Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

Tristania

kataton88

- NAJLEPSZY ZESPÓŁ NA ŚWIECIE?




Dobra, uczę się tylko i bawię w zakładanie tematu... A nie lubię bardzo, jak ktoś po mnie sprząta. Więc tak - logo.
Obrazek Fota / wyśrodkowanie:
Obrazek Frapujący opis zespołu.

Zespół ze Stavanger, w którym to miasteczku wielkości Zielonej Góry zamiast biegać po lasach i się zabijać, uskuteczniano rożne gotyckie rzeczy, bo stamtąd pochodzi Dismal Euphony czy Myriads. Ale też nieco mniej gotycka Gehenna.
Startują w 1997, a pierwszą płytę wydają w 1998, czyli na bazie sukcesów Teatru Liv Kristine i mody na gotyk typu "piękna i bestia". Mają atut w postaci sopranistki Vibeke.
Dopiero jednak dwójeczka "Beyond the Veil" wbija się w modę na gotyckie granie. Pamiętacie te peany w Mysticu? Płytka jest do dziś esencją tych neogotyków lat 90., myślę, że w większym stopniu niż VDTF wytrzymała próbę czasu.
Po sukcesie przychodzi rozpierdol w ekipie, Morten zakłada Sirenkę, o której miał być pierwotnie ten temat (tylko bez pytajnika), ale Sirenia jest odporna na gimpa.

Potem mamy dwie średniawki utrzymane albo próbujące się utrzymać w klimacie, a zarazem nadążać za czasami, gdy te neogotyki stawały się coraz bardziej popowe. Vibeke żegna się z zespołem całkiem przyjemną, popową "Illumination".

Późniejszy "Rubicon" to katastrofa, po której najbardziej tolerancyjni fani gotyku położyli na Tristanii oklapłego kutasa. Ale, ale - jest tam jeden fajny kawałek - zamykacz pod tytułem poprzedniczki.

Trzy lata później, pewnie dla wypełnienia kontraktu, wydają pożegnalną płytkę, na którą już nikt nie czekał... a która jest zajebistym pożegnaniem, w którym przyjemne rockowanko miesza się z ciężarem, jakiego nigdy w historii zespołu nie było.


I co? Ładnie mi poszło? ;) Klikajcie suby i łapki w górę!



Ostatni skład:
Anders Høyvik Hidle - Guitars (lead), Vocals (choirs) (1996-2022), Vocals (harsh) (2006-2022)
Einar Moen - Keyboards, Programming (1996-2022)
Mariangela Demurtas - Vocals (female) (2007-2022) ex-Karmaflow (live), Ardours, Art of Departure, Mariangela Demurtas, ex-Alight, ex-Moonspell (live), ex-Reel Fiction, ex-Frontiers All Stars, ex-Luminosa, ex-Yossi Sassi Band (live)
Ole Vistnes - Bass, Vocals (backing) (2009-2022) Fleshkiller, Shining, ex-Autumn Inspiration, ex-In Vain, ex-Zerozonic, ex-Emperor (live), ex-Extol (live), ex-Green Carnation (live)
Gyri Smørdal Losnegaard - Guitars (rhythm) (2009-2022) ex-Octavia Sperati
Tarald Lie - Drums (2010-2022) ex-Bon Pine, Art of Departure, Diabla, ex-Draconian (live), ex-Solefald (live), ex-The Birds Know
Kjetil Nordhus - Vocals (clean), Guitars (acoustic) (2010-2022) Green Carnation, ex-Nightshadows Lament, Art of Departure, ex-Trail of Tears, ex-Chain Collector, ex-Subterranean Masquerade
▼ Byli muzycy
Rune Østerhus - Bass (1996-2009)
Kenneth Olsson - Drums, Vocals (backing, choirs) (1996-2010) Stahlwerk, The River Knows, ex-Elusive (live)
Morten Veland - Guitars (rhythm), Vocals (harsh, choirs) (1996-2000) Mortemia, Sirenia, ex-Elusive
Vibeke Stene - Vocals (female, choirs) (1997-2007) Veil of Secrets, God of Atheists
Østen Bergøy - Vocals (clean) (2001-2010) Long Night, ex-The Morendoes
Kjetil Ingebrethsen - Vocals (harsh), Guitars (acoustic) (2001-2005) ex-Blindfolded
Svein Terje Solvang - Guitars (rhythm), Vocals (harsh) (2005-2008) Ancestrum, Blodørn, Ulvhedner, ex-Evig Fortapelse, ex-Mithrim, ex-Skygge, ex-Grillfeast, ex-Gilde Aggro Ponk
▼ Muzycy koncertowi
Svein Terje Solvang - Guitars (rhythm), Vocals (harsh) (2004-2005) Ancestrum, Blodørn, Ulvhedner, ex-Evig Fortapelse, ex-Mithrim, ex-Skygge, ex-Grillfeast, ex-Gilde Aggro Ponk
Kjell Rune Hagen - Bass (2005-2008) ex-Natt, ex-Trail of Tears
Tarald Lie - Drums (2005-2010) ex-Bon Pine, Art of Departure, Diabla, ex-Draconian (live), ex-Solefald (live), ex-The Birds Know
Jonathan A. Perez - Drums (2005-2006) Green Carnation, Trail of Tears, Gothminister (live), ex-Sirenia, ex-Carpathian Forest (live), ex-Sonido Latino, ex-Stemplet Falsk
Ole Vistnes - Bass, Vocals (backing) (2008-2009) Fleshkiller, Shining, ex-Autumn Inspiration, ex-In Vain, ex-Zerozonic, ex-Emperor (live), ex-Extol (live), ex-Green Carnation (live)
Gyri Smørdal Losnegaard - Guitars (rhythm) (2009) ex-Octavia Sperati
Kjetil Nordhus - Vocals (clean) (2009-2010) Green Carnation, ex-Nightshadows Lament, Art of Departure, ex-Trail of Tears, ex-Chain Collector, ex-Subterranean Masquerade
Pete Johansen - Violin (2010-2011) Azure Emote, ex-The Scarr, Art of Departure, ex-Sirenia, ex-The Sins of Thy Beloved (live)
Dyskografia:
1997 - Tristania [demo]
1998 - Widow's Weeds
1999 - Widow's Tour [video]
1999 - Angina [single]
1999 - Beyond the Veil
2001 - Widow's Tour / Angina [kompilacja]
2001 - Midwintertears / Angina [kompilacja]
2001 - World of Glass
2005 - Ashes
2005 - Midwinter Tears [kompilacja]
2007 - Sanguine Sky [single]
2007 - Illumination
2010 - Rubicon
2013 - Darkest White

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Tristania/101
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1600
Rejestracja: 9 lat temu

pp3088

Z dobrą myślą wspominam debiucik - mimo tego że dominuje metal gotycki to jest tam trochę zarówno death/doomu jak i elementy symfo blacku. Ładne klimatyzowanie bez przaśności. Wiadomo ludzie co kręcą nosem na słowo gotyk zaraz odczują zły dotyk, ale ja bawiłem się wysmienicie.

Mocno reklamowana dwójeczka jakoś leży mi średnio, a za to lubię World of Glass. Obie płyty bardzo pompatyczne i podniosłe, momentami ma się wrażenie że kompozytor zaraz wybuchnie niczym mały pingwin. Przy czym jak na metal gotycki pierwsze trzy materiały są dość agresywne, co mi się osobiście podoba.

Dwóch następnych nie znam, za to płyty z Mariangelą Demurtas znam obie, bo nieziemskie bóldupienie fanów Tristanii nakręcilo mnie na totalne szroty. Było tylko słabo, bo jak miało być jak średnia wokalistka zastąpiła Vibeke Stene. Wydali dwa krążki i chyba zostali cancelled by fans. Oj nienawiści były sporo, zwłaszcza masakrowanie utworów live otwierało nie jeden nóż w kieszenii. Włoszka zrobiła to co każdy rozsądny człowiek by zrobił mierząc się z krytyka - zabrała swoje rzeczy i nagrała EP-kę z muzyką pop, ale ta chyba też niespecjalnie się przyjęła. Kobieta nie miała szans zastąpić powabnej Norweżki, ktoś wrzucił ją na minę niczym tę drugą wokalistkę w Nightwishu.

O tym że Vibeke była właściwą osobą na właściwym miejscu świadczy album z 2020 wydany pod szyldem "Veil of Secrets'. Bo może materiał jest tylko i wyłącznie spoko - ale grają tam mieszankę death/doomowych riffów z gotyckim, sopranowym wokalem.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"