Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Torchure

Blind

Obrazek
Obrazek
Torchure to niemiecki death metalowy zespół założony w 1985 roku, który gdzieś tam raczej do dziś pozostaje niespecjalnie znany. Po wydaniu trzech demówek, na początku 1992 roku przychodzi moment wydania albumu Beyond the Veil, który w wersji winylowej zawiera 8 utworów i 48 minut muzyki, a w wydaniu na CD - 10 utworów i 52 minuty. I wersję CD uznaję za pełną, bo zawiera dwa przerywniki, choć jeden ma prawo nosić miano pełnoprawnego utworu. Debiutancki album cechuje charakterystyczny dla tamtego okresu styl grania death metalu, który miażdży, gniecie, i zabija. Intro brzmi jak kiczowaty black metal, aczkolwiek, gdy zaczyna się In His Grip, to nie ma już wątpliwości, co do tego, że będzie to ponure, grobowe pięćdziesiąt minut. Wspomniałem o przerywnikach, i te przywołują mi skojarzenia z Kingiem Diamondem za sprawą "tandetnych" klawiszy i atmosfery teatralnego horroru. W 52 minutach zawarto zatem przeróżne motywy, które znacznie urozmaicają materiał. Zawarto także różne tempa, i to kolejny atut tego albumu. Ktoś chce energicznego łojenia? No to ma Genocidal Confessions. Ktoś potrzebuje atmosfery? Niech odpala 11 minutowy, death/doomowy monument - Resort to Mortality. Świetna płyta.

W internecie znaleźć można wzmianki o tym, że Beyond the Veil promowano na trasie z Sepulturą i Pestilence. Brzmi jak dobry początek udanej, długiej kariery. No niestety nie, w październiku tego samego roku, w wypadku samochodowym giną bracia Reissdorf (bas, gitara), a przyszłość zespołu staje pod znakiem zapytania. Gdyby tego było mało, drugi gitarzysta, Tomas Hatt, rzekomo nie wyobraża sobie dalszego istnienia zespołu i opuszcza szeregi formacji. Rok później na światło dzienne wypuszczony zostaje drugi i jednocześnie ostatni album - The Essence, ale go póki co nie słyszałem, więc się nie wypowiem. Recenzje w internecie ma raczej dobre, więc będzie do posłuchania.



Dyskografia:
1988 - Signs of Premonition [demo]
1990 - Hellraiser [demo]
1991 - Traces [demo]
1992 - Beyond the Veil
1993 - The Essence
1993 - This Stuff's 2 Loud 4 U [split]
2019 - The Demos [kompilacja]
202 - Todessehnsucht (Als der Death Metal nach Deutschland kam) [split]


MA: https://www.metal-archives.com/bands/Torchure/813
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4662
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

W czasach kasetowych szaleństw czasem, ale rzadko z uwagi na skromne środków, kupowałem nowe pozycje w ciemno. O dziwo nigdy źle nie trafiłem. Piracka nagrywalnia MG idealnie trafiała w me gusta: Lemming Project, czy właśnie w/w Torchure. Nieco dziwna okładka i 13.000 zł w kieszeni mniej. Trafiło w idealny moment, gdy mój gust kreowało "Arise" Sepultury czy wczesny Death.
Sama muzyka nie jest żadną wirtuozerią, ale ma klimat. Kompozycje na styku brutalnego thrashu i deathu dobrze płyną, powoli zapadając w pamięć. Niestety nie miałem okazji nabyć innej kasety. Jakiś czas temu kupiłem sobie na CD. Muszę obadać późniejszy album, czy mi pasuje.

@Blind - dzięki za temat.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Autor takich hitów, jak "Polka, Polka, Polka", "Yamahoozie Polka", "Kiss Me Polka", "Polka Twist", sprzedał 623 płyty w Sheboygan, król polki Gus Polinski był inspiracją dla wielu niemieckich muzyków w tamtym okresie, m.in. grających w tak kasowych zespołach, jak Kreator, czy Sodom, ale kartoflarze z Torchure mimo, że zaczynali karierę w podobnym czasie, postanowili pojść inną drogą i grać death metal. Celowo nie piszę pogardliwie "life" , ponieważ te ich dwie płyty, które udało im się wypuścić na początku lat 90. ubiegłego stulecia, to moim zdaniem prawdziwe perełki tego gatunku, posiadające swój niepowtarzalny styl, nieporównywalny z kapelami innych muzyków. No, oczywiście dość łatwo wskazać tu inspiracje, lecz chłopaki mieli na tyle wystarczająco talentu, żeby je przetworzyć i nagrać coś we własnym stylu. Przy czym druga płyta, co naturalne, jest dojrzalsza od pierwszej, a za ich największy szlagier uznałbym wałek Between the Urges, nie tylko zajebisty muzycznie, ale też "mądry tekstowo", że tak powiem. Kompozycyjnie skomplikowany i uciekający od schematyzmu, taki jest ten kartoflarski death metal, a w moim prywatnym rankingu większość zespołów poruszajacych się w tym nurcie zwyczajnie może mu possać paukę. Dlatego nieszczególnie dziwi mnie, że temat wisi od roku, a ma tylko dwa wpisy, wszak to nie hehemocz. Choć miłym zaskoczeniem jest, że zespół w ogóle doczekał się tematu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Super, że Ci się spodobało. Sprawdź sobie jeszcze takie zespoły jak Benediction, Unleashed i Dismember.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

:lol: Zapomniałeś o Cannibal Corpse !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja: 9 lat temu

Blind

Założyłem, że jako aspirujący adept death metalu słyszałeś o Cannibal Corpse, i się nie pomyliłem. Jesteś coraz bliżej celu, jakim jest otrzymanie legitymacji death metalowca. Czy wiedziałeś, że wystąpili oni w filmie Ace Ventura? Kiedy już zapoznasz się z klasycznymi płytami Anglików i Szwedów, to pojedziesz na dworzec, tam wsiądziesz w pociąg do Opola, a na miejscu w sekretariacie zostanie wydana Ci legitymacja death metalowca.
Zsamot pisze: rok temu Lemming Project, czy właśnie w/w Torchure.
Debiut Lemming Project był również zajebisty! A to chyba jeszcze mniej znana ekipa niż Torchure. U Lemingów mniej grobu było, za to więcej takiego masywnego łojenia do przodu. Założyłbym temat, ale mi się nie chce ;)
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Z tym zespołem to raczej tak średnio było bo ani cios ani gówno. Dodatkowo to, że generalnie mało kto ich zna a jak znają to jest zlewka to sprawa wytwórni, która mocno cięła w Karola. Ja jeszcze byłem w stanie zrozumieć jakieś labele z puebla na środku pustyni no ale kierwa ich wydały germańce!!! Co prawda nie NBR ani CMR ale jednak label z rodzimych Niemiec a płytę było trudniej nabyć niż limitowane wydanie Gejzera.
Ja sam ich debiutancki album usłyszałem już w czasach kiedy wszyscy malowali japy i biegali po lasach więc znając setki innych płyt po prostu wrażenia już nie robili. Ot takie to były czasy, że albo się miało fart albo wydałeś album, o którym wiedziało mniej ludzi niż o demówkach Countess.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Kiedykolwiek byś nie poznał, miej świadomość, że Yog słyszał to dekadę wcześniej. I myślę, że zrobiliby zawrotną karierę, gdyby nie to, że dwóch muzyków kopnęło w kalendarz, a tak to srak to traktor. Dzisiaj przypomniałem sobie o nich, kiedy rano chciało mi się kupę i siusiu jednocześnie, więc wróciłem po dość długim czasie i zdanie podtrzymuję. Dlatego odświeżywszy temat liczę, że ktoś z forum poswięci czas na ich muzykę.
coraz bliżej celu, jakim jest otrzymanie legitymacji death metalowca
Nie dostałbym z dwóch powodów. Po pierwsze jestem zdrowy na umyśle, po drugie, gdyby ktoś, kto chciałby wydać mi taką legitymację, zobaczył co mam na półkach, stwierdziłby, że jestem na nią zbyt fajny.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Widziałem twego słynnego suta i rów. Def metalowcem nie będziesz ni chuja.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4170
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Nie tylko podczas trasy z Sepą i Pestilence ich muza intensywniej promowana była, ale i nawet w polskim radio publicznym leciała swego czasu, oczywiście w tematycznej audycji, wiec w PL lat 90-ych dla słuchaczy owej audycji zespół był już znany, Jeszcze był ich mały zalążek na dość powszechnie znanej w metalowym środowisku kompilacji z cyklu Death .... Is Just The Beginning, tylko ów ww. problem z wytwórnią i zakupem ich stałego nośnika, umniejszył znacząco ich szansę na jakiś tam sukces komercyjny.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Suta może i widziałeś, ale rowa na pewno nie !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4931
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Hajasz pisze: miesiąc temu Z tym zespołem to raczej tak średnio było bo ani cios ani gówno
No i proszę, nawet Opolaninowi w Czapce zdarza się coś trafnie podsumować. Dzisiaj, wśród sprawdzania kilku nieznanych wcześniej zespołów, padło też na przesłuchanie Beyond the Veil i takie właśnie wrażenie na mnie zrobiło, jak w zacytowanym fragmencie. Ani jakieś wybitnie chujowe, ani sztos. Takie granko bo granko, chociaż niestety "takie tam" czasem jest to gorsze od totalnej chujowizny. Właśnie dlatego, że jest takie tam. Do spółki z jakimiś Funereal czy Viogression nadaje się do wrzucenia do wora z napisem "mniej znane napierdalanie śmierć metalu bez historii". Do tego momentami wjeżdża to w stylówę brytyjskiego klimatoszenia dla smutnych melancholików. Ja jednak poszukuję w lekko przydoomionym death metalu czegoś innego, jak choćby pasja, niebezpieczeństwo i oczywiście #opresja i #choroba. Na Beyond the Veil trochę szkoda mi czasu.
Panzer Division Nightwish