Coś chciałeś napisać, coś tam wyszło na zasadzie manifestu gimnazjum. Jeszcze parę zdań i bym uwierzył, że to napisane dla beki lub z innego konta.
Szczególnie mnie urzekło credo na finał.
Granie na festach nie musi oznaczać list przebojów, ale też się nie oszukujmy, że metal to jakieś kosmiczne podziemie, bo dzisiejsi emeryci w latach 80 mieli 20-30 lat i kapele typu Iron Maiden słyszał niemal każdy.
Polecam pisać krótsze zdania... Tracisz sens.
Podpowiem, ze ówcześni emeryci (??? - totalnie mnie to urzekło, czy renciści też się tu łapią? A osoby na własnej działalności? mogli- ba robili to - w wymianę kaset i "podziemność wynikała z nastawienia rynku do metalu. I dopiero, gdy wydawanie metalu stało się realne, można powiedzieć, że część kapel świadomie została w tym drugim obiegu. Sam pisalem z paroma kapelami, które był wydawane przez labele naprawdę mikre.
Ale wszystko to zmienił internet. Skończył się ten zamknięty obieg informacji. Czy dobrze? To rozmowa na inny temat.
Napisz do kapeli- bohaterów wątku, że są komercyjni,bo graja po festach.

Pewnie będą zdruzgotani.

Kocham takie pierdolety pisane przez ludzi, co nigdy nic nie nagrali, nie jeździli pociągiem z gratami, grali w spelunach z frekwencją koło 10-20 osób, to są często te same osoby, którym tu zarzucacie komercję.
Muszę te złote wpisy podesłać dalej, ja zaś idę słuchać dalej ten "komercyjny" T.H.

Już kolorowa okładka ich zdradziła, ich intencje.

Pamiętam takie głosy przy Gorgoroth.

Właśnie odnośnie kolorów na okładce.

Złoto.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.