Vexatus pisze: 17 godz. temu
Jak się podoba nowy płyt wydany pod szyldem Mortiis?
Piszczałka pyta to "Ekspert" odpowie
Ja się długo zbierałem do "lektury" bo mam wersję deluxe czyli dwie płyty i razem ponad półtorej godziny grania. Ta cała płyta to w większości wariacja tytułowego kawałka, z którego melodia pojawia się później kilka razy a i same wokale w podobnym tonie już są choćby na drugim kawałku. Tam na tym albumie gości co niemiara jest, samych vexatusów siedmiu!!! Mimo takiej ilości większość wokaliz jest przepuszczona przez kąka i brzmią sztucznie. Nie wiem czy to taki celowy zabieg czy pan Mortiis słyszy duchy Europy i one tak brzmią. Sporo śpiewa gruba Sarah ale jak ktoś liczy na typowy kobiecy zaśpiew to skończy z kutasem w japie. W jednym kawałku powiosłował sobie pan Amott.
Największe zaskoczenie to kawałek Tundra, Serce Piekła, który jest 100% depechowankiem tylko ze zjebanymi wokalami. Podstawowa płyta to 50 min i jako tako spokojnie może sobie lecieć i krzywdy nikomu nie zrobi a co obrotniejsi jak mają popowe koleżanki to mogą przy Duchach Europy spróbować pettingu bo nastrój odpowiedni będzie.
Drugi płyt zawiera jakieś przeróbki i starsze wersje a tam na uwagę zasługuje instrumentalny Farewell Romero z 2020, który jest na melodii nikogo innego jak pewnego Krzycha z Norwegii z kawałka "Ten, który wyruszył w podróż" z drugiej płyty.
Jest też w całości ten depechowy kawałek Heart Of Hell 2024 i tu już nawet wokalnie daje radę i szkoda, że wersja z płyty jest znacznie gorsza od tej.
Ale aby nie było, że lepsze wersje poszły się jebać na rzecz gorszych to kawałek Return To The Old Fields 2023 to akurat ta wersja to jakieś zaśpiewki pary greków i raczej udają. A jeśli ktoś uparcie chce posłuchać grubej Sarah, która śpiewa bez żadnych efektów to The Faith That Fades Away 2023 zrobi mu dobrze.
Taka to płyta jest, gdzie pan Mortiis sobie naciska klawiorki albo obsługuje myszkę a cała reszta gości robi robotę.