Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5023
Rejestracja: 9 lat temu

Bewitched

DiabelskiDom

Obrazek
O, proszę. Przed szanownym milionem użytkowników idealny przykład dla niegdyś-rysiowego-zbioru "Wracamy do albumu po latach a tu ciepły klocek". Słucham sobie cały dzień metalu, trochę nowości, trochę starości, ale w którymś momencie padło na kapel, który poznałem jakoś w okolicach wydania Rise of the Antichrist, gdyż #składankazmetalhammer. Kolega mi to ściągnął z Kazyy, pomyślałem, że fajne, więc kolega ściągnął mi też debiutancki Diabolical Desecration i też powiedziałem, że fajne. Ale jakoś tak wyszło, że potem tego wcale nie słuchałem, nie wróciłem itp a dzisiaj jakoś tak rysiowy globus wylosował właśnie wspomniane Diaboliczne Zbezczeszczenie.

No, naprawdę nie spodziewałem się, że to będzie taki kibel. Myślałem, że może chociaż trochę generyczny, ale nadrabiający sentymentem thrash/black, ale nie. Debiutancka płyta to oklepany, mierny, nie wzbudzający ŻADNYCH pozytywnych skojarzeń miks punko-heavy z bieda-thrashem i blackowym wokalem. Blackheim chciał sobie tutaj ulżyć i pograć niezobowiązujący piwko-metal dla ludzi, którzy na takim Summer Dying Loud mawiają, że "gdyby nie Venom, to by tu nie było co oglądać", ale jednak przesadził i wyszła mu potężna sraka, dla mnie osobiście nie mająca żadnej wartości artystycznej. Riffy, całe numery są zrobione tak totalnie na odpierdol się, tak bardzo bez jakiegokolwiek polotu, tak sztucznie, że aż zęby bolą. I to jeszcze trwa prawie 50 minut!!!

Chociaż mogę doszukać się plusów. Skutecznie odstraszyło mnie to od odświeżania jakichkolwiek innych płyt, dzięki temu zaoszczędziłem czas, żeby obejrzeć z Żoną Dzień Świstaka, bo nigdy nie oglądaliśmy.



Skład:
Vargher - Guitars, Vocals (1995-present) Ancient Wisdom, Naglfar, Havayoth, ex-Eudaimony, ex-Throne of Ahaz, ex-Trinitas, ex-Pain
Wrathyr - Bass (1996-present) Naglfar, ex-Bloodline, ex-Necrophobic (live), ex-Midvinter, ex-Setherial
Hellfire - Guitars (2000-present)
Robert "Zoid" Sundelin - Drums (2007-present) Satariel, ex-Morthirim, ex-Hellmasker, ex-Leprechaun, ex-Deathbound, ex-Necromicon, ex-Twilight, ex-Cide, ex-Game Over
▼ Byli muzycy
Reaper - Drums (1995-1997)
Blackheim - Guitars, Vocals (1995-1997) Bloodbath, ex-Diabolical Masquerade, ex-Katatonia, ex-Melancholium
Stormlord - Drums (1998-2004) ex-Ancient Wisdom, ex-Naglfar, ex-Nocturnal Rites
Spider - Guitars (1998) (R.I.P. 2025) ex-Auberon, ex-Goatsodomizer, ex-Naglfar, ex-Disorge, ex-Scandinavia, ex-Stormleigh
▼ Muzycy koncertowi
Marc Malice - Drums

Fredrik Mannberg - Guitars ex-Ligament, ex-Guillotine, ex-Nocturnal Rites, Visions And Dreams, ex-Persuader, ex-Engraved, ex-Kingdom North
Dyskografia:
1995 - Hellspell [demo]
1996 - Diabolical Desecration
1996 - Encyclopedia of Evil [EP]
1996 - Glorification / Encyclopedia of Evil [split]
1997 - Pentagram Prayer
1998 - The World Domination Live [split]
1998 - Hell Comes to Essen [live]
1999 - At the Gates of Hell
2002 - Diabolical Desecration + Encyclopedia of Evil [kompilacja]
2002 - Rise of the Antichrist
2004 - Atrocities in A-Minor [EP]
2006 - Spiritual Warfare
2018 - The Dawn of the Demons [boxed set]
2020 - Encyclopedia of Evil & Hell Comes to Essen [kompilacja]
2026 - Diabolical Death Mass

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Bewitched/971
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6230
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Tak, tak dokładnie pamiętam ten dzień kiedy w Mysticu pojawiło się info, że kolo z Katatonia założył super grupę i grać będą thrash w starym stylu.
Kolejne info, że płytę wyda Osmose a Herve informuje, że to będzie największe ciosiwo jakie do tej pory wydała jego wytwórnia.
Nie słyszałem nic i jak tylko zobaczyłem płytę w sklepie to od razu kupiłem i pobiegłem na kwadrat aby obcować z absolutnym ciosem.
No i co??? Kaczy chuj z tego był wielki. Żaden thrash w starym stylu tylko taki hehe thrashyk o zapachu diabełka haribo, który choć głowę miał czarną to cała reszta to już kolorki na jęzorki.
Nie dostałem żadnego ciosiwa a zwykłe granko, na którym pomysły skończyły się gdzieś w okolicy czwartego kawałka. Następnego dnia płytę sprzedałem i od tego momentu kiedy słyszałem hasło Osmose promuje retro thrash udawałem się zwykle tam, gdzie król chodzi samotnie.
Chyba nawet sam Blackheim zdał sobie sprawę, że to nie tak miało być i po debiucie zrezygnował z zespołu pojawiając się jeszcze gościnnie na drugiej płycie tak samo nudnej, nijakiej i bez pomysłów. Resztę płyt nawet nie sprawdzałem bo debiuty Desaster czy Aura Noir zamiatały ten Bewitched pod cygański dywan. Tak więc dałem się zrobić w Karola hasłami promocyjnymi od Wardzały i innych. Pewnie są tacy co widzą w tym potęgę i mistrzostwo bo jednak riffy są ale nie ja bo znam kilka o lata świetlne lepsze ekipy co łoją a nie robią sobie podśmiechujki.
GRINDCORE FOR LIFE