Ależ dobra jest ta nowa płyta. Chłonę z niej muzę jak sucha gąbka wodę. Trochę mi się kojarzy z "Torturami", ale to chyba dobrze, gdyż mimo upływającego czasu wciąż bardzo lubię tę płytę Cannibali i często do niej wracam.
Jedno ze słabszych wydawnictw tej kapeli, trzeba naprawdę lubić, żeby nie przysnąć. Ale udało mi się wyrwać jakieś limitowane, dwupłytowe wydanie w digisraku, tj. moim ulubionym formacie ( poza winylami, ale gramofonu nie mam ), więc jest super, jest super, bębny walą w kaczy kuper.
TITELITURY pisze:
Jedno ze słabszych wydawnictw tej kapeli, trzeba naprawdę lubić, żeby nie przysnąć.
Gunwo prawda, bdb materiał, który już pokazywał przeobrażenie kapeli z epickiego black metalu w chory i zainfekowany złem niczym rakiem organizm. Do perfekcji doszli na kolejnej płycie tj. "The Work Which Transforms God".
Album, który jako pierwszy pojawił się w mym odtwarzaczu w Nowym Roku. Czuję, że zbyt szybko go nie opuści. Życzę se i wam wszystkim, oby jak najwięcej równie dobrych albumów pojawiło się i w tym roku.
Coś dla fanów Cryptopsy i nie tylko. @Czit obadaj. Solidna porcja nowocześnie brzmiącego furiackiego DeathGrind okraszonego chwytliwymi walcującymi zwolnieniami OS Death/Doom, technicznymi łamańcami i dysonansami łączonymi z elementami progresji.
Tu i nazwa ciekawsza a i muzyka lepiej mi wchodzi. Brutal Technical Death Metal. Takie połączenie Posthomous Blasphemer, Womed, trochę Nile itp. Polecam.
yog pisze: 6 lat temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
Świetny, zbyt mało powszechnie znany album z awangardową muzą, będącą miksem pełnego dysonansów Black Metalu, PowerViolence i Mathcore'a. Fani DSO powinni tego koniecznie posłuchać.
Miałem okazję zobaczyć na żywo i powiem Wam, że kurde bele, od tego czasu wiem, co to znaczy "occult black metal". Były kadzidła, modlitwa wokalisty przed wejściem pierwszego kawałka, świece, peleryny z kapturami i opętany ryj wokalisty. Można śmiać się, że to szopka, w sumie ja też wolę piwo i wesołych facetów w adidasach, ale ci tu odjebali autentyczne misterium tremendum - stałem przez godzinę zahipnotyzowany, chłonąc te dzwięki. Raz tylko widziałem coś podobnego podvzas występu Mare w Krakowie, ale to "było bardziej". Jeśli kiedyś zawitają do Polski, jedźcie bez wahania, nawet jeśli nie przepadacie za zespołem.
Wczesnym wieczorem dostałem wpierdol od Francuzów, a teraz rozpływam się przy Bowie'm. Muszę kiedyś odpowiedni klimat sobie zrobić do tych ambientowych kawałków, bo czuję, że to może być lepsze niż jakiekolwiek narkotyki.
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
TITELITURY pisze: 2 tyg. temu Na złość rodzicom dam dupy koledze z brokułem na głowie !
Ano,bardzo bym to lubił, gdybym słuchał "awangardowego metalu". Ale, że wolę w zasadzie słuchać klasyki i w kółko odgrzewanych kotletów, na pobudkę puściłem sobie to:
Deathfortress, to je hamerykańska odpowiedź na "Hate Forest", tylko zamiast pogańskiego mamy w - sumie - chuj - wie - jakie pierdololo o niczym ( że Ziemia będzie zniszczona, że nadejdą rządy stali i inne takie bzdury ). Dla mnie nawet lepsze od kapeli Romana, jakoś tak więcej oktanów czuję w tej, było nie było, opartej na nastroju, a nie zajmujących kompozycjach muzyce. W sumie mogę polecić.
Trap Them – „Crown Feral” , prosty , ale nie prostacki crustowo punkowy wygar z grindcoreowymi dodatkami i brudnymi gitarami z brzmieniem pod stary Entombed. Wkurwiona muza i tyle. Zajebongo.
Metal ma mieć włochate jaja a nie jakieś symfoniczne cycki
Convulsing - Errata
bedroom black metal death metal extreme metal melting pot metal solo Sydney
Jednoosobowy projekt. Ulcerate, Portal, Altars, Altarage przystępnej, wolniej i atmosferycznie. https://convulsing.bandcamp.com/album/errata
Pylar - Pyedra
doom experimental metal doomdoom metal drone metal pagan ritual Sevilla
Szalony i nawiedzony doomowy experyment https://pylar.bandcamp.com/album/pyedra
Entrapment - Through Realms Unseen
Dobra kapela. Jeden z nielicznych Szwedów którego zniese bo uważam że Szwecja jest do bólu monotematycznie nudna. Ww kapela wydała niedawno album nasączony wpływami death rolla-brrrrrrr. Spoko spoko tym razem wyszło... https://pulverised.bandcamp.com/album/t ... lms-unseen
Wydany jesienią ubiegłego roku debiut Brytyjczyków grających nawet chwytający za ucho OS klimatyczny DeathGrind ze sporą dawką nie stroniącego od melodii Doom/Death oraz elementami Crusta.
Dobry Start, a do tego nieźle brzmią na żywca. Coś dla fanów Bolt Thrower i nie tylko.