Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Marduk666 pisze: 7 lat temu Ja rozumiem, że płyta może się nie podobać, ale teksty, że chujnia i generator utworów to jest już pierdolenie.
Dokładnie... Sam pisałem gdzieś tam wyżej, że taki np. kawałek tytułowy na upartego można napisać na kolanie w studio w 15 minut, ale gadanina o jakimś "generatorze utworów" to jest grube nieporozumienie. Nowa płyta jest dość prosta, aranże rozpisane w większości typowo pod jedną gitarę i blasty, ale wbrew pozorom jest tu też trochę fajnych momentów, smaczków i ciekawych rozwiązań - wystarczy kilka razy uważnie przesłuchać cały materiał.

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Generator utwórów ?! A co to takiego ? Pierwsze słyszę :shock:
Vexatus pisze: jest tu też trochę fajnych momentów, smaczków i ciekawych rozwiązań - wystarczy kilka razy uważnie przesłuchać cały materiał.
Golec Orkiestra też ma kilka fajnych momentów i na całe szczęście nie trzeba kilka razy ich słuchać zwłaszcza uważnie i nie polecam tego też z Mardukiem aby kilkakrotnie się katować by te trochę fajnych momentów usłyszeć. Biada, biada.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1017
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666

Hajasz pisze: 7 lat temu Generator utwórów ?! A co to takiego ? Pierwsze słyszę :shock:
Generator utworów to coś podobnego do generatora wypowiedzi na forume, z którego Ty wydajesz się korzystać bo się powtarzasz i pierdolisz na dodatek ;)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

A to w takim razie z tym Marduk to prawda. Ale się porobiło.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1017
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666

Taka prawda jak to, że "Denver, ostatni dinozaur" to dokument ;P
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Marduk666 pisze: 7 lat temu Taka prawda jak to, że "Denver, ostatni dinozaur" to dokument ;P
:lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz



Warto zwrócić uwagę na intro ;)



Krótka pogawędka z zagubionym Morganem
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

o happy Morgan :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Słuchałem sobie od wczoraj ze 2 razy Dark Endless i teraz się kończy Those of the Unlight, jakoś tam jeszcze Fuck Me Jesus poleciało, ale nie chce mi się o tym gadać :P W każdym razie, debiutancki Dark Endless to taki ciut kwadratowy death metal ze spoczko klimatem, mocno panowie chyba Darkthrone zafascynowani, mam wrażenie. Spoko płytka z oldschoolem, ale bez jakichś wielkich podniet.

Dwójeczka oczywiście moja ulubiona z marduczanej ferajny, bo zwyczajnie najlepsze są tam kompozycje, zróżnicowane, a przy tym nie ma takiej sztuczności jak na Nightwing w podziale na część atmosferyczno-spokojną i część napierdalaną. @Wędrowycz zdaje się duży fan kawałka Wolves, ale moim zdaniem największe hity na albumie to On Darkened Wings, który udowadnia jednoznacznie, że w black metalu bas ważniejszy jest od gitary, a także Echoes from the Past - piękny instrumental. I tak jak sobie dziś słucham to mam wrażenie, że też to ciągnie w rejony Katatonii z Dance of December Souls, trochę na początku płytki wokal wyje, niczym Jonas, a i gitary czasem wpadają w katatonijną melancholię. W ogóle mam wrażenie, że jest to granie na krawędzi blacku często, znowu zapatrzone w Darkthrone, tylko bardziej w album, na którym Norwegowie deklarują, że następne tysiąc lat należy do nich.

Jak ktoś uważa taki Rom 5:12 za bdb album, to niech sobie posłucha, jak się niegdyś Mardukowi grać zdarzało. A było to dawno temu...
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1017
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666

On Darkened Wings to sobie na basie kiedyś plumkałem :mrgreen:

To Those to ja po latach doceniłem, wcześniej jak tego słuchałem to jezu wiocha :p oo ni chuja, żadna wiocha. Fajnie, że Osmose wznowiło to z prawie starą okładką i bez remasteru, bo wersji tego było kilka, ze zjebanymi okładkami i ze zjebanym dźwiękiem. te stare Marduki bardzo fajne, sporo tutaj klimatu, ale porównywanie tych dokonań do nowszych rzeczy to tak nie bardzo, zupełne inne granie :P
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

W nowych ten klimat przepuszczono przez sokowirówkę i chyba tylko w Coram Satanae się go udało w ostatnich dwóch dekadach przywołać ;) Swoją drogą, pomijając już ten niebywale łechczący bas, to początek On Darkened Wings mi ciut przywodzi na myśl intro płyty Crystal Logic Manilla Road ;p O w sumie to i Spectral Sorrows Edge of Sanity, o którym z Marduk666 na SB gadaliśmy się w ten deseń zaczyna ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

yog pisze: 7 lat temu On Darkened Wings, który udowadnia jednoznacznie, że w black metalu bas ważniejszy jest od gitary
Cała masa blackmetalowych muzyków ma to centralnie w tyle i po prostu dubluje partie gitary. ;)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

yog pisze: 7 lat temu debiutancki Opus to taki ciut kwadratowy death metal ze spoczko klimatem
E, przecież Opus Nocturne to druga duża płyta, pierwsza to Those Of The Unlight
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Hajasz pisze: 7 lat temu
yog pisze: 7 lat temu debiutancki Opus to taki ciut kwadratowy death metal ze spoczko klimatem
E, przecież Opus Nocturne to druga duża płyta, pierwsza to Those Of The Unlight
@Hajasz też o Dark Endless nie pamięta? Poprawiłem swojego posta. Chwilę wcześniej czytałem, że się Marduk skończył na Opus Nocturne i stąd się w ogóle Opus pojawił w kontekście debiutu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Dark Endless najlepszy, jedyny jakiego jest sens słuchać.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

yog pisze: 7 lat temu @Hajasz też o Dark Endless nie pamięta?
Przecież napisałem wyraźnie, że DUŻA PŁYTA. Sam zespół wtedy nie uznawał Dark Endless za debiutancki album tylko jako mini o chyba tak jest do dzisiaj.
Nie wiem co za zjeby klasyfikują Dark Endless jako full-lenght.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No wiesz, 30 minut ma, na LP wyszło, czego jeszcze trzeba, żeby nazwać to albumem? :D Marduki pewno tak potem pierdoliły, bo to nie black metal i wstyd im się przyznać było :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Pamiętam jak No Fashion promowała to jako debiut mini album i sprzedawała go po cenie małej płyty. A to, że to nie black metal to tylko plus bo przecież ten zespół w ogóle nie potrafi grać black metalu a death metal to nawet im nieźle wychodził.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Właśnie na Those of the Unlight wciąż trochę jest tego death metalu moim zdaniem, a bardziej zróżnicowane to, atmosfera ciut bogatsza, aranże ciekawsze (bo jeszcze nie tak ograniczone, jak w późniejszym mardukowaniu). Bo Dark Endless to na samym klimacie w sumie jedzie, death metal z tego dość przeciętny, taka szwedzka druga liga :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

No bo to generalnie cieniasy są i tyle w temacie. Wyszedł im jeno Opus Nocturne na tyle płyt podobnie jak z Summoning tyle albumów a tylko jeden nadający się do słuchania. Ot taki papierowy black metal dla rozwydrzonej dobrobytem młodzieży.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Marduk666 pisze: 7 lat temu Niby proste kawałki, ale bardzo dynamiczne, cały czas coś się dzieje, obawiałem się, że przez tę pozorną prostotę płytka szybko się znudzi i jak to @yog mówi - będzie do wyjebania w kąt po paru odsłuchach, ale chuja tam. Bardzo dobry strzał - na pewno nie lepszy niż Plague Angel, na pewno lepszy niż to co wyszło po Plage Angel z Frontschwine włącznie.
No właśnie kawałki są bardzo proste - proste riffy i aranże pisane w większości typowo pod jedną gitarę, ale płyta mi się jak do tej pory wcale nie znudziła, bo jest na niej dużo fajnych przebojowych kawałków. Płyta jest krótka i cały czas coś się dzieje, poza tym pomimo tej prostoty jest tam jednak trochę smaczków. :) Akurat przez przypadek była to pierwsza płyta jaką przesłuchałem w tym roku, bo 1 stycznia robiłem w kuchni porządek po dniu poprzednim, a "Viktoria" i "Frontschwein" to płyty, które bardzo często odpalam przy zmywaniu naczyń. :)
Hajasz pisze:No bo to generalnie cieniasy są i tyle w temacie.
Oni są cieniasami, a ja jestem grubasem - pewnie dlatego tak dobrze się uzupełniamy i słucha mi się tego doskonale. :)
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Znów ja jestem cienias a lubię Marduk. Tu chyba jednak nie ma związku.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 647
Rejestracja: 9 lat temu

Nebiros

Marduk666 pisze: 7 lat temu Ja rozumiem, że płyta może się nie podobać, ale teksty, że chujnia i generator utworów to jest już pierdolenie. Posłuchać uważnie kurdę. Niby proste kawałki, ale bardzo dynamiczne, cały czas coś się dzieje, obawiałem się, że przez tę pozorną prostotę płytka szybko się znudzi i jak to @yog mówi - będzie do wyjebania w kąt po paru odsłuchach, ale chuja tam. Bardzo dobry strzał - na pewno nie lepszy niż Plague Angel, na pewno lepszy niż to co wyszło po Plage Angel z Frontschwine włącznie.
Ze niby ta nowa plyta jest lepsza, niz Rom, Wormwood i SS? Serio?
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Niż Serpent Sermon i Wormwood to na stówę :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Wam to chyba na mózgownice padło, żeby Wężowe Kazanie stawiać poniżej tej najnowszej.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 647
Rejestracja: 9 lat temu

Nebiros

yog pisze: 7 lat temu Niż Serpent Sermon i Wormwood to na stówę :)
To chyba znamy inne WW i SS :)

Apropos Those of the Unlight... ladnie dojebana plytka z dojebanymi hiciorami, bardzo lubie.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 647
Rejestracja: 9 lat temu

Nebiros

DiabelskiDom pisze: 7 lat temu Wam to chyba na mózgownice padło, żeby Wężowe Kazanie stawiać poniżej tej najnowszej.
Co nie? Albo slonica na uszy nadepnela. Toc World of Blades czy Temple of Decay to jedne z najlepszych mardukowych, powolnych niszczycieli :) Pomijajac juz fakt, ze plyta ma w chuj ponury klimat jako calosc.
Ostatnio edytowany przez Nebiros 7 lat temu, edytowany łącznie 2 razy.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Nebiros pisze: 7 lat temu Ze niby ta nowa plyta jest lepsza, niz Rom, Wormwood i SS? Serio?
Jakaś marna prowokacja i tyle ;)
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Wam padło na mózgownice, żeby Marduk słuchać! Ja rozumiem, Dark Endless, to fajna płyta. Ewentualnie z tego trzecioligowego blacku jakieś Those of Unlight można wrzucić, może jeszcze La Grande... albo Panzer Division. Ale po co inne? A zwłaszcza te nowe?
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No ja tam już tu wielokrotnie pisałem tutaj, że Serpent Sermon to totalna okolice marduczanego dna jak dla mnie i tylko bonusowy kawałek ten album ratuje, a Wormwood to jak dla mnie też drugi najnudniejszy Marduk ever chyba jest, ale jego aż tyle nie katowałem, co wspomnianego SS-mana, bo po prostu ani przez chwilę mi się nie podobał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Panzer Division Nightwish to dla mnie ta sama liga co Tsjuder czy Sargeist. Czyli jakaś trzecia/czwarta. Można ją też nazwać "Szkoda czasu".
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Z 5 razy przyjemniejsze przynudzanie niż Tsjuder :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Tak, ja się zgodzę z Diabelskim Domem. Poza Dark Endless ten zespół to w ogóle ta kategoria, czyli strata czasu. Dark Endless i La Grande, które przez przypadek też im się udało. Panzer taka strata czasu, ostatecznie może polecieć raz na jakiś czas. A odkąd przyszedł ten piękniś, to zespół spadł ze "szkoda czasu", na "zwyczajnie wkurwiają". Poziom Vader, bez kitu.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 647
Rejestracja: 9 lat temu

Nebiros

yog pisze: 7 lat temu No ja tam już tu wielokrotnie pisałem tutaj, że Serpent Sermon to totalna okolice marduczanego dna jak dla mnie i tylko bonusowy kawałek ten album ratuje, a Wormwood to jak dla mnie też drugi najnudniejszy Marduk ever chyba jest, ale jego aż tyle nie katowałem, co wspomnianego SS-mana, bo po prostu ani przez chwilę mi się nie podobał.
Nawet gdyby byly one marduczanym dnem - a oczywiscie nie sa - to i tak, nowa plytka musialaby wowczas byc jakims grzaskim, mulastym piachem z wodorostami, zapadajacym sie ponizej poziomu tego "dna"... bo zwyczajnie jest od nich o wieeele gorsza :)
DiabelskiDom pisze: Panzer Division Nightwish to dla mnie ta sama liga co Tsjuder czy Sargeist. Czyli jakaś trzecia/czwarta. Można ją też nazwać "Szkoda czasu".
Az tak zle to chyba nie, ale zdecydowanie jest to najrzadziej sluchana przeze mnie plytka M. Przez wiele lat w ogole nie moglem zrozumiec jej mysli przewodniej, a i dzisiaj mam z tym nie raz problem, chociaz jak potrzebuje kopa w ryj zeby powrocic na ziemie, a czarne espresso juz nie dziala, to zdarza mi sie zapuscic. Zamiast mocno przeblastowanego PDM, wole rownie agresywne, a zarazem o wiele klimatyczniejsze Nightwing :P
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Tego akurat dawno nie słuchałem, ale z pewnością zapamiętałem ją jako o wiele lepszy materiał. Nawet do teraz pamiętam:

The crosses break her skiiiin
A soul for Satan to wiiiiin
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1017
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666

Nebiros pisze: 7 lat temuZe niby ta nowa plyta jest lepsza, niz Rom, Wormwood i SS? Serio?
Trochę może się rozpędziłem wtedy, ale bardziej mi się podoba niż SS oraz Wormwood. Z drugiej strony trochę ciężko porównywać nowy album z tymi bo to zupełnie inne historie są. Tak czy siak SS jest najnudniejszym i najgorszym albumem Marduk wg. mnie, w tych utworach są takie wkurwiające zagrywki, jakby zabrakło pomysłu i wjebane zostały na szybko byle wypełnić utwór, teraz ich oczywiście nie wskażę bo musiałbym posłuchać, a nie chce mi się ;)
Awatar użytkownika
Czit
Tormentor
Posty: 1106
Rejestracja: 9 lat temu

Czit

Jasne, że jest lepsza niż chujowe i nudne płyty jakimi są Rom i Wormwood.
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

To ja tylko zostawię statystyki.
Metal-Archives:
Rom 5:12 - 80% (na 19 recenzji/opinii)
Wormwood - 85% (na 9 recenzji/opinii)
Serpent Sermon - 83% (na 5 recenzji/opinii)
Viktoria - 85% (na 3 recenzje/opinie)

RYM:
Rom 5:12 - 3.54 na 736 głosów
Wormwood - 3.19 na 534 głosów
Serpent Sermon - 3.35 na 461 głosów
Viktoria - 3.14 na 388 głosów

PS: na RYM dodatkowo "Viktoria" ma najniższą średnią ze wszystkich pełniaków Marduk.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No bo kurde pseudo-koneserzy, co to Agallochowi piątki powystawiali za wszystkie płyty, słuchają takiej Viktorii i potem wystawiają jedynki pewnie :P :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Tormentor
Posty: 1106
Rejestracja: 9 lat temu

Czit

Na RYM ostatnia płyta Archspire ma notę 3.42 na 674 ocen. Czyli dość sporo, a na MA 84%! na 10 recek. Pamiętacie jak obrzucony gównem był ten album tutaj? Dlatego co mnie obchodzą oceny na portalach. Dla mnie Viktoria lepsza niż Rom o Wormwood, które są dla mnie niesłuchalne.
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

To racja, mnie też osobiście te średnie niezbyt obchodzą, ale wstawiłem, bo może dla kogoś stanowi to jakiś wyznacznik. Dla mnie Rom 5:12>Wormwood>SS, Frontschwein i Viktoria.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Czit
Tormentor
Posty: 1106
Rejestracja: 9 lat temu

Czit

Dla mnie Frontschwein > SS > Viktoria.
yog pisze: 6 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1554
Rejestracja: 8 lat temu

pp3088

Dla mnie Viktoria to nędza. Ten riff z głównego kawałka jest tak tępy, że tracę IQ za każdym razem gdy go słucham. Takiej tępizny nie znajduję nawet w pornogrindzie. Największa wada to brak wyrazu tego albumu. Bez pomysłów, bez konkretów. "it's just Marduk reduced to the most simplest elements. At the same time it's not very brutal, not very fast, not melodic...just simple boring."

Mnie się Rom podobał. Fajny album, każdy się nim jarał w 2007/2008. Na starym Brutalu były same zachwyty prawie. No ale dziś takie granie religijnego blacku jest passe.

Wormwood był ok, Serpent Sermon też bida.

Najlepsze Marduki to i tak Those of the Unlight, La Grande Danse Macabre i Dark Endless. Do reszty nie ma co wracać. Deafwhore napisał wszystko na ten temat.

Od biedy Plague Angel może polecieć.
yog pisze: No bo kurde pseudo-koneserzy, co to Agallochowi piątki powystawiali za wszystkie płyty, słuchają takiej Viktorii i potem wystawiają jedynki pewnie :P :P
Raczej bezguścia które lubią Dissection(który ma wyższe oceny od Agallocha nawet xD).
DiabelskiDom pisze: Panzer Division Nightwish to dla mnie ta sama liga co Tsjuder czy Sargeist. Czyli jakaś trzecia/czwarta. Można ją też nazwać "Szkoda czasu".
A za wpływ na black metal w 2000s należy im się złoty medal gówna.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Fani dwóch pierwszych Dissection i Agallocha to jedna rodzina :P

A Viktoria ma wyraz, tylko to jest black metal na zasadzie In the Sign of Evil bardziej niż II fala ;p Ot prosta łupanka, mi tam się tego słucha dobrze, nie męczy buły, tylko jest prymitywne do oporu, niedługie itp. Se leci i tupiesz nóżką, bez wielkiej kontemplacji.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 647
Rejestracja: 9 lat temu

Nebiros

Wędrowycz pisze: 7 lat temu To racja, mnie też osobiście te średnie niezbyt obchodzą, ale wstawiłem, bo może dla kogoś stanowi to jakiś wyznacznik. Dla mnie Rom 5:12>Wormwood>SS, Frontschwein i Viktoria.
Mam bardzo podobnie, z czego WW i SS postawiłbym chyba na równi, no a Plague Angel i Rom to najlepsze płytki "nowszego" Marduka wg mnie. Dwie ostatnie, to dla mnie mocny spadek formy i pierwsze oznaki wyczerpania pomysłów i formuły. Jak dla mnie to sytuacja u Marduków ma się aktualnie podobnie, jak 15 lat temu kiedy po jeszcze bdb La Grande, panowie zaczęli trochę przynudzać i wydali World Funeral, gdzie obok zajebistych hiciorów widniały najzwyklejsze zapchajdziury, nagrane bez pomysłu i w zasadzie całkowicie na jedno kopyto. Sam Morgan po odejściu Legiona twierdził, że zaczynali brzmieć tak samo na każdej płcie i "brakowało świeżości" i potrzebna była zmiana wokalisty.

Może i teraz by się coś podobnego przydało...? ;)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No, jeśli o World Funeral idzie, to w sumie podczas tej naszej wymiany zdań w ogóle nie pamiętałem, że taka płyta istnieje ;p A jakoś wtedy poznawałem Marduka. Może dlatego nieprzesadnie szanuję ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 647
Rejestracja: 9 lat temu

Nebiros

No własnie - ja się w ich muze generalnie wkręciłem bardzo szybko. Prawie każdą płytę - od Those po SS - mam przesłuchaną 666 tysięcy razy i od zawsze byli jednym z moich ulubionych zespołów... a też mi się zdarza całkowicie zapomnieć o istnieniu WF, bo po prostu w porównaniu z resztą krążków wypada słabo. With Satan..., Bleached Bones, Hearse, Night of... i Blessed... to wyjebane w kosmos rozpierdalatory ze swietnymi riffami, a tak to co drugi kawałek to zapchajdziura. Natomiast na tych dwóch ostatnich, to i zajebistych riffów już za bardzo nawet nie ma :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 1017
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666

World Funeral faktycznie tak po połowie płyty nieco przynudza, ale brzmienie na tej płycie jest przewykurwiste.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Po pierwsze - @pp3088 dobrze podsumował jałowość "Viktorii". To po prostu płyta z nędznymi riffami, bez polotu i kopa. Krótko mówiąc nudna mocno, choć oczywiście można ją sobie zapuścić, tyle, że na tle innych albumów Marduk jest po prostu cienka.

Po drugie - chuja tam się znacie na Dissection, które było i zawsze będzie jednym z najlepszych melodyjnych black/death metali w ogóle :) A Agallocha nigdy nie lubiłem, więc Wasz argument @pp3088 i @yog jest z dupy ;)

-- temat cukierkowości zespołu kontynuowany jest w temacie o Dissection --
Po trzecie - "Panzer Division Marduk" robił wrażenie w momencie kiedy wyszedł, bo faktycznie był to szybki i bezkompromisowy cios, ale stracił mocno na przestrzeni lat i choć kiedyś tłukłem go ciągle, to teraz odpalam raz na dłuższy czas i jest ok, ale de facto jest to mocno na jedno kopyto album, który nic specjalnie ciekawego nie posiada poza agresywnością i szybkością opartą na blastach non-stop.

Po czwarte - "Rom 5:12" to jedna z ciekawszych płyt w dyskografii Marduk, nie z powodu jakiś tam religijnych wtrętów, tylko ze względu na urozmaicenie. Poza tym, na żadnym innym albumie zespół nie był w stanie tak dobrze oddać klimat średniowiecza i strachu przed rozkładem i śmiercią. Moim zdaniem to zresztą słychać wyraźnie, ale widać nie każdy to ogarnął.

Mimo to co napisałem na temat "Viktorii" to podejrzewam, że będę do tego albumu wracał jeszcze nie raz i możliwe, że z czasem nawet na tej kwadratowości i prymitywiźmie może zyskać. W końcu jestem wielbicielem Ildjarn :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6148
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

A po piąte z obowiązku muszę wam przypomnieć, że Marduk to gówno. To takie metalowe disko I generalnie obecnie przyznawanie się do bliskich stosunków z ich płytami to nie takt.
GRINDCORE FOR LIFE