Brytyjskie trio Fudge Tunnel powstało w 1988 roku i swoją muzyką o lata świetlne wyprzedziło styl, który dzisiaj wszyscy nazywają sludge.
W skład zespołu weszli Alex Newport, David Ryley i Adrian Parkin. Zadebiutowali dwoma zajebistymi EP'kami z 1989 i 1990 roku, które zauważył szef Earache Records i tak w 1991 roku miał zespół w swojej stajni. Debiutancki album Hate Songs in E Minor to potężny konglomerat masywnego brzmienia gitarowego i ironicznego poczucia humoru. W latach 1991-92 byli bardzo popularni w UK i często gościli w przeróżnej prasie muzycznej. Oprawa graficzna do debiutanckiego albumu, którą znamy nie jest tą oryginalną jaką planował zespół. Na oryginalnej okładce miała się znaleźć humorystycznie obrobiona fotografia (rysowana dekapitacja) od Johna Zorna z kolekcji tych ze słynnej okładki z geishą od Painkillera ale Zorn zaliczył wtopę na lotnisku i celnicy znaleźli przy nim oryginalne zdjęcia grafik do debiutu Painkiller. Kolejne dwa albumy ukazały się odpowiednio w 1993 i 1994 ale zawierały znacznie lżejszą muzykę w stylu groove metalu, alternatywnego noise rocka. Fudge Tunnel rozpadł się w 1995 roku. Zespół pojawił się na zajebistym albumie trybucie dla Black Sabbath z samymi zespołami z Earache i odpierdolił najcięższą wersję kawałka Changes. Totalny gruz i smoła.
Skład:
David Riley - Bass
Adrian Parkin - Drums
Alex Newport - Vocals, Guitars ex-Nailbomb, Red Love, Theory of Ruin
Dyskografia: 1989 - Sex Mammoth [EP] 1990 - The Sweet Sound of Excess [EP] 1991 - Sunshine of Your Love [single] 1991 - Hate Songs in E Minor 1992 - Fudgecake [kompilacja] 1992 - Teeth EP [EP] 1993 - 10 Percent [single] 1993 - Grey [single] 1993 - Creep Diets 1994 - The Joy of Irony [single] 1994 - The Complicated Futility of Ignorance 1995 - In a Word [kompilacja] 2020 - Best Of The Desk [live]
Hate Songs in E minor znam jeno. Jakoś nigdy nie kojarzyło mi się ze sludgem (choć pewnie można to przystawić do Melvins), bardziej z debiutem Helmet. Muszę sobie odświeżyć.
Co do Zornowych okładek - podobno Earache miało kiedyś z ich powodów spore nieprzyjemności. To był w UK prawdziwy czas polowania na czarownice, namówiono nawet kilku pacjentów szpitali psychiatrycznych żeby w sądzie złożyli fałszywe zeznania na temat "krwawego kultu" związanego z Psychic TV.
Hajasz pisze: 8 lat temu
Kolejne dwa albumy ukazały się odpowiednio w 1993 i 1994 ale zawierały znacznie lżejszą muzykę w stylu groove metalu, alternatywnego noise rocka.
Może przez sam ciężar, masywność są nieco w stylu, lecz przez brak wyraźnego wpływu Thrash, Groove Metalem bym tego raczej nie nazywał.
A to że w stosunku do debiutu są nieco "lżejsze", z nieco blednącymi wpływami Noise Rocka, nie zmienia faktu, iż nadal jest to równie wgniatający w podłogę miks Melvins-owskiego Sludge (co trafnie ujął @pit) ze znacznie powiększonymi wpływami Alternative Rocka/Metalu, Industrial Metalu oraz coraz większymi wpływami rosnącego w siłę Grunge, co znacznie wpłynęło na chwytliwość i przyswajalność cięższej gatunkowo muzy dla szerszych mas i fanów takiej Niervany, czy Pearl Jam.