Po kilku przesłuchaniach "Splat!" stwierdzam co następuje - znowu dinozaury pokazały młodym o co chodzi w rockenrollu i jak sprawnie w niego wpleść progresywne elementy by to wszystko ładnie i przyjemnie brzmiało. Wokale Gillana jakoś takie mniej męczące niż poprzednim razem.
CzłowiekMłot pisze: 19 godz. temu
Po kilku przesłuchaniach "Splat!" stwierdzam co następuje - znowu dinozaury pokazały młodym o co chodzi w rockenrollu i jak sprawnie w niego wpleść progresywne elementy by to wszystko ładnie i przyjemnie brzmiało. Wokale Gillana jakoś takie mniej męczące niż poprzednim razem.
Też zróciłem uwagę na wokal Gillana. Szczególnie na żywo z powracającym Gitarzystą w rajtuzach wypadł świetnie. Purple jak Stonesi, niby geriatria, ale ciągle dają radę.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem