Spoko, tylko dlaczego pojawia się tam słówko "aryan" ?Dajcie spokój, typ jest rozkochany w tych melino klimatach i akordeonowych melodyjkach a Wy jakieś ideologie dorabiacie.
Bo w tekście tego kawałka jest:
Dziś sobie cały wieczór prawie słucham Folkfuck Folie na zmianę z debiutem i na Pangieryku, w kawałku Laus tibi domine bardzo podobne stylowo solo leci do tego nowego Aux Armes, mam wrażenie, też taki pink floydo-nokturnal mortumsepsis pisze: 7 lat temu Gdyby brzmienie było bardziej smoliste i mięsiste a muzycy postawiliby na więcej łomotu kosztem mdłych solówek (nawet nie wyłapałem klasycznej dla nich totalnej melancholii!) to w moim odczuciu ten materiał mógłby narobić niezłego zamieszania. Ciekawe co z tego będzie.
Chyba wszyscy odetchnęli z ulgąourchildrendie pisze: 7 lat temu Obawiałem się, że będzie więcej tego pajacowania z ulic Kijowa, a miło się rozczarowałem.
Nie jestem specjalistą od Peste Noire, ale czy nie dokładnie taka jest idea stojąca za tą hordą?
To pomijając debiut nie słuchałeś dwóch najlepszychyog pisze: 7 lat temu Z tego, co dotąd słyszałem, czyli z debiutu, Folkfuck Folie, Peste Noire i La Chaise-Dyable to uważam, że FFF jest zdecydowanie najsłabsza, płytka bez nazwy trochę wskakuje później na mielizny, ale jej początek jest cudownie dekadencki.

Tak, bo na "L'ordure à l'état pur" nie było podobnych zabiegów. Już nie wspomnę o absolutnie purystycznym utworze "Dans ma nuit".nvsty pisze: 7 lat temu Ten track to najlepszy dowód na to, jak bardzo degenerujące dla intelektu jest ziomkowanie się z naziolami
Kolega to ma chyba ewidentny ból dupy związany z naziolstwemnvsty pisze: 7 lat temu Ten track to najlepszy dowód na to, jak bardzo degenerujące dla intelektu jest ziomkowanie się z naziolami
Jeśli "By the wing of black", to dla Ciebie remiza, to nie mam pytańyog pisze: 7 lat temu Słyszałem wczoraj, jak to Famine na jakimś francuskim feście wbił w tłum, sprzedał lutę jednemu, drugiemu, trzeciemu, czwartemu, po czym sobie jebnął krechę, zaś po chwili wyjebali go z festu, dożywotnio. A ten Moloth to jest muzyczne dno, tak przy okazji, skoro wątek został poruszony, muza nadająca się do remizy. Ale marketing albo mają świetny, albo po prostu niektórzy kupią wszystko, byleby było wystarczająco "edgy"![]()
Wypraszam sobie! Tylko ostatnia płyta chuj!
Nie no, ja bardziej o tym co teraz grają, kiedyś to tam zdaje się taki o, niewyróżniający się szczególną chujowością ani zajebistością blaczur. Takie tam przeciętniactwo, ale może w nurcie to jakaś kosa?ourchildrendie pisze: 7 lat temuJeśli "By the wing of black", to dla Ciebie remiza, to nie mam pytańyog pisze: 7 lat temu Słyszałem wczoraj, jak to Famine na jakimś francuskim feście wbił w tłum, sprzedał lutę jednemu, drugiemu, trzeciemu, czwartemu, po czym sobie jebnął krechę, zaś po chwili wyjebali go z festu, dożywotnio. A ten Moloth to jest muzyczne dno, tak przy okazji, skoro wątek został poruszony, muza nadająca się do remizy. Ale marketing albo mają świetny, albo po prostu niektórzy kupią wszystko, byleby było wystarczająco "edgy"![]()
![]()
Skoro to black metal to pewnie Płomień na Północnym Niebie to jakieś country albo szanty.ourchildrendie pisze: 7 lat temu Peste Noire, to cios w ryj. Jest melancholijnie, zawadiacko, prymitywnie, a przy tym uroczo. To jest black metal.
Tak, dopowiadaj sobie dla zasady coś czego nie napisałem.Hajasz pisze: 7 lat temuSkoro to black metal to pewnie Płomień na Północnym Niebie to jakieś country albo szanty.ourchildrendie pisze: 7 lat temu Peste Noire, to cios w ryj. Jest melancholijnie, zawadiacko, prymitywnie, a przy tym uroczo. To jest black metal.![]()
Na szczęście pół godziny z Dark Fury wynagradza mi te wszystkie chujowate nazi- skakanki. Tylko prawdziwy NSBM, tylko Platforma Obywatelska... eee, fora mi się pomyliły, sorki.yog pisze: 7 lat temu A ten Moloth to jest muzyczne dno, tak przy okazji, skoro wątek został poruszony, muza nadająca się do remizy. Ale marketing albo mają świetny, albo po prostu niektórzy kupią wszystko, byleby było wystarczająco "edgy"![]()
hihihihiJuż któryś raz widzę Twój wpis, w którym płaczesz coś o nacjonaliźmie.
Niestety ale wielu tutaj ma wyraźne uprzedzenia albo zwichrowany słuch, że nie doceniają Sunbather co z drugiej strony nie przeszkadza im w wydaniu opinii o zajebistości jakiejś płyty w tym przypadku Peste Noire po wysłuchaniu zaledwie jednego kawałka.