Black/Death metal z Norwegii. Póki co, tylko EP'ka jedna wyszła, ale materiał to zdecydowanie godny uwagi i czekam na długograja.
Skład:
Nosophoros - Drums (2016-present) Dark Sonority, Mare, Black Majesty (live), Djevel (live), Pseudogod (live), Whoredom Rife (live), ex-Saligia
Wraath - Vocals, Guitars (2016-present) Behexen, Beyond Man, Dark Sonority, Darvaza, Fides Inversa, Mare, Night Shall Drape Us, Black Majesty (live), ex-Celestial Bloodshed, ex-One Tail, One Head, ex-Kaosritual, ex-Dødsengel (live), ex-Misþyrming (live), ex-Whoredom Rife (live), ex-Aptorian Demon (live)
Nathas - Bass (2018-present) Fides Inversa, Funeral Harvest, Nathas, Nathr, Northern Tod
▼ Byli muzycy
H. Tvedt - Keyboards, Organ (2016-2022) Dark Sonority, ex-Celestial Bloodshed (live), ex-Kaosritual
▼ Muzycy koncertowi
Omega - Drums (2023-present) Chaos Invocation, Darvaza, Deathrow, Frostmoon Eclipse, Kult, Liber Null, Manetheren, Moloch, Mortualia, Nocratai, Nubivagant, Shadows Ground, Tumulus Anmatus, Pure (live), Tundra (live), Cultist, ex-Enepsigos, ex-Entropic Degrade Behind Phylogeny, ex-In Extremo Spiritu, ex-Blood Moon, ex-Blut aus Nord, ex-Cryptic Wanderings, ex-Fides Inversa, ex-Glorior Belli, ex-Handful of Hate, ex-Macabre Omen, ex-Martröð, ex-Satanic Supplicia, ex-Svlfvr, ex-Αχέροντας, ex-Enthroned (live), ex-The One (live), ex-Violentor (live), ex-Hobbs Angel of Death (live), ex-11 as in Adversaries
Dyskografia: 2016 - Ritual Death [EP] 2017 - Mors Triumphans [split] 2017 - Ritual Death / Aosoth [split] 2018 - Ritual Death [EP] 2020 - El Señor de la tumba [kompilacja] 2022 - Ritual Death
Fakt, ale z drugiej strony - przecież od tego typu projektów nie wymaga się chyba przekraczania rubikonu? Koncept muzyki od początku jeden, czyli hołdowanie klasykom. W Ritual Death cenię sobie brzmienie: pomimo, iż przyjemne piwnicze, to nie pozbawione selektywności.
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
TITELITURY pisze: miesiąc temu Na złość rodzicom dam dupy koledze z brokułem na głowie !
Oczywiście, że tak. W tym projekcie mamy hołdowanie bardzo dobrej szkole grania black/death metalu, okraszonego dobrym tj. czytelnym brzmieniem. W Norge akurat tego typu muzyki się nie grało dotąd (o ile dobrze pamiętam) czyli wszystko się zgadza.
Odium Humani Generis
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18324
Rejestracja:9 lat temu
yog
Sumptem Terratur Possessions wyszła druga EP-ka Ritual Death, o niezmiernie oryginalnym tytule - Ritual Death. Dla odmiany od pierwszej, Ritual Death. Ta nowa płytka wyszła 24 sierpnia na 10-calowym winylu (dla odmiany od 7-calowej pierwszej), a kilka dni później także na bandcampie. Zaczyna się utworem o tytule... No, sami zgadnijcie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Nowa epka właśnie poleciała i zrobiła mi bardzo dobrze. Takie rzeczy to ja lubię - jest chamsko, satanistycznie, jest black metal, jest death metal, nawet i thrashowe tłumione gitary się pojawiają i delikatne klawisze. Drący papę wokalista i dość klarowna produkcja. Chuj z tego, że pewnie wszystkie riffy można znaleźć u innych kapel, tu po prostu są one dobrze zmontowane w jednolitą całość. Nic wyjątkowego, ale bardzo przyjemnie mi się tego słucha.
A tak w ogóle, to zdaje się w ostatnim wałku pt. "Ritual Murder" udziela się nasz krajan z CdG czyli Mark Of The Devil.
Z takim graniem, to jak z kobitą - jak trafisz na chujową sztukę, to z seksu nie będziesz czerpał przyjemności, jak trafisz na odpowiednią to mimo tego, że znasz już ją na wylot (hehe) to i tak masz ochotę na więcej.
Tak samo tutaj - takie połączenie black i death metalu z szatanem na czele musi być tworzone przez maniaków to po pierwsze, a po drugie muszą oni posiadać odpowiedni zmysł kompozytorski, inaczej wyjdzie z tego rzadki kał. Ritual Death do gówien nie należy. Nie spodziewam się po nich oryginalności czy wyjątkowości, ale grają naprawdę dobrze i mnie to satysfakcjonuje. Jak mam ochotę na tego typu granie, to pewnie po nich sięgnę.
Przeciez ta Epka jest jeszcze bardziej dojabana od poprzedniej. Długo sie zabierałem za ten material własnie z tego powodu, że poprzedniej nie da się przebić, a jednak. U mnie w rocznym notowaniu w topce będzie.
if you can find it on the internet, it's not underground.
My tu kurwa gadu gadu, a ja sobie dalej słucham tej epki i przecież na wokalu ostatniego utworu jest Mark ex CDG, Death Like Mass, a ostatnio leciała Spectres over Transylwania i własnie coś mi nie grało.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Epoxx pisze: 7 lat temu
My tu kurwa gadu gadu, a ja sobie dalej słucham tej epki i przecież na wokalu ostatniego utworu jest Mark ex CDG, Death Like Mass, a ostatnio leciała Spectres over Transylwania i własnie coś mi nie grało.
Parę postów wyżej o tym wspomniałem
Odium Humani Generis
yog7 lat temu
Tormentor
Posty: 18324
Rejestracja:9 lat temu
yog
Rewelacyjna jest ta EPka dziesięciocalowa z zeszłego roku. Jak poprzednia mi się podoba, ale bez przesady, tak tę jak puściłem, to już z 10 raz z rzędu leci, a zaraz będzie i 15. Nie jest to może jakieś niezwykle oryginalne granie, ale trafia w moje gusta perfekcyjnie, niemalże jak tylko się da trafiać.
Jak tego sobie słucham to mi różne skojarzenia przychodzą do głowy i tak pod koniec pierwszego kawałka, co się Ritual Death najzwyczajniej zowie, perkusja wchodzi w taki rytm, który mi się zdaje, że z silników kosmicznego automatu Darkspace kojarzę. Wraca jeszcze ta perka na początku Luciferian Pyre zresztą. Może sobie wkręcam i nic takiego tam nie ma. Drugi kawałek to już po tytule wiadomo, dla kogo będzie hołdem. December Moon Cultus to oczywiście dziesięcina dla czarnych imperatorów, a pewnie Deada w szczególności. Ten trzeci kawałek w klimacie i w groove przypomina mi jakiś Necros Christos z debiutu, może Last Rite of Christ?
Zupełnie mi nie przeszkadza, że mi te kawałki Ritual Death coś innego przypominają, bo wszystko to lubię niemożebnie, im więcej takiego grania tym lepiej. Tu z pomocą przychodzi mi ostatni kawałek, już pewnie małą legendą obrosłszy ze względu na udział samego Marka of the Devila. Wokale oczywiście ten miłośnik trupów jak zawsze serwuje smakowite, z tym swoim sztandarowym pocharkiwaniem gardzieli podczas okrzyków. Nieco do tego w ramach jakby dopełnienia, wokale pod wąpierzego lorda ze starej Necromantii, ewentualnie podteatralizowany rytualizm Acherontasa. Riff ma ten Ritual Murder taki pierwotny, transowo-plemienny, że spokojnie by to mogło Cultes des Ghoules grać. Lubię bardzo, to się podoba. Ten kawałek to akurat faktycznie słychać, że nagrany na cześć Mrocznego Pana. Zresztą się nazywa ten utwór w nawiązaniu do markowego zina.
No i nie przesadzajmy, nie ma tu jakiegoś chamskiego kopiowania, raczej takie sypanie hołdami i ewentualnie uderzanie w czyjeś klimaty w dość rock & rollowych ramach. Zakończone powodzeniem. Trochę to wszystko wygląda na teatrzyk, ale jest to niezmiernie klawy teatrzyk.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Lucek z czaszko to zdecydowanie najlepszy Lucek spośród wszystkich Lucków, jakie na pełen etat uczestniczyły w projektach z Terratur. Bije na łeb Darvazę, Mare czy Behexen, że o One Tail, One Head nie wspomnę. Najbardziej konkretny, zwarty i paskudny z projektów. Rytuał najzwyklejszego i najprostszego odebrania życia. Nożem i znienacka.
@DiabelskiDom Jak dla mnie to Dark Sonority, EP-ki Mare i Black Majesty są równe dobre.
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 18324
Rejestracja:9 lat temu
yog
Teledysk do kawałka, jakże by inaczej, Ritual Death, łączący w sobie zdjęcia z koncertu z pewnego festu w Brukseli ze zdjęciami z niesławnego ossuarium w Kutnej Horze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Warto też nadmienić, że w bieżącym roku ukazała się także cedekowa kompilacja wszystkich nagrań projektu pod tytułem El Señor de la Tumba co znaczy ni mniej ni więcej Pan grobu. Digipack limitowany do tysiąca sztukasów wydany został przez germańsko-czilijską Death Revelations.
Panzer Division Nightwish
yog4 lata temu
Tormentor
Posty: 18324
Rejestracja:9 lat temu
yog
Winylowa wersja Seniora trąby chyba ledwo wjechała do FT i już jej nie ma, ale zaznaczam, że coś takiego wychodzi, może jakiemuś maniakowi ta informacja do szczęścia jest potrzebna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Zajebista wiadomość. Jak ten projekt wypluł tę pierwszą EPkę to zajebiście się tym graniem jarałem. Drugiej nie słuchałem, potem widzę, że kompilacja tych epek wyszła. Teraz ma pełna płyta wyjść. Jest co nadrabiać. A kawałek wyśmienity. Zmargaretuję się (pozdro dla kumatych) i powiem, że gdzieś w całej tej obrzydliwości tkwi niewątpliwie piękno! Podjarałeś mnie, administratorze.
A pseudonim basisty brzmi srogo. Ciekawe czy lubi grzyby.
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
TITELITURY pisze: miesiąc temu Na złość rodzicom dam dupy koledze z brokułem na głowie !
Wszyscy czekający na nowy album Ritual Death - mogą być spokojni, Ritual Death będzie spokojnie wśród trójki najlepszych płyt black metalowych tego roku. Ja już swoją kopię od Regain Records już mam
Prosty jak konstrukcja cepa Black Metal z wpływami obskurnego OSDM i świetnym klimatem. Niby nic specjalnego i wszystko to już było, ale jak zaskoczy to materiały kilka razy pod rzad lecą. Czekam z niecierpliwością na tego bardzo oryginalnie i zaskakująco zatytułowanego pełniaka.
Trochę już po premierze, a tu cisza w temacie. No nic dla mnie pierwszy pełniak jest tym czego oczekiwałem po epkach. Co prawda, na początku byłem lekko zmieszany tym zróżnicowaniem w utworach, ale jak przyszło do odsłuchu w domu na głośnikach to jebło już konkretnie. Dla mnie tu nie ma słabych momentów, a przy Lunae to nie pamiętam kiedy tak ryja darłem przy muzie w domu. Zatem polecam kto nie sprawdzał.
P.S. przygarnę kompilację epek jak by komuś się znudziło
if you can find it on the internet, it's not underground.
Leci trzeci raz ten album i taki trochę spoko, trochę nic specjalnego. Jeśli mnie zaskoczyło, to raczej negatywnie, niż pozytywnie. Jak przy wcześniejszych materiałach słuchając miało się ochotę postawić je na półce, tak tym razem wyjebane. Leci to leci, szkoda więcej strzępić ryja.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Zajebisty ten ich jedyny pełniak. Niby proste to wszystko (żeby nie powiedzieć, że wręcz prostackie), ale jak już odpalę to trudno mi się od tego oderwać. Może te leniuszki śmierdziuszki zepną poślady i wypuszczą w tym roku jakiś kolejny konkretny materiał...
Ależ to wchodzi późnym wieczorem.. Pełniak jest po prostu dobry (swoją drogą ciekawy pomysł ze zdjęciem wewnątrz okładki gdzieś na norweskiej ulicy) no ale ta czerwona EPka to już przeokrutne ciosiwo. Czyste zło.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
brzask pisze: 6 dni temu
Ależ to wchodzi późnym wieczorem.. Pełniak jest po prostu dobry (swoją drogą ciekawy pomysł ze zdjęciem wewnątrz okładki gdzieś na norweskiej ulicy) no ale ta czerwona EPka to już przeokrutne ciosiwo. Czyste zło.