Awatar użytkownika
Bartz Blaue Reiter
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 9 lat temu

Skyforger

Bartz Blaue Reiter

Obrazek

Obrazek

Łotewski zespół grający pagan metal, raczej budzący sympatię. Tematyka tekstów (oczywiście można się domyślać bo kto zna łotewski) dotyczy mitologii ludów bałtyckich, nielicznych dni ich chwały a we wcześniejszym okresie istnienia zespołu poświęcili nawet jeden materiał XX wiecznej formacji wojskowej Strzelców Litewskich. Najbardziej lubię "Semmigalis Warchant". Mam też winyl z "Thunderforge" który słucham od bardzo wielkiego dzwonu, ale z dużą przyjemnością.

Skład:
Edgars "Zirgs" - Bass, Mouth harp, Ģīga, Vocals (backing) (1995-present) ex-Grindmaster Dead, ex-Morbus
Pēteris "Peter" - Vocals, Guitars, Guitars (acoustic), Ģīga, Kokle, Bagpipes, Pipe, Warhorn, Rattle stick (1995-present) ex-Grindmaster Dead, ex-Bez Greznības
Alvis - Guitars, Vocals (backing) (2014-present) Green Novice, ex-SIA Radikal
Jānis Osis - Drums (2022-present) Nuvo
▼ Byli muzycy
Imants Vovers - Drums, Percussion, Vocals (backing) (1995-1998) ex-Diseim, ex-Grindmaster Dead, Far Beyond, ex-Druun, ex-Bez Greznības, ex-Greznības Nicinājums, ex-PapuAcs, ex-Suņa Stunda
Rihards Skudrītis - Guitars, Vocals (backing), Kokle, Ģīga (1996-2000, 2001-2004), Guitars, Vocals (backing) (2006-2008) Far Beyond, ex-Rūsa, ex-Sanctimony, ex-Giljotīna, ex-Guillotine, ex-Nekroterror
Edgars "Mazais" - Drums, Percussion, Vocals (backing) (1998-2015) ex-Heresiarh, Auļi, ex-Dark Reign
Mārtiņš Pētersons - Guitars, Vocals (backing) (2000-2001), Guitars (2008-2010) ex-Hell Patrol, ex-Grindmaster Dead
Kaspars Bārbals - Bagpipes, Kokle, Pipe, Vocals (backing) (2004-2012) Auļi
Ģirts "Motors" Kļaviņš - Guitars, Vocals (backing) (2004-2006) ex-Heresiarh, ex-Malduguns, ex-Dark Reign, ex-Denervation
Egons Kronbergs - Guitars (2011-2013) The Hobos
Artūrs - Drums, Percussion (2015-2021) Pillmēness, Uguns, ex-Vemma, ex-U-13
▼ Muzycy koncertowi
Edgars Zilberts - Kokles (2017-present)
Geoffroy Dell'Aria - Bagpipes, Whistles (2019-present) Épaves, Les Bâtards du Nord, Paydretz, ex-Ithilien, ex-La Maisnie Hellequin
Dyskografia:
1997 - Semigalls' Warchant [demo]
1998 - Kauja pie Saules
2000 - Latviešu strēlnieki
2002 - 1997 - 2002 [kompilacja]
2003 - Pērkoņkalve
2003 - Zobena dziesma
2005 - Semigalls' Warchant [kompilacja]
2010 - Kurbads
2015 - Senprūsija
2015 - Senprūsija Live [video]
2022 - Lec, eglīte [single]
2025 - Dieva suns [single]
2025 - Svētbirzs [single]
2025 - Teikas



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Skyforger/2776
BC: https://skyforger.bandcamp.com/music
nie wiem
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4931
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Sto lat temu słuchałem "Latviesu Strelienki" i mocno mnie ujmowało to przaśne podejście do komponowania. Tu wojskowe piosenki i nagle jeb, blackowe tempo ze śpiewem po litewsku albo fujarki na początku któregoś kawałka. Pewnie dzisiaj nie chciałoby mi się tego znowu słuchać w całości ale wspomnienia mam całkiem pozytywne. Aha, jeszcze akustyczne "Zobena Dziesma". Sennn dyrdeeeeju nuuu jeeeeraaagu SENNN DYRDEEEEEJU NUUU JEEEERAAAGU ;)
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Skyforger słyszałem jakieś tam pojedyncze numery, nie porwało. Grindmaster Dead, czyli zespół z którego się to to wykluło, był dla odmiany zajebisty. Coś jak Thorr's Hammer.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5231
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Macie czasem tak, że im dłużej słuchacie jakiejś płyty, tym mniej się Wam ona podoba ? Z reguły jest odwrotnie. Jeśli materiał nie odrzuci za pierwszym razem jak ciepła wódka, to nawet, gdy średnio podchodzi, człowiek z czasem się przekonuje. Ale czasem w moim przypadku jest na odwrót i coś, co zmiotło z planszy przy pierwszym kontakcie, już przy drugim zaczyna ujawniać swoje wady. Tak mam z tą nową płytą Skajfordżera, który zdradził szlachetne ideały narodowego socjalizmu usuwając swastykę z logo i tak w przypadku tego zespołu niemającej żadnych odniesień i tylko debil osadzając ten symbol w kontekście muzyki mógłby dopatrywać się tu krzewienia polityczno - społecznych ideałów Ottona Strassera ( teraz co bardziej dociekliwi googlują zdziwieni, że nie padło nazwisko austriackiego malarza ). Materiał świeży jak tyłeczek absolwentki przedszkola, swoją premierę miał niecały miesiąc temu i opatrzony został przepiękną jak na mój gust okładką. Klimatyczną w chuj, odzwierciedlającą temat utworów. Niestety , to co mi się na początku spodobało, czyli wybełtany w jednym wiadrze black, folk, heavy , thrash , a nawet w niektórych momentach life metal, potem zaczęło przeszkadzać, bo zbyt wiele w tym przebojowości jak na mój gust. Robi się skocznie i to nawet nie jak przy folku z cepelii, a po prostu skocznie w tym najgorszym wymiarze metalu, przywodzącym mi na myśl teutoński srasz, czy nawet jakiś pop - metal dla dziewczynek z dobrych domów. Umiejętnosci muzykom odmówić trudno, kompozycyjnie również dzieje się tam wiele , więc nie ma mowy o nudzie jeśli lubi się podskakiwać w błocie na jednej nóżce, ale... no właśnie. Ja nie lubię. W moim odczuciu ze Skajfordżera zrobiła się jakaś supergrupa. Dostrzegam tu podobieństwo z ruską Arkoną. Oba zespoły zaczynały od konkretnego , siarczystego "pagan bm" , by potem nieco spuścicić z tonu i pisać bardziej przyswajalne kawałki, żeby trafić do gawiedzi. Tyle, że Arkona potrafiła zaskoczyć świetnym, mocnym Kob, podczas gdy Skyforger po świetnych pierwszych płytach spinanych umownie w kompilacji Semigalls' Warchant zaczął grać skocznie i bezpiecznie. Dlatego pewnie wielu z Was spodobałaby się ta płyta, gdyby tylko zespół miał trochę inną okładkę i wywodził się z innej muzycznej niszy. Spróbuję jeszcze podejść do tej muzyki, ale w takim kształcie, to oni mogliby na chwilę obecną dawać gigi z Satyrykoń oraz hehemoczem. Ta nowa płyta jest tak łatwo przyswajalna, że może być drzwiami zespołu do międzynarodowej kariery.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
kataton88
Tormentor
Posty: 900
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

"Zobena dziesma" jeszcze ze swastą dostawała państwowe granty. Na Łotwie raczej są ustroje, które wzbudzają większy popłoch niż mityczny "faszyzm".

Co do zespołu, to kilka razy próbowałem go polubić i jakoś mi nie pykło. A naprawdę bardzo chciałem. Teraz trwają MŚ w hock-keya (była albo jest taka kapela, białoruska bodajże, folki o bodiczkach i takich tam) i od wielu lat sympatyzuję właśnie z Łotwą. No i właśnie - ostatnio z wyżej notowanymi Finami robili wielki kocioł w tercji rywali i ni chuja z tego nie wynikło. A Finowie prostackie pyk - pyk - pyk i brama. Tak to też wygląda z łotewskim folkującym metalem względem choćby fińskiego.

Pomęczę się z tą nówką. Pewnie nie chwyci, ale pewnie nie będzie bardzo chujowe.