yog pisze: 7 lat temu
oni w sumie taki jakiś troszeczkę awangardowy post-punk grali
Post-punk tak. Awangardowy? Niekoniecznie. Z drugiej strony, słuchając Brygady Kryzys, Siekiery, Klausa Mitffocha jestem w stanie mniej więcej zgadnąć czym inspirowali się grający w nich muzycy, tak w przypadku Maanamu nie mam zielonego pojęcia. Anglojęzyczna wikipedia używa takiego porównania: Maanam's sound in the 1980s could be considered a cross between Nina Hagen, Siouxsie and the Banshees, and Blondie. Trochę karkołomne.
wikipedia strzelila w dziesiatke, zespoly nowej fali, pionierzy rocka gotyckiego, na tym bazowal Maanam. tylko oni mieli cos oprocz tego - mieli genialna Kore, piekna, utalentowana indywidualnosc, potrafila zaspiewac nawet najprostszy tekst w tak magiczny sposob ze gwiazdy zaczynaly wirowac.
Po czesci mozna tak rzec. Akurat wtedy kiedy startowali, byl boom na awangarde, punk, nowa fale, rock gotycki. Marek Jackowski ogarnial kompozycje zahaczajace niemalze o kazdy podgatunek rocka i okolic, a nawet reggae, bluesa. 'Kora to kot' mowil Marek (wiedzial co mowil, to byla nietuzinkowa osobowosc, pisala poetyckie liryki, jej ruchy sceniczne powodowaly ciarki, nie bedzie juz takiej drugiej). Kora mawiala 'Polak wszystko potrafi', dlatego pewnie Maanam osiagnal az tak wiele. Silna, waleczna, mocna kobieta, marzenie niespelnione.
Ostatnio edytowany przez KorgullExterminator7 lat temu, edytowany łącznie 1 raz.
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Wokale z tego najbardziej awangardowe chyba
Destroy their modern metal and bang your fucking head
KorgullExterminator pisze: 7 lat temu
Dziwne pytanie. Zalozylem temat, dlatego ze zmarla Kora, to przeciez oczywiste. Nie bylo mnie rowniez rok, wlasnie odzyskalem swiadomosc. Chorowalem.
Portowa dzielnica
Wszystko ma słony smak
Słone włosy, słona skóra
Słony wiatr
Czit pisze: 7 lat temu
No ja 100 lat teraz Justinowi Biberowi i Tokio Hotel życzę, bo jak tylko zdechną to się o nich temat o ich "dziełach" też tu pojawi
Nie chce cie obrazac, jestes az takim ignorantem, czy robisz z siebie posmiewisko celowo? Maanam powstal w 1977 roku, a ty kiedy?
Czit pisze: 7 lat temu
No ja 100 lat teraz Justinowi Biberowi i Tokio Hotel życzę, bo jak tylko zdechną to się o nich temat o ich "dziełach" też tu pojawi
Nie chce cie obrazac, jestes az takim ignorantem, czy robisz z siebie posmiewisko celowo? Maanam powstal w 1977 roku, a ty kiedy?
Rozumiem. Nasza Cię nostalgia bo kobita se zmarła, a słuchałeś za młodu. Już nie będę, bo widzę, że Cię zraniłem. Przepraszam.
yog pisze: 6 lat temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18224
Rejestracja:9 lat temu
yog
Nie no @Czit, po prostu w początkach to była wpływowa grupa dla kapel w stylu Siekera i różnorakich innych buntowniczych kultów, cieszących się wśród polskiej braci metalowej niesłabnącym poważaniem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Tyle sie naprodukowaliscie na forach, tyle opinii, recenzji, wlasnych przemyslen, zmarnowanych chwil, czasu ktory nie powroci, przesluchanych zespolow o ktorych juz nigdy nikt pewnie nie uslyszy, tyle plyt i magazynow skolekcjonowanych za ciezko zarobione pieniadze, tyle nerwow straconych i ksiazek nieprzeczytanych, filmow nieobejrzanych, rozmow z ludzmi ciekawymi ominietych i dalej nic.. Marnosc. Po Marku i Oldze zostala wspaniala muzyka i dekady wspomnien, wraz z nimi starzala sie i dojrzewala cala Polska, pokolenia, kraj, przemiany systemowe, technologia, rodzili sie i umierali ludzie. Nie bede sie w jakikolwiek sposob z nikim spieral, kazdy zespol ma zwolennikow i przeciwnikow, taka jest natura sztuki, ze krytyce bedzie poddawana zawsze i nigdy kazdym gustom nie sprosta. Zatem pozostaje odpalic kolejny uwtor Maanam i odplynac jak kilkadziesiat lat temu. Kocham ten zespol i ma to dla mnie wymiar sentymentalny a zarazem metafizyczny, nie zaprzeczam.
Czit pisze: 7 lat temu
Niech będzie, ale zastanawia mnie jednak to, że przez ten czas nikt na dwóch Brutal Landach do dzisiaj (12 lat) o Maanam nie zagadał
O Ewie Demarczyk chyba też nie było, no i co? Polska muzyka niemodna wśród fanów metalu, bo polska i nie można się popisać, że to jakaś awangarda z UK, USA albo chociaż z Rosji.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Czit pisze: 7 lat temu
Niech będzie, ale zastanawia mnie jednak to, że przez ten czas nikt na dwóch Brutal Landach do dzisiaj (12 lat) o Maanam nie zagadał
O Ewie Demarczyk chyba też nie było, no i co? Polska muzyka niemodna wśród fanów metalu, bo polska i nie można się popisać, że to jakaś awangarda z UK, USA albo chociaż z Rosji.
Bo Ewa Demarczyk żyje? To raz - była popularna za PRL, co z tamtego okresu jest ustawowo "be". No i z Rosji to tym bardziej.
Czy ja się dojebałem muzyki Maanam? Nie. Nie lubię, nie słucham, ale akurat za małego pamiętam, że u mnie w domu dość często leciała obok Perfectu (wiem), a nie bracia Golec czy inne Krawczyki. Tylko z Kargula się na Brutal Landzie napierdala, a że założył wątek o zespole 3 dni po śmierci wokalistki no jest do tego powodem.
yog pisze: 6 lat temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem
deathwhore pisze: 7 lat temu
Majka Jeżowska to w dalszym ciągu artystka większego formatu niż muzykanty z Batuszki.
Człowieku możesz nawet napisać, że muppety są lepszymi artystami i ksiądz z twojej parafii bo chuja mnie to obchodzi. Prowokacje w stylu PiS to rzucaj Rysiowi, może chwyci chociaż wątpię. Wy w tej Warszawie to jednak macie napierdolone nie dziwi więc, że Waffen SS zrównała to miasto z ziemią.
GRINDCORE FOR LIFE
deathwhore7 lat temu
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Chyba jednak obchodzi i chwyciło
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Nie ma to jak bojka na pogrzebie, jednak chlopi i robotnicy nie potrafia sie zachowac nawet w obliczu ostatecznosci. 'Zapros chlopa na wesele, to wypije nawet maggi'..
Jedni z opcja wyjcow cerkiewnych, kielbasa slaska z miasta twierdzy pochwala zbrodnie nazistowskie, a mieszkaniec miasta bylych gett probuje chronic polska kuture. Po latach dochodze do wniosku ze Zydzi to jednak najwieksi polscy patrioci, wspaniale poslugiwali sie ojczysta mowa i zawsze z uporem maniaka jako wymarzony cel wedrowek mieli nasz kraj.
Mozecie sie ze mnie 'napierdalac' do woli, taka krytyka to dla mnie splendor, parafrazujac, i tak 'Rozdzióbią nas kruki, wrony.'..
Wracajac do meritum, Maanam byl zjawiskowy i takiego zespolu polska ziemia nie doswiadczy juz nigdy, hold zatem zlozyc wypada i nad przejsciem Kory w stan niebytu sie pochylic i pomilczec w zadumie wspominajac piekna muzyke i poezje.
Moglem spodziewac sie ze temat przyciagnie (te same od lat) watpliwej jakosci worki na fekalia, z ich doglebnie tumanowatym stylem zaczepiania i obrazania. Tak, zalozylem watek dlatego ze odeszla Kora, pisalem juz o tym wczesniej. Koltunstwo nie wymrze jednak nigdy, z tym sie rodzi i umiera, to jest wrodzone. Ewolucja w takim przypadku jest na poziomie mentalnym i fizycznym w sensie filozoficznym oraz pragmatycznym niemozliwa. Ubolewam nad glupota nowego pokolenia. Sic transit gloria mundi.
Kocham Cię Kochanie moje
Kocham Cię a Kochanie moje
To polana w leśnym gąszczu schowana
Kocham Cię Kochanie moje
Kocham Cię a Kochanie moje
To sad wiosenny rozgrzany i senny
Kocham Cię a Kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią i ciało mi płonie
Kocham Cię tak
Kocham Cię Kochanie moje
Kocham Cię a Kochanie moje
To oczy Twoje we mnie wpatrzone
Kocham Cię Kochanie moje
Kocham Cię a Kochanie moje
To tęsknota nieskończona
Kocham Cię a Kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią i ciało mi płonie
Kocham Cię tak tak tak
Kocham Cię Kochanie moje
Kocham Cię a Kochanie moje
To przypominanie pierwszej pieszczoty
Kocham Cię Kochanie moje
Kocham Cię a Kochanie moje
To noce z miłości bezsenne
Kocham Cię a Kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią i ciało mi płonie
Kocham Cię tak tak tak tak
Pierwsze cztery albumy, przez niektórych pojebusów zwane pytonami, to esencja muzy lat 80-ych Made In Poland. Wspaniałe, poetyckie i proste w swej wymowie teksty, świetna gra, feeling, barwa, KULT prawdziwy, najprawdziwszy. Słucham od zawsze, i od zawsze wywołują we mnie te same emocje. Zaprawdę, powiadam wam, szkalowanie w tym miejscu jest co najmniej nieprzyzwoite.
Ulubione kawałki:
Szlagiery znam od dzieciństwa, bo ciągle się przewijały w radiu i telewizji. Tak zresztą jest dotąd Widziałem na żywo Maanam w 2008 r. na warszawskim podzamczu (z okazji juwenaliów). Kora zrobiła wtedy na mnie ogromne wrażenie, nie tylko głosem, ale i charyzmą i tym że już wtedy w zaawansowanym przecież wieku było jej pełno na scenie i robiła konkret show. Zresztą widać było po reakcjach ludzi czy moich kumpli, że się bardzo podobało.
Natomiast jako, że poza kilkoma zespołami nigdy się nie zagłębiałem mocniej w historię polskiego rocka, to jak większość, poszczególne utwory znam skądinąd, natomiast pełnych płyt już nie. Wierzę natomiast, że jeszcze przyjdzie czas, że i tym się zajmę. Narazie szperam w innych gatunkach muzycznych. Maanam napewno rozpracuję gdy już się mocniej za rodzime granie zabiorę, bo czuję że po pierwsze warto, a po drugie napewno mi podejdzie bez problemów.