Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1035
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

Wolvennest

kataton88

Obrazek

Obrazek

Co to jest ironia? Podprojekty mają swoje tematy na forum, a główny kapel ne.

Wolvennest umieszczam w tym dziale, bo jednak doom jest tam bazą, a blacku tyle co wilk napłakał. Muzyka rytualna, niby psychodeliczna, ale zarazem łatwo przyswajalna, a nawet - rzekłbym - przebojowa w swych momentach. Uwaga dla nietolerancyjnych i / lub nieheteronormatywnych - baba na wokalu. Pod mrocznym pseudo Shazzula. I jest świetna w swym fachu.

Debiutowali jako kolabo, potem w brukselsko-szatańskim kącie (kąciku) nagrali cztery pełniaki. Wszystkie trzymają poziom, choć najchętniej wracam do Świątyni, a z Procesją jeszcze do końca się nie przegryzłem.








Skład:
Déhà - Additional instruments, producer Acathexis, Alukta, Bræ, Chaînes, Cult of Erinyes, Déhà, Drache, Fallen, Fulgur et Morte, God Enslavement, Herzog, Horrible, Hymn of Hoarfrost, Illusive Key, Imber Luminis, Impending Triumph, Iniquitatem, Lights of Vimana, Lykta, Maladie, Rå, Serpent Antique, Silver Knife, SLOW, Thanargonauts, The Penitent, Transcending Rites, We All Die (Laughing), Yhdarl, Oerheks (live), Anāʻanā, COAG, Ignifer, ex-Deviant Messiah, ex-Sorta Magora, ex-Sources of I, ex-Ter Ziele, ex-Vaer, ex-The Nest, ex-Merda Mundi, Aardling, Aurora Borealis, Coma., Detrvire, Dropdead Chaos, Lidden, Musealcal Eggscrements, Nadddir, ex-Clouds, ex-DunkelNacht, ex-God Eat God, ex-K.F.R., ex-Saturnian Tempel, ex-Wrath of the Nebula, ex-Dead, ex-Deos, ex-Ithilien, ex-Lebenssucht, ex-Absit Omen, ex-Alenda, ex-Anal Cuntrona, ex-AutoDestructionNeeded, ex-Eat Their Crusts, ex-GigaPenzor, ex-Jah El Camino, ex-Khel, ex-NØD
Marc De Backer - Guitars (2015-present) ex-The Nest, Mongolito, ex-Mucky Pup, ex-10000 Women Man, ex-Dog Eat Dog, ex-Mental Disturbance
Michel Kirby - Guitars (2015-present) Arkangel, Length of Time, Satanic Witch, ex-The Nest, La Muerte, ex-Catalepsy, ex-Deviate, ex-Mental Disturbance
Corvus von Burtle - Guitars, Bass, Keyboards (2015-present) Aerdryk, Cult of Erinyes, Erbeet Azhak, Monads, Spada Intraesofagea, Terrifiant, Illusive Key (live), Oerheks (live), We All Die (Laughing) (live), ex-Psalm, ex-The Nest, The Radiant Light, ex-Herzog (live)
Shazzula - Vocals, Keyboards, Theremin (2015-present) ex-The Nest, ex-Aqua Nebula Oscillator, ex-Sayona, ex-Kadavar (live), ex-Mater Suspiria Vision (live), ex-White Hills (live)
Bram Moerenhout - Drums (2017-present) Musth, ex-The Nest
VaathV - Bass (2025-present) -M-I-R-R-O-R-, Hymn of Hoarfrost
▼ Byli muzycy
John Marx - Bass (2015-2024) Length of Time, ex-Set the Tone, ex-Temple of Nothing, ex-The Nest, ex-Satanic Witch
Jason van Gulick - Drums (2015-2017)
Dyskografia:
2016 - WLVNNST [kolaboracja]
2017 - Leave Me Alone [kolaboracja]
2018 - Void
2019 - Vortex [EP]
2020 - Temple
2021 - Ritual - MMXX [live]
2023 - The Dark Path to the Light
2025 - Procession

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Wo ... 3540467753
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2595
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Może być jako przerywnik i urozmaicenie choć wracam znacznie rzadziej niż np do zbliżonego muzycznie, ale jednak bardziej wciągającego (Dolch), który poznałem w pakiecie, w podobnym czasie.

Ritual Lovers z debiutu zostanie w głowie pewnie już na zawsze.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Kotkleja
Posty: 55
Rejestracja: rok temu

Kotkleja

The Dark Path to the Light i Temple słuchałem nałogowo. Niesamowity klimat i emocje. Ostatnie wydawnictwo mnie już tak nie porwało, ale pewnie jeszcze do niego wrócę. Niestety odwołanym krakowskim koncertem mi złamali serduszko.
Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1035
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

kataton88

No właśnie coś jest nie tego na tej nówce... Niby to samo danie, a smakuje jakoś inaczej.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5109
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Void słuchałem swego czasu bardzo dużo, podobnie jak kolaboracji z Der Blutharsch po wydłużeniu nazwy. Uważam, że jedno i drugie do dzisiaj się broni, nie tylko ze względu na wspomniane przez @brzaskoskiego Ritual Lovers, które dojebanym kawałkiem jest, ale ze względu na całość, doomowy klimat i rytualny trans. Pamiętam zresztą ich koncert z A Thousand Lost Civilizations Festu z 2019, który to recital był kwintesencją tego, o czym piszę.

Kolejne dwie płyty mocno opuściły Wacława, bo niby dalej doomy, occult rocki, ale jakieś to takie wszystko zaczęło się robić bez wyrazu, który to wyraz debiut miał bardzo wyraźny. Plus smaczki w rodzaju powtarzania "I love darkness, darkness is beautiful" nie pomagały ;) Najnowszej w ogóle nie słyszałem i jakoś mi się nie śpieszy.
Panzer Division Nightwish