Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1364
Rejestracja: 8 lat temu

Keep of Kalessin

Nathas

Obrazek

Obrazek

Keep of Kalessin ma na koncie jak się okazuje siedem pełniaków, z czego znam tylko te z okresu blekmetalowego logosa - czyli dwa pierwsze i EP 'Reclaim'. Coś tam Armady słyszałem jeszcze ale skłamałbym gdybym napisał, że znam. Później zmienili stylówę, estetykę i sądząć po fotach poszli w melodyjność, fantasy i kosmosy. Jednak za debiut 'Through Times of War' będę ich szanował po grób i temat choćby za to się należy.

Polecam zatem z początkami się zapoznać, a tego co poniżej z bc wklejam to jak wspomniałem wcześniej, nie znam kompletnie.

Skład:
Obsidian Claw - Bass (1995), Guitars, Keyboards (1995-2000, 2003-present), Vocals (lead) (2013-present) Khonsu (live), ex-Headspin, ex-Satyricon (live)
Wizziac - Bass (2004-present) Nexorum, Vredehammer (live), ex-Eternal Silence, ex-Headspin, ex-Sage
Wanja "Nechtan" Gröger - Drums (2019-present) Àletrun, Craving, Höllensturm, Todtgelichter (live), ex-Negator, ex-Voldt, ex-Dreamscore, Hearoes, ex-Dark Armageddon
▼ Byli muzycy
Warach - Bass (1995-2000) ex-Antares Predator, ex-Wolf 327, ex-Aptorian Demon
Vyl - Drums (1995-2000, 2004-2016) Manii, Syning, Whoredom Rife, Vemod (live), ex-Headspin, ex-Chton, ex-Goat the Head, ex-Subliritum, ex-From the Vastland (live), ex-Gorgoroth (live), ex-Aptorian Demon, ex-Noctiluca
Ghâsh - Vocals (1995-2000), Guitars (1997) ex-Aptorian Demon, ex-Mare, ex-Celestial Bloodshed (live), ex-Antares Predator
Kesh - Bass (2003-2004)
Frost - Drums (2003-2004) 1349, Satyricon, ex-Zyklon-B, ex-Gorgoroth, ex-Gehenna (live)
Attila Csihar - Vocals (2003-2004) Gravetemple, Mayhem, Sinsaenum, Tormentor, Nader Sadek (live), Sunn O))) (live), ex-Burial Chamber Trio, ex-Pentemple, Hiedelem, Void ov Voices, ex-Aborym, ex-Korog, ex-Plasma Pool, ex-YcosaHateRon
Thebon - Vocals (lead) (2004-2013) Hellish Outcast, Powdr, Twinsoul, ex-Subliritum
▼ Muzycy koncertowi
Roger Isaksen - Guitars (2019-present) Embrace the Dawn, Entomophthora, Nexorum, Vecordious, Olm, ex-Cor Scorpii (live)

Olivier Beaudoin - Drums (2011) All Is Ashes, Alex Henry Foster & the Long Shadows, ex-Ex Deo, ex-Kataklysm, ex-Belphegor (live), ex-Neuraxis, ex-Eternal Burden
Sondre Drangsland - Drums (2013, 2015) ex-Fleshmeadow, ex-1349 (live), ex-Aeon Throne
Dyskografia:
1997 - Through Times of War
1997 - Skygger av sorg [demo]
1999 - Agnen - A Journey Through the Dark
2003 - Reclaim [EP]
2006 - Armada
2008 - Kolossus
2010 - The Dragontower [single]
2010 - Reptilian
2011 - The Divine Land (2011 edit) [single]
2013 - Introspection [EP]
2015 - Epistemology
2016 - Heaven of Sin [EP]
2022 - Anthology - 25 Years of Epic Extreme Metal [boxed set]
2023 - Katharsis




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ke ... essin/2845
BC: https://keepofkalessin.bandcamp.com/music
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ależ to nieznośny plastik był, nie do przebrnięcia niczym Bal-Sagoth jaki. A i to poza Armadę nigdy nie wyszedłem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nathas
Tormentor
Posty: 1364
Rejestracja: 8 lat temu

Nathas

To nie wiem gdzie Ty tam masz plastik do Armady 🤔 Debiut u mnie kvlt eternal i regularnie odświeżam z kesetki.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Po co słuchać Kiep of Kalesony, jeśli można Aptorian Demon ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

yog pisze: 2 mies. temu Ależ to nieznośny plastik był, nie do przebrnięcia niczym Bal-Sagoth jaki. A i to poza Armadę nigdy nie wyszedłem.
Bal - Sagoth i KoK? Dobre, nie znałem...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Gdyby nigdy nie powstali pewnie nawet żalu by nie było. Pamiętam demko, na którym pierwszy track to taki ultra hicior i ta linia basu jak idzie to momentalnie ma się przed oczami jak ręka chodzi po grubym. Potem pierwszy płyt, który zmienił wszystko. Ów kawałek to jedyny, który wlazł na album ale jego aranżacja to taka bieda, że szkoda słów. Sam album to taka marna kopia wczesnego Dimmu Borgir i Graveland. Generalnie szkoda czasu. Kultu nie stwierdzono. Jak dalej się potoczyły ich losy nie mam pojęcia ale z opisów tu i tam wnioskuję, że to solidny środek trzeciej ligi bez żadnych szans wyżej.
GRINDCORE FOR LIFE