Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6376
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Abyssus

Hajasz

Obrazek Obrazek Skoro jestem tak nakirany i widzę braki zacnych kapel na forum to póki mnie siły nie opuszczają to wjeżdża Abyssus ale nie jakaś pierdolona atrakcja z energylandii tylko grecki decior na wskroś przesiąknięty najlepszymi latami Obituary, Autopsy, Asphyx, Pestilence a nawet Death. Grają sobie już dobrych ponad 10 lat ale dwa albumy tylko ale kierwa jakie smaczne. Już Into The Abyss wydany przez Memento Mori pokazał co się gra w halloween roku 2015 i kurwa nie był to psikus a teraz w 2022 dzięki Kunalowi z Indii i jego jebanej TOR wyszedł totalny cios Death Revival!!! Tak to jest pierdolone odrodzenie śmierci, brutalne bo wzory lat minionych mogą tylko posłuchać i pokiwać z uznaniem, że można grać tak dalej. Grecy grają swoje i pierdolą wszystko i chociaż boję się ich nawet kiedy przynoszą dary (nagrywają zajebisty album) to nie mogę się oprzeć przygarnąć ich do siebie. Ten album musi być w dziesięcinie najlepszych tego roku.

Monarch to the Kingdom of the Dead EP 2012
No Life in the Coffin Split 2013
From the Abyss Raised the Morbid Split 2014
Summon the Dead EP 2014
Obscure Split 2014
Into the Abyss Full-length 2015
Abyssus / Blessed by Perversion Split 2016
Abyssus / Slaughterday Split 2016
Once Entombed​.​.​. Compilation 2016
Abyssus / Slaughtered Priest / Death Courier / DreamLongDead Split 2016
Unleash the Storm EP 2018
Sign of the Covenant of Death Split 2019
Relics of the Past EP 2020
Condemned System Single 2022
Death Revival Full-length 2022

GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6376
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Właśnie ukazał się trzeci płyt Abyssus a ja leżę na podłodze i boję się wstać. Łzy mi ciekną jak jakiemuś gówniarzowi bo mama nie chce kupić autka.
Nie wiem jak mam to nazwać co tutaj się nagrało? Trzeci album, o którym należałoby spuścić zasłonę milczenia.
Kierwa ileż razy było mówione przez mądrych ludzi, że kiedy det metal zaczyna skręcać w hardcore to zapala się czerwona lampka.
Abyssus chyba czuł się w chuj pewny siebie i wzorem Obituary postanowił zmienić styl na właśnie hardcore. Nie będę się rozpisywał co z tego wyszło bo ciągle leżę na glebie i mu w chuj przykro i smutno.
Muzycznie jeszcze z delikatnym przymknięciem ucha to się broni ale wokalnie rozjebało się strasznie. Czy to ma być coś w stylu Machine Head???
Kurwa nie mam pojęcia ale wymiękłem jakoś przy czwartym tracku bo czułem, że muszę iść się zważyć.
Nie idźcie tą drogą ale chyba już za późno. Płyta koszmarna i oby nigdy więcej. DELETE!
GRINDCORE FOR LIFE