Posty: 410
Akurat Tabor cygański, demonicznie opętany, rozbijający się na rumuńskich wertepach to bardzo dobre określenie, tym bardziej jak ktoś wielbiciel takich klimatów. Muszę sobie zrobić rundkę w skupieniu i dobrym klimacie z materiałami CdG. W sumie przed powrotem do pracy mam jeszcze trochę czasu w spokoju, tylko trzeba po whisky do sklepu polecieć co by umilić sobie słuchanie.Belzebóbr pisze: 7 lat temu Niby mi się podoba, ale nie można też nie przyznać racji Hajaszowi, że trochę taki tabor cygański. Tyle, że demonicznie opętany, rozbijający się gdzieś na rumuńskich wertepach.
Tłoczenie 2018 r., 500 sztuk.

Popakowali płyty i można znowu wejść na stronę sklepu.
A co ma jedno do drugiego?
Dalej mam na półce, ale chyba bardziej dla samej kolekcji, bo rzadko do niego wracam.deathwhore pisze: 7 lat temu No, miło by było, bo ja na przykład kiedyś miałem Angel of Poison and Death i pozbyłem się bez żalu, bo nic specjalnego znowu to nie było, a przynajmniej wtedy mnie nie porwało.
To w takim układzie zawsze lepiej jest rzucić na podstronę produktu info o chwilowym zawieszeniu sprzedaży (zapraszamy ponownie jutro), popakować, powysyłać i odwiesić sprzedaż. Po co od razu cały sklep zdejmować?yog pisze: 7 lat temu Ano to, że płytki szły bardzo szybko, więc zamknięto sklep, moim zdaniem taka była kolej wypadkówJak dostałem maila, że płyty poszły - wczoraj o 20 (nie tylko ja go dostałem wtedy), odebrawszy go o 22, sprawdziłem i sklep działał, pierwszy raz od dwóch dni. Czas wysyłki był wcześniej podawany w sklepie jako 3 dni, teraz go przestawiono na 5 dni
![]()
Pamiętacie te czasy kiedy płyty służyły do słuchania a nie do...
Mi cały czas płyty służą do słuchania, a nie do...a to, że mnie muzyka podnieca to inna sprawa :pVexatus pisze:Pamiętacie te czasy kiedy płyty służyły do słuchania a nie do...![]()
Ja rozumiem entuzjastyczne reakcje po zakupie jakiejś płyty, bo sam tak czasem mam, że kupię coś fajnego i cieszę się jak małe dziecko. Ale żeby aż tak?Marduk666 pisze: 7 lat temu Mi cały czas płyty służą do słuchania, a nie do...a to, że mnie muzyka podnieca to inna sprawa :p
No to właśnie toVexatus pisze: 7 lat temu Ja rozumiem entuzjastyczne reakcje po zakupie jakiejś płyty, bo sam tak czasem mam, że kupię coś fajnego i cieszę się jak małe dziecko.
Obecnie rządząca partia również... Czy coś z tego wynika?yog pisze: 7 lat temu Tym gorzej, że w tej wkładce są teksty pokroju "dostrzegam piękno w ekshumowanych grobach".
Mam w swoich zbiorach kilka epek i większość jest na 45 rpm. Co to jest singiel? Kawałek promujący wydany na krótko przed premierą dużej płyty? Takie wydawnictwo też może być epką. Nie chcę się mądrzyć bo chuja tam wiem, ale chyba nazewnictwo nie ma tutaj większego znaczenia. Obecnie, bo dawniej to chyba była reguła dla 12 cali 33 rpm, a dla 7 cali 45 rpm.
We are the ones who dwell within... pochodzi z jedynej sensownej sceny z filmu Egzorcyzmy Emily RoseMarduk666 pisze: 7 lat temu Epeczka dotarła cała i zdrowa, słuchałem dzisiaj z rana i mną jebnęło. Intro przechuj. Z jakiegoś filmu? @yogi detektywie? Smoła jak cholera, lepsze z pewnością niż Haxan, na tę chwilę.