Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18389
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No tak, ze dwa orientalne motywy, gdzieś tam pewnie w Opium i 2econd Skin się na tych dwóch płytach znajdą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

kataton88

Bida straszna ta nowa płytka. Myślałem, że chociaż coś na miarę nieszczęsnej "Extinct" wysmażą, ale zmanierowane to i jałowe.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3549
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

Radiowe, serio każdy kawałek jakby leciał na RMFFMMMFM nikt by się nie wzburzył.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

kataton88

Teraz akurat miałem rzadką "przyjemność" trochę posłuchać rfnu czy innej zetki i parę chujostw, które słyszałem po raz pierwszy w życiu, mi się nuci, a z tego Moonspella niewiele zostaje poza tytułowym i może ze dwoma momentami.

Cóż, kolejna kapela, która może nie była solidna i popełniała gniotki, ale jednak była firmą lat 90., a teraz nawet kataton ich sentymentalnie nie będzie sprawdzać. Tak, Fernando, nie udawaj, że boli Cię o to guzica.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2733
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot

Fajny, trochę klimatyczny, trochę radiowy męski rock gotycki, czyli to co u nich było zawsze. Mi tam się podoba nawet.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 1044
Rejestracja: 8 lat temu

mork

Nie byłbym tak krytyczny wobec tego albumu. Do rewelacyjnego Extinct mu daleko, ale jest lepiej niż poprzedni Hermitage. Klimatyczny, lekki rock gotycki.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6293
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Szanuję Moonspell za konsekwentne trzymanie się od dobrych nastu lat za wydawanie płyt, których nie jestem w stanie przesłuchać w całości.
Ostatnim albumem, który przesłuchałem do końca był Alpha Noire/Omega White a to był podwójny płyt więc wyczyn niemały.
Od tego momentu nie daję rady i podobnie jest z najnowszym dziełem. Aby się nie rozpisywać za dużo to najkrócej jak się da obecnie jest to muzyka dla chłopców, którzy cierpią na przypadłość zwaną premature ejaculation. Z ciekawości jeszcze zajrzałem na skład to tam od debiutu dwóch ludków pozostało i jeden od drugiego albumu. Na Castle Party ich sobie odpuszczę bo w tym czasie na plenerowej scenie będą większe ciosiwa.
GRINDCORE FOR LIFE