brzask pisze: 2 tyg. temu
O ile o takim
Zabić się będąc martwym można powiedzeć, że to black metal...to tu niestety już średnio.
Porównując brzmienie gitary i gardłowego, ech.. - pierwsze zostało aktualnie wyczyszczone i bliżej mu do jakiś core'owych pierdów a krzykacz jest wręcz męczący. Jebać taki deklamujący, wysunięty na pierwszy plan wokal. Asłuchalne.
Mówi się, że Sznur zerwał więcej gwintów niż bracia Koral zrobili lodów. Ładnie.
Tak z ciekawości sobie przeczytałem cały temat o zespole i mam niesamowitą frajdę kiedy czytam ilu to bleków się obsrało bo nie zrozumieli przekazu. Ładnie. Ja fanem nie jestem ale gorąco im kibicuję aby orać grzecznych blek metalowców choćby na takim koncercie kiedy ludziki skaczą przy barierce a wokalista wskazując brudnym paluchem na każdego drze japę CWEL!!! z odpowiednim akcentem i jeszcze w taki sposób, że pluje śliną na motłoch. Ładnie. Co to jest ironia??? Kiedy podoba ci się nowy Sznur a Frontside jest bee. No to słuchajta bo tu jest mega zajebiście bo to właśnie taki Frontside gra tyle, że jeszcze bardziej radykalny i nie bojący się obrażać i pokazywać fuck off dla tych co mają delikatny żołądek.
Jak żyję te 50 lat to nie pamiętam aby jakiś rodzimy zespół podjął temat cwela na swoich płytach a Sznur to zrobił i ten tytuł płyty to obstawiam najbardziej walący po mordzie pewnie na całym świecie w kategorii muzyka rozrywkowa. Już widzę te tłumy kupujących płytę CWEL i oni pewnie też to widzą a nawet robią zakłady o miejsce na Olisie.
No ale dosyć wesołkowania bo to chyba od czasów Necrophil i płyty Cannibal Sex drugi album metalowego zespołu, który ładuje taki konkretny przekaz. Ładnie. Jedyne co mnie uwiera to za słabo wyeksponowany wokal bo te teksty to powinny być tak wyraziste aby nie było żadnych wątpliwości co jest śpiewane a tu jednak brzmieniowo coś się nie zgrało. Można się do tego przyzwyczaić kiedy już załapiesz frazy to wiele da się zrozumieć po pierwszym odsłuchu ale ja bym to słyszał bardziej do przodu. Kiedyś się straszyło dzieci duchami, mikołajami, czarną wołgą no ale to było kiedyś. Dzisiaj w erze ludzi smartfonowych zombie CWEL będzie największym koszmarem. Ładnie. No i jeszcze ta popierdolona okładka. Ładnie.