wtedy uprawiała. Upłynęło miliard dźwięków, wydarzyło się miliard rzeczy, a ja uważam że chłopaki dowieźli. Jest więcej powietrza, przestrzeni, ale uważam że kompozycyjnie dali w chuj radę. Dobrze, naprawdę dobrze mi się przy nowym Coronerze czas spędzało.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ależ to jest udany album. Z kilkoma mega hitami, ale i reszta nie odstaje. Po koncercie widać było, że forma i komunikacja w kapeli działa. Zatem byłem spokojny, ale i tak uważam, że jest lepiej niż mona było się spodziewać. Technika, agresja, a zarazem zachowanie ducha starych nagrań... Szukam na CD i zakup w priorytetowym tempie.
Jak ktoś jeszcze nie sprawdził, to zalecam. Na pewno warto.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2689
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot

Jeden z najlepszych powrotów ostatnich lat. Nie ma kopiowania samych siebie, nagrywania by zadowolić fanów na siłę. Sporo ciekawych zagrywek, ciężki, typowo coronerowy klimat, świetne sola. Być może riffy są mniej hiciarskie jak przed laty, ale wciąż łatwe do zapamiętania i nucenia. Bardzo dobry album.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Już mam fizyczniaka na półce. O ironio przez EMPIK.com tanio wyszło. Dawno tak mi płyta nie dała frajdy. Rewelacyjny powrót.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 616
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Średnio to podobne do dawnych płyt ale tak brzmi dojrzały zespół. Tu jest dużo niuansów i trzebaby nad tą płytą nieco dłużej posiedzieć. Na pewno nie ma wstydu. Dobry powrót, w który nie wierzyłem.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Rewelacyjne koncerty pokazywały zgrny zespół. Ale rzeczywiście trudno było po nich sądzić, że nowy materiał będzie tak udany.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3116
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Czy trudno? Oni zawsze grrali swoje, nie oglądając się na trendy. Do tego, to swietni instrumentaliści. Wypuszczenie klocka po reaktywacji, było malo prawdopodobne.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4654
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Niefortunnie to sformułowałem. Po prostu jest masa reaktywacji i mało jest tak udanych jak Gorefest czy w/w Coroner.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.