Ale ja bardzo lubię symfoniczny BM i chyba jestem tu w dużej mniejszości. Klawisze w metalu, to dla mnie plus, a nie coś złego. Tylko, że... cóż, sposób w jaki używa ich DB nie jest dla mnie do zaakceptowania. To, co się robi np. na Hunger of elements Kataxu lub płytach Vargrav jest.
Ja tam dopiero w ostatnich latach jestem w stanie przychylniejszym uchem na ten zespół rzucić, tak mnie wkurwiło i tak oszukany się poczułem jakieś dwie dekady temu, gdy znając (i czcząc) ówczesne dokonania Emperor najpierw przeczytałem, że Dimmu Borgir gra niby ten sam gatunek, a potem usłyszałem tę jebaną melodyjkę otwierającą Mourning Palace. W Emperor te klawisze otwierały muzykę na nowy wymiar, w DB grały właśnie jebane melodyjki.
porwanie w satanistanie pisze: tydzień temu
potem usłyszałem tę jebaną melodyjkę otwierającą Mourning Palace. W Emperor te klawisze otwierały muzykę na nowy wymiar, w DB grały właśnie jebane melodyjki.
Jak na ironię to właśnie te klawisze i ten otwierający kawałek sprawił, że DB został zaproszony do kategorii zespołów, które zaczęły żyć z grania.
Pewnie, są przecież proste, wyraziste i komunikatywne. Akuratne takie. Dziś, gdy nie mam wobec DB oczekiwań, nie tylko mi nie przeszkadzają, ale nawet doceniam, jak to było zgrabnie zrobione.
A właśnie klawisze na "Enthroned.. " są rewelacyjne, zwłaszcza, że są nieco zainspirowane w pewnych fragmentach.... Enyą. Po prostu w DB klawisze są często wiodącym motywem, nośnikiem calem melodii, tempa są tylko napędzane perkusją, a gitary są drugorzędne, nie mówiąc o basie.
W Emperor klawisze są schowane, czasem tylko przyjmują wiodący motyw, ale cała reszta jest dopracowana. Tylko i aż. Stąd nigdy DB nie był dla mnie w żadnym top, tylko po prostu jako hiper słuchalne zjawisko. Za to zawsze wokale to był bardzo mocny punkt w DB. Tu nigdy nie miałem żadnych zastrzeżeń.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
O, widzisz o tej Eyii, to też czytałem w Morbid Noizze, że klawiory inspirowane były na EDT. Ale oprócz tego, to tam są po prostu świetnie napisane numery.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem